Jump to content
Dogomania

ossa98

Members
  • Posts

    1642
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ossa98

  1. Tak smutno!:-( trudno uwierzyć, ze nie zobaczymy już jego kochanej, zadowolonej mordki...:-(
  2. Fajnie, że inna "bida" będzie miała szansę na dom:-)
  3. Odnośnie do kojców...Może mam nieco skrzywioną psychikę - patrzę na Brutuska przez pryzmat jego ojca - Guara, przenosząc na potomka pewne jego cechy tj. cudowne, zrównoważone usposobienie, totalne zapatrzenie w człowieka, oddanie i bezgraniczna miłość - nie wyobrażam sobie Guara w budzie ani w kojcu. Dlatego też dla Brutuska chciałabym czegoś lepszego niż mieszkanie poza domostwem swojego ukochanego Pana i ograniczony z nim kontakt.
  4. witajcie! Osobiście nie jestem zachwycona propozycją Pana. Brutusek nie nadaje się do kojca. On potrzebuje człowieka i bliskiego z nim kontaktu, a tego trzymanie w kojcu mu nie zapewni. Myślę, że warto jeszcze poczekać na inne zgłoszenia. Takie jest moje zdanie. Psów do kojca na DOGO jest całe mnóstwo - możemy Panu polecić kilka - bez problemu.
  5. Tak, masy nabrał i wygląda bardzo okazale:-). Jedyny problem jaki mamy z pielęgnacją/wyglądem to nadmierne wypadanie włosiarów -choć czesany jest regularnie, dostaje oliwę i biotynę z keratyną. Poluję teraz na furminator - może to pomoże. No i zastanawiam się jeszcze co zrobić z jednym kłem - aktualnie ma dwa kły, ale jeden jest w złym stanie, wygląda tak jakby miał rdzeń na wierzchu, bo jak sie na niego patrzy od dołu to widać na środku taką ciemno-brązową plamkę o nieco innej strukturze, wychodzącą poza powierzchnię zęba. Na razie nie wygląda na to, żeby ten ząb go bolał. Guaro ma wielki apetyt i zjada sucha karmę bez żadnych problemów. Ale pewności mieć nie mogę. Usunięcie zęba wiąże się z narkozą, a tego wolałabym uniknąć. Może nie będzie tak źle. Zobaczymy co na to powie weterynarz.
  6. [QUOTE]Jednak ta pogoń za zającem, Guarcik nie można zwiewać Paniusi [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/148364-Guaro-odratowany-anioł-w-ciele-boksera.-Juz-w-swoim-domu-!!!-D/images/smilies/icon_razz.gif[/IMG] [/QUOTE] Przyznam, że mocno sie wystraszyłam kiedy zwiał za tym zającem, ale zdaję sobie sprawę, że to było instynktowne zachowanie, nad którym nie sposób zapanować. Chyba tylko psa policyjnego można byłoby odwołać w takiej sytuacji. Rozmawiałam na ten temat ze znajomą - tą od rhodesianów - jej pies jest po szkoleniu a mimo to na polach urządza sobie gonitwy za sarnami czy zającami i raczej trudno jest mu wrócić natychmiast po zawołaniu. Jedyny sposób to czujność i prewencja. Musimy być szybsze w wypatrywaniu zwierzyny niż nasze psiaki...
  7. Ćwiczę sobie komendę "zostań" - nawet dobrze mi to wychodzi:-) [IMG]http://i27.tinypic.com/2nk8h10.jpg[/IMG] A co powiecie na to? czy ja nie wyglądam jak MACHO? prawdziwy twardziel ze mnie! [IMG]http://i26.tinypic.com/15xn0c5.jpg[/IMG] Pozdrowienia dla cioteczek! dziękujemy za pamięć!
  8. Jestem królem lasu... [IMG]http://i28.tinypic.com/1zz24g8.jpg[/IMG] Czasami świetnie sprawdzam się jako "bodyguard". [IMG]http://i32.tinypic.com/8wgspk.jpg[/IMG] Potrafię też pięknie pozować. [IMG]http://i29.tinypic.com/31314dd.jpg[/IMG]
  9. Grzecznie czekam na spacerek. [IMG]http://i30.tinypic.com/ke6srt.jpg[/IMG] Uwielbiam duże przestrzenie. [IMG]http://i31.tinypic.com/24mrmle.jpg[/IMG] Patrzę sobie na kaczuszki. [IMG]http://i32.tinypic.com/2wq78t5.jpg[/IMG]
