-
Posts
1454 -
Joined
Everything posted by werenn
-
oj Rulon ty donżuanie - laski sikają na twój widok
-
zostawiłam domownikom instrukcję obsługi Marcela, źle nie miał
-
a dzień dobry po długiej nieobecności cioteczce Mika :-) wczoraj wróciłam z kilkudniowego szkolenia, więc Marcelek mnie pilnuje, żebym znowu nie zniknęła. Muszę uważać, żeby na niego nie usiąść, bo na kanapie jest przede mną :-)
-
też czerwona :-) i oczywiście ja pierwszy testowałem :-) Marcello
-
bardzo mi pasuje taka kolorowa pod moją niebywałą jamniczą urodę. Im już tak nie pasuje, ale lubię się przytulać, to pozwalam im w niej spać Marcel łaskawy przystojniak
-
Marcel testuje nową pościel z bazarku :-) [IMG]http://images37.fotosik.pl/2067/214a7893173c8cf6gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/1913/0cf4b0b769c31875gen.jpg[/IMG] chyba uznał, że ten profil ma lepszy, bo tylko tak się ustawiał do zdjęć [IMG]http://images42.fotosik.pl/872/d044c44c0db96801gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/872/3a6a1c440f9330e2gen.jpg[/IMG]
-
Marcelek już po badaniach. Właśnie dzwoniłam do weta i dowiedziałam się, że wyniki są bardzo dobre. Mam je dostać na maila. Czyli pilnowanie diety pomaga, chociaż nadal nie wiadomo, co powoduje te osłabienia. Wet sugeruje, że może to być wiek... A przy pobieraniu krwi tak się darł, że cała okolica chyba go słyszała. W poczekalni natomiast popłakało się dziecko, że pieska krzywdzą.
-
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
werenn replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
dwa dni temu poszło 20 zł ode mnie tez juz powinno byc na koncie -
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
werenn replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
konto na pierwszej stronie aktualne? duzo nie mogę dać, ale grosz do grosza..... -
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
werenn replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
Paczek - w Twoim podpisie nie działa link zdjęcia mogę wstawić na wątek, jeżeli mi je podeslecie na maila -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
werenn replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
oj.. jak klon Marcelka -
Jamniczek Harry - jednak Czarodziej-wyczarował sobie dom....miłość....
werenn replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Fercia na każdym zdjęciu ma inny kolor :-) -
oni wszyscy są jacyś tacy dziwni, przewrażliwieni czy co? ja sie w nocy nie mogę z boku na bok przewrócić, bo R. się zaraz budzi i mi sie przygląda. A ja co? w nocy się zmieniłem czy co, żeby mi sie przyglądać? I mam podejrzenie, że w domu są gdzieś schowane wędzone łapki (bo nos mam nadal czujny), ale ani jednej nie dostałem! A temu smarkaczowi Bondowi tak woniało z pyska, że mógłbym go zjesć! to normalnie granda! Marcel rozgoryczony
-
Rulon! beze mnie nigdzie się nie wybieraj! słyszałeś? a ja znowu zwyciężyłem Marcel
-
Marcel czuje sie juz lepiej ale nie wiadomo, co powoduje te gwałtowne osłabienia tzn. wiadomo, że przez biegunkę i wymioty, ale z czego ta biegunka, jeżeli je tylko to, co może? w przyszłym tygodniu robimy badania, może dowiemy się czegoś więcej, bo jeszcze jeden taki numer Marcela i chyba ja się nerwowo wykończę acha - ostatnio zemscił się na wecie - walnął mu koopkę w gabinecie
-
najgorsze jest to, że biegunki bardzo go osłabiają a jak dochodzi do siebie to normalnie jak młody bóg lata mam nadzieję, że tym razem też będzie wszystko dobrze
-
Marcel ładnie przespał noc, ale widać, że słaby, bo go sniadanie nie interesowało zupełnie nie wiem czy dziś nadal kuleje, bo w ogóle z łożka nie wstawał wczoraj miał problemy z wskoczeniem na kanapę i trząsł się mocno oczywiście jesteśmy jak najlepszej myśli, bo już ładnie wieczorkiem zjadł ćwierć puszki Trovet i wypił wodę, więc sił nabiera
-
Marcel znowu ma kiepskie dni - w nocy i rano była biegunka, rano niestety z krwią po południu czuł się nieco lepiej, ale oczywiście wizyty u weta nie uniknął, dostał dwa zastrzyki, po których mocno kuleje a w przyszłym tygodniu robimy badania krwi po wizycie u weta cały czas śpi na kanapie i nawet nie ma siły Bonda gonić
-
ja dzisiaj obs..łem kanapę. R. była na mnie zła i mam robić na kafelki jak już nie mogę wytrzymać. Ale gdzie ja będę latał na kafelki - tam zimno w łapki. Chyba ją pogięło. Najgorsze, że straszyła mnie dietą...... normalnie bezlitosna jest. i muszę znowu iść do weta....... a ten mój nie daje takiej fajnej diety z kurczakiem - mowy nie ma! Marcel zrezygnowany
-
Misiek w nowym domku, z domu tymczasowego zrobil sie staly
werenn replied to playazka's topic in Już w nowym domu
fajny bazarek jest z wędzonymi łapkami - jak zdążysz to zamów dla Miśka. Na pewno będzie za to bardzo wdzięczny :-)