-
Posts
2917 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KateBono
-
[quote name='supergoga']Ja sie nie ciciasach nie znam - ale czy jak ciagna leczona antybiotykami mamusie - to im to nie szkodzi? [/QUOTE] Wetka powiedziała, że nie zaszkodzi antybiotyk , a przy okazji Raszida się wyleczyła ( wyciąmkała antybiotyk od mamy ) A co do kociej rodzinki - mogę ją przyjąć ( będą wypuszczane mamusie osobno i nie powinno być żadnej zadymy a maluchy mogą bawić się razem) Zrobimy połozniczy szpitalik z kocimi mamuśkami :lol:
-
Rytka trociny odpadają - to jest taki sam problem jak z Delicją, wsypujemy kaszę zamiast żwirku. Madryt może mieć "wyjałowiony " przewód pokarmowy od długotrwałego podawania antybiotyku - podawaj mu probiotyk to się wszystko ureguluje. Latifa ma zapalenie lewej listwy gruczołu mlecznego. Wetka podała jej dwa rózne antybiotyki i lek p/zapalny. Dostałyśmy antybiotyk na 4 dni i polecenie smarowania maścią rozgrzewajacą ( maść końska ). Latifa jest bardzo spokojną pacjentką , daje sobie wcierać maść i żeby się nie wylizywała to zakładam jej ubranko posterylkowe - pierwszy kot , który jest wniebowzięty z ubranka:lol: (no bo małe nie mogą ciagnąć za cycole jak mama jest posmarowana maścią i ubrana w ubranko na 1-2 godzinki ) A małe panienki jak są głodne i piszczą to karmimy mleczkiem z butelki i pasztecikiem ( dostałam starter dla kociąt od weta ) ,żeby jak najszybciej nauczyły się jeść samodzielnie. Sądzę, że najszybciej nauczy się jeść najmniejszy cicias ,który nie dojadał - Dżamila - najlepiej jej to wychodzi (po zjedzeniu kapki paszteciku próbowała nawet pić wodę).
-
Latifa zaczęła bronić swoich małych - pogoniła wszędobylską Gryzeldę ,która i tak sobie nic z tego nie robi i dalej ładuje sie do klatki do maluchów i sprawdza miseczki z jedzeniem, Manson i Allah do pokoju nie wchodzą tylko na progu syczą i uciekają. Zaczęłam dokarmiać maluchy bo Latifa syczy , warczy i wydaje nieludzkie odgłosy jak zołzy dossają się do cycoli ( ucieka przed nimi ) Jutro jadę z nią do weta na kontrolę to sprawdzimy czy czasem nie ma zapalenia cycuchów, że nie chce za bardzo je karmić lub jest druga możliwość ,że panieńki za mocno ją gryzą i to sprawia jej ból.
-
Mamy problem - Raszida wcina żwirek :shake: i musiałam zmienić go na kaszę ale nie wiem czy Latifa zechce w niego się załatwiać. Mała glizda pewnie ma stresa albo coś ją boli ( pytałam się ostatnio weta dlaczego moja 11 letnia kotka je żwirek , nie robiła tego nigdy a teraz tak i wet powiedział ,że to z bólu - Klementynka ma raczysko ) mam nadzieję, że to minie
-
Raszida: [IMG]http://imageshack.us/a/img823/9717/p1010002sw.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img248/5807/p1010003rj.jpg[/IMG] Dżamila: [IMG]http://imageshack.us/a/img405/4070/p1010013wl.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img198/3853/p1010014.JPG[/IMG]
-
Wczoraj przyjechała do nas kotka z trzema maluszkami ( została zabrana z krzaków przy ul.Szpitalnej ) Roboczo nazwaliśmy je: mamusia to Latifa , a trzy panieńki to : Baszira, Raszida i Dżamila.Pojechały do weta na "przegląd" i okazało się ,że Latifa jest chora ( wysoka temperatura, ciężko oddychała, tkliwe gardło- dostała lek p/zapalny i antybiotyk ) oraz chora jest Raszida - początek kociego kataru. Latifa jest młodą kotką około 2-3 letnią ,waży 4,270 kg, jest bardzo spokojna ( na te całe towarzystwo , które przyszło je poznać to zaaregowała pozytywnie- tylko trochę nasyczała ) daje się pogłaskać i widać ,że była "domowa", ładnie korzysta z kuwety. Małe panieńki mają około 3 tygodni i na wszystko nieznajome "syczą"Raszida waży 490 g, ma zakraplane oczko Gentamycyną i do noska Atecortin, Dżamila waży 470 g , a Baszira -540 g Latifa z małymi: [IMG]http://imageshack.us/a/img5/39/p1010003rd.jpg[/IMG] Baszira: [IMG]http://imageshack.us/a/img39/1631/p1010013.JPG[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img543/5029/p1010003gu.jpg[/IMG]
-
