-
Posts
486 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wenia41
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
wenia41 replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Ja też mam problemy z przesyłaniem moich wypocin. Kiedyś cztery razy próbowała, aż dałam za wygraną. Zauważyłam, że gdy piszę i wysyłam na zaawansowanej to tych problemów nie mam tak wiele. I teraz tylko tak piszę i wysyłam -
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
wenia41 replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Nie chyba mnie nie odwiedza, moje piesy nigdy tak dziwnie nie reagowały. Ale za to moja spanielka mi się często śni. Ona zawsze wiedziała wcześniej, że będę się źle czuła. Lizała wówczas miejsce, które mnie bolała bez opamiętania. Nawet jak odwiedzała mnie moja zchorowana mama ona jej też lizała zawsze chore i bolące miejsca.Najczęściej ręce i nogi. Jak miałam wypadek i wróciłam do domu to moja psina wielkim łukiem pod ścianami obeszła mieszkanie aby przyjść do pokoju, usiadła pod ścianą na przeciwko mnie i bacznie się przygladała, nie spuszczała ze mnie wzroku przez cały dzień. Nie podeszła nawet jak ją wołałam. Śmiałam się, że widzi we mnie widocznie niedoszłego trupa. -
Zapomniałam napisać!!!! Okazało się, że mojego psa leczyła pani pielęgniarka taka od ludzi, która w lecznicy pracuje od ok. 10 lat więc sie napatrzyła i przyswoiła jakąś tam wiedzę, nie przeprowadziła żadnych konsultacji nawet jak nie miała osiągnięć w leczeniu. Koniec języka za przewodnika i wyszło szydło z worka. Mogłabym tak jeszcze następne 3 - 4 m-ce leczyć. I wierzyć ! komu ! szlak mnie trafia, że dobry, sprawdzony poszedł do Torunia. Więc jedyna wartość to mamona!!!!!!
-
Zdecydowałam - jadę do Torunia! Do weta. ,ktory leczył moje psy zanim wyprowadził się z Bydgoszczy. Już z nim rozmawiałam jesteśmy umówieni z oczkami na przyszły tydzień i od razu też z wetką od zmian skórnych będzie czekał. Oczko prawe po spacerku spuchło, robić kazał okłady. gdybym zadzwoniła do niego na początku tygodnia to on był w Bydgoszczy w środę i miałabym już coś z głowy. A teraz wyjeżdża na szkolenie i muszę wstrzymać się z bólami do poniedziałku. Trzymajcie kciuki.
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
wenia41 replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Na nikogo z domowników nie reagowała. Cieszyła się na przyjście każdego czy to domownika czy gościa tylko tak jakoś na mnie dziwnie, nawet na spacerach nie mogli jej spuszczać ze smyczy bo nie wracała, a jak ja z nimi szłam i ją spuścili to wracała tylko jak ja ją wołałam. Nie mogła mnie siostra z nią odprowadzać do domu bo nie chciała z nią po tem wracać tylko wyrywała sie do mnie normalnie szał na cztery łapy. Nigdy jej nie miziałam tylko tyle co na powitanie, a kontakt z nią miałam można powiedzieć, że prawie żaden, no może raz w tygodniu i to nie zawsze mnie widziała. Biedula odeszła na hemofilię. -
Dobrze i niedobrze!!! Nie posuwamy się ani do tyłu ani do przodu z leczeniem. Futrzak ma czerwono pod dolnymi powiekami (krwisto) a tu nie można mu pomóc. Obwódki są - mam dzisiaj - niedługo jechać do wetki i się zastanawiam czy nie zmienić??? Dostałam namiary na wetke niby od oczu ale ja o niej nie słyszałam nic i nie wiem czy ona jest od tych slepiów czy tylko tak przy okazji. A wpaść z deszczu pod rynnę nie chciałabym. Ta nużyca też nie postępuje jest tak jak było no może troszkę lepiej - same znaki zapytania jak nie oczy to nużyca jak nie nużyca to oczy i co dalej. Są zapisy na certyfikowane badanie oczu i serca w Gdyni do dr Garncarza czy ja z mojego futrzaka patrzałkami też mogę? O co chodzi z tym certyfikatem????/
-
Chcieliśmy i kombinowaliśmy ale wetka nie miała za bardzo skąd pobrać próbki:shake: koło oczu nie za bardzo, a na kufie było tyle o ile i stwierdziła, że to dopiero początek więc przy następnej wizycie powinno być więcej zmian z których można będzie wziąć zeskrobinę. A tu u futrzaka nie ma zmian więcej!!!
