-
Posts
1642 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ossa98
-
KORNEK 8 latek porzucony przez najbliższych ... ma dom
ossa98 replied to Aska25's topic in Już w nowym domu
Podnoszę Kornelka, choć sprawa to niewielka... -
Co tam u naszej charakternej baby?
-
Marusia doczekała się nowego domku ! Powodzenia! ;)
ossa98 replied to Karolcia_ko5's topic in Już w nowym domu
Podniosę chociaż biedną Marusię, bo kwestia ogłoszeń chyba "umarła":-(. -
I co tam u Kolinka? są jakieś wieści z nowego domku? Mari23, radziłabym napisać do Teresy Borcz, bo ona obeznana we wszystkich psich dolegliwościach. Może poradzi coś innego na to drapanie niz sterydy etc.
-
Piękny Stefan - tułaczka lub schron - potrzebna pomoc
ossa98 replied to ossa98's topic in Już w nowym domu
Podnosze Stefanka z samego ranka:-). -
k-ofeina, nie emocjonujmy się niepotrzebnie. Wszystkim nam leży na sercu dobro Leonka. Dodam tylko, że Pani po Wesołej Łapce, to nie to samo co behawiorysta zatrudniony w Wesołej Łapce (o ile dobrze zrozumiałam). Równie dobrze ja mogłabym dawać porady, bazując na podręcznikach z Wesołej Łapki i filmach instruktażowych, zamieszczonych na ich stronie. Ale na szczęście jestem od tego daleka...Przykro mi, że nie uzyskałaś pomocy takiej, jakiej oczekiwałaś. Pani pseudo - behawiorystka, skoro zostawiła Was z problemem, do profesjonalistów nie należała. Sama bym do takiej się nie zgłosiła. Tyle na ten temat. Jeśli nie macie nic przeciwko temu, napiszę do Jacka i zapytam czy zechciałby odwiedzić nas na wątku i ewentualnie pomóc. Co o tym myślicie? Czy zostawimy decyzję przyszłym właścicielom?
-
Piękny Stefan - tułaczka lub schron - potrzebna pomoc
ossa98 replied to ossa98's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]Jednak pogadam w czwartek w schronisku z Panią Elą,która tam pracuje.Może coś da się zrobic [/QUOTE] Czyli jednak coś można zrobić:-). Dzięki Natussiaa, że jesteś na wątku:-) -
Piękny Stefan - tułaczka lub schron - potrzebna pomoc
ossa98 replied to ossa98's topic in Już w nowym domu
Już napisałam. Wiem, że nie chodzi o odległości, pewnie o układy...niestety. Ja nie najlepiej wspominam schronisko w Chorzowie. Podobnie ma się rzecz z tym w Sosnowcu. -
Piękny Stefan - tułaczka lub schron - potrzebna pomoc
ossa98 replied to ossa98's topic in Już w nowym domu
Wiem. I zapewniam, że wczoraj nie szczędziłam slów krytyki. Byłam bardzo zaskoczona tym, że tak szybko podjęli decyzję o zawiezieniu psa do schroniska. Wiedzieli przecież, że mogą liczyć na moją pomoc. Myślę, że tu zadziałały emocje. Impuls. Pies zaczął stwarzać problemy. Do tego brak czasu i wiedzy. Na pewno nie chcieli źle. Wydawało im się, że Stefankowi będzie lepiej w schronisku niż na wolności bez swojego Pana. Dodatkowo obawiali się, że pies nie będzie chciał dobrowolnie odejść z posesji, zacznie znowu wyć, drapać w drzwi etc. Dziwi mnie tylko, że pies został przyjęty w schronisku w Chorzowie. Dziewczyny z katowickiego wolontariatu pisały, że decydująca jest umowa podpisana przez gminę z danym schroniskiem. Z Bobrownik najbliżej jest do Piekar Śląskich. Gdzie tam Chorzów i Opolska... -
Piękny Stefan - tułaczka lub schron - potrzebna pomoc
ossa98 replied to ossa98's topic in Już w nowym domu
Stefan jest niestety w schronisku w Chorzowie, na ulicy Opolskiej. Piszę "niestety" - bo słyszalam o tym schronie same negatywne opinie. -
Ja słyszałam same pozytywy o Jacku Gałuszce. Jest wykwalifikowanym szkoleniowcem - behawiorystą, nie amatorem-samoukiem. Myślę, że nie powinniśmy się sugerować pojedynczymi opiniami. Z behawiorystami jest jak z lekarzami - w jednym przypadku sprosta oczekiwaniom, w drugim nie, jednemu pomoże, innemu - w jego odczuciu - nie. Jeden jest zachwycony, drugi miesza z błotem. A pamiętajmy, że behawiorysta ma tylko wskazać właścicielom jak mają pracować ze swoimi psami. Nie wykona tego zadania za nich. Jeśli ktoś nie poświęca swojemu pupilowi wystarczająco dużo czasu, niech nie oczekuje cudów. Zresztą Jacek jest obecny na Dogo, więc same możemy go zapytać jak się zapatruje na ewentualną pomoc. To Jacol123.
