Jump to content
Dogomania

Marylin

Members
  • Posts

    830
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marylin

  1. Witam wszystkich! Dawno mnie tu nie było, a sporo się działo. Jakieś 3 miesiące temu Bela zaczęła chudnąć ale nic nie wzbudzało naszego niepokoju... bo to lato, gorąco, więcej biegania itp.,itd. Miała apetyt, humor jak - szalona biegała za piłeczką. Była odrobaczona, a doktor stwierdził że ma wagę ok. Dziwiło mnie że wysterylizowana sunia, tak dobrze karmiona jest tak szczupła. Ale skoro ekspert mówi że jest ok a Bela czuje się świetnie to na tym pozostaliśmy. Nie będę opisywać wszystkiego, tego co przeżyliśmy... a co w szczególności przeżyli jej Pani i Pan kiedy w sobotę jakieś 2 tygodnie temu Bela nagle oślepła :-( niemal nagle tego samego dnia zaczęły się wymioty, biegunka, apatia. Szybka reakcja, badania... czekanie na wyniki nas dobijało. Bela po lekach czuła się w miarę ok ale jakieś parę godzin później wszystko od nowa. Mieliśmy już najczarniejsze myśli. Psina cierpiąca, smutna i nadal ślepa. Okazało się, że ma ciężką cukrzycę. Szczęście w nieszczęściu bo z tym może żyć. Do tego przyplątała się "jelitówka" i dlatego taki efekt. Jelitówke szybko doktor wyleczył. Teraz Belunia jest na insulinie, na specjalistycznej karmie - tak będzie już do końca życia. Niestety nie widzi... już raczej nigdy nie będzie widziała. Radzi sobie z tym wzorowo. Dzielna dziewczynka. Cieszy się, biega radośnie po terenie który zna, czuje się doskonale. Jesteśmy z niej dumni ale szkoda że taka młoda psina jest już niewidoma! Bardzo ją wszyscy kochają, miała i ma najlepszą opiekę. Nie mam jej aktualnych fotek ale mam takie sprzed choroby, z czerwca. Postaram się je wstawić! Pozdrawiamy tych którzy tu jeszcze zaglądają i pamiętają! Marylin (ze swoimi ludźmi) & Bela ( ze swoimi ludźmi)
  2. Tak, obcinała ją nasza wetka, Kasia :-) którą uwielbiam i ja i Marylinka. Boże broń nie liczyłam że jest fryzjerem. Miało być dobrze dla psa - nie dla nas. Fakt brudzenia w domu mało mnie obchodzi :-) Zawsze mialam klaczate psiaki więc jestem przyzwyczajona. Tylko, że nigdy nie miałam psa którego trzeba obcinać i przyznam, że nie sadzilam także że przycina sie spaniele... Znajomi którzy mieli kiedyś spaniele mówią, że ich nie przycinali. Rodzice mojego męża mieli przez 14 lat spaniela było to jakieś 20 lat temu i też pierwszy raz słyszą o przycinaniu psów i psich fryzjerach... Poczytałam o tym tylko na dogomanii jak psica zaczęła mi się filcować. Myślałam, że może coś nie tak robimy. Karme dostaje tylko Royala... kiedyś zwykłe Medium Adult, a teraz od dłuzszego czasu tą Royala dla Cocer Spanieli. Dlatego zaczęłam szukac informacji i znalazłam że trzeba je trymować i przycinać :-). Jak widać człowiek uczy się całe życie a i tak głupi umiera :-P Zapomniałam napisać, że: Marylinka zebrała niezłą dawkę komplementów od Pani Doktor: że kochana, łagodna, że nie wie nawet że jest "spanielem" taki aniołek. Ja też się z Marylinką nie wybieram na wystawę :-P ZAPEWNIAM, więc dlatego fachowca od rasy nie szukałam. Kocham ją tak