Akrum
Members-
Posts
20500 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Akrum
-
Sandra, jasne że możesz wstawić zdjęcie z osobą, nie ma problemu :) podeślij jak zwykle, to wstawię :) lecę ściągnąć zdjęcia, które przesłałaś w środę.
-
[quote name='Figunia']To Czerwony Kapturek, czy Mrowka????:-o Juz wiem, ...to zle Wilczysko w ubraniu Czerwonego Kapturka (ktorego wczesniej schrupal) :lol:[/QUOTE] hahaha, chyba raczej Różowego Kapturka ;)
-
Wieści z wczoraj: [QUOTE][h=5][SIZE=3]Dzisiejsza wizyta odwołana...wet musiał wyjechać... Będę pisać jak tylko sytuacja się wyjaśni. Ale żeby was uspokoić i siebie to powiem, że Rupercik nie jest zmartwiony, zachowanie ma bardzo prawidłowe, chętnie obszczekuje gości i ludzi na ulicy, apetyt w normie, nie wydaje się również żeby odczuwał ból...[/SIZE][/h][/QUOTE]
-
Wczoraj Fionka wieczorem zaczepiała nas do zabawy :) Podgryzała, trącała łapką i pysiem :) W końcu patrząc na zabawę moich ogonów, próbowała się przyłączyć :multi: ale musiałam ją asekurować, bo te moje dziki by ją stratowały :roll: Zaczęłam jej masować mięśnie w tej zoperowanej nóżce, za kilka dni zaczniemy ćwiczyć nózkę - póki co reakcja Fionki na masowanie była na początku: halo, co robisz, bo cię ugryzę... po chwili no dobra, nawet przyjemnie, a na końcu...mmm przy tym mizianiu można słodko spać :p P.S. wczoraj do DS pojechał mój jeden kociak: Spidi, więc drugi imieniem Bryś, mimo iż do zabawy miał 3 moje koty, płakał za braciszkiem :( i maskotki mu podsuwałam i na rączki brałam... wtulał się we mnie i kruczał co chwilkę miaucząc... :( eh, starałam się im znaleźć wspólny domek, ale niestety nikt nie chciał dwójki, więc jak fajny domek się znalazł dla Spidi musiałam podjąć taką decyzję... choć łatwo mi nie było ich rozdzielić...
-
to na pewno :) chociaż na początku bidula na prawdę nie wiedziała co ma z nimi robić :( smutne to... Aniu, Marta mi opowiadała, że spotkała się z Panią, która znalazła FIonkę i ją dokarmiała przez kilka dni. Więc to było tak: Fionka została wyrzucona z auta, które ją zostawiło, a samo odjechało. Fianko biegała w tą i z powrotem, przez kilka dni koczowała w miejscy porzucenia. Pani ją dokarmiała, ale Fionka do niej podejść nie chciała. W końcu pewnego dnia usłyszała pisk opon i głośne wycie psa... Fionka leżała na poboczu. Auto odjechało :( Potem trafiła do przytuliska, po dwóch dniach nawiała i znaleziona została w tym samym miejscu, co ją wyrzucono :( biedna, mimo wszystko cały czas miała nadzieję, że jej pan/pani po nią wrócą :( Każdy człowiek powinien uczyć się przede wszystkim od psów - WIERNOŚCI I MIŁOŚCI... takie sytuacje pokazują mi, jak psy potrafią kochać, bezwarunkowo, mimo iż człowiek je krzywdzi... :(
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Akrum replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[B][SIZE=3]rozliczenie od 16.11 - 05.12.2012 r. [/SIZE][/B] [SIZE=2][B]wpływy:[/B] MARTINI77 - 30 zł (XI,XII,I) ISRAEL - 10 zł OLENA84 - 10 zł Pyrdka - 20 zł Akrum - 20 zł [B]wydatki:[/B] opłata za dt - od 01.11 do 30.11.2012 r. 30x12 zł = 360 zł[/SIZE] [SIZE=4][COLOR=red][B]W skarpecie Szarika mamy aktualnie: [/B][/COLOR][/SIZE][SIZE=4][COLOR=red][B][SIZE=4]319[/SIZE],93 zł [/B][/COLOR][/SIZE]:smile: niestety coraz więcej osób przestaje płacić deklaracje :( i jak tak dalej pójdzie, to nie będzie z czego znów zapłacić za styczeń. chyba że jakiś cud świateczny się zdarzy i Szarik do DS pójdzie. [B][SIZE=4][COLOR=blue]Deklaracje stałe:[/COLOR][/SIZE][/B] [SIZE=1]tula - 20 zł ([B][COLOR=blue]I,II,III,IV,V,VI,VII,VIII,IX,X,XI [/COLOR][/B] Akrum - 20 zł ([B][COLOR=blue]I,II,III,IV,V,VI,VII,VIII,IX,X,[SIZE=1]XI,XII) [/SIZE] [/COLOR][/B] [/SIZE][SIZE=1]Olena84 - 10 zł ([/SIZE][SIZE=1][B][COLOR=blue]I[/COLOR][COLOR=blue],II[/COLOR][/B][/SIZE][B][SIZE=1][COLOR=blue],III[/COLOR][/SIZE][/B][SIZE=1][B][COLOR=blue],IV,[/COLOR][/B][/SIZE][SIZE=1][B][COLOR=blue]V,VI,VII,VIII,IX,X,XI,XII) [/COLOR][/B][/SIZE] [SIZE=1] Agata,Sonia - 30 zł [/SIZE][SIZE=1]([/SIZE][SIZE=1][B][COLOR=blue]I[/COLOR][COLOR=blue],II[/COLOR][/B][/SIZE][B][SIZE=1][COLOR=blue],III[/COLOR][/SIZE][/B][SIZE=1][B][COLOR=blue],IV,[/COLOR][/B][/SIZE][SIZE=1][B][COLOR=blue]V,VI,VII,[/COLOR][/B][/SIZE][SIZE=1] megi_winters - 100 [/SIZE][SIZE=1][B][COLOR=blue](I,II,III,IV,[/COLOR][/B][/SIZE][SIZE=1][B][COLOR=blue]V,VI,VII,VIII, [/COLOR][/B][/SIZE][SIZE=1] martini77 - 10 zł ([/SIZE][SIZE=1][B][COLOR=blue]I,II,III,IV,V,VI,VII,VIII,IX,X,XI,XII[SIZE=1]) 2013 [SIZE=1]r.: (I,[/SIZE][/SIZE] [/COLOR][/B] paulinken - 10 zł ([/SIZE][SIZE=1][B][COLOR=blue]I,II,[/COLOR][/B][/SIZE][SIZE=1][B][COLOR=blue]III,IV,V,VI, [/COLOR][/B][/SIZE] [SIZE=1] kmurdz - 15 zł ( pietrucha204 - 10 zł ([/SIZE][SIZE=1][B][COLOR=blue]I,II,III,[/COLOR][/B][/SIZE][SIZE=1][B][COLOR=blue]IV,V,VI,VII, VIII,IX,X [/COLOR][/B][/SIZE][SIZE=1] israel - 10 zł ([/SIZE][B][SIZE=1][COLOR=blue]I,II,III[/COLOR][COLOR=#0000cd],IV,V,VI,VII,VIII,IX,X,XI,XII) [/COLOR][/SIZE][/B] [SIZE=1][COLOR=black]pyrdka - 20 zł ([/COLOR][/SIZE][SIZE=1][COLOR=blue][B]I[/B][/COLOR][/SIZE],[SIZE=1][B][COLOR=blue]II,III[/COLOR][/B][/SIZE][SIZE=1][B][COLOR=blue],IV,V,VI,VII,VIII,IX,X,XI,XII) [/COLOR][/B][/SIZE] [SIZE=1] TZ megi_winters (od stycznia 2011) - 50 zł ([/SIZE][SIZE=1][COLOR=blue][B]I,II,III,IV,[/B][/COLOR][/SIZE][SIZE=1][B][COLOR=blue]V,VI,VII,VIII [/COLOR][/B][/SIZE][SIZE=1][URL="http://www.dogomania.pl/members/41515-magda222"][B]magda222[/B][/URL] - (od grudnia 2011) - 20 zł ([/SIZE][SIZE=1][COLOR=blue][B]I,II,III,[/B][/COLOR][/SIZE][SIZE=1][B][COLOR=blue]IV,V,VI,VII,VIII,IX,X,XI [/COLOR][/B][/SIZE] [SIZE=1] [URL="http://www.dogomania.pl/members/115721-Lida"][B]Lida[/B][/URL][/SIZE] [SIZE=1] - (od listopada 2011) - 20 zł ([/SIZE][SIZE=1][B][COLOR=blue]I[/COLOR][/B][B][COLOR=blue],II[/COLOR][/B][B][COLOR=blue],III[/COLOR][/B][/SIZE][SIZE=1][B][COLOR=blue],IV,V,VI,VII,VIII,IX,X,XI [/COLOR][/B][/SIZE] -
Wczoraj rozmawiałam z wetem - druga operacja Fionki póki co zaklepana na 19.12 na godz. 9:00 ale wszystko będzie zależało od tego, jak Fionka bdzie sobie radziła na tej łapie. Jeśli będzie bardziej "miękko" już na niej stawała, to wet podejmie się już drugiej operacji, jeśli będzie jeszcze chodziła na sztywnej, odłożymy operację do pierwszych dni stycznia. Chociaż wet sam powiedział, że mam solidnie popracować z Fionką i nad tą jej łapą (w sensie rehabilitacja), bo chciałby jak najszybciej zoperować tą drugą stronę, gdyż boi się że za mocno się pozrastają tamte połamane kości i będzie musiał bardziej inwazyjnie wkroczyć w tą drugą część miednicy. Ogólnie Fionka nie dała sobie wyjąć szwów, panika niesamowita, więc żeby jej dalej nie stresować - dla dobra Fionki, będę próbowała sama w domu po kawałku jej wyciągać. Teraz jeszcze Wam powiem ciekawostkę z zachowania Fionki, otóż już kilka razy się tak zdarzyło, że Fionka leżała sobie na dywanie, albo na posłanku, a TZ chciał ją ominąć, dać kroka nad nią i za każdym razem Fionka mimo iż widzi, że to on idzie i wie, że nic jej nie chce zrobić, mimo to w panice wstaje i próbuje uciekać chowając się albo za mną (jak jestem gdzieś w pobliżu), albo w jakiś kąt, krzycząc przy tym jakby nie wiadomo co się stało... później z tego kąta lub zza moich nóg nie chce długo wyjść, a w oczach wielkie przerażenie :( Chyba kolejny dowód na to, że nie miała zbyt lekkiego życia :( Ale za to laleczka jest coraz bardziej