-
Posts
1454 -
Joined
Everything posted by werenn
-
a co ma z uszami? bo się pogubiłam Marcelek cały czas walczy z martwicą końcówek uszu, ale narazie (odpukać i tfu tfu) kuracja daje rezultaty tylko uszy mają dziwną linię, bo z każdym strupkiem traci kawałek ucha
-
a nie próbuje drugiemu wyjadać? :-) bo Marcel interesuje się miską Bonda, a Bond interesuje się miską Marcela :-)
-
zamówiłam bosch nie jest złą karmą, cena jest przyzwoita - jeszcze jakąś zniżkę dostałam, więc zobaczymy a jak się okaże, że dla Marcela akurat może nie będzie dobra, to zawsze znajdzie się jakiś potrzebujący psiak, któremu będzie można oddać ale jestem dobrej myśli tzn. karma jest ok i Marcel będzie jadł ze smakiem te próbki royala renal, które dostał od weta, bardzo mu pasują, wcina, aż miło
-
prośbę mam znalazłam jeszcze taką karmę [URL]http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_specjalistyczna_alternatywna/problemy_z_nerkami/karma_sucha/113571[/URL] cenowo wychodzi nieźle, tylko nie wiem jak z jakością wiecie cos na jej tj. karmy temat? będę wdzięczna za opinie Marcel też
-
Ale tak na życzenie? Marcel pytający
-
ja miałem dziś spokój, tylko Bond był u weta, robili mu kosmetykę doopci a ja codziennie dostaje jakieś żółte świństwo w strzykawce i tabletkę, ale to ok, bo razem z parówką Marcel pogodzony
-
Jamniczek Harry - jednak Czarodziej-wyczarował sobie dom....miłość....
werenn replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
mój mąż zabrał kiedyś Hektorka (już za TM) do knajpy - oficjalnie łobuz poszedł z nim na spacer no i tam gadu gadu z kumplami, którzy grali w bilard, mąż się odwraca na psa, a Hektor pije piwa z kufla gościa, które ten postawił na ziemi bo przy bilardzie przeszkadzało no ostatecznie jak już wlazł do tej knajpy to chciał skorzystać -
Jamniczek Harry - jednak Czarodziej-wyczarował sobie dom....miłość....
werenn replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
przy okazji lekka gimnastyka, bo od piwska to brzuszek rośnie tak słyszałem Marcel akrobata [IMG]http://images36.fotosik.pl/373/9eb669c87f1fd380.jpg[/IMG] -
Jamniczek Harry - jednak Czarodziej-wyczarował sobie dom....miłość....
werenn replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
pyfko ponoć dobrze nerki przeczyszcza więc jak najbardziej he he Marcel kuracjusz -
Jamniczek Harry - jednak Czarodziej-wyczarował sobie dom....miłość....
werenn replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
sie ma Marcel z wizytą :-) -
taki biało-żółty worek? [URL]http://allegro.pl/trovet-urinary-anti-struvite-diet-asd-12-5kg-i2947346722.html[/URL] a na niewydolność nerek jescze coś takirgo znalazłam TROVET Renal Insufficiencie Diet na krakvecie
-
to Marcel też będzie jadł Trovet zaraz sobie poszukam na allegro Isadora dzięki wielkie, ale nie będę Ci głowy jeszcze zawracać moim Marcelem - damy sobie radę :-)
-
no fakt od weta miałabym royala za 160 ale za worek 7 kilowy
-
a możecie podpowiedzieć gdzie taką kupić bo wet powiedział, że może dla mnie zamawiać, ale wolałabym porównać ceny
-
ja się nie znam na próbkach, których parę dostałam od weta jest napisane, że to na niewydolność nerek
-
no wróciliśmy z zastrzyka, Marcel się darł jakby go ze skóry obdzierano no i przechodzi na dietę nerkową jak Pajuszek, a ze smakołykami definitywnie koniec muszę teraz dla odmiany być twarda no i leki z dwóch tygodni przedłużono mu do 2 miesięcy ale sam Marcel czuje się zdecydowanie lepiej i to jest najważniejsze
-
he he he cwaniara ale inteligentna
-
oddaje ale pewnie tylko dlatego, żeby sie posiłować i żeby znowu mu rzucić bardzo lubi przeciąganie rzeczy
-
mój Bond też tak ma, z patykami najlepsza zabawa po prostu szaleje jak widzi, że schylam się po patyk a bestia ma taki węch, że po dwóch dniach potrafi mi ten sam patyk przynies na spacerze
-
uszy ma po prostu boskie
-
o nie ostatnio założyli mi kaganiec do zastrzyka - taki byłem nieprzejednany Marcel
-
jestem wzruszony, naprawdę ale wczoraj juz zjadłem co mi dali w michę i spałem z Pańcią z głową na podusi słyszałem, że dziś znowu idę na zastrzyk, muszę znaleźć jakąs dobrą kryjówkę zanim wróci z pracy Marcel
-
wyników badań jeszcze nie ma, coś się opóźniają ale sam Marcel dziś czuje się zdecydowanie lepiej i wreszcie zaczął jeść, dużo pije i jest aktywniejszy ale po tym jednym, wczorajszym dniu strasznie schudł naprawdę wczoraj myślałam, że to początek końca, wyglądał po prostu fatalnie ale ...tfu tfu tfu... mam nadzieję, że tylko mnie nastraszył i nie będzie już takich numerów odwalał jutro idziemy na powtórzenie zastrzyków i dowiemy się co z dietką P.S. będzie dobrze, właśnie sępi orzeszki od Pańcia