Dzisiaj byłam w schronisku; widziałam sunie, które spały w jednej budzie z Jetką, wszystkie nadal tam są, jedna z nich jest bardzo podobna do Jetki tylko trochę starsza. Serce boli, jak przypomne sobie ich błagalne spojrzenia i drapanie w siatkę:-( Jednocześnie cieszę się, ze udało się wyrwac Jetkę z tego miejsca psiej rozpaczy.
Znalazłam kolejną psią bidę:-(