Jump to content
Dogomania

ossa98

Members
  • Posts

    1642
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ossa98

  1. No właśnie, co u Kornelka? pewnie tęskni za Asią...
  2. Korni jest przepiękny! i wygląda na takiego słodkiego, kochanego misiaka! Chciałoby się go miziać i przytulać cały czas. Koniecznie musimy mu znaleźć dom. Za to buda - okrooopna! żal, że niuniek będzie musiał przezimować w takiej prowizorce.
  3. Czekam oczywiście na fotki...
  4. No to trzeba go podejść sposobem = tylko z nim może być problem, bo jak pisałaś, on nie jest łasuchem i nie szaleje jak inne psy za smaczkami - chyba, żeby mu kawałki żółtego sera rzucać albo parówki. ZA każdym razem, kiedy Ania przychodzi powinna rzucać mu coś dobrego jedzenia, na początku w ogóle nie wchodząc w interakcję. Po jakimś czasie Kornel przekona się, że obecność Ani równa się nagroda i będzie się cieszyć na jej widok. To musi zadziałać.
  5. Jak dla mnie ok. Trzeba próbować wszystkiego. Może akurat ktoś właściwy wypatrzy Lisia w gąszczu potrzebujących psiaków.
  6. Dzięki Asia:-) Super wieści!
  7. Może lepiej byłoby zadzwonić. Podaj mi proszę ten numer.
  8. Biedny psiak. Nie wie dlaczego go zniewolono, dlaczego nie ma obok niego ukochanego pana...:-( Trzeba byłoby nad nim szybko zacząć pracować.
  9. I jak, Pani się odezwała?
  10. [QUOTE]O fotki nowe to nawet nie śmiem prosić[IMG]http://www.dogomania.pl/threads/185837-Lisiu-w-hoteliku-u-Kikou-POTRZEBNE-DEKLARACJE!-fanty-na-bazarek-szukamy-domku/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] [/QUOTE] A ja śmiem!;) Proszę, proszę o nowe fotki Lisia!
  11. Mnie nic nie wiadomo.:-(
  12. Mam tylko nadzieję, że Pani nie potrzebuje psa do budy....
  13. Witaj Stefanku, może rzeczywiście Twój Pan Cię szuka...
  14. Nooo, trzeba wykorzystać te nieliczne słoneczne dni tej jesieni, na niezapomniane spacerki z naszymi kochanymi psiakami. Mizianki dla Lisia!
  15. :multi::multi::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::multi::multi: YUPPPPI!!!! Lepszej wiadomości nie mogłam otrzymać. Marusia gdzieś tam cały czas chodziła mi po głowie. Sama nie wiem dlaczego. Przecież tak wiele jest potrzebujących psów. Ale ona ma jakąś taką nostalgię w oczach, tęsknotę, coś co łapie za serce. Marusiu! mam nadzieję, że to będzie kres Twoich nieszczęść! że znajdziesz spokój i miłość - już do końca...
  16. A dzisiaj ja odwiedzam Liskowy wątek. Trzymaj się mordko kochana!
  17. Asiu, cieszę się, że wydobrzałaś. Dbaj o siebie, bo wiesz, wiele psich mordek Cię potrzebuje. Musisz być silna i zdrowa:-) Gdyby udało Ci się jutro podjechać byłoby super, ale bez ciśnienia. Zdrowie najważniejsze. Kornelek jeszcze troszkę wytrzyma bez Ciebie.
  18. Miałam małą przerwę związaną z delegacją, ale wróciłam i nadrabiam właśnie zaległości w dogomaniackich wątkach. Hmmm, czyli szansa na wolontariat jednak jest. Inna sprawa, to kwestia ogłoszenia o zaginięciu psa. Może to rzeczywiście Stefan. A można dostać numer telefonu? ze swej strony też mogłabym próbować się dodzwonić. Poprosiłam moją przyjaciółkę o napisaniu kilku słów o Stefanie. Poniżej cytat z jej wiadomości: "... jedyne co nim nim wiem to, że jest psem spragnionym miłości, ciepłego domu, to nie jest pies do budy, lubi dzieci, nie tylko je toleruje ale jest przyjazny. Załatwia potrzeby - sikanie - w domu. Może to wynika z długiej tułaczki - trudno powiedzieć. Stefanek musiał mieszkać kiedyś w domu, na pewno za nim tęskni...nie wiem co jeszcze, ..nie jest łapczywym psem, nie jest nadruchliwy...choć może jest po prostu zmęczony, bo nie był w stanie dogonić naszej temperamentnej labradorki, więc wydaje mi sie że mógł być przy starych ludziach i nie nauczyć się zabawy - aportowania. Całymi dniami śpi...."
  19. KOrnelku, co Cię musiało spotkać ze strony ludzi, ze jestes taki nieufny?
  20. Wracam do tematu głównego, czyli naszego kochanego dziubaska - Guarka:-). Zmieniliśmy mu karmę, i zdaje się, problemy trawienne zostały wyeliminowane. Kooopki są przepisowe, pożerania trawy prawie w ogóle nie ma. Guaruś ma zawsze świetny humor, jest skory do zabawy i pieszczot. Czasami na dworze, w istnym szale radości potrafi z taką predkością zataczać kółka wokół mnie, że boję się, że sobie głuptas łapki połamie. Zaczynam się jednak martwić, jak długo Guaro z nami jeszcze wytrzyma:shake:. Czy uda mu się zachować dotychczasowy stoicki spokój. Kochamy go tak bardzo:loveu:, że dopuszczamy się nagminnie molestowania poprzez głaskanie i przytulanie. Guaro wielki, więc nie ma się gdzie schronić przed naszą miłością. Wszyscy pragną bliskiego kontaktu z tym cudownym psiakiem. Wszyscy są z niego dumni. Jestem taka szczęśliwa, że los postawił Guarcia na naszej drodze:multi::lol:.
  21. I co malutka, jak sprawy sie mają? Dzwonił ktoś?
  22. Witaj Kornelku! jak tam po weekendzie?
  23. A co u Brutuska kochanego? Przydałyby się jakieś fotki nowe i informacje jak się żyje chłopakowi.
×
×
  • Create New...