Nie mam teraz zbyt często internetu ,więc piszę trochę z opóźnieniem - wieści z domku Dulcynei: [I]" Witam serdecznie, kilka dni temu adoptowaliśmy kotke Dulcie. Przez pierwszy dzień mała nie chciala wyjść zza łóżka..jednak następnego zaczęła już badanie nowego terenu. po 3 dniach Dula w pełni zaakceptowała swój nowy dom jak i nas łasząc się i słodko mrucząc. kociak jest uroczy. Dulcia jest grzeczną małą panną, o wielkim apetycie, gdy zje z miseczki mięsko a ma ochotę na więcej przychodzi do nas i miauczy dając nam do zrozumienia :" chcę jeszcze". zdaża się,że budząc się rano bądź wracając z pracy zastajemy rózne rzeczy z kuchni w pokoju bądź wyprane pranie z łazienki w pokoju..dwa razy Dula goniąc muchę rzuciła się na zaslony ...skończyło się to hukiem i małym armagedonem,hehehe ale cóż w końcu to jeszcze kocie dziecko :) adopcja Dulci dała nam wiele szczęścia i radości,i dziękujemy takim fundacjom ,że są. że dają zwierzątką szanse na lepsze jutro. Dula ma u nas tyle miłości ile chcielibyśmy by miały wszystkie zwierzaczki do adopcji. pozdrawiamy i dziękujemy Ewa i Sławek. p.s. jak tylko zrobimy zdjątka Dulci z pewnością prześlemy jakieś :) " [/I]Mansonik juz od ponad dwóch tygodni jeździ do weta na zastrzyki: Nivelin i Cocarboxylaza ( znosi je bardzo dzielnie jak na faceta przystało choć są bardzo bolesne ) Dostaje je z powodu zaniku mięsni w tylnych łapkach - spadnięcie z drabiny wg wetki nie jest tego przyczyną. Prawdopodobnie po nieudanej adopcji w grudniu, kiedy do mnie wrócił miał głęboką ranę w tylnej prawej łapce i ten uraz jest powodem zaniku mięśni. Już używa obu łapek, pozwala sobie je masować ale potrzeba trochę czasu aby mięśnie się odbudowały.
-
Venus pojechała do domku w niedzielę, a Serena swój domek ma od wczoraj:lol:
-
[quote name='supergoga']A która jak się nazywa?[/QUOTE] Krótkowłosa z kikutkiem - Venus Puchatka bez ogonka - Serena
-
[IMG]http://imageshack.us/a/img838/1856/p1010048cb.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img541/49/p1010042c.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img46/3629/p1010037kc.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img62/6662/p1010035jh.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://imageshack.us/a/img27/4788/p1010072lc.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img708/3778/p1010067d.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img571/8685/p1010061hf.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img826/74/p1010052b.jpg[/IMG]
-
Dulcynea została dziś zawieziona do nowego domu (oby świnki morskie i firanki przetrwały :nerwy:)
-
Najnowsze wieści: Allah zaczyna się przekonywać ,że ludź nie taki straszny - pozwala na głaskanie, pokazuje brzusio do głaskania, jest przekupnym kociakiem:evil_lol: - za żarełko pokona nawet swój największy lęk ( człowiek ) Manson oczywiście musiał coś wykombinować ,żeby w sobotę i w niedzielę nie pojechać do Palmiarni - w środę wlazł na drabinę i zleciał razem z nią - jest "połamany" i niedotykalski, ruch sprawia mu ogromny ból:-(.Byłam wczoraj u weta,żeby sprawdzić czy nie ma jakiegoś złamania i chwała bogu - po prześwietleniu okazało się , że nie - dostał lek p/bólowy Metacam. Żarełko ma podstawiane pod pyszczek, do kuwety wsadzam go bo nie może się doczołgać do niej Dulcia jest już nareszcie zdrowa:multi: Gryzelda - prawdopodobnie nie toleruje karmy Arion i jest uczulona na preparaty p/pchelne ( składnik leku , który występuje we Fiprxsie , Frontlainie ) Ostatnio została spryskana preparatem Fiprex i oczywiście znowu ma wydrapane miejsca,wygląda jak siedem nieszczęść.
-
Beścik nareszcie wyleguje się w swoim domku!!!
KateBono replied to natalau99's topic in Już w nowym domu
[quote name='memory']Biegunka z krwią? Może trzeba do weta i zrobić test na parwo?[/QUOTE] Myślę, że to nie jest parwo ale od rabaczycy ( został chyba dwa razy odrobaczony i robale zaczęły "zdychać" i jelitka są podrażnione ) -
Beścik nareszcie wyleguje się w swoim domku!!!
