-
Posts
410 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by brygida999
-
[quote name='ania_sami']po wtorkowej biopsji myslimy o adopcji:) jeszcze tylko taubi przekaze Twoj numer wlascicielce schroniska p. Agnieszce Brzezinskiej. Niczego sie nie obawiaj, p. Agnieszka zawsze osobiscie chce porozmawiac z osobami adoptujacymi od Nas psa :) Co do wizyt to mysle ze raz/dwa razy w miesiacu. Generalnie bedzie to zalezalo od jego zdrowia ale to juz sama najlepiej zaobserwujesz.[/QUOTE] no wiec,kiedy i jak ''myslimy''?
-
[QUOTE=izzie1983;13409088]A gdzie trafiłaś na Juraska? W jakich ogłoszeniach? Jeśli już pisałaś, a mnie umknęło to wybacz :oops: Jak juz pisalam Juraska znalazlam na mojej ulubionej stronie -www.garnek.pl dzieki profilowi teresat czyli tutejszej terra-chyba. zatem to byl zupelny przypadek albo zrzadzenie losu! poniewaz w inny sposob nie natknelabym sie na niego,gdyz raczej nie odwiedzam warszawskich stron azylów/schronisk.skupiam sie na tych blizej Krakowa-gdyz latwiej jest pomoc-raczki dosiegaja ;) zaczelo sie od profilu szukam potem mamdom i tak po nitce do klebka znalazlam profil teresat.i znalazlam Jurasa.i choc dawno wiedzialam,ze kolejny pies bedzie ze schroniska,nie czulam sie jeszcze na to gotowa-minal dopiero miesiac od smierci mojego Baksika.jednak po przeczytaniu o Jurasie-trafilo mnie tak,ze w sekundzie wiedzialam,ze musze,ze chce mu pomoc.i od razu zaczelam dzialac.to chyba tyle z grubsza.nie bede przynudzac..
-
:,( ta pieknosc to moj najwspanialszy,najslodszy,najukochanszy piesek! niestety moj jamniczek jest juz za teczowym mostem :(( nie potrafie sie z tym pogodzic,chyba nigdy nie przestane sie smucic. jeszcze codzien placze,wraz z nim umarla spora czastka mnie,mialam go ponad polowe swojego zycia... kochalam go najbardziej na swiecie.i kocham nadal. to zdjecie z jego ostatnich dni... :,((((
-
[quote name='ania_sami']po wtorkowej biopsji myslimy o adopcji:) jeszcze tylko taubi przekaze Twoj numer wlascicielce schroniska p. Agnieszce Brzezinskiej. Niczego sie nie obawiaj, p. Agnieszka zawsze osobiscie chce porozmawiac z osobami adoptujacymi od Nas psa :) Co do wizyt to mysle ze raz/dwa razy w miesiacu. Generalnie bedzie to zalezalo od jego zdrowia ale to juz sama najlepiej zaobserwujesz. Nie obawiam sie rozmowy :) to oczywiste,ze trzeba porozmawiac z ''szefowa''.nawet, z roznych powodow zalezy mi na tym. Dziekuje za wiesci,zatem do wtorku...
-
czekamy,bo musza mu najpierw zrobic biopsje gdyz podejrzewaja czerniaka :( a wyniki nawet do miesiaca... coz,nie pozostaje nic innego jak czekac... ale krakow nie stanowi problemu :) pan powiedzial,ze to dobrze,bo duze miasto wiec duze mozliwosci w leczeniu.nie jest zle,ale coraz bardziej boje sie ile to leczenie go kosztuje,czy dam rade :(
-
Witajcie ja tez sie ciesze,bo rozmowa nie byla taka straszna jak ja malowaliscie ;) jednak teraz pozostaje najwazniejsza kwestia do rozstrzygniecia dla mnie-mianowicie choroba,a raczej jej leczenie i koszta.wprawdzie mowi sie ''mierzyc sily na zamiary'',ale ja mysle,ze musze mierzyc zamiary podług sił. Czyli najpierw ocenić swoje mozliwosci i zastanowic sie czy dam rade to udzwignac. Finansowo rzecz jasna. Teraz czekam na informacje,ktore mi obiecano. Dopiero potem mozna ''dzialac''. Dziekuje wszystkim za ciepłe słowa.