-
Posts
1642 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ossa98
-
Widzę, że coś się ruszyło na wątku. Szkoda, że tak późno, bo można było zadziałać i pomóc suczce nie trafić do budy z łańcuchem:-(. Wyżły absolutnie nie nadają się do stróżowania, zatem trzymanie takiego psa, chociażby ze względów użytkowych, na łańcuchu, mija się z celem. Poza tym ich krótka sierść nie chroni wystarczająco przed zimnem. Trzymanie wyżła na uwięzi, moim zdaniem, to barbarzyństwo. Ich przeznaczeniem jest ruch - tak jak pisze dominika - muszą się wybiegać. Wtedy są zdrowe i zadowolone. Miałam wyżła przez 14 lat. Wiem co mówię.
-
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że Guaro będzie jadł trawę. To normalne zachowanie psów. Martwiły mnie jedynie tzw. napady łapczywego pożerania trawy, które trwały czasami pół godziny i kończyły się wymiotami. Nocne spacery miały miejsce około 3:00. Karmę zamawiamy przez internet, w Zooexpresie, gdzie przesyłkę mamy gratis. Sprawdzę tam tego Royala, o którym piszesz. Zmiana dawkowania jedzenia na trzy razy razy dziennie wydaje mi się słuszna. Jednak jej wprowadzenie może być trochę problematyczne ze względu na pracę. Coś jednak wymyślimy[FONT=Wingdings]:-)[/FONT]. Guaro zasługuje na wszystko co najlepsze[FONT=Wingdings]:-)[/FONT]:loveu:.
-
Guaro-odratowany anioł w ciele boksera. Juz w swoim domu !!! :D
ossa98 replied to Owieczka's topic in Już w nowym domu
Witam ponownie. Byłam dzisiaj jednak z Guarciem u weta. Rano znowu miał akcję z "mlaskaniem" i głośnym przełykaniem[IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/shake.gif[/IMG]. Dodatkowo burczało mu w brzuszku. Zrobiliśmy badania ogólne plus na trzustkę i wątrobę. Wszystkie wyniki były dobre - w normie[IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/new_multi.gif[/IMG]. Lekarz zalecił zmianę proporcji podawania karmy: rano dwie miarki, po południu jedna miarka, żeby się na noc za bardzo nie objadał - niepokojące objawy pojawiały się 3 razy w nocy i tylko raz nad ranem. Dodatkowo, zasugerował zmianę karmy. Dał mi 4 próbki Specific Digestive Support - podobno jest baaardzo dobra. Polecał też Trovet. Ja znalazłam kilka innych karm w cenach konkurencyjnych np. Eukanuba Sensitive Digestion albo Hill's Sensitive Stomach. Miałyście z nimi do czynienia? Zamiast trawy[IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/evil_lol.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] dostaliśmy Rumen Tabs - ze żwaczem, drożdżami i przeciwutleniaczami. Zobaczymy co będzie dalej... Weterynarz sprawdzał również guzka, którego Guaro ma na szyi. Nie zalecał interwencji chirurgicznej. Prawdopodobnie to zrosty po zastrzykach, które Guarcio dostawał w czasie rekonwalescencji po pogryzieniu. Zębolka też na razie nie ruszamy - dopóki Guaro nie będzie zdradzał dyskomfortu z nim związanego. Guaruś był bardzo dzielny, grzeczny. Bez problemu pozwolił na przeprowadzenie wszystkich zabiegów:-) -
Witam ponownie. Byłam dzisiaj jednak z Guarciem u weta. Rano znowu miał akcję z "mlaskaniem" i głośnym przełykaniem:shake:. Dodatkowo burczało mu w brzuszku. Zrobiliśmy badania ogólne plus na trzustkę i wątrobę. Wszystkie wyniki były dobre - w normie:multi:. Lekarz zalecił zmianę proporcji podawania karmy: rano dwie miarki, po południu jedna miarka, żeby się na noc za bardzo nie objadał - niepokojące objawy pojawiały się 3 razy w nocy i tylko raz nad ranem. Dodatkowo, zasugerował zmianę karmy. Dał mi 4 próbki Specific Digestive Support - podobno jest baaardzo dobra. Cena też jest bardzo dobra:roll:. U niego, z 10% rabatem - 290 zł za 15 kg. Trochę za dużo jak dla mnie. Ale może być jeszcze Trovet. Ja znalazłam kilka innych karm w cenach konkurencyjnych np. Eukanuba Sensitive Digestion albo Hill's Sensitive Stomach. Miałyście z nimi do czynienia? Zamiast trawy:evil_lol::-) dostaliśmy Rumen Tabs - ze żwaczem, drożdżami i przeciwutleniaczami. Zobaczymy co będzie dalej...