-
Piękny Stefan - tułaczka lub schron - potrzebna pomoc
ossa98 replied to ossa98's topic in Już w nowym domu
Jedyny pozytyw pobytu w schronisku jest taki, że w sytuacji, gdy pies ma właściciela, łatwiej będzie go odnaleźć. Ludzie zazwyczaj najpierw dzwonią/jeżdżą do schronisk. Póki co znajoma milczy:-(. Biedny Stefanek... -
Piękny Stefan - tułaczka lub schron - potrzebna pomoc
ossa98 replied to ossa98's topic in Już w nowym domu
Tak, tylko wiecie jak jest w schronie...psiak może tam zmarnieć i szanse na adopcję będą zerowe. Jeszcze nie wiem, w którym schronisku. Ale się dowiem. O ile znajoma się na mnie nie obraziła za to co jej napisałam pod wpływem emocji. -
Piękny Stefan - tułaczka lub schron - potrzebna pomoc
ossa98 replied to ossa98's topic in Już w nowym domu
Dooopa, wielka jak nie wiem co. Dostałam właśnie wiadomość od znajomej, że jej mąż nie wytrzymał i zawiózł psa do schroniska. Szlag mnie trafił na miejscu!:angryy::angryy::angryy::-(:-(:-( Oczywiście nie omieszkałam jej powiedzieć co o tym myślę, ale co to da. Pies już jest za kratkami:-(. Podobno psiak nie chciał być w garażu. Wył im pod drzwiami. Bali się o sąsiadów...a do domu nie chcieli go wpuścić. Stwierdzili, że lepiej będzie mu w schronie niż na dworze, bo dzisiaj cały dzień deszcz u nas pada i zimno jest. I co teraz? Ech:-( -
Piękny Stefan - tułaczka lub schron - potrzebna pomoc
ossa98 replied to ossa98's topic in Już w nowym domu
Trochę boję się o tego psiaka:shake:. Jeśli będzie nocował poza domem, może spotkać go coś złego. Mój Guarek tułał się po wsi, aż w końcu wiejskie psy go dopadły i pogryzły tak dotkliwie, że ledwo udało się go uratować:-(:-(. Mam nadzieję, że znajoma ulituje się nad biedakiem i na ten deszcz wpuści go chociaż do wiatrołapu:roll:. -
Piękny Stefan - tułaczka lub schron - potrzebna pomoc
ossa98 replied to ossa98's topic in Już w nowym domu
Dzięki Istar:-). Ja nie mam takich zdolności. Proszę na razie chociaż o podnoszenie, rozsyłanie wątku. Póki co, nie wiemy jak się potoczą losy Stefanka. -
Piękny Stefan - tułaczka lub schron - potrzebna pomoc
ossa98 replied to ossa98's topic in Już w nowym domu
Na razie nic nie wiadomo. Jeszcze u znajomej nie byłam. Zadzwoniła do mnie w sobotę wystraszona i zdezorientowana, z pytaniami: co robić? Początkowo psiak bawił się z suczką znajomych, psy nawet jadły z jednej miski etc. Teraz, kiedy pies czuje się pewniej, jego zachowanie zmieniło się. Znajomi dopiero co wybudowali dom i remonty spowodowane szaleństwem skądinąd obcego psa, raczej nie wchodzą w grę. Póki co nie mają ogrodzenia. Swoje dzieciątko i psa zostawiali przed domem, na tarasie, i nie obawiali się o ich bezpieczeństwo. Teraz w obecności "Stefana" (tak go wstępnie nazwali) nie czują się pewnie, nie wiedzą, czego mogą się po nim spodziewać. Wycie też jest uciążliwe. Sąsiedzi jeszcze się nie skarżyli, ale wiadomo jak to jest. Kilka dni bezsenności i się zacznie. Tak sobie myślę, że jednak bliżej będą mieli do schroniska w Piekarach Śląskich. Na razie odradzałam im schron, ale nie wiem co na szybko można byłoby im poradzić. Oceniają go na młodego - tak na dwa lata. Ale to nie jest pewne. Jak znajdę chwilkę, podjadę do niej i zobaczę co i jak. -
Piękny Stefan - tułaczka lub schron - potrzebna pomoc
ossa98 replied to ossa98's topic in Już w nowym domu
Super! dziękuję za instrukcje:-) i obecność na wątku:-). -
