Jump to content
Dogomania

wenia41

Members
  • Posts

    486
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wenia41

  1. czy mój mocno ma to na kufie i w koło oczu? czy zdjęcie wystarczajaco to pokazuje? a może zacząć na razie tylko na łepetynie?
  2. nie wiem jeszcze czy najpierw spróbować prankiem czy sreberkiem!!!!! a może jednym i drugim
  3. A czy u Twoja najpierw straciła futerko zanim zaczełaś ją prać? czy miała je i podczas pranka stopniowo to się działo.?
  4. Jemu nic nie ropieją, ogladanych też nie miał pod żadnym kątem. Dzisiaj na kontroli wet. stwierdził, ze to wygląda na nużycę!!! Dostał Advokat kropelki na kark, zrobiły mu się okularki w koło oczu no i przerzedziło się troszeczkę futerko na kufie. Za tydzień znowu kontrola ale i tak poszukam jakiegoś weta od oczu, gdzieś bliżej. Może lecznicę będzie niedługo odwiedzał psi okulista - wiosną był., ale mój był zdrowy. Zastanawia mnie dlaczego pod dolnymi powiekami ma czerwono jakby tam była sama krew. Czy przy nużycy też tak jest, a może nużycę uaktywniło zapalenie spojowek. Te wszystkie krople co dostawał osłabiły jego system odpornościowy?
  5. I jeszcze jedno pytanka czy po zakończonej kuracji pierącej to koler futerka wraca do normy czy zostaje bordowe? zdaje się???? Bo wolałabym, aby nadal był czarny podpalany tak jak jest teraz, podpalanie i tak ma ciemne, ale czerń mogłaby być czernią.
  6. Witam! Dzisiaj i ja dołączam do Waszego grona WALECZNYCH PSIARZY!!!! Od 2 m-cy walczyłam z zapaleniem spojówek u mojego Donka z zerowym rezultatem. Wiele było kropelek i o kant stołu to rozbiliśmy. Dostał okularki no i futerko na kufie się przerzedziło lekko. Diagnoza nużyca!!! Dostał dzisiaj Advokat - kropelki na kark. Za tydzień wizyta kontrolna. Próbki nie miał pobranej i badanej pod mikroskopem. Drapać się nie drapie tyle tylko co każdy pies. Jak odchyli się dolne powieki to o zgrozo jakby tam była sama krew tak czerwono. Ale i ja zacznę Waszę kurację nie będę czekała! co nas nie zabije to nas wzmocni!!!! Nie mam zamiaru czekać aż będzie wyglądał jak te biedne psinki z Waszych zdjęć, a szczególnie jak Atos. Serce pękłoby mi chyba z rozpaczy. A możecie powiedzieć mi czy jak teraz zacznę to i mój będzie tracił futerko kolejno od pyszczka do zadka. I jak ja mam sobie biedna poradzić z tą ilością futra na nim aby to co trzeba doszło do skóry. On mi chatę zaleje jak wyjdzie niewytarty z wanny, będę musiała więcej tego roztworu zrobić aby go nią zmoczyć. On jest wesoły, apetyt ma bez zmian. Witaminy dostaje MEGAVIT, siemie lniane od szczeniaka też dostaje, żółteczko jada, marcheweczki, jabłuszka i inne owoce i warzywka chrupie, jogurciki, bananki, nawet sutowego buraczka schrupie - co dostanie wszystko lubi i je. Wczoraj nawet wylizał sobie cytrynkę. Jak szybko postępuje ta choroba, ile mam czasu zanim zacznie się tak jak u Waszych pociech. Z tym srebrem dawka jak dla dzieci to połowa dla dorosłych czyli 10 kropli? czy dobrze to zrozumiałam????? Zrpobiłam dzisiaj mu zdjęcie ale nie za bardzo mi wyszło jutro w lepszym świetle zrbię. [URL="http://img705.imageshack.us/i/p1000260h.jpg/"][IMG]http://img705.imageshack.us/img705/5026/p1000260h.th.jpg[/IMG][/URL]
  7. Witaj! chodzę do takiego weta co się specjalizuje w okulistyce, a zapalenie nie powraca ono jest non stop. U poprzedniego też leczył i miał efekty, niedaleko nas jest spalarnia odpadów medycznych i weterynarze twierdzą, że jest przez to nieciekawie ale ile w tym prawdy diabli wiedzą, ponoć spalarnia jest super nowoczesna i nie ma wpływu na otoczenia. Jak wczoraj byłam w okolicach szp. onkologicznego (tam właśnie jest ta spalarnia) to dymek z niej leciał bialutki. Czy ten Tobradeź można kupić bez recepty i jak podawać?