KateBono replied to natalau99's topic in Już w nowym domu
Best już u mnie, zapoznał się z psiakami ( Pestka mój animalowski tymczas - niestety nawarczała na niego i nie chciała się z nim przywitać ), kociaki uciekły niezbyt zainteresowane co pani znowu przyniosła do domu. Był już dwa razy na spacerku - ma biegunkę ( robi z krwią )Jak dla mnie to Besta powinien zobaczyć wet - nie podoba mi się ta krwista biegunka :shake:( jeść nie chce, pije tak średnio ) Kłapie zębami i gryzie tylko wtedy jak coś nie jest po jego psiej mysli. [IMG]http://imageshack.us/a/img826/3536/p1010010fj.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img441/859/p1010008yh.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img526/9458/p1010007ju.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img600/6080/p1010011ns.jpg[/IMG] -
Można do mnie słać zaproszenia:lol: Nie na wszystkie zaproszenia wchodzę, nie wszędzie kupuję. Ale nie mam nic przeciwko.
-
Chyba już zażegnaliśmy choróbsko - Dulcia i Manson są zdrowi :lol:chociaż antybioyk jeszcze w mniejszych dawkach dostają. Od dzisiaj Gryzia "zrzuciła" ubranko posterylkowe - mała glizda była bardzo zdziwiona ,że już nie musi w nim chodzić ( miała fajną zabawę ze sznureczkami ubranka :evil_lol:) Gryziunia jest kociaczkiem , który uwielbia być czesaną:lol: ( przyszły właściciel jak będzie chciał ślicznego koteczka to będzie musiał wyczesywać ją bo jak zaniedba sierść to Gryzia bedzie wyglądać jak 7 nieszczęść ) Allah za to uwielbia zabawy z Gryzią - od Mansona stara się trzymać z daleka, a Dulcia już go toleruje chociaż potrafi na niego zawarczeć. Dla ludzia Allah jest bardzo ostrożny, jeszcze nie chce za bardzo podchodzić do nas. Psów się nie boi, koty toleruje.
-
Nie wytrzymałam i pojechałam z Mansonem do weta. Prawdopodobnie antybiotyk , który wczoraj dostał był "wadliwy" ( dzisiaj nie tylko ja przyjechałam ale inni ze swoimi kotami też) i wywołał tak silny slinotok i wymioty tą śliną.Dostał lek p/wymiotny i atropinę - p/ślinieniu. Jeżeli to nie zatrzyma się i nadal będzie się ślinił to jutro czeka go RTG bo może coś połknął:shake:
-
[quote name='supergoga']To może nie dajecie rady dziewczyny - może cos zabrać w inne miejsce żeby Wam, trochę pomóc.[/QUOTE] Chyba Małgosiu nie mówisz poważnie - za nic nie oddam moich kochanych ciciasów. [quote name='What May NN']albo może potrzebujecie innej pomocy?[/QUOTE] Dzięki - na razie dajemy radę Manson ma jednak koci katar ( 40 stopni gorączki, psikanie ) - dostał antybiotyk, lek p/zapalny i atropinę na ślinienie. Boję się przede wszystkim teraz o Gryzeldę bo ma odporność mniejszą po sterylce.Wzięłam dla niej i dla Mansona Scanomune ( na odporność ) W czwartek na kontrolę
-
[quote name='What May NN']jak Dulcia dziś?[/QUOTE] Dulcia miała robione w nocy inhalacje ( 3 razy ) i dzisiaj już 2 , dostała antybiotyk i jest trochę lepiej chociaż duszności jeszcze są. Dzisiaj domagała się mycia ząbków. Łazi za nami i miauczy [IMG]http://imageshack.us/a/img208/6785/p1010002qd.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img692/3417/p1010003vu.jpg[/IMG] Za to Manson dostał silnego ślinotoku, z noska leje się " woda ", łazi po całej chacie, warczy, pluje i wszystkich pryska wokół - po południu jadę z nim do weta. Gryzelda jest u weta na sterylce, ma też zostać odblokowany kanalik łzowy. Allah i moja Klementynka mogą być też wkrótce chorzy ( modlę się żeby nie ) Panuje u mnie zaraza - koci katar ( tak mi się wydaje ) Z domu zrobił się kocio-psi szpitalik:-(.
-
Nie wiem , nie mam pojęcia. Najpierw było zapalenie gardła - może bakterie "przeniosły się niżej" a antybiotyk był za słaby. Może ja przywlokłam na sobie? Może ją zawiało? Chociaż przeciągów u mnie nie ma bo okna rzadziej otwierane i na krotko - 5 do 10 minut.
-
Dulcia ma zapalenie płuc :placz:- miała robiony RTG, dostała kroplówkę, antybiotyk, steryd i lek na rozrzedzenie wydzieliny.Miała robioną lewatywę bo bidulka nie mogła od dwóch dni zrobić koopali i miała rozdęte jelita. Wykupiłam lek Sumamed i od jutra mam jej podawać.Do weta mam z nią pojechać jak zauważę niepokojące objawy ( większa duszność ) i nie bedzie chciała jeść i pić.