[B] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/icons/icon1.gif[/IMG] [/B] Pilnie potrzebna pomoc w znalezieniu domu - starego (jeśli piesio się zagubił) lub nowego (jeśli okaże się, że pies nie ma właścicieli). W sobotę, na posesji mojej znajomej, w Bobrownikach Śląskich, pojawił się duży, rudy psiak. Pies początkowo zachowywał się nieufnie, nie chciał podejść, uciekał przy próbie zbliżenia. Jednocześnie nie chciał odejść z posesji, nawet w sytuacji, gdy próbowano przeganiać go krzykiem czy rzucając w jego stronę kamykami. Pies został na posesji na noc - niestety zakłócając spokój domownikom swoim długotrwałym wyciem. Przez całą niedzielę pies nie opuszczał posesji. Jest chudy ale nie wygląda na chorego. Ma ładną sierść i zdrowo wyglądające oczy. Wydaje nam się, że nie był przeraźliwie głodny, ponieważ nie tknął jedzenia, przeznaczonego dla psa właścicieli posesji. Był to ryż z mięsem, ale z dnia poprzedniego. Zjadł natomiast miseczkę suchej karmy, więc może po prostu jest wybredny:evil_lol:. W niedzielę pies zaczął się zachowywać bardziej przyjaźnie. Pozwalał się głaskać, dotykać. Wykazywał też pozytywne zachowania w stosunku do wspomnianej suczki właścicieli. Początkowo wydawało się, że pies będzie mógł zostać u znajomej. Niestety wycie nie ustało, wpuszczony do domu załatwia w nim swoje potrzeby, niszczy znajdujące się w nim sprzęty. Jego zamiary wobec suczki również się zmieniły. Pies nie daje jej spokoju, "molestuje ją", choć suczka cieczkę miała w sierpniu. Dodam, że znajomi pracują i mają małe, roczne dziecko. Nie mają czasu na socjalizację psa, szkolenie etc. Jeśli pies szybko nie znajdzie domu, trafi do schroniska - najbliższe w Katowicach lub Rudzie Śląskiej. Co radzicie? Jesteście w stanie jakoś pomóc? Piesio jest śliczny i dobrze mu z oczu patrzy. Szkoda go do schroniska:-(:-(:-(, tym bardziej, że jego zachowanie wskazuje, albo na jakąś traumę związaną z utratą Pana, albo na lęk separacyjny...sama nie wiem:shake:. Poniżej zdjęcia: [IMG]http://oi55.tinypic.com/adov45.jpg[/IMG] [IMG]http://oi56.tinypic.com/mws31s.jpg[/IMG]
-
Chciałam tylko napisać, że od kwietnia mamy cudownego psiaka "z odzysku":-). Ma na Dogo założony wątek. Jesteśmy wszyscy w nim zakochani:loveu:. Na początku, kiedy jeszcze nie miał do nas takiego zaufania, nie wiedział co może go u nas spotkać, trzy razy zdarzyło się delikatne mruknięcie (nie nazwałabym tego warknięciem). Niezadowolenie było uzasadnione - z punktu widzenia psa. Teraz piesio bezwzględnie nam ufa i pozwala ze sobą zrobić dosłownie wszystko. Oczywiście codziennie pracujemy z nim nad wzmacnianiem więzi poprzez długie spacery, ćwiczenia i zabawę. Nie jestem zwolenniczką Cesara Milana, ale jego zasada "ćwiczenia, dyscyplina, miłość" naprawdę działa! Jeśli chodzi o dziecko nie było żadnych problemów. Oczywiście na początku stosowaliśmy wszelkie zasady bezpieczeństwa, ale po czasie okazało się to niepotrzebne. Martynka, podobnie jak my szkoli naszego "cielaczka", karmi i obdarza pieszczotami. Pies pochodzi z domu tymczasowego. Tam też dołożono starań, aby nauczyć pieska podstawowych komend, przyzwyczaić go do innych zwierząt tj. koty czy konie. Życzę wszystkim takich danych adopcji!!! Na potwierdzenie kilka fotek: [IMG]http://i56.tinypic.com/2zr2g0m.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/2uegx00.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/34g3v2s.jpg[/IMG]