Jump to content
Dogomania

ossa98

Members
  • Posts

    1642
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ossa98

  1. Piesio jest regularnie odkleszczany i odpchlany - advantixem - więc to chyba nie insekty. Nie dajemy mu "ludzkiego" jedzenia w ogóle, tylko psie jedzenie i przysmaki. Zaczął się drapać niedawno, a jagnięcinę dostaje od dwóch miesięcy. Na razie przestałam dawać mu biotynę. Do jedzenia dodaję jedynie tran. A może z tego też zrezygnować? W końcu sucha karma jest dobrze zbilansowanym pokarmem.
  2. [QUOTE] jutro Cię wymiziam osobiście [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/186166-Szczeniak-na-łańcuchu-ze-strachu-ROBI-POD-SIEBIE!-Już-w-hotelu!-Uczymy-Go-życia!!!/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] [/QUOTE] Szkoda, że mam tak daleko. Sama chętnie wyściskałabym Brutusa:-)
  3. Tata Brutuska czyli Guaro z boksera ma niewiele - chyba tylko gatunek i kolor sierści (jak dla mnie). Mordka Guarcia i postura jest bardziej molosowata - trochę z Tosy, trochę z Broholmera, trochę z Boerboela. Pod kątem psychiki też bardziej ociężałego molosa przypomina - nie jest szalonym, wiecznie zabawowym i energicznym boksiakiem, a statecznym i zrównoważonym, majestatycznym psem. Moja znajoma od rhodesianów - wielokrotnie już wspominana na tym wątku (pozdrawiam ją serdecznie:-)) - widzi w nim z kolei mieszańca z rhodkiem bo ma rhodesianowe białe znaczenia na klatce piersiowej i łapkach. Ale takie "znaki szczególne" są odpowiednie dla wielu ras. Mizianki dla Brutusia - Guarkowego synusia:-) Broholmer - [IMG]http://www.caninecircle.com/data/edita/pasmine/_caninecircle_hrv_179.jpg[/IMG] Tosa Inu [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/1173/tosainu7.jpg[/IMG]
  4. Super wieści! W końcu coś się ruszyło. Zdecydowanie najlepszy byłby hotelik z dobrą opieką i doświadczeniem w prowadzeniu trudnych psów. Schron według mnie odpada. To już lepiej, żeby Lisio był tam gdzie jest. Teresa Borcz na pewno coś poradzi...
  5. Dwa miesiące podaję psiakowi biotynę z kreatyną oraz tran i nic. Dalej sierściucha wychodzi, tylko jej jakość się poprawiła. Sierść nabrała pięknego bursztynowego koloru i połysku. Na dodatek Guaro zaczął się drapać i iskać - nie wiem czy ma to jakiś związek z suplementami, które mu podaję. Karmę dostaje dla alergików - jagnięcina z ryżem. Czy mogę mu i sobie jeszcze jakoś pomóc? Może ten furminator?
  6. Za niedługo wracam. Pogadam ze znajomą od rhodesianów. Zobaczymy co i jak. Może znajdzie się jakiś inny domek...Brutusek bardzo potrzebuje swojego człowieka.
  7. Ja również mam taką nadzieję. Rozumiem, że Pani z Tarnowskich Gór nie zadzwoniła?:-(
  8. [QUOTE]W promieniach słońca to najpiękniejszy pies na świecie [/QUOTE] Nooooo, najpiękniejszy! ...i kochany:loveu:, przytulaśny, mądry a nawet cwany;). Bardzo sprytnie wykorzystuje to, że pozwalamy mu czasami za dużo sobie pozwalać;). Oszaleliśmy na jego punkcie.
  9. Ja się melduję, choć na wakacjach "jezdem":-) Witaj kochany Brutusku! czego dzisiaj będziesz się uczył? Powodzenia życzę!
  10. Co u Ciebie Soniu? Pokazuj się!
  11. Ale jestem zmęczony... [IMG]http://i46.tinypic.com/dljk9k.jpg[/IMG] ...totalnie wykończony [IMG]http://i49.tinypic.com/bg4mya.jpg[/IMG] i dumny - w końcu dotarłem na sam szczyt! [IMG]http://i47.tinypic.com/b6eeea.jpg[/IMG]
  12. W lesie trzeba być zawsze czujnym - zwartym i gotowym [IMG]http://i46.tinypic.com/2a5nn9c.jpg[/IMG] ...i słuchać Pani:-) [IMG]http://i50.tinypic.com/14lm13m.jpg[/IMG] uff, jak gorąco, czy muszę dalej iść? [IMG]http://i49.tinypic.com/2e22r7c.jpg[/IMG]
