Jump to content
Dogomania

Em_

Members
  • Posts

    324
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Em_

  1. [quote name='gagata']Oczywiście,że rozumiem ludzka gorycz - inaczej bym tutaj nie zabierała teraz głosu.... Ale dlaczego dla wiekszosci liczy sie ludzka gorycz a nie skuteczność działania? Przeciez tych manif, artykułów mogło byc jeszcze wiele ...ale czy przybyłoby od tego jedzenia kieleckim psom? Czy naprawdę tak trudno poczekać na oficjalny komunikat?[/QUOTE] Jesli ja recze swoja glowa za zbiorke pieniedzy na wlasciwy cel, i poswiecam na to mnostwo czasu, a organizacja, ktora o tym wie, mnie nie uprzedza, ze jej kierunek dzialan i cel jest inny, to ja trace te glowe i wiarygodnosc, a organizacja dla mnie jest skonczona. Jesli od manif, artykulow nie przybedzie jedzenia dla psow, to od dzisiaj nie powinien sie pojawic zaden apel na stronie EMIR-a.
  2. [quote name='gagata']Wypowiadam sie tutaj jako osoba prywatna czyli gagata a nie jako wolontariusz Fuindacji Emir: Jesteście wszyscy wściekli,ok, ale powiedzcie : O co? O to,że zamknięto schron ,czy o to, że bez porozumienia z Wami? [/QUOTE] Tez nie rozumiesz, o co chodzi? To pewnie, jak EMIR, który uparcie milczy. Z każdą minuta swego milczenia powiększając swoja niewiarygodność. Zacznijmy od końca: skoro Emir jest w stanie wyadoptowac wszystkie psy z Dymin, to powstaje pytanie: dlaczego wcześniej tego nie zrobił, znając takie świetne rozwiązanie (przy pomocy "organizacji europejskich"? Czy jesteśmy wściekli, bo Emir a.) zamknął schronisko czy o to, ze b.) bez porozumienia z nami? ad.) a jakbyś się czuła, nie wiedząc, co dalej z tymi psami, które - nawet gdy schronisko było - nie miały dokąd trafić? w tej chwili ci, którzy latami działają na rzecz psów, nic nie wiedza, bo bratnia organizacja była łaskawa ich olać? Widac nie tylko PUK ich olewa. b.) jakbyś się czuła pracując przez ostatnie tygodnie i następnie by się okazało, ze - nie przez przypadek - to nie mialo sensu. Słyszałaś cos o demonstracji wczoraj? Widziałaś słowo na ten temat na stronie EMIR-a? Głupie..... Dzisiaj to wiemy. Dzieki Emirowi.
  3. [quote name='ewatonieja'][url]http://fundacja-emir.pl/schronisko/forumEmir.htm[/url] może trzeba się tu zalogować i zadawać bezpośrednio pytania Emirowcom[/QUOTE] Nie będę się nigdzie logować, ani nie będę do nikogo dzwonić prywatnie, żeby się "dowiedzieć" (i zachować dla siebie). Domgam sie odpowiedzi tu, dla wszystkich. I uprzedzam - jesli jej sie nie doczekamy, to tak dlugo, jak EMIR nie wystapi tu z przekonywajacym wyjasnieniem sytuacji (dla mnie torpedowaniem wysiłków innych), w ktorym nie wyjasni, dlaczego nawolujac do robienia halasu sam zlekcewazyl wysilki najwazniejsze - bo na miejscu w Kielcach - w celu tego halasu robienia, jeśli nie wyjaśni, dlaczego "olal" wszystkich i nie wyjasni swoich motywow postepowania, ktore ja widze, jako forsowanie własnych rozwiązań (może sie mylę?) i nie wyjaśni rozsądnego planu postępowania na przyszłość, tak dlugo bede zwalczać te organizacje niby działająca w imię dobra psów, ale szkodliwa bo rozwalająca wspolne wysilki innych. W imie? Po prostu z oburzenia mnie trzęsie. M.