bardzo, że wszystko mi jedno jak wygląda byle była zdrowa i szczęśliwa ale obiektywnie wolę ją z włosami :-) . Teraz praktyczne to może i jest ale żal mi psicy bo się czasem trzęsie jak osika i ciągle się wytrzepuje :-) coś jej nie pasuje. Damy rade! Dziś już mam więcej optymizmu. Na grzbiecie Asiu nie miała kołtunów - ani troszkę. Miała tylko na łapach, brzuszku i pod pachami. Nawet na uszkach nie miała :-( Wiek kochana Animalio oceniliście wg. książeczki i wpisu na Waszej stronie, wtedy na 1,5 -max 2 lata, czyli teraz miałaby max 3 latka.W książeczce miała wpisane chyba 2 lata -> I TEJ WERSJI BĘDĘ SIĘ TRZYMAŁA dla swojego dobra :-). Na wystawie chciałabym wam pomóc Animalio, więc postaram się być. Zgadamy się! Przesyłam pozdrowionka
  3. Ehhhh co mam Wam powiedzieć?! Załamałam się na jej widok :-( MASAKRA! Strzygła ja nasza kochana Pani weterynarz (która też strzyże u siebie psiaki). Nie chciałam tak krótko ale przyznam że Marylinka po niemal 3 miesięcznym pobycie na swojej ukochanej działce (kąpiele,trawa,piasek,las,poranna rosa itp.) trochę mocno się sfilcowala pod pachami, na łapach i na brzuszku. Pani doktor powiedziała, że to było najlepsze wyjście aby ją "doprowadzić" do ładu. Nie wiem, nie znam się. Powiedziała że strzyże się spaniele taj jak ją = "na rekruta" :-(. Boję się o nią, o to że będzie jej zimno, że włos brzydki odrośnie... Wygląda dla mnie koszmarnie :-( Na szczęście odrośnie... Następnym razem będę mądrzejsza i przystrzygę ją w maju - przed sezonem "działkowym". W dodatku Pani doktor powiedziała że wg niej Marylinka ma koło 5-6 lat. To mnie dziś "zabiło" :-(. Jak ją adoptowałam rok temu to niby miała 1,5 roku do 2 lat. Nie zrozumcie mnie źle, nie zgłaszam "reklamacji" broń boże. Wzięłabym ja nawet jakby wtedy miała więcej lat. Pani doktor powiedziała że nie łatwo określić wiek, że jest zadbana, zdrowa, wygląda super=zgrabna,waga idealna, ząbki białe ale po stopniu "starcia" zębów na tyle ją określa... Czułam i czuję jakby mi ktoś UKRADŁ jakieś 2-3 lata z tym ukochanym, wspaniałym pasiakiem. Jakoś mnie to dziś wszystko DOBIŁO! Na wszelki wypadek kupię jej chyba jakiś "sweterek" psi - choć jestem wielkim wrogiem ubierania psów. Ona jest dla mnie goła :-( Zapłaciłam 60 zł ( z obcięciem pazurków ). Asiu wezmę chyba faktycznie od Ciebie namiary na profesjonalistę od strzyżenia spanieli... Na "zaś". Chciałam dobrze - dla niej... Zadbam o to aby nie marzła. Jak długo włoski odrastają????
  4. [quote name='Marylin']Na razie mam tylko te z maja / czerwca / lipca do których link dałam wyżej [url]http://picasaweb.google.pl/Klaudia1981?feat=email[/url]. Jak będę miała pofryzjerowe to też je dołożę :-) Pozdrowionka[/QUOTE] Dołożyłam fotki z dzisiaj... pofryzjerowe :-( Są w tym samym linku do picasaweb co wyżej. Biedulka - taka "łysa" :-( Ja jednak wolę ją jako sierściuszka.. ehhhhhhhhhhhhh
