Jump to content
Dogomania

ossa98

Members
  • Posts

    1642
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ossa98

  1. Odynek też:-(? To najsmutniejsze w tym wszystkim co robimy - że przegrywamy z czasem...
  2. Psy z pewnością czują, kiedy nadchodzi ten moment - chwila rozstania. Szukają wtedy dla siebie najodopowiedniejszego miejsca - takiego, w którym czują się bezpieczne, gdzie panuje spokój, miejsca, które kojarzą im się z czymś dobrym, kochanym, miłym. Potrafią przewidzieć nie tylko swoją śmierć, ale tez śmierć swojego Pana.
  3. Dziewczyny, przeczytałam wątek i jakoś pogubiłam się w tym gąszczu informacji. Psiaki jadą skąd - dokąd? i jaki jest w ogóle plan? Co z nimi będzie?
  4. Wisełka, nie napisałam, że "zły". Niedoświadczony domek może być czasami po prostu nieodpowiedni dla psa, który ma większe wymagania, dla pieska z problemami. Często popełniane z niewiedzy błędy wychowawcze skutkować mogą przecież nadmiernym lękiem, drażliwością czy agresją psa. A stąd już krótka droga do "łańcucha", schroniska, albo bezdomności. Uważam, że ludzie, którzy dotychczas nie mieli styczności ze zwierzętami a chcą przygarnąć psa czy kota, co oczywiście godne jest pochwały, powinni skupić się na zwierzętach, których wychowanie jest mniej problematyczne. Takich przeciez nie brakuje w schroniskach czy DT. Chodzi o to, by już na samym początku kontaktu, budowania relacji ze zwierzęciem, nowy właściciel nie zniechęcał się. Rozczarowanie i zniechęcenie często prowadzi do stwierdzenia "nie daje rady" i pies wraca do schroniska lub hoteliku. A to przecież jeden z gorszych scenariuszy - trauma powrotu i nieudanej adopcji. Nie wiem, może trochę przesadzam, ale uważam, że Brutusek w swoim krótkim życiu już wystarczająco przeszedł i naszym zadaniem jest minimalizowanie ryzyka nieudanej adopcji.
  5. Ja na razie nie mogę zadeklarować stałej, ale jak będzie trzeba dorzucę co nieco grosza jednorazowej...Spróbuję też zarejestrować się na "molosach" i wrzucić tam namiary na Kornela.
  6. Oj, Monika, Monika:-), zaczerwieniłam się od tych komplementów:oops:;)
  7. A ja myślę, że Brutusek powinien jednak trafić do doświadczonego domu... Same dobre chęci nie wystarczą. Już raz się nie udało i piesio trafił na łańcuch.
  8. Młodociany fanclub Guarka:-) [IMG]http://i25.tinypic.com/n2ec7d.jpg[/IMG] [IMG]http://i25.tinypic.com/o7ve3c.jpg[/IMG] [IMG]http://i26.tinypic.com/29vxm5l.jpg[/IMG] Guaro jest otoczony miłością - nie mogłoby być inaczej - wszystkich zniewala swoim urokiem:-) Nawet moja sceptycznie nastawiona mamuśka uzależniła się od pieszczenia i chwalenia naszego DZIUBASKA:-)
  9. Pozdrawiamy wszystkie cioteczki w ten upalny dzionek! (Guaro) Buszujący w zbożu - niestety zdjęcie robione komórką [IMG]http://i27.tinypic.com/im33gw.jpg[/IMG] [IMG]http://i25.tinypic.com/s5flns.jpg[/IMG] [IMG]http://i28.tinypic.com/fc1npg.jpg[/IMG]
  10. Lisio jest pięknym psem! Zasługuje na wszystko co najlepsze, a my musimy mu w tym pomóc. Giselle4 - zazdroszczę Ci, że masz możliwość obcowania z nim.
  11. [QUOTE]taka ze mnie okropna Lolalola!!!!!!!!!!!! [/QUOTE] lepiej z Lolalolą nie zadzierać, znaczy się;)
  12. Podesłałam wczoraj namiary na Kornela do tej organizacji: [URL]http://adopcje.leonberger.leszno.eu/psy-do-adopcji.html[/URL] Czekam na odpowiedź.
  13. Noo, ciekawe jak wypadnie ta wizyta. Nie moge doczekać się sprawozdania...