  4. [quote name='Ada-jeje'][B]Na tym watku tocza sie losy wszystkich polskich psow i kotow, moze polaczyc te dwa watki maja cos wspolnego ze soba, moze tu warto polaczyc sily???[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/188739-Mordowanie-zwierzat-w-majestacie-prawa-czy-to-mozliwe/page14[/URL][/QUOTE] Połączyć siły? Dal nam przykład EMIR, jak zwyciężać mamy. Samemu. Ostatni raz (bo drugi) nabrałam się na "wspólna akcje". Ciągle czekam na komunikat EMIRA.
  5. [quote name='Shania']i dobrze..a ktoś ma kontakt z organizacjami kieleckimi?????:przeciez to szok co się tu wyprawia Pytam: 1)Jakim prawem organizacje nie związane z Kielcami mają pierwszeństwo w walce o schron?? 2)Dlaczego nie działacie razem tylko każdy pisze co innego?? 3)Pomija się w tej walce wolontariuszy, wiele serca włożyli..nawet w protest, ale po to,żeby było lepiej 4)Potter mam prośbę, napisz prosze, piszesz o kocie ale z kim tam byłas, kiedy???Po jakich rozmowach?? 5)Co wiemy dalej o działaniu?? Jedno wielkie nic jak dla mnie...[/QUOTE] [B]Ja również DOMAGAM SIĘ PRZEDSTAWIENIA STANOWISKA ORGANIZACJI EMIR i wyjaśnienia sytuacji! Jakie przesłanki jej towarzyszyły, by kompletnie bez porozumienia z organizacjami prozwierzecymi w Kielcach podejmować brzemienne dla wszystkich decyzje składając wniosek do PLW? Jaki ma EMIR tytuł, by zlekceważyć pracochłonne działania wolontariuszy? Jakie ma możliwości, by nagle wyadoptowac wszystkie psy z Kielc i zając się następnymi z ulicy? Czy ma w ogóle takie możliwości? (dlaczego tego do tej pory nie zrobił, skoro to takie proste) Dlaczego my tutaj mamy "czekać", aż wy nam łaskawie coś powiecie? Czy sprawny podobno prawnik EMIR-a nie może sformułować komunikatu do zaakceptowania dla wszystkich stron? Jak wy nas EMIR traktujecie? :-) Domagam się komunikatu jakiegoś, inaczej wszystkie wasze meldunki na waszej stronie o wspólpracy będą tyle samo warte, co wasz stosunek tu do nas![/B] I proszę mnie nie epatować sformułowaniami, ze chodzi o interes psów, bo nigdy nie uwierzę, ze tym, którzy wczoraj w demonstracji szli, a których olaliście równo, o interes psów nie idzie.
  6. W sprawie kasy: juz wczesniej kontaktowalam sie ze "swoimi" darczyncami, pytajac ich, czy sie zgadzaja, by (ewentualna) resztę przeznaczyc na psy z Dymin. Wszyscy jak jeden maz (jedna zona) pozwolili mi dysponowac tym na pomoc psiakom z Dymin. Dlatego niniejszym oświadczam, ze cala kasa, czy jej pozostałość (jeśli artykuł będzie zamieszczony, choć jak rozumiem, teraz to nie jest oczywiste) przelana z mojego konta (zainteresowani będą wiedzieć, z jakiego) ma być do rownego podziału pomiedzy dwie organizacje: SOZ i STOZ (s z kreska na gorze) ANI CENTA PROSZĘ NIE PRZEZNACZAĆ NA DZIAŁANIA EMIR-a! Co do drugiej części (ma się to doświadczenie notarialne) przelanej z konta Mirandy, przekaze wam jej decyzje, jak tylko sama ja otrzymam od niej.