  5. [quote name='marylin']jestem szczęśliwa i spokojna - lady jest w naszym domku i słodko spi w swoim legowisku :-)! Teraz już mogę powiedzieć,że ma też nowe imię: Marylin :-) ... Choć pewnie w podświadomości nas wszystkich pozostanie słodką lady. Oki - relacja psiny z pierwszych minut: "samochód - pojazd mi - psinie dokładnie znany i ochoczo do niego wsiadłam. Rozglądałam się dumnie i pakowałam do nowej pani na kolana :cool1: Garaż podziemny - nic strasznego... Merdam ogonem i idę (choć trochę jak pijana) za państwem. Niepewny spacer po domu, na widok kanapy szybka próba wskoczenia :-p powstrzymana łagodnie acz stanowczo przez pana. Oooo widze legowisko-wygląda na psie... Jaaakie wygodne - jest już moje. Układam się, wiercę, kręce i... Niedobrze mi się zrobiło po tej narkozie i innych nowościach. Trudno - ulżyło mi. Pani posprzatała a ja idę spać dalej. Pochrapałam troszkę ku uciesze nowych państwa. Dzwoniła kocyk...ona jest super. Szkoda bo suza za mną tęskni i oni też. Pani obiecała że za dwa tygodnie, jak szwy się zrosną, pójdziemy pod arenę się z nimi spotkać.super! Fajowy miałam domek tymczasowy :-). Dobra... Kolejna próba poznania terenu czyli obchód po domu. Sypialnia = próba wskoczenia na łózko :-( i znów delikatnie unicestwiona... Ale ten biały, miękki dywan - super. Jeszcze tu wrócę :-)! Krótka drzemka. Noo i znów obchód po domu merdając ogonkiem... I znów ten biały dywan...idealne miejsce na kupę :-) co mi tam szkodzi... No po sprawie -> już ochrzczony :oops: Pani posprzątała ale trochę mi głupio :-( krótka drzemka. Obchód po domu i radosne merdanie ogonem na widok pana i pani ale teraz już wróciłam na legowisko bez robienia im niespodzianek :-). Jest 20:30 pewnie jeszcze dam radę ich dzisiaj czymś zaskoczyć :-)" / relacja marylin vel lady z pierwszych chwil z nowym państwem w nowym domu / :multi:[/quote] [color=red][b]!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/b][/color] [color=red][b]to już dokładnie rok :-)[/b][/color]
  6. Z tego co wiem to Animalia będzie i będzie miała na wystawie swoje stoisko :-) Ja też się tam wybieram - jesli tylko nie będe miała zajęć i dam radę to i w sobote i w niedzielę. Mam nadzieję zatem, że się zobaczymy :-)
  7. [quote name='supergoga']A ja też pam,iętam i zaglądam. Kto by nie pamiętał- tym bardziej, że się Pańcia Marylinki - Lady wkręciła w dogo i zadziałało jak natkoryk - uzależniło i trzyma. A my się cieszymy, że jesteś z nami. Bardzo, bardzo!!![/QUOTE] Siem zawstydziłam :-)
  8. Na razie mam tylko te z maja / czerwca / lipca do których link dałam wyżej [url]http://picasaweb.google.pl/Klaudia1981?feat=email[/url]. Jak będę miała pofryzjerowe to też je dołożę :-) Pozdrowionka
  9. OOOOOOO ktoś o nas jeszcze pamięta :-) Noooo Marylinka po sterylce obrosła straszzznie. Podoba mi się taka kudłata ale faktycznie utrzymanie jej sierści ( i czystości w domu) staje się niemal niemozliwe, więc pradopodobnie w piątek idzie do "fryzjera" :-) Na wakacjach byliśmy w maju w Ustce i... w czerwcu w Białogórze. Myślę, że w sezonie nie jest tam tak wspaniale dla psiowych spacerów po plaży dlatego wybralismy się przed sezonem :-). Marylinkę wyściskam jak tylko wrócę do domku, my przesyłamy uściski dla Gingerki i zapytujemy czy nie szykuje się np. Zlot Spanieli?! Może byśmy się poznały?!