  14. [QUOTE]Napisz mi proszę,jeżeli to oczywiście nie sprawi Ci przzykrości czy Twój pies jakoś specjalnie szalał na tym spacerze po jedzeniu czy to ewidentnie te schody ? [/QUOTE] Mara, tak jak pisałam, Oskar miał juz 14 lat, poza tym był wyżłem (głęboka klatka piersiowa), samcem - więc miał większe predyspozycje do skrętu. W ostatnich miesiącach życia miał poważne problemy z chodzeniem, przewracał się w domu na parkiecie, nie potrafił wstać. Na dworze było troche lepiej - ze względu na zróżnicowaną strukturę podłoża, łatwiej było mu utrzymać równowagę. Kilka miesięcy wcześniej Oskar był operowany - miał dwa guzy - jeden na udzie, drugi to gruczolak odbytu. Po tej operacji, ratującej mu życie, jego kondycja fizyczna pogorszyła się - miał większe problemy w przemieszczaniu się, często nie kontrolował wypróżniania i załatwiał się w domu:-(. Także ze względu na swój stan, na tym ostatnim spacerze nie szalał w ogóle, po prostu szedł sobie w umiarkowanym tempie...Myślę, że do skrętu, poza wiekiem i rasą (głęboka klatka piersiowa) przyczyniła się głównie łapczywość w pochłanianiu posiłku, brak odpoczynku i schodzenie po schodach...spacer był spokojny ale długi, więc może to też miało jakiś wpływ...:-( Jeżeli chodzi o przynoszenie psiakom ulgi w te upały, to mój Guaro porzucił swoje wygodne legowisko na rzecz twardych płytek i parkietu, najczęściej leży w miejscach gdzie występuje cyrkulacja powietrza, pod drzwiami wejściowymi lub między pokojami, w których są otwarte okna i to mu w domu wystarcza.
  15. Dziękuję 3 x za banerek:-)
  16. Na śmierć kogoś bliskiego, kochanego nigdy nie jesteśmy gotowi. Oskaruś był staruszkiem, jednak wydawało mi się w ostatnich dniach, że jakoś odźył, miał więcej energii. Liczyłam na to, że przynajmniej jeszcze rok a może i dwa lata, będziemy mogli cieszyć się sobą. Był dla mnie "kimś" szczególnym, wyjątkowym, prawdziwym przyjacielem, oddanym i czułym. Łączyło nas nadzwyczajna więź. Ech:-( Ze swoich błędów wyciągnęłam wnioski. Aktualnie przestrzegam rygorystycznie wszystkich zasad związanych z opieką, pielegnacją. Może nawet trochę przesadzam, ale wolę tak...nie chcę już nigdy mieć sobie nic do zarzucenia... Chociaż i tak wszystkiego nie jesteśmy w stanie przewidzieć.
  17. Soniu, co u Ciebie tak cicho?
  18. Tak, chodzi o Maxia:-(:-(:-(. Miałam do niego wieeeelki sentyment, przez wzgląd na mojego Oskarka, który pod koniec swojego życia był również niedołężny, cierpiał na podobne zaburzenia zdrowotne. Przykro mi bardzo, ale... Realia są takie jakie są i nie możemy oglądać się za siebie. Psiaków w potrzebie przybywa. Trzeba szukać możliwości, by móc pomagać innym zwierzakom, póki jest dla nich jeszcze jakaś szansa. Tym okrutnym światem rządzą twarde reguły:shake:.
  19. Więc może na początek można byłoby wykupić u MyszkiMiki wielki pakiet ogłoszeń? Albo zwrócić się do fundacji wspierających leonbergery, kaukazy etc. Według Was Kornel jest w typie jakiej rasy? [QUOTE][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pozostaje mieć nadzieję, że być moze zdarzy sie cud i Kornel wśr.od odwiedzajacyck spotka kogoś, kto zechce,mimo wszystko dąc mu dom i nauczyc go otwartości- choć z schronie konkurencja ogromna , a on na pewno nie będzie polecany.[/SIZE][/FONT] [/QUOTE] Jeśli jest tak jak piszesz, to szanse na wyadoptowanie Kornela ze schroniska są równe zeru.
  20. Dziewczyny, jeden z moich podopiecznych odszedł za TM:-(. Od sierpnia mogłabym przerzucić moją stałą opłatę na LISIA - byłoby to 20 zł.
  21. Brutusku, tak trzymać!:evil_lol:;) Karzystaj z życia maksymalnie!:lol:
×
×
  • Create New...