-
Posts
1454 -
Joined
Everything posted by werenn
-
ja też dorzucę dwie puszki
-
Tolek i jamniki korabiewckie---> nowe fotki.
werenn replied to JamniczaRodzina.'s topic in Już w nowym domu
Marcel to też "pies na baby", jak widzi sunię to zaraz ogonek i głowa w górę, klata do przodu i chód na usztywnionych lapkach :-) a pysio siwiutenkie i już 17 roczek leci -
jeżeli chodzi o tego migacza doczepianego do obroży to ja to widziałam na psie sąsiada psa nie widac, ale światełko migające samo lata po łące :-) tylko ciekawe jakie to duże jest, po pies sasiada niewiele większy od jamnika, to było to widać z każdej strony
-
mój Marcelek miał obrożę z diodami - wołali za nim "pies ufo" ale Bond pogryzł mu tą obrożę - chyba z zazdrości ale w nocy czarny jamnik był z tą obrożą naprawdę widoczny
-
dziękujemy i zyczymy wszystkim Jamnikom i Ludziom ( a także innym pieskom) szczęśliwego Nowego Roku 2013 A Marcelkowi idzie na 17 roczek....
-
Marcelek i Bond bardzo dziękują za życzenia niestety ja i mąż mamy "chore" święta i psiakami zajmuje się odpowiedzialnie córa
-
Tolek i jamniki korabiewckie---> nowe fotki.
werenn replied to JamniczaRodzina.'s topic in Już w nowym domu
ale taki koszyk to chyba bardziej na Wielkanoc niż teraz :-) -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
werenn replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
bo miało być dokończone "a jamnik da" :-) -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
werenn replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
termofor nie da ci całusa -
Gapcia dom może mieć tylko jeden - zostaje u nas do końca świata!
werenn replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Mój Marcelek wszedł dziś za mną do łazienki, zrobił koopę (na jedyny dywanik w mieszkaniu, a jakże), a potem patrzył mi w oczy jakby chciał powiedzieć "no widzisz - ja juz nie muszę wychodzić" -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
werenn replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
kiedyś na wątku Marcela pisałam jak to było z alergią mojego męża Miał iść właśnie na badania i pyta się co robimy jak się okaże, że ma uczulenie na zwierzęcą sierść, a ja mu na to "trudno, przeprowadzisz się do mamy" -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
werenn replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
moje chłopaki mają grawerowane adresówki z allegro. Marcel nosi swoją od dwóch lat ( czyli od chwili przybycoa do mnie). Bond natomiast gubi wszystko co przyczepi mu się do obrozy. ostatnio znowy musiałam mu zapas kupić :-) -
Marcelek miał dziś nieprzyjemny wypadek. Oczywiście z własnej winy - bardzo się spieszył, żeby przed Bondem i pańcią skoczyć na kanapę. Źle skoczył i spadł nieszczęśliwie na łapkę. Pisk, histeria, kuśtykanie. Pojechaliśmy do weta. Łapka zbadana, wygląda na stłuczenie. Dostał zastrzyk i wróciliśmy do domu. W domu pancio właśnie wrócił z pracy. Stawiam Marcela na podłodze i patrze jak idzie "koń kuleje" przywitać się z panem. A mój mąz do niego " i co ty robisz? Musisz pamiętać, że nie masz już 15 lat"
-
takie tam dwa dla przypomnienia się [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/1642/f2037d6db461963amed.jpg[/IMG][/URL] i psia piramida [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1702/44cf3911649d8a5fmed.jpg[/IMG][/URL]
-
maja siebie do towarzystwa to moga inne psy olać ;-)
-
bo w stadzie psy czują się ospowiedzialne za siebie u mnie w domu Marcel goni Bonda i gryzie go po łapach (bo wyżej nie sięgnie), Bond omija marcela ale niech tylko na spacerze jakis obcy pies warknie na Marcela - Bond zmienia sie w "bestię"
-
wydaje mi sie to naturalne, że pies na uwięzi (a tym jest przecież smycz) wydaje się bardziej agresywny. Nie może uciec w chwili zagrożenia i ma ograniczone pole obrony.
-
Bondowi morze podobało się bardzo, a szczególnie plaża - taka wielka piaskownica do kopania ogromych dziur :-) I popływał też sobie w morzu, on w ogóle bardzo lubi wodę i zawsze sie do niej pakuje wracał z plaży brudny, mokry i szczęśliwy też mam daleko nad morze, ale jakos daliśmy radę no i byliśmy w małej miejscowości plaże nie były takie załadowane jeszcze o dziwo można znależć takie nad naszym Bałtykiem
-
Bond był na plazy nielegalnie - teoretycznie mogłam mandat zapłacić ale zakazu nie rozumiem - najwięcej brudzą ludzie, a nie psy
-
i na plażę też z psem nie wolno - masakra