  7. [quote name='ewab']Przekleję z wątku schroniskowego Dziś mieliśmy spotkać z władzami miasta w sprawie ustaleń dotyczących przejęcia schroniska (ŚTOZ, SOZ, TOZ i Viva!). Okazało się, że termin w którym mieliśmy się spotkać nie został potwierdzony a prezydenci Sayór i Gruszewski[COLOR=Red] [U][B]nie dysponują czasem[/B][/U][/COLOR] [COLOR=Plum][I][podkreslenia moje czyli Em_][/I][/COLOR]. Ustaliliśmy więc, że spotykamy się jutro o godz. 10.00. Po wyjściu z Urzędu Miasta [COLOR=Red][B][U]zostaliśmy zaskoczeni[/U][/B][/COLOR] informacją, że schronisko zostało wykreślone z rejestru. [/QUOTE] Podkreślenia są moje. 1. Czyli jak zwykle gadom na stołkach z Urzedu Miasta nie można ufać. Ale to wszyscy wiedzieliśmy. 2. Emir zaskoczył miejscowe kieleckie organizacje, które się "wykrwawiają", żeby coś z Dyminami zrobić, bo EMIR wszystko załatwi(l). Ale tego nie wiedzieliśmy. Nie będę ukrywać, ze jestem tak wściekła, jak rzadko. Te swoje sentymentalne zawodzenia na swojej stronie to sobie mogą. Kto i z jakiego tytulu dal EMIROWI prawo do zamieszczenia dzisiaj na stronach dogo informacji w stylu - wszystko zakonczone/zapoczatkowane, nie możecie nic wiedzieć. Pytam - CO Z TA KASA? Co z artykułem? Co dalej ze schroniskiem? Co z psami - w schronisku i na ulicach, po wsiach kieleckich? Co z wolontariuszami? Skoro EMIR wiedział, ze podąży własną droga, to czemu nie zareagowal, dlaczego TORPEDUJE DZIAŁANIA INNYCH (organizacji)? Pytacie, co dalej, co teraz z psami? Alez pewnie EMIR wszystko załatwi, już załatwił.
  8. [quote name='Potter']W tej chwili trwa wojna o kota. Policja żąda zwrotu kota do schroniska.[/QUOTE] Nie oddawaj! I tak ci groziły konsekwencje :-)) /gorzki zart/
  9. Czytam osłupiała…. Mamy czekać. Nic nie możemy na razie wiedzieć. Zaraz, chwilunia…. Czy to znaczy, ze wszystko to było niepotrzebne? Zbieranie pieniędzy, plany zamieszczenia płatnego artykułu, który się miał ukazać jutro, te narady, te konsultacje, a i kłótnie :-)[FONT=Wingdings][/FONT] , negocjacje, wszystko to można było sobie darować? Czy wtedy, gdy była demonstracja, EMIR już wiedział, ze schronisko zostanie zamknięte (bo ze złożył wniosek o zamkniecie dzień wcześniej, to przecież chyba wiedział ? )? Przykro mi, ale ja nie chce czekać. Codziennie ślęczę przed komputerem, wysyłam wiadomości, tłumacze, włączam się na dogo (po roku napisania kilku postów teraz pisze jak szalona [FONT=Wingdings][/FONT]:-) i mam… czekać? Codziennie rano pierwsze, co włączam w sieci, to dogo, bo może już cos wiadomo, dzisiaj z napięciem czekałam na info o rozmowach, no dobra, będą jutro, organizacje miały przejąć schronisko, cicha radość, może się uda, a teraz okazuje się, ze EMIR ma własne plany, o których nie poinformował nikogo???? Sam będzie prowadził rozmowy? Ja rozumiem, ze nie wszystko można pisać, ale czy szanownemu EMIROWI nie wydaje sie, ze traktuje ten sztab ludzi, który tu dzień w dzień poświęca swój czas na sprawę Dymin nie przymierzając jak ci urzędnicy – my wiemy swoje i zrobimy swoje? Tak, ja chce wiedzieć, co z tymi psami się będzie działo, znów wpłaciłam dzisiaj na pomoc kolejnemu, nie wystarcza mi, ze w ciągu miesiąca trzeba je wyadoptować (a co z reszta psów na ulicach?). Co z