radosna :) Byście widzieli, jak merda ogonkiem, jakby śmigiełko latało :) Do niedawna reakcja gdy wyciągałam smakołyki z szuflady, moje ogony stały za moimi nogami i dreptały w miejscu z radości, że coś pysznego zaraz dostaną, a Fionka leżała sobie spokojnie i bez entuzjazmu patrzyła na to co robię, później dostała smaczek, niuchała i dopiero po chwili zaczynała go memlać. Wczoraj za to mnie bardzo zaskoczyła :) Szłam jak zwykle wieczorem do psiej szuflady, ogony już za mną, odwracam się i co widzę? Nie 3 a 4 merdające ogonki, wpatrzone jak w obrazek, oblizujące się :multi: rozdałam gryzaki i pierwszy raz Fionka nie położyła sobie smaczka i nie zastanawiała się co z nim zrobić, tylko od razu zabrała się do gryzienia :multi: Robi się z panienki normalny pies :p:p:p
-
[quote name='Gosiapk']Sterylka jako metoda na odchudzanie? :hmmmm: ;) :D[/QUOTE] hahaha dobre :evil_lol:
-
i Sambusiol domowy :) [IMG]http://images10.fotosik.pl/2973/634160849d28f456med.jpg[/IMG]
-
przynoszę zdjęcia naszej pięknej Sambusi - pewnie robione dzisiaj rano, bo właśnie tak nam dzisiaj śniegiem sypnęło :) [IMG]http://images10.fotosik.pl/2973/4c0b8907402d4f8cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/2973/2c577c3054e81446med.jpg[/IMG]
-
[quote name='ania z poznania']Aga, nawet nie wiesz jak lubię czytać takie wieści, jak rewelacyjnie wyprowadzacie Księżniczkę na prostą :angel: Co do parkietu- nawet niektóre zdrowe psy się boją po nim chodzić, moja sunia np., mam w całym mieszkaniu (oprócz kuchni i łazienki oczywiście) tak dywany od narożnika do narożnika, bo po parkiecie chodzi jak pokraka, na ugiętych łapach a później robi wielki skok na dywan, oczywiście przewracając się jak próbuje się odbić :roll:.[/QUOTE] moje psiaki nie miały problemu z parkietem od samego początku, w sumie chyba żadne z tymczasów moich też nie miał z tym problemu, oczywiście u FIonki jest to zrozumiałe :) Za to największą frajdę na parkiecie mają Bryś i Spidi, moje tymczasowe kociaki - rzucam im myszkę, one ruszają za nią biegiem i przy końcu rzucają się na brzuch i śmigają i buch w ścianę, a to pod szafkę wjadą :roll::p:evil_lol: takie trochę wariaty z nich, ale non stop tak robią i mają wielką frajdę z tego :)
-
W sobotę rozmawiałam z p. Gosią od Lucka. Niestety wieści nie są najlepsze. Ponieważ wetka, która zajmuje się Luckiem powiedziała, że tak intensywne zbieranie się płynu w płucach i tak nagłe pogorszenie stanu Lucka, może oznaczać, że Lucek ma błoniaka i pod tym względem będzie Lucek badany. Lucek był na obserwacji w szpitaliku, nie był jakoś zestresowany, że musi zostać w szpitaliku, bo wówczas był jakby odcięty od rzeczywistości. Gdy wetka ściągnęła 0,5 l płynu z płuc, okazał się że serce jednak jest zdrowe, więc jedna przyczyna wykluczona. Dzisiaj dostałam kolejnego maila: [QUOTE]Dzień dobry Od czasu jak rozmawiałyśmy nie ma dalszej poprawy, ale też i nie jest dużo gorzej. Wczoraj byliśmy u weterynarza, Lucek był osłuchany i dostał zastrzyk. Tak jak przewidywały panie wet płyn znowu się zbiera:( Do piątku będzie dostawał Synulox. Lucek gównie śpi (mimo, że Bartek toczy mu przed nosem piłeczki - nie rozumie, że pies nie ma siły). Wg mnie nie ma dyskomfortu (czy bólu), po odpompowaniu oddycha normalnie, jak śpi i się przeciąga to pomrukuje. Niestety niewiele je. Jakby coś się zmieniało, miejmy nadzieję na lepsze, to dam znać. Pozdrawiam Gosia[/QUOTE] Tak bardzo mi przykro :( Lucek trafił do na prawdę wspaniałego domu i miałam nadzieję, że pożyje tam szczęśliwy bez chorób przez dobre kilka lat, a tu po 4 miesiącach tak poważnie się rozchorował :( Żal mi p. Gosi, a przede wszystkim dzieciaczków, które mocno przeżywają to wszystko...
