-
Posts
2917 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KateBono
-
Dzięki Aneta , już podaję ci namiary na panią Gucia na PW
-
Dzisiaj dostałam takiego maila z domku Gucia - załamałam się, nie wiem co robić: [I]"Pani Kasiu[/I] [I]Gucio ma się dobrze, nauczył się już załatwiać na ogrodzie - niestety tylko siusiu, resztę robi w domu :-( ale i tego z biegiem czasu się nauczy. [/I] [I]Mamy niestety jeden problem.[/I] [I]W poniedziałek i wtorek został sam w domu od 7.00 do 14:00 dopóki nie wróciła córka, miał wodę, jedzenie, ale wył w niebogłosy jak wychodziliśmy, myślałam, że się po jakimś czasie uspokoi, niestety nie. Córka już z dala od domu gdy wysiadła z autobusu, słyszała jak wyje... Wieczorem przyszła sąsiadka (starsza, niepracująca, miła Pani na emeryturze) i powiedziała, że ona tego wycia dłużej nie zniesie, dała nam czas do poniedziałku, aby się nauczył. Dzisiaj zabrałam Gucia do pracy, ale wiecznie ze mną tu chodzić nie może... :-( Jak go tego oduczyć???? Zamykanie w pokoju na chwilę samego nic nie daje, bo Pani mówiła, żeby wchdzić jak się uspakaja i wtedy nagrodzić kawałkiem kiełbasy, ale on się niestety nie uspakaja. Wyje, skacze, drapie w drzwi, szału dostaje, gdy jest sam.... Jak go tego oduczyć, bo nie mam zamiaru go oddawać, bardzo go pokochaliśmy, ale z drugiej strony tej kobiecie też się nie dziwię. Sąsiedzi graniczący z drugiej strony mają yorka i tego psa nigdy nie słychać, a Gucia wyje jak opętany... Czy on u Pani też się tak zachowywał. Z góry jestem wdzięczna za wszelkie porady.[/I] [I]Pozdrawiam Asia" [/I]Ciocie pomóżcie - ja już rozmawiałam w jaki sposób oduczyć Gucia by zostawał sam ale może są jeszcze jakieś inne sposoby ..............
-
[quote name='rytka']............. lazi juz za mna zaczepia podgryzuje zamiast chować sie po katach..notabene wczoraj wlazł do chlebaka![/QUOTE] To faktycznie czuje się lepiej :evil_lol:
-
Dulcia ma tylko jedno szczepienie, na drugie trzeba poczekać jeszcze miesiąc. Będę szukać jej domku takiego, który będzie więcej uwagi poswięcał Dulci ( czyszczenie ząbków )
-
Wczoraj byłam na kontroli z Dulcią, a przy okazji wzięłam Mufinkę. Z Dulcią jest wszystko ok. zapalenie zniknęło, czyszczenie ząboli nadal, za 3 tygodnie kontrola. Mufinka ma przodozgryz - aparatu korekcyjnego nie potrzeba, da sobie radę z gryzieniem, ma też zalecone czyszczenie ząboli ( profilaktycznie ) Pan doktor zaproponował, że jak będą problemy z jamą ustną i ząbolami kociaków z fundacji to pierwsze wizyty ( diagnoza ) będą gratis.
-
Trzymam kciuki aby już tylko było lepiej
-
Rytka może być taka jaką właśnie znalazłaś - z rybą i ryżem.Popatrz jak masz czas gdzie jest najtaniej i zamów.