organizacjami kieleckimi - wiedziały o krokach EMIRA? Wiedziały – źle, nie wiedziały - jeszcze gorzej. Co z wolontariuszami kieleckimi, maja dalej dusić po domach, hotelikach po ileś tam znalezionych psów i płacić z własnej kieszeni? Przykro mi, ale JA NIE CHCE CZEKAĆ na jakieś konkretne wiadomości. Wysłałam setki maili, zbierając kasę na artykuł, propagując trzy petycje do podpisu, do znudzenia informując ludzi na świecie o Dyminach, i co – mam im teraz napisać, sorry, ale nie wiedzieliśmy, ze jest organizacja, która wszystko sama załatwiła i jest ok? CO Z TĄ KASĄ? (jak rozumiem artykuł już niepotrzebny?) Rozumiem, ze EMIR wziął sprawę we własne ręce wybierając najbardziej skuteczną w jego mniemaniu drogę. Ale jest jeszcze cos takiego, jak umiejętność współpracy z wolontariuszami, delikatna i śliska sprawa – nie wolno ich narażać na takie traktowanie, można inaczej. Czyli co - wyszliśmy na głupków, ci, którzy wczoraj zdzierali gardło na manifie i ci, którzy byli przejęci nią do żywego? (Emir nie wziął udziału w manifie, ani słowem o niej nie poinformował na swojej stronie, choć zamieścił apel: “im więcej hałasu zrobimy, tym większa szansa, ze nas usłyszą”, ha! (czy tylko mnie się zdaje, ze to jest jakaś sprzeczność?). Manifa swoje, a sprawa już była w trakcie załatwiania? Nic nie stało na przeszkodzie, by EMIR oświadczył – kochani, spoko, my się zajmujemy sprawa, my będziemy podejmować decyzje, kto chce, może nam pomoc, ale nie jest to niezbędne, my mamy swoje własne ścieżki. Ile energii by się zaoszczędziło! Czy szykowana pomoc dla kieleckich wolontariuszy i organizacji, już w toku, ma jeszcze sens? Czy EMIR sobie zdaje sprawę, ze wystrychnąwszy na dudków ludzi zaangażowanych, takich jak ja, traci cos? Może niewiele, ja jestem gotowa stracić dużo dla uratowania zwierząt, ale traktowana chce być poważnie. Czuje się jak idiotka wobec tych wszystkich ludzi, od których dostałam kasę (i teraz znów apiać im tłumacz, i pisz, i konsultuj, i trać czas). Otóż ja nie chce czekać. I nie wynika to z niecierpliwości, ale z zupełnie innych pryncypiów. Naprawdę są sposoby, by współpracować. M. (pisze tylko i wyłącznie w swoim imieniu).
  10. (teraz jeszcze tylko płatny artykuł..... :-)))
  11. Dziewczyny i chłopaki!!!! PISZECIE HISTORIE! Gratulacje za te udana manife, za super przygotowanie, w takim tempie i nerwach tez, co tu duzo gadac, niech mowi kto co chce, JESTESCIE WSPANIALI. Dziekuje Wam bardzo. Dziekuje Elizie_sk i Potter z SOZ, dziekuje każdemu z Was, ktorzy tam byli. To chyba tylko te emocje, co czasami przeszkadzaja, potrafia jednak zadzialac tak, ze jestesmy w stanie zawalczyc o te zdane na nas zwierzeta. Wielka rzecz!
  12. Z sms-a: zaczelo sie! Byle nie padalo. (dzielni, dzielni, dzielni ludzie, którzy z własnej woli, we własnym czasie i za własne pieniądze walczą o to, co powinno być normalne!!!!)
  13. Z NL w imieniu fundacji JMVR: wszystkim wolontariuszkom i wolontariuszom, organizacjom, każdemu, kto jutro będzie brał udział, przesyłamy życzenia SUKCESU. Oby cala Polska się obudziła jutro dzięki Wam i niech w końcu i dla psów zawita sprawiedliwość! A ode mnie: NA POHYBEL OPRAWCOM! Nie dajcie się jutro! Dajcie im popalić! P O W O D Z E N I A!!!!!!!!