  10. [FONT=Verdana][SIZE=2]U nas bez zmian. Guaruś jest grzeczny, mądry i kochany:-) Codziennie pracujemy nad wzmocnieniem więzi na wielu płaszczyznach - empirycznej, emocjonalnej, behawioralnej, organizacyjnej etc. Guarcio coraz bardziej się otwiera i pozwala sobie na spontaniczne szaleństwa na spacerze czy podczas powitań, kiedy wracamy po przerwie do domu. 40 kg szczęścia pozostawiło na moim udzie ostatnio dwa wielki siniaki po zadrapaniu - świadectwo entuzjastycznego powitania i nieokiełznanej radości. Lubi się ze mną bawić w zapasy i delikatne łapanie za rękę - tylko tak potrafi - więc pozwalam mu się ze mną siłować, w zastępstwie zabawy z innymi psiakami. Guaruś nadal nerwowo reaguje na zaczepki zwariowanych, kudłatych małolatów. Chociaż widzę pewien postęp - głównie w grupie psów z "lotniska", które bardzo dobrze się znają, czują się ze sobą swobodnie, chętnie razem bawią. Wspólne spacery z nimi sprawiają, że Guaro przyzwyczaja się do obecności obcych psów, obserwuje inne osobniki, które dobrze się ze sobą czują i sam staje się coraz spokojniejszy. Ostatnio nawet tak się wyluzował, że zaczął zalecać się dość nachalnie do charcicy włoskiej- ona sobie z tego nic nie robiła - jej Pani również. Więc Guaro nie odpuszczał..[/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2]:evil_lol:[/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2].Także jest nadzieja na poprawę w tej materii. Z kolei wczoraj pierwszy raz nie udało mi się nad nim zapanować podczas samotnego spaceru po parku[/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2]:painting:[/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] - zadziałał instynkt - Guarko zobaczył zająca zanim ja zdążyłam go zauważyć, wyskoczył w pogoń i moje nawoływania spełzły na niczym[/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2]. 10 minut buszował po krzakach i nie chciał wrócić[/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2]:mad:[/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2]. To było silniejsze od niego. W końcu udało mi się przedrzeć przez gęstwinę, by dotrzeć do niego i gdy byłam blisko podszedł ze skruszoną minką..:oops:.Resztę spaceru spędził niestety na smyczy. Potem już zachowywał się wzorowo.[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Staramy się przestrzegać wszystkich zasad, ale przyznam, że trochę go rozpieściliśmy - nie da się inaczej, on miłość odwzajemnia z nawiązką:-)[/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2]:loveu:.[/SIZE][/FONT]
  11. Uuuuuu, sporawo:-( a leczenie i rehabilitacja potrwa długo. Biedna psina. Może na forum owczarkowe trzeba byłoby go wrzucić? albo jakieś Allegro cegiełkowe zorganizować?
  12. Lisenku kochany trzymam kciuki za Twoją "resocjalizację" i powrót do normalności. Jestes mądry i kochany - masz duże szanse - więc są dobre rokowania na przyszłość. T Myślicie, że nie da się popracować nad jego zachowaniem w stadzie?
  13. Witaj Kornelku, czy dzisiaj zaświeci dla Ciebie słońce?
  14. Zapisuję. Straszna bida:-(
  15. U nas również pada, ale osobiście jestem z tego stanu rzeczy zadowolona. Upały dobijały mnie, Guarcia i całą rodzinę.
  16. Super! Dzięki ewatonieja:-) Ja z kolei napisałam do znajomej, która prowadzi hotelik niedaleko Rawy Mazowieckiej. Jej sąsiadka również zainteresowała się udzielaniem pomocy dla psiaków i postanowiła sama założyć mini-hotel. Może udałoby się tam Kornela przewieźć, gdyby mialy miejsca.
  17. No właśnie, obejrzałabym jakieś nowe fotki Brutunia. A jak z chodzeniem na smyczy, są jakieś dobre symptomy? Witajcie!
  18. Ej, ja też nikogo nie winię - żeby nie było. Po prostu Lisia mi straaaasznie żal. A jak stoimy z deklaracjami? uzbiera się te 450 zł?
  19. Dzień dobry Brutusku! Takie piękne Allegro i żadnych zgłsozeń, zapytań od zainteresowanych? Ludzie są ślepi czy co?
  20. Zgadzam się z 3 x. Kornel zasługuje na szansę.
  21. Oj, u Brutuska dzisiaj posucha "odwiedzinowa". Cioteczki zajęte czy co?
  22. Hmmm, no to nieciekawie - 300 zł a 450 zł - to dużą różnica. Jak to się mogło stać? w czym przejawiało się to niegrzeczne zachowanie Lisia? A ten piesek z sąsiedztwa nie był poza ogrodzeniem? Lisiu całe życie spędził w samotności i trudno mu się przyzwyczaić do towarzystwa, do konkurencji...Zasługuje na szansę. Tylko musiałby z nim ktoś zacząć "pracować" nad socjalizacją. Trudno się pogodzić ze zmianą miejsca dla Lisia.
  23. A dałoby się Kornelowi zrobić więcej zdjęć - takich aktualnych?
  24. A jak się sprawuje nasz "dominant" Lisiu w dniu dzisiejszym?
×
×
  • Create New...