-
Wszystkie pieski i inne zwierzątka które odeszły w 2009r
wenia41 replied to wtatara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
BLANKA za szybko, za młodo!!!!!Dlaczego????? :placz: -
A może u mojego to co innego??? on się nie drapał i nie drapie no oczywiście od czasu do czasu jak każdy czy to pies czy człowiek to tak i jego od czasu do czasu zaswędzi skóra. I nie ma mysiego zapachu. Czasami ma zapaszek spoconych łap. Nic się z nim nie dzieje poza tymi okularkami i przerzedzonym włosem na kufie. Okularki dostał jakiś tydzień - dwa po tym jak dopadło go zap. spojówek. A zmiany na kufie ma już od niecałego miesiąca. I nic nie postepuje dalej. Czy może faktycznie ten Advokate mu pomaga????
-
Wszystkie pieski i inne zwierzątka które odeszły w 2009r
wenia41 replied to wtatara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ile miał latek Fifuś, chyba jeszcze w kwiecie wieku, tak przynajmniej biedulek wygląda na zdjęciu. Śliczne mądre ślepka. Takie jak Mikuś! kochała moja mama - wychowywałam się z takimi - Kajtusiami. :placz: -
Sylwia M. Mój dostał Advokate, kropelki na kark. Wcześniej miał leczone przewlekłe zap. spojówek kropelkami, zmianę jedzonka bo może na tle alergicznym. Sama nic jeszcze nie robię. Doradzono mi wstrzymać się jeszcze. U mojego wetka dziwi się, że tak jakoś powolutku posuwa się to diabelstwo. Ale mój je wszyściutko co tylko mu dam. Wszystkie owoce bez wyjątku: jabłka, banany nawet cebulę, czosnek surową marchew je bez opamiętania nawet potrafi wycyckać cytrynę. Dostaje siemię lniane, witaminy, podaję mu też wit.C. i wetka. doradziła dokupić witaminy z dużą ilością wit H, Sreberka jeszcze mu nie podałam zastanawiam się jeszcze? ale już zamówiłam w aptece to koloidalne do picia. W razie czego będę mogła sama je pić jak jemu nie będzie potrzebne chociaż ja jestem zwolenniczką witamin w naturze. Owoce i warzywa mam własne bez nawozów. On nie odpuści nawet jak wyjadam owoce z kompotu wiśnie, czereśnie, śliwki itp. czy suszone. Latem obrzerał nam owoce z gałęzi do których sięgnął.
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
wenia41 replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Siostra miała bokserkę, nigdy sama nie chciała schodzić na dół klatki schodowej, zawsze ktoś musiał iść z nią. Siostra jednak zawsze wiedziała kiedy ja się do niej wybieram mimo, że mieszkam na innym osiedlu. Eira zaczynała wariować, latać do drzwi, a jak jej otwierano schodziła sama po schodach. Gdy do mnie dzwoniła okazywało się że ja właśnie do niej planuję iść i jestem ubrana, gotowa do wyjścia. Tak samo reagowała na telefon szczekała i skakała koło telefonu tylko wówczas, gdy ja dzwoniłam - wiedziała zanim oni podnieśli słuchawkę. -
nie wiem jak to się stało, że poszło dwa razy. Czy tylko ja mam ciągle problemy z wysyłaniem???? :angryy:
-
zrobiłam!!! :crazyeye:Gapię się na nie powiększam i znowu gapię jak sroka w gnat i sama nie wiem:shake:. Zmienne mam wrażenia. Zdjęcie, zdjęciu też nie jest równe, oświetlenie, ujęcie no i odległość od łepetyny. Poprzednio udało mi się wkleić zdjęcie, a teraz jakoś musiałam coś źle zrobić bo wkleiłam tylko link. Jutro zrobię mu nowe lepsze może wtedy będzie lepiej widać czy jest różnica.
-
zrobiłam!!! Gapię się na nie powiększam i znowu gapię jak sroka w gnat i sama nie wiem. Zmienne mam wrażenia. Zdjęcie zdjęciu też nie jest równe, oświetlenie, ujęcie no i odległość od łepetyny. Poprzednio udało mi się wkleić zdjęcie, a teraz jakoś musiałam coś źle zrobić bo wkleiłam tylko link. Jutro zrobię mu nowe lepsze może wtedy będzie lepiej widać czy jest różnica.
-
A tak wyglądał w poniedziałek 11.01. [URL]http://img691.imageshack.us/img691/3710/20100111g.jpg[/URL]
-
Już niedziela, a miałam napisać w piatek po wizycie u weta. Nie byłam - moja pani wet. zadecydowała o przeniesieniu wizyty w nadchodzący piatek jako, że Advokate działa 4 tyg. a u mojego futerka jest już mała poprawa. Okularki zmniejszają się. Na kufie trudno mi samej powiedzieć, ciągle się mu przyglądam i już sama głupieję. Raz stwierdzam, że zarasta, a za chwile wątpię w to. Czyli podsumowując jeszcze tyle dni niepewności - a potem jeśli będzie bez zmian zastrzyki invermektyny!!!!! dobrze, że zawsze sami robiliśmy i to nie takie zastrzyki swoim futerkom.
