jestem, jestem:) na początku chciałam napisać, że bardzo miło spotkać było i poznać osobiście tak cudowną, sympatyczną i zwierzolubną Elik:) Było zimno, ale jak zobaczyłam Elisia wystającego z torby od razu się cieplej zrobiło:) to mały słodki pączulek. Mimo iż byłam bardziej obserwatorem wizyty to domek o samego początku wydał się przesympatyczny. Pani z rodziną doskonale zdają sobie sprawę ile uwagi należy poświęcić brzdącowi. Podejrzewam, że będzie spał w łóżku z Moniką:) Dom jest w spokojnej okolicy, mam też nadzieję że Elik przyjdzie do mnie z czasem na spacerek:)[URL="http://javascript<strong></strong>:void(0)"]:loveu:[/URL] Państwo z kanarkiem chodzą do tych wetów co my więc Elik opiekę weterynaryjną będzie miał godną zaufania.
Strasznie szkoda mi Eli i rozstania z małym, ale wszyscy wiemy, że mały musi mieć DS. Bidulka strasznie zmarzła:( Pociągiem wygodniej, ale droga do elikowego domku dłuższa:) A jak sunia? Bardzo tęskni za synusiem??? Pozdrawiam gorąco:)