-
Scobby od dzisiaj zmienił DT
-
Rytka jeżeli to alergia to trzeba wykluczyć przede wszystim kurczaka ( najszybciej kota uczula właśnie kurczak) Wetka mówiła mi ,że właśnie wyłysienia i strupki w okolicy głowy i szyji kota to prawdopodobnie alergia , trzeba by do weta ( pomógłby steryd i karma dla "kotów wrażliwych i z alergią pokarmową )
-
To ja wklejam wiadomości od Gucia - też niezbyt dobre ale pani się nie poddaje : [I]" Pani Kasiu, Guciu przetrwał pierwszą noc bardzo pozytywnie : tylko ok. 2-ej w nocy odechciało mu się spać, próbował mnie budzić wskakując przednimi łapkami na łóżko, ale w końcu dał za wygraną i poszedł spać z powrotem . Bardzo nie lubi wychodzić na ogród, wychodzimy razem z nim albo ja, albo córka, ale tylko stoi pod drzwiami i czeka żeby wejść do środka, nie chce załatwić się na ogrodzie, ale ledwo wejdzie, to zaraz robi to w domu - na dole na szczęście na podkład, na górze niestety gdzie popadnie, mimo iż ma rozłożony podkład - na płyki w łazience, na swój kocyk...itd. Już dzisiaj pierwsze pranie mam za sobą bo obsiusiał dwa koce ale jest taka pociecha z niego, biega, skacze, od razu weselej jest w domu . I nie umie chodzić po schodach, dzisiaj się odważył pierwszy raz wejść na góre, niestety nie umie zejść, siedzi na górze i piszczy jak zostanie tam sam i za każdym razem trzeba go znosić. Nie interesują go żadne kable ani inne domowe sprzęty, tylko podgryza kwiaty, które stoją na ziemi. Zdjęcia niestety nie można mu zrobić, bo on nie umie ani sekundy się nie ruszać . Jest bardzo wesoły, cały czas biega, a jak się kładzie, to tylko na ułamek sekundy, wszędzie zagląda, wszystko go interesuje. Bardzo pocieszny psiak z niego.[/I] [I]Pozdrawiam, Asia" [/I] Następny mail - z domku Hopa - troszkę optymistyczny [I]"Dzień dobry, Jesteśmy wdzięczni za cudowne stworzonko jakim jest Hop. Mnóstwo radości wniósł do naszego domu i dokazuje na całego. Jak było można się spodziewać najbardziej pokochał córkę oczywiście z wzajemnością.Na trzeci dzień gdy poszła do szkoły to odstawił 5 godzinny koncert, syn był w dom i dzielnie to znosił. Jak wróciła ze szkoły o mało co ogon nie wyskoczył mu z orbity. Jest jeszcze trochę nie ufny do mnie i do syna ale myślimy,że to kwestia czasu. Chodzi na spacery, Terx go zaakceptował już przy pierwszym spotkaniu. Jeszcze sika i kupka w domu ale powoli powoli łapiemy jego rytm i dzięki temu oszczędzamy dywan, który okazał się najlepszym miejscem na kupkę, widocznie lubi na miękkim.1-go marca jesteśmy umówieni na wizytę u weterynarza. [/I] [I]Pozdrawiamy ciepło. Nel, Mieszko i mama Agnieszka." [/I]Chyba się nie nadaję na DT dla zwierzaków bo wszystkie , które ode mnie idą do domków to sprawiają problemy:shake:. Następny mail -z domku Huli ( Dżemma ) Przynajmniej z Hulą jest na razie ok. [I]"Witam, Piszę aby choć trochę uspokoić i upewnić, że Hula trafiła do kochającego, ciepłego domu. Hula, a właściwie Dżemma jest przesłodka!!!! Załatwia się na podkłady higieniczne, za co jest bardzo chwalona i dostaje nagrode (jedno małe psie ciasteczko dla szczeniaczków). Sama przychodzi by ją wziąć na kolana, po czym prędko na nich zasypia. W ciągu dnia śpi w dużym legowisku, bawi sie zabawkami, je i pije. Byłam przygotowana, że pierwsza noc może być nieprzespana z powodu skamlenia, piszczenia, szlochania za Hopem. A tu miło mnie zaskoczyła :-) Przespała caluteńką noc razem z nami w sypialni, ale w takim małym legowisku- budce. Także Dżemma ma dwa miejsca do spania w dwóch pokojach. Co jeszcze nas z mężem zaskoczyło to to, że ona jest cichuteńkim pieskiem. Nic a nic nie szczeka! :-) Czasem w zabawie z kotką wyda śmieszny dźwięk, ale to wszystko. Może z czasem to jej sie zmieni ;-) Z kotka bawi się wspaniale, brykają obie za sobą, gonią się, kulają piłkę między sobą. Pollena (kotka) jest trochę tchórzliwa, więc przeważnie jest goniona ;-) I sunia i kotka mają te same pory na dżemki, co jest zabawne i rozkoszne. Obiecuję co jakiś czas informować jak się rozwija Dżemma (Hula). Pozdrawiam, Dorota "[/I]
