Jump to content
Dogomania

KateBono

Members
  • Posts

    2917
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KateBono

  1. A co do "ślicznotki" to szaleje w domu z Pepsi, ucieka przede mną jak chcę mu zakroplić oczęta - chowa się pod stół lub pod biurko u młodszej córki. U weta zaś ma ulubione miejsca - chowa się pod krzesła.:loveu:
  2. Dzisiaj byłam z "Gufiątkiem" na zastrzyku (pierwszym z trzech przed operacją), kosztował 20 zł. razem to będzie 60 zł. ale powiedziałam, że po trzecim niech wystawią fakturę przelewową. Co do wizyty u doktora Garncarza ( 12.10.2009r.) to kazałam wystawić fakturę i przesłać do fundacji , dlaczego nie dotarła to nie wiem. Może wystawią teraz albo "zapomnieli"
  3. O której będziecie w Poznaniu Rytka? Może udało by się spotkanie z piesami? Zobaczyłabyś Gufiaczka , a mamusia- Saba swojego " synka":diabloti:?
  4. Cześć dziewczyny! Mam propozycję: Gufiaczek będzie jechał do Warszawy co najmniej 3 razy, obawiam się, że te 400 zł. nie wystarczy na przejazdy. I tu moje pytanie: czy pieniądze ( 123 zł.):oops: z bazarków: harlekinowego i książkowego można by było przeznaczyć na podróż?
  5. jeżeli jesteście zainteresowane przewozem to jeden psiak będzie w szelkach kocich jechał, a drugi na pewno zmieści się w kontenerku dla kota.
  6. Cześć dziewczyny! Jadę do Warszawy 19.11.09 z Gufiaczkiem na operację to mogłabym pomóc w transporcie piesków.Jeżeli was to interesuje to dajcie znać.
  7. A lekarstwa kupiłam w aptece przez internet, żeby było taniej.
  8. Dzięki za odpowiedż. Teraz to już wiem ja to "działa".:lol:
  9. A zqstrzyki będą robione u weta więc koszt poniesie fundacja tak jak inne wizyty Gufiaczka w lecznicy.
  10. Zapłaciłam ze swojej kasy, a fakturę wzięłam na fundację. To teraz mam ją wysłać do fundacji z dopiskiem, że to leki przedoperacyjne Gufiego i podać nr swojego konta?
  11. Pieniądze na transport wpłynęły (bardzo dziękuję, przydadzą się i to bardzo) , za lekarstwa które dzisiaj wykupiłam wzięłam fakturę (na adres fundacji) i nie wiem co dalej z nią robić. Umówiłam Gufcia na zastrzyki, które przed operacją ma mieć zrobione (16.11-18.11) Łapka się goi, Gufiaczek ją sobie "obrabia" zawzięcie.:loveu:
  12. Jutro jadę po recepty dla Gufiaczka. Obliczyłam ,że lekarstwa będą kosztować 80 zł., a nie wiem ile zastrzyki które ma dostać od 16.11-18.11, jutro się dowiem i wam napiszę.
  13. Cześć dziewczyny! Wczoraj najadlam się strachu bo Gufiaczek złamał sobie pazurek prawie przy samej łapie. Umówiłam się do weta, żeby uciął co trzeba ale "Maczo" sam sobie poradził "odgryzł" go i interwencja weta nie była konieczna. Dzisiaj zadzwonili z W-wy ,żeby zmienić godzinę operacji. Przesunęli na 11.15 więc będziemy mogli wyruszyć wcześnie rano ,a nie w nocy.
  14. Wreszcie mam wszystko co powinnam wiedzieć o operacji Gufiaczka. Dzisiaj pan doktor z W-wy zadzwonił (po uprzednim moim wydzwanianiu do niego, takiej "pani" niecierpliwej jeszcze nie spotkał ) i podał listę leków jakie "Maczo" ma dostawać przed operacją. We wtorek jadę do dr Starczewskiego , żeby je zapisał i od 12.11.09 zacznę je podawać.
  15. Jak to się stało że mąż pojechał? Przecież "drugi facet" w domu miał jechać do lekarza a lekarze to nic "dobrego", będą GUFIACZKOWI ROBIĆ KRZYWDĘ no i musiał nadzorować tę wizytę, żeby nic ponad badania mu nie zrobili. Obaj (mąż i psina) dzielnie czekali na wizytę w poczekalni u weta.