-
A gdzie zamówiłyście karmę i za ile?
-
Wielka szkoda! pozostaje znalezienie dla Kolina hoteliku lub dt, żeby można było czegoś więcej się o nim dowiedzieć.
-
Dziekuję jeszcze raz:-) Może rzeczywiście odstawię jeszcze te przysmaczki na jakiś czas i zobaczę czy są efekty...
-
Dziewczyny, jeżeli mogą coś wtrącić od siebie...w ogłoszeniu trzeba byłoby chyba dopisać trochę więcej informacji na temat usposobienia psa. Jaki jest dla ludzi, innych psiaków, może zna jakieś komendy etc. Same zdjęcia i jego historia nie wystarczą. W temacie ogłoszenia psiaka, którego adoptowałam, było napisane - "Guaro, psi anioł". To od razu zwróciło moją uwagę. Potem zaczęłam czytać o jego cudownym usposobieniu, umiejętnościach. Nie mogłam o nim zapomnieć. Cały czas plątała się po mojej głowie myśl, że to ten pies - pies dla mnie. I w końcu go adoptowałam:-). Nie mogło być inaczej. Tak chyba powinny być konstruowane ogłoszenia - mają intrygować, wzruszać, zapadać w pamięć... Co myślicie?
-
Kolinku - jesteś przepiękny! Mam nadzieję, że już wkrótce ktoś dostrzeże w Tobie wyjątkowego psa!
-
[QUOTE]Nie lubie klasyfikowac ludzi, ale jak widze Paniusie z Yorkami badz Shitzu - od razu widze ciasne klatki i matki tych dzieciaczkow z cycuszkami do ziemi - łatkę przyczepiam jedna [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/185837-Lisiu-w-hoteliku-u-Kikou-POTRZEBNE-DEKLARACJE!-fanty-na-bazarek-szukamy-domku/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Chociaz zdaje sobie sprawe, ze moja opinia jest krzywdzaca i nie do konca obiektywna [/QUOTE] Dokładnie! Nie wiem dlaczego ludzie są tacy krótkowzroczni, obojętni. Znajmy poprosił mnie o poszukanie dla niego psa, ale oczywiście zastrzegł, że musi być w "typie". Ma już mastfikę rodowodową, niby chciałby zrobić dobry uczynek, ale bidy nie weźmie. Tylko psa bardzo przypominającego rasę. I to mnie irytuje. Pokazuje mu mojego dziubaska - Guarka, a on "nooo, fajny, kochany", ale widać ten niesmak, że niby mój psiak tyle braków ma. Ech:-(. Najchętniej w ogóle bym mu nie pomagała, ale mam świadomość, że te w "typie", porzucone, też poszukują domów.
-
Jeszcze jedno - wędzonych kosteczek czy uszu nie podajemy. Raczej zbożowe ciasteczka dla psów - jako nagrodę za dobrze wykonana komendę, gryzaki z mięsa prasowanego, cielęcego.