  14. [quote name='eliza_sk']Więc czekamy na propozycje listu.[/QUOTE] kurcze, no chodzi o ten artykul, ogloszenie, jak zwal tak zwal (a niby tak dbam o dokladnosc :angryy: )
  15. Juz szybciutko, bo się bardzo spieszę: [U]kasa jest na list otwarty[/U]. Ja ja wyslalam dopiero dzisiaj rano (ostatnia wplata dzisiaj wpłynęła) rano, wiec trzeba będzie trochę poczekać. Co zostanie - jeśli zostanie, bo może będzie jednak cala strona? :razz: - niech idzie na pomoc psom z Dymin, wyciągniętych stamtąd. Do równego podziału miedzy organizacje? To muszę skonsultowac z darczyncami, moze maja jakies swoje preferencje, wiec dopisze później, prosze o zrozumienie, bardzo się trzymam tego, żeby każdego centa zadysponować zgodnie z wola dającego, podobnie jak wy.
  16. A ja nadal: Proszę dopisać do składek: Emilia 25 euro. Na tym kończę zbiórkę na płatny artykuł - ogłoszenie. Szlag mnie trafia, ze Gazeta ot tak sobie przesunęła termin. No trudno. Z tego wszystkiego już wcześniej (przepraszam) powinnam zameldować, ze [B]przelalam w końcu na podane konto 335 euro[/B]. Bardzo prosimy o potwierdzenie nadejścia kasy i podania kwoty (moze byc prywatnie, bo tam będą nazwiska wysylajacych:-), bo chodzi o to, ile to szlo i ile wyszło w złotówkach (nowe doświadczenie z tym bankiem, w innych: szybko i z małymi opłatami za przelew). Jeśli się nieco nie będzie zgadzać, to dlatego, ze podałam Astrid i Em_ w złotówkach, podczas gdy to jest: Astrid: 50 euro, Em_ : 30 euro (myślałam, ze zl będzie łatwiej, a potem już nie chciałam wprowadzać zamieszania). I błaganie: ci, którzy maja mój nr komórki (albo mogę podać!)- wyślijcie jutro jakiegoś sms-a, bo my tu chyba jajo zniesiemy w naszej cichej samotności i bezradności. POWODZENIA jutro !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  17. [quote name='Pies Wolny']Em, nic dodać nic ująć. Jeśli możesz i chcesz to podziękuj wszystkim, zwłaszcza Mirandzie i Juremu w moim, 'psim' imieniu. [/QUOTE] Przekazałam oczywiście, z przyjemnością, resztę tez, a oni dziękują. Bardzo to wszystko przezywają i maja nadzieje, ze się uda. Zresztą nie tylko oni tu.
  18. To ja sie przenosze ze swoimi (nie do konca swoimi :-) uwagami tu: [url]http://www.dogomania.pl/threads/194065-Kielecka-mordownia-w-Dyminach-pocz%C4%85tek-ko%C5%84ca-gehenny-zwierz%C4%85t!/page28[/url] żeby w niniejszym wątku nie robić bałaganu, tak jak proszono. (ale gdzieś musimy [I]se[/I] pogadać, nie? :-)
  19. [I]I ja jeszcze na prośbę fundacji JMVR (no zapomniałam wcześniej, sorry), od której dostałam takiego maila: [/I] czy moglabys zamiescic na dogomanii ten tekst w imieniu JMVR? bardzo namawiamy Was do tego, nalegamy na to, zeby wszystkie organizacje zaangazowane w sprawe Dymin doszly do porozumienia w sprawie zadowalajacego wszystkich artykulu, ktory zostanie zamieszczony w Gazecie. Organizacje te musza sobie mianowicie uswiadamiac, ze jesli wynikiem tego bedzie poprawa sytuacji w schronisku w Dyminach, to bedzie to precedens dla innych organizacji i schronisk w calej Polsce. Polaczone sily sa z cala pewnoscia skuteczniejsze niz dzialania jednostek, ale jesli ta akcja się powiedzie, to i indywidualnym osobom latwiej bedzie osiagac rezultaty, latwiej może byc kazdemu, kto ma serce dla zwierzat. (Jury) [I]I jeszcze:[/I] Niesamowicie podziwiamy i gleboko szanujemy to, co do tej pory udalo sie Wam osiagnac, mozliwe jest to