  13. Guaro, z psa podwórkowo-łańcuchowego, poprzez kanapowego przeistoczył się w psa myśliwskiego. Wczoraj dwa razy dał nam próbkę swoich umiejętności. Najpierw na szlaku, po uwolnieniu ze smyczy, gwałtownie wyskoczył w las za zwierzyną. Dopiero po czwartej próbie przywołania wrócił - niechętnie zresztą. Wieczorem zaś, podczas spaceru po nieopodal znajdującej się leśnej polanie, wytropił rodzinę jeleni. Widok tych majestatycznych zwierząt był niesamowity, ale mogłam się nim cieszyć krótko, bo Guaruś wystrzelił do przodu z prędkością światła i prawie wyrwał mi rękę. Na szczęście dla niego i nieszczęście dla mojej kończyny był na smyczy - inaczej nie wiem jakby się to skończyło. W każdym razie piesio nasz kochany ma tutaj bardzo dużo bodźców i rozpraszaczy. Cały czas węszy, nasłuchuje i wodzi wzrokiem myśliwego. Dlatego, dla bezpieczeństwa, podczas pieszych wędrówek prowadzony jest na 10-cio metrowej lince treningowej. Wyznaczamy drogę - muszę uważnie słuchać i zapamiętać wskazany azymut, żeby się nie zgubić. [IMG]http://i47.tinypic.com/1602cjs.jpg[/IMG] Na trasie... [IMG]http://i45.tinypic.com/ve0r5d.jpg[/IMG] Zerkam sobie:-) [IMG]http://i50.tinypic.com/200xwrr.jpg[/IMG]
  14. Guarkowa dooopka nad Sanem:evil_lol: [IMG]http://i49.tinypic.com/9jm4qx.jpg[/IMG] Powrót z wędrówki w deszczu... [IMG]http://i45.tinypic.com/4ftwd3.jpg[/IMG] Regeneracja sił - w końcu razem z Panią na jednym łóżku (Pani trzeba było głowę "uciąć" bo miała głupią minę:evil_lol:) [IMG]http://i45.tinypic.com/nmnwjp.jpg[/IMG]
  15. Tak sobie patrzę i myślę... [IMG]http://i47.tinypic.com/2qa8mlt.jpg[/IMG] Gdzie dzisiaj idziemy? [IMG]http://i49.tinypic.com/kcflnr.jpg[/IMG]
  16. "Nasze" koniki tuż obok naszego domu. [IMG]http://i48.tinypic.com/rh0q6t.jpg[/IMG] Próbujemy się zaprzyjaźnić:-) [IMG]http://i47.tinypic.com/9ghb7t.jpg[/IMG]
  17. Coś kiepski ten internet tutaj:-(, co chwilę jakieś problemy mamy z połączeniem z siecią...
  18. Witajcie cioteczki po krótkiej przerwie:-). Od poniedziałku jesteśmy w Bieszczadach. Niestety, pogoda jak na złość, nie dopisuje. Dzisiaj przeszliśmy 10 km w deszczu...Guaro dzielnie wytrzymał wędrówkę, chociaż widać było, że już pod koniec marszu miał dość tej deszczowej pogody. Po powrocie dostał pełną miskę jedzonka, a potem wypoczywaliśmy zgodnie całym stadkiem:-). Guaruś ma tu jak w raju. Ogromne przestrzenie, gospodarze tolerancyjni - pozwalają mu wszędzie zaglądać. Szkoda tylko, że na te najpiękniejsze szlaki nie będziemy mogli go zabrać. Podobno od zeszłego roku zmieniono przepisy i na teren Parku Narodowego nie można wprowadzać psów. Zobaczymy...Może uda nam się przekupić Panią lub Pana z budki z biletami. Zdjęcia na razie mało widowiskowe. Może jutro uda nam się zrobić nieco ciekawsze. Przed "naszym" domkiem. [IMG]http://i49.tinypic.com/2mgt7ki.jpg[/IMG] Na "naszej" łączce - przed domkiem - Pan na włościach:-) [IMG]http://i45.tinypic.com/spxcfk.jpg[/IMG]
  19. Maksiu Ty spryciarzu!:-) Ty to już pewnie czujesz się jak Pan na włościach?:-) I dobrze. Należy Ci się na stare lata...
  20. Ale ta Sońka piękna! tylko czemu taka baba złośliwa? Sońka wyluzuj!:-)
  21. Czyli z jedzonkiem nie jest źle:-) 14 kg powinno starczyć na ponad miesiąc. W każdym razie gdybyście potrzebowały jakiegoś grosza na żarło dla psiaka, dajcie znać. Dorzucę co nieco. Mizianki wirtualne dla Lisia. Marzę o tym, żeby Lisio przekonał się do Was i poddał się powolnej socjalizacji. Może wtedy byłaby jakaś szansa dla niego?
  22. Ja też zaglądam i podziwiam Was dziewczyny. Jestem teraz z moim psiakiem na krótkich wakacjach w Bieszczadach i właśnie mam zamiar zrobić małą pogadankę na temat trzymania psów na łańcuchu. Właściciele gospodarstwa agroturystycznego mają dwa owczarki w budach, na łańcuchach. Nie widziałam, żeby je wypuszczali żeby mogły sobie pobiegać...:-( Pozdrawiam Liska i cioteczki!
  23. Dziewczyny, jeśli mogę to ja wpłącę swoją kaskę pod koniec czerwca. Aktualnie przebywam z moim kochanym czworonogiem na krótkich wakacjach w Bieszczadach - serdecznie pozdrawiam Soniuchnę, wszystkie cioteczki i wujka!:-)
  24. Brutusku, tata Guaro jest z Ciebie bardzo dumny! ciocia Ossa też:-). Udało mi się wejść na chwilkę - pozdrawiamy wszystkie cioteczki z Bieszczadzkich połonin. Guaro ma tu jak w raju:-). Może uda mi się na jego wątku wrzucić kilka zdjęć.
×
×
  • Create New...