Jump to content
Dogomania

ossa98

Members
  • Posts

    1642
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ossa98

  1. Niestety nie byłam świadkiem tego wydarzenia. Dostałam info od TZ. Ja tam krzyknąć potrafię, w końcu nie na darmo ossą mnie zowią;):eviltong:, ale TZ - na "pieska biednego" w życiu.
  2. Chyba Was nie zaskoczę jak napiszę, że dzisiaj za dużo nie zrobiłam w pracy:oops:. Moje myśli są gdzie indziej. Dostałam wieści, że Guarciu zrobił w końcu dwie kupki:multi:, ale "pipi" dzisiaj tylko w domu. W tym tygodniu chcę skoczyć z nim do weta. Zapytam go czy mogę dziubaskowi jakoś pomóc...
  3. Nie ma sprawy. Prześlę, jak tylko pojawię się w domu:-).
  4. Zdjęcia oczywiście będą tylko najpierw ktoś musi mnie nauczyć je wrzucać na DOGO:oops:.
  5. Ja też pamiętam!
  6. [FONT=Tahoma]Przede wszystkim muszę złożyć wielkie podziękowania cioteczce Owieczce za fantastyczną opiekę na Guarkiem. Wykonała naprawdę kawał dobrej roboty:klacz:. Guaro jest baaaardzo grzeczniutki, kochany, słodki i zrównoważony. Może na razie jeszcze nie pokazał swojego prawdziwego oblicza. W końcu znalazł się w zupełnie nowej dla siebie sytuacji. Nie sądzę jednak, aby jego zachowanie uległo jakimś drastycznym przemianom - jak już poczuje się w pełni bezpiecznie i nam zaufa. Tak dobrze mu z oczu patrzy:lol:. [/FONT] [FONT=Tahoma]Guaro przebył drogę w ciszy i spokoju. Jakby nie było z nami w ogóle psa. 3 godziny przeleżał cichutko, spoglądając tylko co jakiś czas na nas i na to co dzieje się za szybą samochodu. W domu zrobił na początku mały obchód, pokazałam mu gdzie będzie jego miejsce (oczywiście zaraz obok mojego łóżka, tak, żebym mogła go nawet przez sen miziać), położył się i tak już został. Chyba był trochę przytłoczony nadmiarem wrażeń. Długo się w sumie nie należał, bo czekał go jeszcze wieczorno - nocny spacer. Po spacerku "piciu", na swoje miejsce i zasnął. Spał sobie grzecznie i spokojnie do rana. Gorzej było ze mną. Byłam tak podekscytowana, że nie mogłam zasnąć. Obudziłam się w niedzielę o 6:00 rano! Spojrzałam w bok – leży. Podniósł głowę, spojrzał, uszka skulił i już nadstawia mordkę do głaskania. Cały czas grzecznie czekał, aż wstanę, ubiorę się i go zawołam. Przy śniadaniu trochę starał się wyprosić dla siebie co nieco, ale byliśmy „twardzi” (ciekawe, jak długo;)). Potem spacerek, chodził ładnie na smyczy, uczył się zasad poruszania po miejskich chodnikach, wszystko bardzo, bardzo ładnie mu wychodziło. Niestety, na pierwszym i drugim spacerku nie zrobił siusiu, chociaż chodziliśmy długo:-(. Pojechaliśmy wczoraj na pierwszą wycieczkę, przy okazji chcąc przedstawić naszego nowego członka rodziny naszym bliskim. Wtedy już nie wytrzymał i załatwił się w domu mojej kuzynki. Zaraz wzięłam go na trzeci spacerek:painting:. Szliśmy w stronę wielkich łąk i postanowiłam zaryzykować i puścić go ze smyczy. Pomyślałam, że może ta smycz mu nie leży i dlatego nie chce się załatwić. Puściłam, ale cały czas obserwowałam. Biegał swobodnie, bez szaleństw, przychodził na każde zawołanie – po którym zawsze dostawał nagrodę. Wymęczyłam się i jego przy okazji a on nadal nic. Ani si, ani tego drugiego[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]L[/FONT][/FONT][FONT=Tahoma]. Chyba jeszcze nie potrafi się wyluzować tak do