-
To ja trzymam mocno kciuki
-
Gucio pojechał do swojego domku:lol:
-
[quote name='Sarunia-Niunia']Rytko, tak niestety bywa - jak się wali, to na całej linii....[/QUOTE] Rytko ale w końcu zaświeci słoneczko i będzie wszystko dobrze:lol: Wymiziaj ode mnie cały zwierzyniec
-
[quote name='supergoga']........ wiem że kotek bez oczu.....[/QUOTE] Wiesz, że może do mnie przyjechać - zaopiekuję się nim i spróbuję go przystosować do życia wśród ludzi, kotów i psiaków.A później poszukamy najlepszego domku na świecie ( może będzie taki jak naszego Kacperka bez oczka )
-
[quote name='supergoga']To super. Trzymam kciuki żebyś wreszcie odpoczęla.[/QUOTE] Odpoczywać będę na innym świecie:lol: Przyjechał już ten szczeniak beagla z Bydgoszczy?
-
Wczoraj Dulcia miała robiony zabieg- plastykę dziąseł, skaling poddziąsłowy, polerowanie i fluoryzację, narkozę zniosła bardzo dobrze.Dostała lek p/bólowy na 4 dni i zalecenie czyszczenia ząboli. Rozmawiałam z panem doktorem na temat Mufinki ( ma przodozgryz ) i pan doktor wyraził zgodę na "przegląd" ząbków i jamy ustnej za darmo, mam ją przywiźć za tydzień jak Dulcia będzie miała kontrolę. [IMG]http://imageshack.us/a/img90/8297/obrazy001.jpg[/IMG]
-
Hula i Hop pojechały do swoich domków :lol:. Gucio prawdopodobnie pojedzie do domku w piątek w tym tygodniu.
-
Rytka ale Madrytuńcio ma od urazu zatkane kanaliki ( chyba się nie mylę - łzawi mu stale to oczko?)Gryzi to oczko bez przerwy łzawi, stale ma wycierane bo jak nie to ją swędzi i rozdrapuje pyszczek ( na jakiejś fotce , którą wkleiłam widać pyszczek podrapany i on nie jest zagojony bo " nie ma kiedy sie zagoić" ), obrzęku nie ma żadnego
-
Nie mam dobrych wieści......... Wczoraj byłam z Gryzeldą u weta ponieważ nie podobał mi się wyciek z lewego oczka:shake:.Okazało się, że mała ma "zapchany" lub zarośnięty kanalik łzowy. Jak będzie sterylizacja ciciasa to wetka spróbuje odblokować go. Jak się okaże ,że jest zarośnięty to mała Gryzia będzie do końca swoich długich lat życia łzawić i stale będzie miała mokre oczko:-(. Okazało się też, że jest starsza - nie ma 4 miesięce ale około 5 - 5,5 i w takim przypadku za dwa tygodnie będzie sterylka Gryzi. Wczoraj też byłam z Dulcią u stomatologa kociego. Maluda ma młodzieńcze zapalenie dziąseł:-(, dostałam szczoteczki i kocią pastę do czyszczenia dziąseł i ząboli Dulci.Od dzisiaj bedę przyzwyczajać Dulcię do " grzebania " w jej pyszczku - mam nadzieję ,że pozwoli mi na to. Wizyta wczorajsza kosztowała już 80 zł. Myślę jak tu zdobyć fundusze na leczenie Dulcynei ale na razie nic nie przychodzi mi na myśl ( fantów na bazarek to mam tyle co" kotek napłakał " tzn.prawie nic ) W poniedziałek na godz. 18.30 jadę z nią na zabieg stomatologiczny ( czyszczenie ząbków z kamienia nazębnego , polerowanie i coś jeszcze ale nie pamiętam nazwy )Cała operacja będzie kosztować 350 zł. Jak tego się nie zrobi teraz to za 1-1,5 roku Dulcia będzie musiała mieć wyrwane wszystkie ząbki ( powstanie parodontoza :shake:- i nie da się ząbków uratować ) Małgosiu dało by radę zrobić wydarzenie na FB dla Dulci aby dobre duszyczki choć trochę zasponsorowały zabieg i leczenie ciciasa?