-
Sonia i jej trójka dzieciaków prosza o pomoc w ogłaszaniu!!i
Akrum replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
jejku, jaka radosna i szczęśliwa :) piękne futerko i ciałko na zimę dostała :) -
Donoszę co u Fionki :) A więc Fionka wczoraj czuła się bardzo dobrze, w przeciwieństwie do mnie (ja nie przespałam dzięki tej @ znów nocki, a bo to było trzeba szczekać, że siusiu zrobiła, a bo znów kupka, a bo to znowu siusiu, to znów mojemu psiakowi zdarzyło się zrobić kupkę na parkiet, koło klatki Fionki, więc pannie śmierdziało chyba pod nos, więc też alarm zrobiła, potem pić chciała, potem znów siusiu i tak w kółko przez całą noc). W dzień oczywiśćie Fionka odespała sobie noc (ja musiałam iść do pracy), ale również miała dużo energii i już nie tuptała wolniutko jak do tej pory po domu, tylko po dywanach zapieprzała jakby ktoś jej redbulla dał do picia :evil_lol: Oczywiście chodzi tylko wyznaczonymi trasami, gdzie ma koce porozkładane, jak czasami zboczy z trasy i stanie na parkiecie - niestety się przewraca, łapki jej się rozjeżdżają, nie są jeszcze tak silne. Dzisiejsza noc była spokojna. O dziwo tylko 2 razy siusiu zrobił i smacznie spała, ufff :) Mogłabym Wam cały czas opowiadać, jaka Fionka jest cudowna, kochana, wpatrzona w człowieka, jak uwielbia się przytulać :) Wczoraj rozmawiałam z wetam i praktycznie przed świętami można by zrobić drugą operację skoro Fionka już korzysta z tej zoperowanej łapki. Jutro miną dwa tygodnie od pierwszej operacji. Zobaczymy, jeśli wet będzie miał czas przed świętami, to 21.12 chciałabym żeby się operacja odbyła, wówczas miała bym kilka dni na to, by z nią posiedzieć w domu. P.S. żółty Plastuś nadal żyje i ma się dobrze, choć nie wróżę mu długiego życia, ponieważ moje psiaki na niego polują, a jak już wpadną w szpony Borka lub Pestki to w kilka minut wypatroszą mu bebechy :evil_lol: Tak więc chronimy Plastusia, żeby Fionka mogła się nim cieszyć jak najdłużej. Chociaż zauważyłam, że i Fionka zaczyna podgryzać Plastusia :roll: biedak, osaczony z wszystkich stron i skazany na śmierć przez zagryzienie :evil_lol: Wczoraj FIonka próbowała bawić się gumową kaczuszką i bawiła się ze mną i mnie podgryzała :)
-
Ślepy Basio - Terier walijski POTRZEBUJE KOCHAJĄCEGO DOMU !
Akrum replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
ciekawe, czy u Basika też dzisiaj śnieg napadał tak jak u nas. -
Myszka -w domu jest dziecko uczulone na sierść. PROSZĘ O RADY :(
Akrum replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
wow, piękna Mysza się nam pokazała :) jesienne fotki - pięknie się Myska na nich prezentuje :) niebawem musisz nam przynieść Myszkę zatopioną w śniegu :) -
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
Akrum replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
A ja nie wiem co napisać... Mam swoje odczucia jakie mam, z drugiej strony... nie jestem tam na miejscu, inaczej gdy się widzi to wszystko na żywo, inaczej gdy widzimy i musimy tylko opinię wyciągnąć ze zdjęć i z opisów.