  8. Pamiętam jak zdecydowałam się na drugiego psa. Dano mi forsę na niego, miałam go wybrać, odchować i wytresować -na gorącą prośbę osoby z rodziny, oczywiście dla niej. Gdy już tak się stało zrezygnowali z psa. Chcieli go sprzedać za dobrą forsę. Jak się we mnie gotowało to nie opiszę. Ja czas, zdrowie i siły wytężałam, poto aby ktoś na tym kasę zrobił, po naradzie z rodzinką kupiliśmy tego psa za słoną kasę. Mama moja i teść jako, że miałam już jednego psa radzili mi oddać 5 letnią spanielkę bo już stara, a poco stary pies jak biorę sobie młodego. szlak mnie trafił - powiedziałam, że jak będą starzy to też ich oddam, a wezmę sobie młodszych bo po co komu stary teść czy mama. zamknęli się na amen i przxyznali mi rację. U mamy taka wypowiedź mnie bardzo zdziwiła, w domu byłu zawsze psy, sama je uwielbiała co jej przyszło więc do głowy nie wiem.
  9. Sorry coś mi szwankuje. Nie wysyła, a potem jak napiszę drugi to się znajduje i pierwszy post!!!!!!!!:angryy:
  10. O jej nie poszło piszę więc jeszcze raz! Oczywiście Owczarek Niemiecki w szczególności długowłosy oraz Cocker Spaniel Angielski ( z sentymentu na pamięć moich dwóch pierwszych jak poszłam na swoje Spanielek) Chociaż dzisiaj nie zamieniłabym już za żadne skarby ON na spaniela, ale dokoptować go do stadka Donków czemu nie, już to przerabiałam.
  11. Może nawet przymierać głodem ze swoim Panciem, ale go nie opuści!!! a my ludziska możemy się od naszych futrzaczków tylko uczyć, uczyć i jeszcze raz uczyć.
  12. Owczarek Niemiecki w szczególności długowłosy (moje obecne Donki), a z sentymentu dla moich dwóch pierwszych (jak poszłam na swoje) spanielek to poczywiście Cocker Spaniel Angielski. Chociaż już teraz owczarka niemieckiego na spaniela nie zamieniłabym, chyba, że znowu dodatkowo dokoptowałabym go do stadka Donków.
  13. No teraz poszło od razu więc piszę jeszcze raz od nowa. Kiedyś jak latem mieszkałam na działce wrzucili mi chyba? nocą przez ogrodzenie do stawu szczeniaczka. Nad ranem jak wypuściłam swoją spanielkę z domu znalazla go od razu, my nie usłyszelibyśmy kwilenia maluszka, był już taki słabiutki, ledwie trzymał się brzegu łapkami (za wysoki, aby mógł wyjść sam). Gdy doszedł do sił szukałam mu w okolicy dobrego domu, wszyscy pukali się palcem w czoło - niby z miasta, a taka głupia :shake:, kazali mi wynieść go do lasu, żeby zdechł albo był karmą dla zwierząt leśnych. Mało na wściekliznę :angryy: przez nich się nie rozchorowałam, ale DOBRY domek znalazłam. Do końca swoich dni miał u Panci jak u Pana Boga za piecem, nadzorowałam jego warunki do samiutkiego końca, aby mnie nie wykiwano. Więc kto szuka, znajduje, czasem szybciej czasem później ale znajduje. Drugiego maluszka jeszcze z zamkniętymi oczkami podrzucili mojej z chorowanej mamie na wycieraczkę nocą pod drzwi w bloku. Musiałam karmić go buteleczką, ale przeżył i domek również dobry znalazł. Mama nie mogła sobie zostawić piesa sama wymagała opieki, a ja i tak jak to ludziska wkoło gadają zeszłam na psy bo jeden mi nie wystarczył
