-
Posts
1642 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ossa98
-
Samba już nie cierpi i biega pewnie po zielonych pastwiskach. Ale tęsknota pozostanie... Zofija, szczerze współczuję.:-( Sonia to niezły ancymon:evil_lol:.
-
Brutus-teraz Rufus. Pojechał do DS. Proszę trzymajcie kciuki!
ossa98 replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Ja znowu późną porą. Przykro mi, że Pani nie zadzwoniła. Podobno bardzo jej zależało na Brutusku. Dzwoniła w jeden wieczór trzy razy i dopytywała. Czyżby zniechęciła się początkowymi trudnościami w opiece? Jeśli tak - to znaczy, że nie był to odpowiedni domek dla Brutuska. A może wyjechała na weekend i odezwie się jutro? Tak czy owak, czekamy... -
Brutus-teraz Rufus. Pojechał do DS. Proszę trzymajcie kciuki!
ossa98 replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Dobranocne pozdrowienia dla Brutuska! Dopiero teraz znalazłam chwilę, żeby zajrzeć na Dogo:-(. -
Dobre wieści na koniec dnia, a właściwie początek....to lubię:-) Pozdrowienia dla Zofiji, Samby i Sonieczki. Trzymam kciuki za Was wszystkie.
-
Dołączam się do Beli51.
-
Brutus-teraz Rufus. Pojechał do DS. Proszę trzymajcie kciuki!
ossa98 replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Ja niestety cały dzień zmagam się z różnymi trudnościami, które oczywiście musiały niespodziewanie wyskoczyć przed samym wyjazdem:-(. Mam nadzieję, że do poniedziałku wszystko się wyjaśni, bo inaczej Bieszczady pooglądam sobie na pocztówkach. Mizianki dla Brutuska! -
Zofija, wiem, że żadne słowa nie są w stanie dodać Ci otuchy. Żadne. Po prostu musisz to przetrwać, przeżyć po swojemu i najlepiej - przy suni- jeśli się da - ze spokojem. One wyczuwają przecież nasze lęki, smutki, cierpienie. Będzie jej łatwiej odejść, jeśli przyjdzie jej czas. Kurcze, samej chce mi się ryczeć:-(. Strasznie mi przykro. Rozumiem Cię doskonale. 9 miesięcy temu pochowałam swojego kochanego Oskarka (z mojego awatara) i do tej pory nie potrafię sie otrząsnąć:shake:. Załączam CI piękny artykuł doktor Doroty Sumińskiej o pożegnaniach z naszymi czworonagami. Może to Cię jakoś podniesie na duchu. http://pies.onet.pl/4226,26,0,smierc_czworonoznego_przyjaciela,artykul.html Będę o Was myślała.
-
Brutus-teraz Rufus. Pojechał do DS. Proszę trzymajcie kciuki!
ossa98 replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
To czekamy... -
Brutus-teraz Rufus. Pojechał do DS. Proszę trzymajcie kciuki!
ossa98 replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
:-( Dajmy im jeszcze trochę czasu. Może się zastanawiają, czy dadzą radę... -
Ja również staram się ludzi edukować, nawet tych przygodnie spotkanych, w parku, podczas spacerów z psem. Ostatnio, ze znajomą, wpadłyśmy na pomysł, żeby zorganizować pogadanki o prawach zwierząt i obowiązkach właścicieli w przedszkolach. Moja córeczka ma 5 lat i od samego początku uczona jest właściwego postępowania w stosunku do zwierząt. Niestety większość dzieciaków nie wie jak zachować się w obecności obcego czy agresywnego psa, co piesek powinien jeść a czego nie, jakie powinien mieć warunki bytowania. Można byłoby przyjść do takowego przedszkola z psem lub psami i spróbować podzielić się swoją wiedzą z najmłodszymi. Mentalności "starych" ludzi już nie zmienimy, ale możemy kształtować postawy dzieciaków, przyszłych właścicieli zwierząt. Dzieci często mają złe wzorce, biją swoje zwierzątka bo rodzice też tak robią. Czasami też po prostu znęcają się nad psami czy kotami bo nikt im nie powiedział, że tak nie wolno. Na "starych" - to niestety - często działają jedynie kary, groźba grzywny bądź zniesławienia poprzez upublicznienie sprawy. Nie możemy się jednak poddać, zniechęcać. One - zwierzaki - nas potrzebują.
