Roman jest świetny:) idziemy rano na spacer, przechodzimy koło przychodni, koło niej dziadek je drożdżówę, Romuś bacznie go obserwuje i zaczyna prosić kawałek:) ktoś jeszcze pomyśli że głodzimy psiaka:( jak nie zacznie padać to Romi uda się dziś do SPA, które ma obiecane z okazji dnia dziecka:)