  10. Ciekawe czy jeszcze ktoś tu zagląda... :-P [url]http://picasaweb.google.pl/Klaudia1981?feat=email[/url]
  11. [quote name='Asia & Ginger']Proszę bardzo oto fotki uroczej Lejdusi: :loveu: :loveu: :loveu: [IMG]http://i35.tinypic.com/2v2ia0m.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.tinypic.com/jgt7vn.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.tinypic.com/24vs190.jpg[/IMG] [IMG]http://i37.tinypic.com/2rdkchz.jpg[/IMG] [IMG]http://i37.tinypic.com/28vcao8.jpg[/IMG] Dobrze się domyślam, że na zdjęciach są przyszli właścicicle Lejdusi? :cool3:[/QUOTE] Ehhhhh to już równo rok :-) Nie wyobrażam sobie, że mogłoby Marylinki z nami nie być. Właśnie wróciłam ze spacerku z nią, słodko śpi sobie teraz w legowisku obok mnie. Jest spokojna, szczęśliwa i przekochana. Przeczytałam sobie to forum i aż się bałam, nawet teraz że mogliście Animalio wybrać kogoś innego na jej właściciela. Uwielbiam ją. Nadal się boi duzych psów i szczeka na nie ( z wyjątkiem Beli i Basty :-) ), nadal chrapie straaasznie jak śpi, jak nas nie ma w domu to okupuje łóżka i śmieje się przeuroczo! Jest niesamowita. Nie potrafie wklejać tutaj fotek więc zapraszam na [url]http://picasaweb.google.pl/Klaudia1981?feat=email[/url] gdzie możecie pooglądać jak teraz wygląda moja "Lady". dodam że uwieeeelbia nadmorską plażę :-). Pozdrawiamy w rocznicę! Marylinka & Pańcia z Panciem
  12. [quote name='robowoj']Witam serdecznie wszystkich niesamowitych ludzi, którzy zajmowali się i interesowali Birką z autostrady. To mój debiut na forum z racji naszej adopcji tej kochanej suni. Od pewnego czasu marzyliśmy o psim przyjacielu ale nie mieliśmy do tego warunków. Teraz gdy mamy własny dom i ogród, było tylko kwestią czasu kiedy znajdziemy naszego pupila. Dzięki wspaniałym ludziom, takim jak Ajula (i oczywiście nie tylko) mieliśmy okazję poznać tą kochaną psinkę. Bardzo się cieszymy, że zostaliśmy zaakceptowani i niebawem będziemy mogli cieszyć się razem z Birką. Przeczytałem cały wątek i jestem pełen podziwu dla wszystkich, którzy z takim oddaniem i bezinteresownością oddają się pracy w obronie i ratowaniu naszych najwierniejszych przyjaciół. Serce się raduje czytając o tych czynach. Już z niecierpliwością czekamy na chwilę, gdy Pan Krzysztof przywiezie nam naszą Birkę. Musimy tylko w pełni przygotować się na jej przyjęcie. Teorię już mamy, wielka ocieplona buda i miejsce w domku są w trakcie przygotowania. Możemy obiecać, że zrobimy wszystko aby Birka była szczęśliwa. Jeszcze raz serdecznie wszystkim dziękuję i obiecuję, w miarę możliwości, wsparcie finansowe fundacji,choćby za opiekę Birki. Pozdrawiam wszystkich serdecznie, Wojtek[/QUOTE] Popłynęła łza - ze szczęścia, że ta przesliczna sunia znajdzie wreszcie swojego, dobrego człowieka. Wczoraj - Światowy Dzień Zwierząt...dziś przeczytałam dobre wieści o Birce. Mija równo równo rok jak ja dowiedziałam się o pewnej niedoli psiej, zakochałam się w "animaliowej" psinie, adoptowałam ją od Fundacji Animalia i trafiłam na dogomanię. ZOSTAŁAM :-) Pomagam tak jak tylko mogę i potrafię. Cieszę się, że dołącza tutaj coraz więcej osób. Pozdrawiam nowych właścicieli Birki (przeeeeśliczna sunia) i oczywiście proszę wygłasakć Birkę! Pamiętajmy, że: [COLOR=darkred][I][B]"Miarą człowieczeństwa jest stosunek do zwierząt"[/B][/I][/COLOR]
  13. To Tima ma dom stały (tak wnioskuję z tytułu) czy tymczasówkę (jak wnioskuję z treści)?
  14. Co za masakra! Z acłym szacunkiem do starszych ludzi ale... 92 lata?! Znam 65 letnich miłośników zwierząt którzy nie biorą ich pod opiekę bo boją się że psiak czy kociak ich przezyje :-( Biedny Miś :-( U Kocyk na dt będzie miał jak w raju... już ja coś o tym wiem. Trzeba szybko szukać domku na zawsze! Pomyślę i pomogę jesli tylko będę miała jak.