-
Cioteczki Scobby zdrowieje:multi::lol:. Wcina karmę ,że aż się kurzy, dostaje 1,5 kubeczka ( miarka do karmy z Royal Canin ) karmy na dzień podzielone na 4 porcje + 1 tabletka Amylanu ( też podzielona na 4 części - do każdego żarełka dodana tabletka ) Dzisiaj go ważyłam na wadze domowej i waży już 13 kg:multi: ( plus - minus 0,5 kg ), a 24 stycznia ważył 9,8 kg Teraz napiszę trochę o finansach Scobbulca: [B] Zestawienie:[/B] [COLOR=#006400][B] wpłaty: [/B][/COLOR]31/12/2012 - wpłata od: ania z poznania - 150 zł 16/01/2013 - wpłata od: ania z poznania - 100 zł 21/01/2013 - wpłata od: Małgorzata J. - 300 zł 24/01/2013 - wpłata od: ania z poznania - 300 zł [B][COLOR=#800080] wpłaty razem: [/COLOR][COLOR=#ff0000]850 zł [/COLOR][COLOR=#006400]wydatki:[/COLOR][/B] 28/12/2012 - rach. za wizytę u wet. ( szczepienie + tabl. odrobaczenie Profender ) - 57 zł - post - klik 02/01/2013 - zakup karmy - 135 zł - post 20[B]- [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/238906-Scooby-chory-pechowy-szczeniak-w-BDT-prosi-o-wsparcie-na-leczenie-i-karmę!!!?p=20307873#post20307873"][COLOR=#ff0000]klik[/COLOR][/URL][/B] 14/01/2013 - rach. za lek Promax - 39 zł - post 20[B] - [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/238906-Scooby-chory-pechowy-szczeniak-w-BDT-prosi-o-wsparcie-na-leczenie-i-karmę!!!?p=20307873#post20307873"][COLOR=#ff0000]klik[/COLOR][/URL] [/B]18/01/2013 - rach. za wizytę u wet. ( leki - Amylan, Prokolin, badanie kału ) - 114 zł - post 20 - [COLOR=#ff0000][B]klik [/B][/COLOR]21/01/2013 - rach. za wizytę u wet. ( kroplówka, badanie krwi, test na trzustkę ) - 213 zł - post 31 - [B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/238906-Scooby-chory-pechowy-szczeniak-w-BDT-prosi-o-wsparcie-na-leczenie-i-karmę!!!/page2"][COLOR=#ff0000]klik [/COLOR][/URL][/B]21/01/2013 - zakup benzyny na dojazdy do weta i przyjazdy do domu - 100,39 zł - post 31 - [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/238906-Scooby-chory-pechowy-szczeniak-w-BDT-prosi-o-wsparcie-na-leczenie-i-karmę!!!/page2"][COLOR=#ff0000][B]klik [/B][/COLOR][/URL]22/01/2013 - rach. za wizytę u wet. ( kroplówka, antybiotyk, lek rozkurczowy ) - 58 zł - post 43 - [COLOR=#ff0000][B]klik [/B][/COLOR]24/01/2013 - rach. za wizytę u wet. ( kroplówki, antybiotyki,Metronidazol, test Giorgia + wymaz ) - 207 zł - post 43 -[B][COLOR=#ff0000] klik [/COLOR][/B]24/01/2013 - rach. za lek Metronidazol - 14,90 zł - post 43 - [COLOR=#ff0000][B]klik [/B][/COLOR][COLOR=#800080][B]wydatki razem: [/B][/COLOR][COLOR=#ff0000][B]938,29 zł [/B][/COLOR][COLOR=#0000ff][B]wpłaty - wydatki: 850 zł - 938,29 zł = [/B][/COLOR][B][COLOR=#ff0000]- 88,29 zł [/COLOR][/B]Wklejam wpisy z książeczki Scobbygo: [IMG]http://imageshack.us/a/img694/2169/obrazy011.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img9/351/obrazy008d.jpg[/IMG] Aniu mogłabyś wkleić pierwszy rachunek od weta z datą 28.12.2012 za szczepienie i tabl.na odrobaczanie na sumę 57 zł?
