Pączysław po pierwszej kroplówce, bardziej się spociłam niż królewicz, który ledwo mógł usiedzieć, pod koniec już się darł, że chce iść i koniec!!! Zabieg popołudniu w czwartek. Wklejam fotkę z wczorajszego spacerku:)
[IMG]http://images64.fotosik.pl/1126/37b6ff4054938dc3gen.jpg[/IMG] padłem jak mucha...
[IMG]http://images61.fotosik.pl/1124/1dcb80614a9fbd52gen.jpg[/IMG] nawet na ławce mnie dręczy....
[IMG]http://images64.fotosik.pl/1126/5e58026f0ab83ef2gen.jpg[/IMG]a ja taki grzeczny i garnków popilnuje czasem....