-
Trochę mnie dziwi to co piszecie. Karma jest podawana piąty miesiąc, do tej pory nie było żadnych niepokojących objawów, które mogłyby świadczyć o jej nietolerancji. Pies nie jest ze schroniska. Zanim trafił do mnie, przebywał w domowym hoteliku, gdzie troskliwie się nim opiekowano przez 6 miesięcy. Tam również nie zauważono żadnych problemów z układem pokarmowym. Wcześniej błąkał się po wsi, zagłodzony, prawie na skraju wyczerpania. Po pogryzieniu przez wiejskie psy Guaro został zawieziony do kliniki, gdzie po przeprowadzrniu badań podjęto leczenie - właściwie ratowano jego życie. Chyba wyszloby coś niepokojącego? Acha, dodam, że Guarcio jest wykastrowany, co ma duży wpływ na jego wielki apetyt, podobnie jak przejścia związane z wcześniejszym głodowaniem. Pochłania jedzonko zachłannie, tak, jakby za chwilę ktoś miałby mu je zabrać. Ma też problemy z uzębieniem. Część zębolków została usunięta. Dlatego też może mieć problem z dokładnym rozgryzaniem karmy. W każdym razie, póki co, po zmianie ilości podawanych posiłków i rozdrabnianiu największych granulek, na razie nic się nie dzieje. Piesio jest energiczny, chętny do zabawy, szczęśliwy. Jesli w tym tygodniu wystąpią znowu nudności i szał jedzenia trawy, zgłoszę się do weta na kompleksowe badania. Dziękuję Wam za cenne uwagi. Będę bacznie obserwowała jego kooopki i pilnowała wypoczynku po każdnym zjedzonym posiłku. Poniżej link do jego wątku, jeśli chciałybyście zobaczyć co to za psiak. Na pierwszej stronie zdjęcia przedstawiające obraz "nędzy i rozpaczy", w ostatnich postach sa w miarę aktualne zdjęcia: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/148364-Guaro-odratowany-anioł-w-ciele-boksera.-Juz-w-swoim-domu-!!!-D[/URL]
-
On żółcią raczej nie wymiotował. Wiem jak to wygląda, bo mój poprzedni pies mial takie problemy. Kupy ma normalne, o zwartej konsystencji, kolorze jasno brązowym zazwyczaj i wieeelkie:-). Co powinno mnie zaniepokoić? Jeśli to niestrawność, to dziwne - karma jest przeznaczona dla psów wrażliwych, alergików. Na początku, pierwsze opakowanie miał z Brita - karma Adult, z kurczakiem. Po tej karmie miał bardzo rzadki stolec. Ale po Purinie z jagnięciną to się zmieniło.
-
Witajcie na wątku:-) A na czym właściwie polega to mlaskanie? Od krótkiego czasu mam pewien problem z moim psiakiem i zastanawiam się czy to właśnie nie jest refluks. Mój Guaro ma 5 lat, jest dużym mieszańcem po przejściach. Aktualnie waży ok 40 kg (ok. 65 cm w kłębie). Kiedyś glodował, ważyl o 15 kg mniej - za poprzedniego właściciela:-(. U mnie jest od 5 miesięcy. Przez pierwsze miesiące bylo wszystko w porządku. Nic nie wskazywało na jakiekolwiek problemy z trawieniem. Caly czas dostaję tę samę karmę - Purinę z jagnięciną, po porannym spacerze jedną miarkę, po popołudniowym spacerze dwie miarki (wcześniej trzy, ale stwierdziłam, że zaczyna mieć za dużo tkanki tłuszczowej:-)). Do tego ewentualnie przysmaki, ale wyłącznie dla psów. Nie dajemu mu jedzenia "ludzkiego". W ciagu 1,5 miesiąca trzy razy zdarzyło nam się wyjść z Guarciem w nocy. Schemat wygląda następująco: - pierwsze dwa razy - niepokój, oblizywanie się, głośne przełykanie śliny, odksztuszanie, odruch wymiotny bez wymiotów. - trzeci raz - bez objawów j.w. (pies stał pod drzwiami, piszczał i prosił o wyjście z domu). Za każdym razem, po wyjściu z mieszkania, pies biegł na polankę, na której rośnie "słodka" trawa, objadał się trawą - trwało to od kilkunastu minut wzwyż, a następnie wymiotował. Potem znowu jadł trawę. Zwrócona treść żołądka zawierała jedynie trawę i kilka niestrawionych granulek suchej karmy. Co to może być? Niestrawność czy refluks? a może coś innego? Może dawałam mu za dużo karmy? A może te granulki sa za duże, nie wszystkie zostają pogryzione i potem zalegają w żołądku? Od niedzieli zaczęłam dawać Guarciowi trzy posiłki - po jednej miarce - duzż granulki rozgniatam. Na razie nic niepokojącego się nie dzieje, poza tym, że piesio wydaje się być caly czas głodny...