glownie dzieki wspolpracy. To jest po prostu przyklad dla innych. Zasieg Waszej pracy wynika chocby z faktu, ze juz i tak stosunkowo czesto mowi sie o tej sprawie w mediach, sprawa znana jest w Polsce i poza nia, chociazby i w Holandii. Naprawde, w stosunkowo krotkim czasie polskie oragnizacje osiagnely znacznie wiecej niz to sie dzieje w niejednym kraju europejskim, gdzie niby od dawna dziala sie na rzecz zwierzat. Pomimo tego, ze sprawa Dymin jeszcze nie jest rozwiazana, moga polscy wolontariusze byc dumni z siebie, i z tego, co juz osiagneli. Teraz jest kwestia tego artykulu, on sie musi ukazac. Na pewno jest sposob, by znalezc zadowalajace rozwiazanie. To, ze udalo sie zebrac pieniadze na platny artykul, tez jest dowodem na dobra wspolprace, ten przyklad podzialal na ludzi w Holandii, ktorzy zechcieli sie dorzucic. Bardzo prosimy, nie rezygnujcie z tego listu-artykulu z powodu roznicy zdan, niech bedzie to porzadny kawalek dla Gazety ustalony w porozumieniu. Przy tylu fantastycznych osobach to sie na pewo uda! (Miranda)
  20. [SIZE=2]Dziękuję za wszystkie wypowiedzi-komentarze, ale dziewczyny maja racje, nie ma co "zaśmiecać" wątku, wiec ja się wstrzymuje-kończę (również) temat ze swojej strony[/SIZE] [SIZE=2]Jeszcze tylko pozwolę sobie na prośbę fundacji JMVR zamieścić ich uwagi, muszę dotrzymać słowa :-):[/SIZE] [SIZE=2]Dzisiaj się dowiedzieli, ze są różnice zdań co do płatnego artykułu.[/SIZE] [SIZE=2]Czuja się bardzo zaangażowani w sprawie Dymin, pilnie śledzą te sprawę i tez robią, co mogą. To, co ich ujęło w tej kwestii, to niesamowita współpraca polskich organizacji prozwierzecych - solidarne wystąpienia w obronie katowanych zwierząt, niezależnie od profilu organizacji, miejsca czy sposobu działalności. Nie do wyobrażenia w Holandii, gdzie - gdyby już doszło do takiej współpracy - to w ciągu dwóch godzin byłaby po prostu kłótnia (mówią: gdzie dwóch Holendrów, tam trzy zdania). Ten podziw i szacunek dla was zmotywował ich do jeszcze bardziej intensywnego działania w ramach możliwej pomocy Dyminom.[/SIZE] [SIZE=2]To, ze są różnice zdań, jest wiec normalne. Dlatego, mimo ze czasu mało, namawiają wszystkie zainteresowane strony do skonsultowania tekstu artykułu, ustalenia wersji do zaakceptowania dla wszystkich (nawet za cenę zrezygnowania z pewnych dla danej strony ważnych elementów), by sprawę doprowadzić do końca. Rezygnacja z pomysłu oznaczać może bowiem przegrana w sprawie Dymin, a to byłaby niepowetowana sprawa. [/SIZE] [SIZE=2]Serdecznie pozdrawiają wszystkich[/SIZE]
  21. Nie oceniam. Dziwi mnie jednak wielce, ze na stronie EMIR-a nie ma najmniejszej wzmianki o manifestacji. Nie podoba mi sie egzaltowany apel do rodaków na swiecie (w ogole tego nie rozumiem), a nie ma apelu do rodakow w Polsce - blizszych przeciez - o wsparcie manifestacji. To jakieś nielogiczne. NIE PODOBA MI SIE BRAK SOLIDARNOSCI WSZYSTKICH ORGANIZACJI. Traca tym na wiarygodnosci, jest to gra jakichs ambicji, obojetnosc na to, co za miedza. Powtarzam - sadzilam, ze zabraknie miejsca pod sponsorowanym artykulem na liste organizacji protestujacych przeciwko korupcji i lamania prawa w Dyminach. To mogloby miec wplyw na caly kraj, na sposob myslenia, i na - mozna byloby mec nadzieje - ustawodawstwo. A tak to se pomaszeruja oszolomy, a organizacje nadal sie beda uzerac i prosic o wsparcie. Mojego juz nie dostana.
