W lecie myśleliśmy, ze sunia choruje - żle wygladała: była wychudzona, smutna, prawie nie wychodziła z boksu. Byc moze tak reagowała na pobyt w schronisku, a może rzeczywiscie coś jej dokuczało..Teraz jest jedną z najdłuzej przebywajacych suk w tym boksie, ale nadal trudno zauważyć ją na zewnątrz:-( Jest spokojną, cichutką dziewczynką. Czy spodoba się komuś?