-
Brutus-teraz Rufus. Pojechał do DS. Proszę trzymajcie kciuki!
ossa98 replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]OSSA czy dałabyś radę w razie czegoś wykonać wizytę u tej rodziny?? [/QUOTE] [FONT=Tahoma]Jeśli wizyta miałaby odbyć się w ten weekend, to może udałoby mi się jakoś pogodzić ją z natłokiem spraw przed wyjazdem. Ale będzie ciężko. W poniedziałek wyjeżdżam z Guarciem w Bieszczady - na 8 dni. Ewentualnie mogłabym podskoczyć do Pani po powrocie do domu.[/FONT] [FONT=Tahoma]Dzisiaj i jutro mam samochód u mechanika, więc jakiekolwiek wycieczki są bez szans:shake:.[/FONT] [FONT=Tahoma]Do Pani mogłabym podjechać z Guaro, żeby miała mniej więcej pogląd na to, jaki Brutusek może być duży (a nawet większy:evil_lol:). Poza tym byłaby okazja sprawdzić, w jaki sposób Pani odnosi się do zwierząt, jak sobie radzi w określonych sytuacjach.[/FONT] [FONT=Tahoma]Myślicie, że poradziłabym sobie z taką wizytą? Jeszcze nigdy takowej nie przeprowadzałam:oops:. Czy są jakieś zestawy sztandarowych pytań? czy preferujecie tzw. spontan?[/FONT] [FONT=Tahoma][/FONT] -
Brutus-teraz Rufus. Pojechał do DS. Proszę trzymajcie kciuki!
ossa98 replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Nie wiem dokładnie z jakiego miasta. Namiary otrzymałam z fundacji rhodesianów - oni też nie znali szczegółów. Poczekajmy trochę. Przekazałam dane Obraczus. Wkrótce powinnyśmy dowiedzieć się jak sprawy wyglądają. -
O matko! skóra i kości:-( Teraz wygląda naprawdę ładnie...
-
Guaro-odratowany anioł w ciele boksera. Juz w swoim domu !!! :D
ossa98 replied to Owieczka's topic in Już w nowym domu
Muszę stwierdzić, że Guaruś ma doskonałą pamięć - to po pierwsze, a po drugie potrafi panować nad swoimi instynktami/potrzebami. Na poparcie mojej tezy dwie sytuacje: - Podczas wieczornego spacerku Guaruś intensywnie węszył, węszył i wywęszył super pachnąco - śmierdzącą kosteczkę, którą ktoś wyrzucił przez okno. Początkowo myślałam, że niucha sobie i za bardzo nie wpatrywałam się w jego śliczną mordeczkę, ale coś mnie tknęło i spojrzałam jeszcze raz a tu...kosteczka znalazła się już między ząbkami z zamiarem, jak mniemam, konsumpcji. Powiedziałam stanowczo "FE", "zostaw", a Guarcio grzecznie kosteczkę z mordusi wypluł, skulił uszka i spojrzał na mnie jakby chciał powiedzieć - no co?, o co chodzi?, przecież to było tak na niby, ja wcale nie chciałem tego śmierdziela wszamać, no co Ty? Byłam (właściwie jestem cały czas) z niego dumna, że potrafił powstrzymać się od pochłonięcia takiego "rarytasu". Brawo! Guarku kochany:-). - Cyklicznie przemierzamy ścieżyny nieopodal znajdującego się parku, niestety po trwających ponad dwa tygodnie burzach i ulewach niektóre jego miejsca zostały doszczętnie zalane i do tej pory nie zdążyły się osuszyć. Dwa razy, w dwóch następujących po sobie spacerach, Guaro miał wielką ochotę zamoczyć w tych bajorkach łapki i napić się cuchnącego koktajlu z deszczówki, ziemi, rozkładających się owadów i roślin. Łapki zanurzył, tym samym otulając je grubą warstwą śmierdzącego szlamu, język może ze dwa razy wylądował w brudej wodzie. Zaraz jednak przywołałam go do porządku i przygoda z błotkiem zakończyła się. Podczas następnego spaceru, w upalny już dzień, przechodziliśmy ponownie obok wspomnianego wyżej bajorka. Guaruś tylko spojrzał na mnie, potem na bajoro, oblizał się ze dwa razy i poszedł dalej. Nawet nie próbował zbliżyć się do tego śmierdzącego błota. Zuch Guaruś!:-) Czy on nie jest wspaniały? -
Aaa, to Pan M. wcześniej nie wiedział, że owczarkom włosiary wychodzą garściami i to może rzekomym turystom przeszkadzać? Co do problemów emocjonalnych i braku więzi - to tak naprawdę chyba nie dał Soni czasu i możliwości, żeby zbliżyli się do siebie. Wygląda to tak, jakby od samego początku był uprzedzony, miał wątpliwości czy ta więź się nawiąże.