  22. [quote name='Pies Wolny']Em ja proponuję plakaty. Jeśli miałby być tekst do Gazety to musi być inny. To nie jest nic nowego, że prawnicy organizacji dbają o ich dupy. Po co było tyle emocji, trzeba było pytać na co się można zgodzić. Udowadnianie własnego ja tak się właśnie kończy. Nie jest problem w tym, że organizacje się nie włączają. problem w tym, żeby bez emocji, bez zbędnego zadęcia robić co trzeba. Plakaty - proste i najszybsze, wydrukować na laserówce w formacie A3 i na kolorowym ksero powielić. Ot i wszystko. Trzeba także uważać z hasłami, ale tu nikt nie będzie, jak w gazetach, cenzurował. Tu można się powołać na działanie w dobrej wierze.[/QUOTE] Nie podzielam twojego zdania, ze rewelacyjne nawet plakaty wydrukowanw w kosmicznym tempie z 15 na 16 listopada (co jest oczywiscie w zasiegu reki) o "imprezie" 17 listopada godz. 11 odniosa wiekszy skutek niż "slaby' (ja tak nie uważam) płatny artykuł w gazecie o duzym nakladzie. A w ogole to, co probuje dac ci do zrozumienia, to to, ze uwagi wysylane na 10 minut przed dwunasta maja sie tak do merytorycznej pomocy w Sprawie, jak reportaz w TVN.
  23. [quote name='Pies Wolny']To pewnie także przegapiłaś, że licytację wywołała właśnie Potter - nie ja , albo Odi. Masz rację, że ta licytacja jest do bani - poniżej dna, ale mój post to właśnie pokazuje - nie ja zacząłem.[/QUOTE] Noz kurna... nie ja zaczalem... i takie tam merytoryczne w(s)trety. Wiesz, co tym robisz? Hallo PUK-owcy, pozdrawiamy!
  24. [quote name='Pies Wolny']Wielce czcigodna Em czytaj proszę ze zrozumieniem. Napisałem "pomysł na sponsorowany artykuł od początku uważałem za chybiony lub przestrzelony i się niestety sprawdziło. Dlatego też nie deklarowałem dokładki." co nie znaczy, że o tym pisałem wcześniej. Po prostu się nie świadomie nie dokładałem. A znalazłaś prośbe do ANdzi o sprawdzenie możliwości wydrukowania plakatów ? Po drugie : W CZYM POTTER ZOSTAŁA SAMA ???? ze swoim apelem ? każdy może swój napisać i podpisać. Wszyscy tu dalej działają w interesie psów z Dymin. Nawet niektórzy nie mogą już przestać, bo konie w biegu. Oczekuję ....wiesz na co? otóż na rozsądek , odszczekiwać nie musisz , wiem co mówię i piszę - póki co, oczywiście, bo natura figle płata ....[/QUOTE] Co proponujesz? TERAZ? Plakaty wydrukowane od poniedziałku do wtorku? Ja oczywiście mogę wytłumaczyć wszystkim holenderskim darczyńcom, ze jak zwykle pozarto się , i poszło o , kto ma większa mojsza racje (o jurysdykcji nie wyrokuje, było wystarczająco duzo mało czasu, by się włączyć), ale po prostu nie mogę zrozumieć, ze żadna z organizacji nie chce się włączyć. Ja myślałam, ze pójdzie fala przez kraj i zabraknie miejsca w ogłoszeniu na liste organizacji pod spodem. Mam wrażenie, ze mentalność PUKU-u zwyciężyła. ma być wg prawa, ICH prawa, na tej ziemi, TEJ ZIEMI. a niech to szlag.....
×
×
  • Create New...