-
O jej jak czytam to serce mi pęka. Jakie biedulki te psy. Cierpią tak pocichutku, nie mogą nawet powiedzić co je tak najbardziej boli. Choroba czy samotność w świecie tak :angryy:WSPANIAŁEGO INTELIGENTNEGO SSAKA - CZŁOWIEKA!!!!!! Ja mojego ciągle miziam i tak mi go żal, że może też tak cierpieć jak Advokate mu nie pomoże. Ostatnio nie moge wysłać, żadnego postu???? Ciekawe czy z tym się uda!!!
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
wenia41 replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Witam! Ja trochę z innej beczki. Miałam Donka i spanielkę. W 2000roku zmarła moja teściowa, bardziej lubiła Etę -spanielkę. W rok po jej śmierci musiałam uspić spanielkę - nowotwór śledziny, operacja nie pomogła. Zabrała ją do siebie teściowa? Koniec XII.2007 zmarła moja mama przeleżała niedzielę, zabrała za sobą tatę 9.II.2008 r. on też zmarł w sobotę przeleżał niedzielę. Nikogo od razu jak to się mawia nie zabrał za sobą. Oni bardzo lubili mojego Donka. Wyobraźcie sobie, że równo w I rocznicę śmierci taty 9.II. 2009 musiałam uśpić mojego kochanego Donka. Zwinął się w ciągu niecałych 48 godzin. 24 godziny był na podtrzymaniu przy życiu. Czyli tata zabrał do siebie Barrego równo w rocznicę swojej śmierci? Wszyscy mówili, że dobrze, że to Barrego, a nie któregoś z nas. Zbieg okoliczności??????????? -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
wenia41 replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Jak mój Donk był młodziutki tak ok. 4 m-cy był już dość duży, otworzył sobie bramę i wypuścił się na zwiedzanie okolicy. Zawędrował do pierwszych zabudowań, gdy spotkał go sąsiad z działki obok. Nagadał mu i kazał wracać z nim do panci. Moje pieso uszy na boki położyło, łepetyne spuściło i grzecznie za sąsiadem do domku wracało. Ale jak tylko za naszą bramę wszedł zrobił w tył zwrot, pokazał piękny garniturek swoim zabków i na sąsiada je wyszczerzył. Nie wpuścił go na nasz teren, żeby nie wygadał o jego pielgrzymce do miasteczka. My siedzieliśmy z tyłu domu w ogrodzie i nawet nie zauważyliśmy, że psisko nam wybyło. Sąsiad zza ogrodzenia ze swojej strony chciał nam to powiedzieć a ten diabelec na niego szczekać zaczął i zagłuszal go jak nigdy, zawsze siedział cicho i nie reagował na sąsiadów. Tego dnia sąsiada nie lubił, na drugi dzień mu przeszło. -
Wtam! Dobrze wstrzymam się do piątku. Ja moich psów nie kapiem, Poprzedniego donka wykąpalam przez 12 lat tylko 2 razy i to z musu. Zabrali go na pola wysypane nawozem sztucznym i paliły go potem łapy, na fytrze też miał pełno no i kąpiel była musowa, żeby tego nie zlizywał. Tego jeszcze nie kąpałam tylko tradycyjnie codziennie szczotkuję. One kąpią się same w stawie jak jest już ciepło. Sierść mają pokryta warstwą ochronną i wet. chwali, że taką śliczną, lśniącą i czyściutką, bez kąpieli. Tylko spanielkę musiałam troszkę częściej gdyż małpa czasami jak nie dopilnowana to się wytarzała w czymś bardzo dla niej interesującym, a nas wykręcało. Będę śledziła temat jednak, a jakby coś się u mojego do piątku zmienilo od razu napiszę. Trzymajcie kciuki. Czy do tego mogło doprowadzić jego zapalenie spojówek? - niewyleczone.!
-
Po której kąpieli przerwy zwiększyć co 5-6 dni na co 10 - 11 dni ?????
-
Te sreberka w aptece bez recepty????
-
A może jednak te sreberka? Co byście zrobiły na moim miejscu??????
-
To co mi radzisz? Na razie wstrzymać się az Advokate przestanie działać i zrobi swoje, a w tym czasie tylko miejscowo stosować boraks i oczy przemywać tym 2% roztworem boraksu. Sulfor D6 i EchinaceaD1 to leki homeopatyczne? gdzie je kupić i czy bez recepty też można? Mój TZ chce jeszcze poczekać i zobaczyc co wet. powie za tydzień