-
Nooo, słusznie Zofija pisesz...
-
Rozumiem, że to informacja od Pana Macieja? Skoro wszystko jest ok, to dlaczego chce się jej pozbyć...
-
Brutus-teraz Rufus. Pojechał do DS. Proszę trzymajcie kciuki!
ossa98 replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Oczywiście, że powinnyśmy być ostrożne, ale nie przesadnie podejrzliwe. Musimy zachować zdrowy rozsądek. Tak do końca nigdy na poczatku nie wiadomo czy to ten wymarzony domek, jeden jedyny. Dopiero z czasem przekonujemy się o tym. Czasami potencjalny właściciel może robić dobre wrażenie a potem okazuje się być zwyrodnialcem albo lekkoduchem. Wiecie o tym lepiej niż ja, bo dłużej działacie na DOGO. Dlatego potrzebny jest solidny wywiad z osobą zainteresowaną, wizyta przedadopcyjna i wizyty kontrolne po adopcji. Chyba nic więcej nie możemy zrobić. -
Brutus-teraz Rufus. Pojechał do DS. Proszę trzymajcie kciuki!
ossa98 replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Ja również jestem zdania, że we własnym domku, oczywiście po okiem odpowiedzialnych i kochających właścicieli, Brutus szybciej nauczyłby się pozytywnie reagować na człowieka. Kontakt byłby bardziej intensywny a Brutus miałby "swoich ludzi" tylko dla siebie. Pytanie, czy zainteresowani adopcją są gotowi na niewątpliwe wyzwanie, jakim jest opieka nad Brutusem. Póki co nie kontaktowali się z moją znajomą, więc nadal nie mam do nich numeru telefonu. Wiem tylko, że niedawno przeprowadzili się do swojego nowego domu z wybiegiem. Mieszkają na terenie Śląska, także mogłabym co jakiś czas podjechać z Guarkiem i sprawdzić jak miewa się Brutusek. Siostra osoby zainteresowanej zaadoptowała jakiś czas temu rhodesiankę z problemami więc mam doświadczenie w prowadzeniu psów po przejściach. Oczywiście oferuje pomoc w socjalizacji. -
TO wydaję się bardzo rozsądne rozwiązanie. Czy ktoś był u Redpita i widział, jakie warunki jest w stanie zagwarantować psom? Dobrze byłoby osobiście przekonać się o tym.
-
Brutus-teraz Rufus. Pojechał do DS. Proszę trzymajcie kciuki!
ossa98 replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, tak jak wcześniej pisałam zwróciłam się o pomoc w szukaniu domku dla Brutuska do znajomej z fundacji rhodesianów. Wyobraźcie sobie, że zadzwoniła dzisiaj i powiedziała, że są chętni do adopcji - i to już w najbliższą sobotę (oczywiście można ustalić inny termin, w razie potrzeby). Nie znam jeszcze szczegołów. Jutro mam dostać namiary na tych ludzi. Co Wy na to?