Akrum
Members-
Posts
20500 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Akrum
-
[quote name='agaga21']a wiecie już jak go kasi stado przyjęło? a może na razie będzie izolowany?[/QUOTE] na razie będzie izolowany, bo jeszcze nie był odrobaczony, dopiero dzisiaj został odpchlony,l a stadko pchełek miał liczne. jeszcze nie jest szczepiony i póki co musi oswoić się z nową sytuacją :) aaa... dzisiaj bedę spać w miarę spokojnie :) Ufff... Rufi - jak ja się cieszę :)
-
Chciałam bardzo serdecznie podziękować cioci [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/127088-blackgerl"][B]blackgerl[/B][/URL] za podarowanie podkładów dla Fionki :):) nie wiem, czy już dziękowałam mamie Penny, za dostarczenie jakiś czas temu podkładów :) Ani - ANIU - nie wiem czy czytasz - Tobie dziękuję serdecznie za ostatnią przesyłke, którą zostawiłaś dla Fionki w sklepie :):):) również Pani ze Zbąszynia - nie wiem, czy czyta dogo, czy nie - również bardzo serdecznie dziękuję za dostarczenie karmy dla Fionki, kurzych łapek oraz podkładow :):):) JESTEŚCIE KOCHANI - BARDZO WAM DZIĘKUJĘ :)
-
Dzisiaj poszłam z Fionką do weta, bo jutro na rano miała być operacja, więc chciałam żeby jeszcze zobaczył jak Fionka chodzi. Wet, yhm.. był w lekkim szoku :lol: Nie myślał, że Fionka aż tak dobrze zaczeła sobie radzić w miesiąc po operacji. Co prawda - operowana łapka jeszcze pobolewa chwilami, jeszcze nie do końca wytworzyła się "poduszka"?? :roll: nie wiem czy dobrze zrozumiałam. ale wg weta - jest dobrze i nie liczył na takie postępy :) A co najważniejsze - kości w drugim biodrze już się zrosły i to na tyle mocno, że wet odstąpił od operacji. Wyginał, przeginał, wyciągał, zginał, dusił... nic nie przeskakuje, nic nie "trzeszczy", wszystko jest stabilne, Fionka ani razu nie pisknęła - nic nie boli. Wet spytał wprost - czy chce narażać Fionkę na ból łamania tego, co się zrosło, tylko po to, by chodziła bardziej prosto? Czy może lekko kuleć, ale bez niepotrzebnego bólu i stresu. Rozważyłam z wetem wszystkie za i przeciw i jutrzejsza operacja odwołana. Nie ma sensu łamać kości. Wet się cieszył, że przy pierwszej operacji była zrobiona lewa strona, bo gdyby zrobił prawą, to teraz lewą niestety musiałby otwierać i robić co trzeba. A prawą można zostawić tak, jak jest. Wet bardzo chwalił prace, jaką włożyliśmy w ratowanie Fionki, te wszystkie dni - gdy Fionka na siłę była zatrzymywana w klatce, gdy nie pozwalałam wstawać... wciskanie karmy dla szczeniaczków, preparatów z wapniem, preparatu na stawy i kości... to wszystko dało dobre efekty :) Teraz czeka nas dalsza praca - dalej masowanie, ale już można wychodzić na chwilkę na dwór, ale Fionka póki co ma chodzić po rownym terenie, typu chodnik, unikać nierówności (trawniki, piach - gdzie Fionka nie utrzyma stabilności). Nadal mam podawać karmę dla szczeniaków, nadal suplementy na stawy, kości. Aaaa... jak ja się cieszę, że nie musimy drugi raz przechodzić przez operacje :):):) Przy okazaji Fionka została zaszczepiona na wściekliznę i wirusowki. Oczywiście wszystko było trzeba robić przy związanym pysiu, bo Fionka kłapała że hoho... no i siu i kupka oczywiście zostawiona na stole u weta :roll::razz:
-