końca. Po obiedzie kolejny spacer. W drodze powrotnej w końcu stało się! Wszyscy byliśmy zachwyceni. Tak jak wtedy, gdy nasze dzieciątko pierwszy raz zrobiło siusiu do nocnika. Gratulowaliśmy Guarkowi i chwalili – cała rodzina!:sweetCyb:[/FONT] [FONT=Tahoma]Pod wieczór Guaro spoczął na dywaniku z trójką małych dzieci. Nie powiem – byłam trochę zaniepokojona jak zareaguje. Ale spisał się na medal. Leżał spokojnie, poddając się pieszczotom małych rączek. To był cudowny widok. Wróciliśmy do domu. Piesio był padnięty, poszedł na swoje miejsce i zasnął. [/FONT] [FONT=Tahoma]Dzisiaj rano chyba najbardziej radośnie przywitał moją 5-letnią córeczkę. Przybiegła do niego, a on od razu wstał z legowiska i zaczął merdać swoim malusieńkim ogonkiem i lizać ją po twarzy. Potem położyli się razem – on ze swoim łebkiem na jej kolanach. Piękny widok!:iloveyou:[/FONT] [FONT=Tahoma]Niestety ja musiałam iść do pracy – ale nie mogę spokojnie wysiedzieć i doczekać się powrotu. Mój TZ wziął urlop „tacierzyński” i dzwoni co chwilę po instrukcje. Chyba wszystko układa się jak należy. Jedynie stres musi odpuścić, żeby Guarciu mógł swobodnie załatwiać swoje potrzeby i zacząć w pełni cieszyć się nowym życiem. [/FONT]
  7. Witaj Maksiu, mordo nasza kochana, jak samopoczucie w dniu dzisiejszym?
  8. Moja "stała" poszła. Może uda mi się jeszcze wyskubać co nieco z portfela, ale dopiero pod koniec tego tygodnia.
  9. Kochana, nie mogłam Ci odebrać tej przyjemności:-), choć przyznam, że było mi bardzo ciężko. Wchodzę tu caly czas i sprawdzam czy coś się pojawiło, czy nie. Także czekam...Ja dopiszę ciąg dalszy:-)
  10. Na pewno się pokaże:-), już wkrótce:-)
  11. Dzień dobry Owieczko i Guarku, czy jest już jakiś odzew z ogłoszeń?
  12. SAMA SŁODYCZ!!!! :iloveyou:Nic tylko miziać i miziać. I całować. I znowu miziać.:buzi: Aniołek nasz kochany.:lilangel: Zauważyłyście, że w niektórych ujęciach Guaruś ma taką trochę amstafową mordkę?
  13. To może trzeba byłoby zacząć ją wyciągać ze schroniska? jakiś dt albo hotelik?
  14. Śliczna mordusia i jaka zmiana! Super!!!!:-)
  15. Witam, przerzucam na psiaka moją stałą deklarację po Rokim, który odszedł za TM:-(. Co prawda to tylko 10 zł, ale zawsze coś...
  16. Lepiej, żeby to nie był skręt żołądka - bo odszedłby w strasznych męczarniach. Poza tym, przy takim ataku dochodzi do ślinotoku i sepsy. Do tego mętne spojrzenie i białe dziąsła. Pies ma nienaturalnie wzdęty brzuch, ogromny, jak balon:-(. Wiem coś na ten temat, bo przechodziłam to z moim wyżełkiem:-(.
  17. Śliczne psiaki, oby znalazły kochające domy!
  18. Dziewczyny, ja również wrzuciłam aukcję z Allegro do swojej galerii na Naszej-Klasy! Trzymaj się RODUŚ!
  19. Co tam u Manieczki słychać?
  20. :-(:-(:-( Strasznie mi smutno...szkoda, że Rokiś nie mógł dłużej cieszyć się miłością i troską człowieka. Żegnaj słoneczko:-( Może tro nie jest odpowiedni moment, ale... dziewczyny, jeśli nie macie nic przeciwko temu, chciałabym swoją stałą deklarację przekazać na innego, wybranego przez siebie pieska.
  21. No to rzeczywiście hrabiątko z Guarka się zrobiło:-) delikatne, luksusów łaknące:-). Z drugiej strony to dobrze rokuje - że taki spokojny domator z niego:-).
  22. Czy ktoś kiedyś myślał o wyciągnięciu suni ze schronu do DT/hoteliku?
×
×
  • Create New...