  14. Napisałam się ale nie wysłało mojej pisaniny, nie wiem dlaczego robi to albo dwa razy albo wcale.
  15. Witam ponownie, Szkoda, że nikt nie odpisał mi. Mija miesiąc od zmiany jedzonka, a poprawy nie ma. Przemywałam oczy tak jak pisaliście, zakraplałam świetlikiem (ponoć jest wielu uczuleniowców na swietlik) I też pomogło jak umarłemu kadzidło. Jak ktoś odwiedzi stronkę niech pomyśli może na coś wpadnie co mogłoby jeszcze pomóc. Wizyta u weta w tym tygodniu ciekawe jakie on tym razem krople wymysli. Pozdrawiam wszystkich w 2010 roku.
  16. Fretko zauroczyłaś mnie Ty i Twój genialny Nero. Nie mogłam oczu oderwać od Was. Stanowicie JEDNOŚĆ. Nero nie byłby tykim jaki jest bez Ciebie. Zdjęcie z 2.X. genialne. Kto je robił ma rękę i wyczucie chwili. Mój poprzedni Donk był za ciężki do takich ćwiczeć, ale super sprawdził się na obronnego i na trop, obecny młodzik jest jak sprężynka ciągle w ruchu. Obrońca z niego żaden, a na trop to na chwilę obecną kompletne dno. Będę śledzić Twoje dalsze osiągnięcia z wielkim zainteresowaniem. Czy zanim zaczęłaś chodzić na szkolenia agiliti musiałaś ukończyć kurs PT. U nas stawiają taki warunek.
  17. poszkodwa razy, a pisało że błąd i nie pójdzie sorki za powtórkę
  18. No właśnie, ze mna jest może i podobnie. Gdy jesteśmy u teścia to pies ma 0,5 ha i staw do własnej dyspozycji, a jak ja biorę mojego na spacer poza teren ogrodzony to patrzą na mnie jak na kogoś kto nie ma nic do roboty. Jest przecież tyle do zrobienia, a ja wymyślam spacerki, chyba żeby się wymigać od roboty. A szykuje mi się tam budowa i nie wiem jak to będzie ze spacerami jak już tam zamieszkam. Chyba się rozleniwię jak inni z okolicy????? Bo kto z kim przystaje ponoć takim się staje. Teraz mam piękne tereny na spacery, można chodzić godzinami z piesem luzem puszczonym i nie spotkać nikogo może czasami kogo takiego jak ja z pieskami.
  19. No właśnie, ze mna jest może i podobnie. Gdy jesteśmy u teścia to pies ma 0,5 ha i staw do własnej dyspozycji, a jak ja biorę mojego na spacer poza teren ogrodzony to patrzą na mnie jak na kogoś kto nie ma nic do roboty. Jest przecież tyle do zrobienia, a ja wymyślam spacerki, chyba żeby się wymigać od roboty. A szykuje mi się tam budowa i nie wiem jak to będzie ze spacerami jak już tam zamieszkam. Chyba się rozleniwię jak inni z okolicy????? Bo kto z kim przystaje ponoć takim się staje. Teraz mam piękne tereny na spacery, można chodzić godzinami z piesem luzem puszczonym i nie spotkać nikogo może czasami kogo takiego jak ja z pieskami.