Jak się cieszę, że Rufi już po operacji. W koncu pierwsza noc bez bólu, pierwsza noc w ciepłym, pierwsza noc na miekkim posłanku :) Dla takich chwil na prawdę warto pomagać. Jak leżał na stole operacyjnym, pchełki ponoć skakały po nim i po stole... :roll: Rufi dostał leki przeciwbólowe i antybiotyki do podania już w DT. Przez cały czas do ściągnięcia szwów musi koniecznie chodzić w kołnierzu. A po 10-14 dniach do ściągnięcia szwów. Wet powiedział, że na pewno pojawi się krwiak, ale to normalne przy tego typu operacji. Gdyby pierwsza "operacja" była zrobiona dobrze, Rufi możliwe że dzisiaj by miał oba oczka i na oba by widział... Ale teraz - teraz najważniejsze, że już nie cierpi :) A my zajmiemy się szukaniem mu domku :)
-
[quote name='xsupergrrrlx']Aga dziś na Twoje konto przelałam 110 pln na Kodę ze sprzedaży moich ręcznie robionych zabawek. wyprzytulajcie ode mnie Kodulinę.[/QUOTE] dziękujemy :) dam znać jak pieniążki wpłyną :) A tu wydarzenie naszej nowej podopiecznej, asmtaffki LARY: [url]http://www.facebook.com/events/321233297989958/[/url]
-
[IMG]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/487069_437504299637513_1323481310_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/9140_437504399637503_1881845666_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/532400_437504559637487_1760931365_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/66731_437504212970855_252630454_n.jpg[/IMG]
-
W zeszłym tygodniu byłam w hoteliku i oczywiście Czakulca wytarmosiłam :) Czaki widzi, ale tylko na dal. Z bliska niestety wpada na rożne przeszkody, nie zauważa nawet miski. Tak więc Czaki przeważnie radzi sobie "na pamięć". Czaki niestety w hoteliku schudł - nie wiadomo bylo czy to przez jego nadpobudliwość, dlatego został solidnie odrobaczony, pobraliśmy również krew i zrobiliśmy morfologię i odczyny wątrobowo-nerkowo-trzustkowe. Wyniki krwi są dobre. Czaki został przy okazji wykastrowany. Po woli kończy się znów chłopakowi karma, będzie teraz dostawał większe porcje. Może uda się chłopaka trochę podtuczyć. Czaki nawet gdy było zimno, wolał siedzieć na wybiegu niż w swoim psim pokoiku. Tu super chłopak, uwielbia towarzystwo człowieka. Niestety z ogłoszeń, które robimy mu regularnie - nie mamy żadnego odzewu :( A szkoda, bo to tak pozytywny pies jest, taki łagodny... eh...
-
Diana doczekała się własnego Domu- takiego, o którym dla niej marzyliśmy
Akrum replied to Juldan's topic in Już w nowym domu
Diana już ponad rok siedzi w hoteliku, eh... jak ten czas leci... tyle ogłoszeń i zero odzewu. -
Brutus-teraz Rufus. Pojechał do DS. Proszę trzymajcie kciuki!
Akrum replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Brutusku, może te ogłoszenia będą dla ciebie szczęśliwe... Trzymam mocno kciuki. -
Dosiu, Dosiu... może tym razem i ty dostaniesz w końcu ten świąteczny prezent w postaci nowego domku. Bidula nasza... na pewno hotelik uważa już za swój domek na stałe...
-
Diana doczekała się własnego Domu- takiego, o którym dla niej marzyliśmy
Akrum replied to Juldan's topic in Już w nowym domu
my też o tym marzymy... robię jej ogłoszenia co tydzień, dwa i nic... zero odzewu... e Dianka na prawdę potrzebuje człowieka u boku... -
Postrzelony jamniczek Frodo- JUŻ W DOMU w SZCZECINIE
Akrum replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
Przyszłam zobaczyć co ciekawego u chłopaka słychać :)