-
Marusia doczekała się nowego domku ! Powodzenia! ;)
ossa98 replied to Karolcia_ko5's topic in Już w nowym domu
Co tam u Marusi? Ktoś ją odwiedza? -
Hej, chciałabym wpłacić swoją stałą, ale w pierwszych postach nie ma informacji o numerze konta. Prosze na pw.
-
Guaro-odratowany anioł w ciele boksera. Juz w swoim domu !!! :D
ossa98 replied to Owieczka's topic in Już w nowym domu
Na razie podaję Guarciowi jedzenie w mniejszych porcjach, duże granulki rozdrabniam, dodaję olej. Póki co, wszystko jest ok. -
[QUOTE]Uwazam podobnie jak Ossa98, to staruszek a narkoza moze byc niebezpieczna. Ja bym sie nie zdecydowala, podobnie z reszta jak z moim psiakiem, weci jednoglosnie odradzili. Ryzyko nieadekwatne do celu. [/QUOTE] Nooo, a jeśli tfu, tfu, coś poszloby nie tak? Lisiu wycierpiał już tak wiele w swoim życiu. Trzeba się nad tym poważnie zastanowić. Czy jest więcej plusów czy minusów - w tym konkretnym przypadku.
-
A ja się jakoś boję:roll:. Czy to w jego wieku naprawdę konieczne? czy on ma jeszcze ochotę i możliwości:evil_lol:? Ja chyba ograniczyłabym się tylko do zabiegów niezbędnie potrzebnych dla jego dobrej kondycji i zdrowia. Oczywiście jeśli uznacie, że tak musi być, nie będę oponowała. Wyrażam tylko swoje wątpliwości.
-
Guaro-odratowany anioł w ciele boksera. Juz w swoim domu !!! :D
ossa98 replied to Owieczka's topic in Już w nowym domu
Z zębolami ok., ale pojawił się inny "problem". Już trzeci raz zdarzyło nam się wychodzić w nocy z Guarkiem na dwór - 3 w nocy to pora niezbyt odpowiednia na spacer. Guaro piszczy i pokazuje na drzwi wyjściowe. Nie ma na myśli bynajmniej załatwienia swoich podstawowych potrzeb. O to, by mógł się wybiegać i opróżnić dokładnie swój pęcherz, dbamy pieczołowicie każdego dnia. Guaruś pędzi co sił na swoją polankę i zaczyna intensywnie zjadać trawę. Pochłania jej takie ilości, aż w końcu brzuch robi się okrąglutki i pojawia się odruch wymiotny:shake:. Dzisiaj w nocy stałam na deszczu ponad godzinę. Wróciłam przemarznięta ok. 4 rano. Guaro zwymiotował trawę a z nią kilka niepogryzionych granulek suchej karmy. Po przyjściu do domu smacznie zasypia, a ja nie wiem co o tym myśleć:roll:. Kupuję mu karmę z granulkami różnej wielkości, są one dobrane specjalnie w taki sposób, aby zmusić psa do dokładnego rozgryzania każdej. Nie dostaje żadnego ludzkiego jedzenia. Wyłącznie karma i przysmaki dla psów. Ta sytuacja pojawiła się całkiem niedawno. Postanowiłam w tym tygodniu dawać Guarowi karmę częściej i w mniejszych ilościach. Jeśli to nie poskutkuje, konieczna będzie wizyta u pana doktora. Poza tym wszystko układa się wspaniale. Guarcio jest psem swojej kochanej panci:loveu:, oczywiście kocha pozostałych domowników, ale mam wrażenie, że zajmuję w jego sercu miejsce szczególne:iloveyou:. Guaro bezwzględnie mi zaufał. To cudowne:-). Jak tylko nadarzy się okazja, popstrykam trochę fotek. Bardzo chciałabym wybrać się na wizytę poadopcyjną do syna Guara - Brutuska, który w końcu znalazł swój wymarzony domek:multi:, całkiem niedaleko od nas...Zdjęcia z takiej wizyty, taty i syna, byłyby baaaardzo ciekawe:lol:.