  20. Witam! Cały dzień dzisiaj siedziałam i oglądałam zdjęcia od pierwszej stronki do ostatniej. Fajny pieso. Kocham takie jak nie wiem co!!! Miałam 12 lat DONKA i gdy odszedł od nas zafundowałam sobie następnego kuncfota też DONKA po ONKACH. Czyż one nie są wspaniałe - zakochać się i umrzeć. Gdy odchodzi to bierze się ten sam model tylko w młodszym wydaniu. Mój drugi ma już rok. Pozdrowianka i mizianki dla Chesterka, a raczej Chestera bo to już duży kawaler.
  21. Miał dwie operacje w przeciągu ostatniego roku na zachyłki (uchyłki zawsze mi się myli jak się to nazywa) nie mógł się opróżniać. Przy drugiej, połatali mu jelito jak się dało żeby wzmocnic ścianki, gdyż były już cienkie i słabe. Opróżniał się przez to jak mały psiak, a nie psisko. Ale dawał sobie dzielnie radę. My mu też jak mogliśmy to pomagaliśmy. No ale jelito musiało pęknąć jeszcze dalej w głąb jamy brzusznej. Doszło do zatrucia całego organizmu. Nic nie pomogło, a jelita za słabe na następe cerowanie. Czarna smółka lała się z nie górą i dołem. Zapalenie otrzewnej itd.
  22. Właściwie sam dajesz sobie odpowiedź, moje futerka różne miały spanka, jak młode były lubiły kupne z boczkami. Z początku były fajne bo pokryte impregnatem nie brudziły się tak szybko i nie przemiękały, no i ściana dzięki temu się nie brudziła ale z czasem po kilku prankach impregnat zszedł ja nowym nie powlekałam więc i efekt znikł. Ale lubiły się w nie wnurać jak miały leżeć na swoim. Bo tylko wówczas im służył, lub gdy jeden był wyprany to rywalizacja o drugi zmuszała je do pilnowania swego i nie opuszczania wyrka. Gdy ostał się jeden DONEK w domku, a wyrko podarło się złożyłam na pół o słusznych wymiarach chodnik nie klejony od spodu, poszyłam powleczenia, które czasem zakładałam, a jak nie to na samym chodniku spało psisko i nawet taki był mu wygodniejszy mógł wygodnie się rozkładać i leżeć na boku z wyciągniętymi wygodnie łapami. Ale jak to mawiają jeden lubi córke drugi matkę, tak i każdy pies ma swoje upodobania. Mój obecny jest na swoim tylko jak mu każemy tam iść właśnie tym złożonym na pół chodniku.
  23. Tak wyglądał mój Barry jak miał dwa lata a tak przed odejściem Dopiero zaczął troszeczkę siwieć.
  24. Dasko (na zdjęciu) skończył 5 grudnia rok. Kupiam go jak miał 3 miesiące. Synostwo moje wkleiło mi zdjęcie. Najpierw w programie ImageShack - Image Hosting (ww.imageshack.us/) zrobił link ze zdjęciem, a potem skopiował do postu.
  25. Gdy chodziłam z moim Donkiem 12 letnim na grzyby on z racji wieku polegiwał sobie pod chojkami, a ja okrążałam je szukając grzybów.Jak szłam dalej on dopiero wstawał i się przeflansowywał pod inne drzewko. W pewnym chwili usłyszałam krzyk kobiety - wilk! Serce mało nie wyskoczyło mi ze strachu przez gardło, ja tu a mój obrońca gdzieś tam pod jakimś drzewem w kagańcu. Oglądałam się na wszystkie strony za wilkiem gdy usłyszałam drugi głos innej kobiety coś ty głupia widziałaś kiedyś wilka w kagańcu, to przecież pies. Wówczas i ja zauważylam kobitki. Które za grzybami podniósłwszy gałęzie drzewa zauważyły chroniacego się przed słońcem mojego DONKA -wilka w kagańcu.
×
×
  • Create New...