  16. Operacja "Macza" jest 19.11.2009 o godzinie 9.15, trzymajcie za wczasu kciuki za Gufiaczka, facet jest dzielny , zniósł pobieranie krwi i EKG, za to MÓJ MĄŻ BYŁ BLISKI OMDLENIA i tu cytuję:" JAK ONI MOGĄ W TEN SPOSÓB POBIERAĆ KREW PSU, nie znają innego sposobu " jak by był inny sposób:lol:
  17. Witam! Gufiaczek miał operację właśnie na to. Fachowo to: dekapitacja główki kości udowej po starym złamaniu, a nie fachowo to usunięcie główki udowej i wytworzenie tym samym stawu rzekomego.
  18. Dzisiaj odebrałam wyniki ,są dobre i nie ma przeszkód by operacja się odbyła. Będę dzwonić o 21 do doktora Garncarza o termin operacji. Badania kosztowały 120 zł. Faktura od lekarza "poszła" do Fundacji.
  19. Witam wszystkich! Wczoraj byłam z Gufiaczkiem "Maczo" na badaniach, pobrali mu krew na morfologię, profil wątrobowy i profil nerkowy oraz miał robione EKG. Zlecone zostały przez doktora Garncarza aby można było się umówić na operację musiały być zrobione
  20. Jedną ze smyczy pogryzł na spacerze, drugą sobie "wziął" z wieszaka , a poza tym lubi najbardziej :sznurowadła, troczki od kurtek,pasy bezpieczeństwa w samochodzie, paski od plecaków, pościel naszą (a swojego legowiska nie rusza)...:evil_lol: A tak szczerze mówiąc to on zachowuje się jak szczeniak więc nie ma tych swoich "dwóch" lat.
  21. Gufiaczek w poczekalni weterynaryjnej "musiał" ze wszystkimi się przywitać i oczekiwał czułości. W Baciutach byliśmy o 23 i od razu poszliśmy spać. Za to rano odezwał się w nim zew natury- puszczony wolno na spacerze "uciekł" mi do lasu; dopiero po jakimś kilometrze gonitwy za nim udało mi się go zawołać i wtedy sobie przypomniał o mnie. Wystraszył listonosza, uległ 2-u miesięcznemu kotkowi - pozwolił by spał u niego na posłaniu ,a on za to "zemścił" się i zabrał mu jego zabawkę. Bardzo mu się podobało w nowym miejscu- "zbadał" dokładnie dom i teren wokół niego. Zachwycił się tym, że można w domu biegać naokoło tzn. przez pokoje, kuchnie, korytarz i znowu pokoje. Był ze mną w zimiance, bo musiał sprawdzić czemu ja tam idę, był ciekawy wszystkiego. Zrobiłam parę zdjęć syna aparatem, ale muszę poczekać by mi je przesłał, później pokażę je na wątku GUFIACZKA.
  22. Witam po raz pierwszy na wątku Gufiego. Wróciłam wczoraj, byliśmy w Poznaniu o godzinie 22.30. Gufiaczek w podróży zachowuje się idealnie, dwa razy stawaliśmy żeby Gufiaczek się załatwił i rozprostował "kości". Napiszę "krótko" o naszym "wypadzie" do Warszawy i Białegostoku ,a konkretnie do małej wioski blisko parku narodowego- Baciuty. Do lekarza zajechaliśmy oczywiście spóźnieni kwadrans, bo były ogromne korki. Pan doktor był bardzo miły dla Gufiaczka ,a on za to pozwolił by go zbadał. Diagnoza była taka: małoocze wrodzone, przetrwała błona źreniczna, zaćma młodzieńcza- tylko leczenie operacyjne, a jeżeli nie będzie operacji to za 2- 3 miesięce oślepnie całkowicie. Operacja polegałaby na usunięciu w obu oczach soczewek i tej błony ,która jest na źrenicach, operacja udaje się w 65% ale warto oczy zoperować.Sztucznych soczewek nie będzie można wstawić ze względu na małe oczy (nie ma takich małych soczewek).Teraz przygotowanie do operacji- zrobienie pełnego badania krwi i badanie kardiologiczne, na tydzień przed operacją (jeżeli wyniki badań będą dobre) dawanie zastrzyków, tabletek i kropli. Koszt samej operacji około 1200 zł. Po operacji za 3-4 dni wizyta kontrolna, póżniej za dwa tygodnie. Potem przez 2 miesiące podawanie leków. Efekt operacji to widzenie nieostre, zamazane, widzenie zarysów kształtów- tak powiedział pan doktor.
×
×
  • Create New...