-
Dowiem się wszystkiego jak będę już wiedziała kiedy mogę z nią pojadę do kociego dentysty. Miała robione 2 testy u weta ( zapomniałam jakie :oops:) i wyszły ujemne. Wetka podejrzewa jakąś chorobę , przy której trzeba by wyrwać jej wszystkie ząbki:-(
-
O ile się orientuję to nie można robić bazarków na swojego zwierzaka.
-
[IMG]http://imageshack.us/a/img594/5190/p1010184q.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img839/6361/p1010170v.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img703/8104/p1010185is.jpg[/IMG]
-
Dawno nie pisałam ale już ............... Z moich tymczasów została: Mufinka, Dulcynea i herszt haremu kociego: Manson. Manson i Mufinka są do adopcji ( chociaż łobuzy uważają inaczej:evil_lol: ), natomiast "maleńka" Dulcia nie. A dlaczego? Bo Dulcia choruje już od listopada na zapalenie dziąseł:-(. Nie pomagają: ani steryd, ani antybiotyki ani żele do smarowania dziąseł :shake:.W końcu dostałam przekaz do kociego dentysty - mam zadzwonić w czwartek bo pan doktor jest na wyjeździe. Od środy zeszłego tygodnia jest u nas mała, roboczo nazwana - Gryzelda ( Pysia ). Odebrałam ją z kliniki "już" zdrową - chorowała na koci katar i już w czwartek byłam z nią u weta bo maluch miał biegunkę - okazało się, że ma kolonię obleńcy.Mała ma około 4 miesięcy i jest "mieszanką" z kotem norweskim leśnym. Mansonik zachował się jak kot rezydent - na małą nawarczał , a ja przez kilka dni miałam prze...........ane. Diabeł wcielony zamiast być mi wdzięczny ,że dokoptowałam mu następną kotkę do jego kociego haremu to nie pozwalał mi się dotknąć, prychał na mnie , warczał i gryzł mnie:mad:. Wklejam kilka fotek małej: [IMG]http://imageshack.us/a/img22/1459/p1010187y.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img834/3943/p1010182z.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img542/2920/p1010183i.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img803/8612/p1010169.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img6/5861/p1010180q.jpg[/IMG]
-
[quote name='Zirael'].................... Wiem za to, że suka przytyła, a to bardzo niedobrze.[/QUOTE] Cioteczko ważyłaś Gaję ,żeby napisać ,że Gaja przytyła? Skąd to wiesz? Byłaś w odwiedzinach i wsadziłaś sunię na wagę? Ja napisałam ,że Gaja przytyła ale nie napisałam ile ma kg, głaskając Gaję wyczuwałam i "żeberka i kręgosłup" ale tak nie wygląda pies ani zaniedbany ani taki , który przytył conajmniej te 10 kg.Wg mnie to Gaja wygląda na dobrze odżywioną i nic po za tym.Ja zawsze miałam owczarki niemieckie ( nawet teraz mam Pepsi ze schroniska w Gaju ) i wiem jak te psy są wybredne co do jedzenia i jak trudno je utuczyć