  15. Cieszę się! Gratulacje ANIMALIO :-)
  16. Nie zawstydzajcie mnie :-) Ot... trafił mi się ANIOŁ NIE PIESEK! Wygłaskam ją z OGROMNĄ przyjemnością. Chciałabym dołożyć nowe zdjęcia ślicznoty ale nadal nie umiem :-(
  17. [quote name='Hanna 1']Witajcie! Dzisiaj miałam zaszczyt poznać przepiękną Marylinke. Jest na prawde słodziak, taki milusi,kochany. Moja Basta też powitała nową kumpelke i razem poszły na spacerek. Pańcia Marylinki bała się spotkania ( wcale się nie dziwie ) ale ja profilaktycznie dałam Bastuni przed wizytą duuuuuuuuuuuuuużo jeść (żartuje). Następnym razem już będzie lepiej bo Marylin się przekonała, że moja psiunia nie zrobi ślicznotce nic złego. Pozdrawiam wszystkich Hania[/QUOTE] Wszystko potwierdzamy :-) Marylinka jest świetnym, przekochanym psiakiem i z Bastą się dogadały. Nawet nie wyobrażacie sobie jak bardzo się cieszę że ta cocerka trafiła do mnie. Bardzoooo się kochamy i nie wyobrażam sobie że miałoby jej nie być :-). Nie wiem jak ktoś mógł ją skrzywdzić, wyrzucić... ale najważniejsze że teraz ona jest szczęśliwa z nami a my z nią. To dzięki Fundacji dla Zwierząt Animalia z Poznania :-)
  18. Ale słodziak... :-(
  19. Śliczny jest...
  20. Witam wszystkich zainteresowanych losem dwóch kotek, które nagle straciły swojego człowieka. Lula i Klara zostają u Kariny. Mają się świetnie, doszły do siebie, są zdrowe i bardzo szczęśliwe. To OGROMNA zasługa Kariny, która o nie dba, która swoją opieką, dobrocią i cierpliowścią pomogła im dojść do siebie fizycznie i psychicznie. Pokochała je i postanowiła dać im domek na resztę życia. To była jedna z najlepszych wiadomości jakie tylko mogłam sobie wymarzyć. Ta stabilizacja była i jest im potrzebna. Dziękuję Wam wszystkim za pomoc, zainteresowanie i miłość do zwierząt. Szczególne podziękowania dla całej Fundacji Animalia z Poznania. Postaram się zmienić tytuł tego wątku aby oznajmiał szczęśliwe zakończenie. Raz jeszcze dziękuję, że jesteście i pomagacie. Razem możemy uratować i odmienić nie jedno zwierzęce życie! Pozdrawiam
  21. A gdzie "moje" fotki Nefika? Nie udało Ci się ich otworzyć Gogo? Jakby co to przeslę raz jeszcze... może przyniosa szczęście... Fajowy psiak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  22. ...a miałam nadzieję, że moje fotki przyniosą jej szczęście :-( Hopsaj do góry Tineczko!!!!!!!!!!!!!! Goga - jak będę mogła to pomogę-obiecuję :-(
  23. ehhh... Tima jest prześliczna! Jak to możliwe że nikt jej nie chce? Mi się szykuje (trzymajcie kciuki) CUDOWNY domek dla jakiegoś cudeńka... ale dopiero we wrześniu!
  24. Dobre wieści. Kotki cudnie dochodzą do siebie u Pani Kariny. Klara już w 100% zadomowiona, je, biega, bawi sie i wyleguje na parapecie w promieniach słońca lub na kolanach u ukochanej Pani Kariny. Lula od dwóch dni (wczesniej bywało cieżko z jedzeniem) wcina wszystko aż jej się wąsy trzęsą a wczoraj...zaczęła się bawić i polowac na myszki :-). Wybieram się do nich w odwiedziny. Jesli w tym tempie będą dochodziły do siebie to mam nadzieję, że będzie można zoperować im te chore dziąsła ząbki :-) Uffff dobrze się zakończyła ta straszna kocia historia, oby tak dalej!!!!!!!!!!
  25. [quote name='Marylin']Ja podałam w świat tą wiadomość i moja koleżanka jest zainteresowana tą spanielką. Podałam jej numer do Gośki ale widać jeszcze nie dzwoniła... Chyba że zmieniła zdanie po konsultacjach rodzinnych, nic nie wiem bo dziś miałam kocią akcję. Gdyby ona ją adoptowala to miałabym ją za ścianą od maja br (koleżanka się wprowadza i będzie moją sąsiadką :-) ). Marylinka miałaby koleżankę :-)[/QUOTE] Dziś zapytałam koleżankę o sprawę tego psiaka ale jednak nie może go wziąć... tak się pierwotnie ucieszyła ale ponoć nie da rady się nim opiekować ze względu na pracę. Cóż trudno :-) Trzymam kciuki aby znalazł dobry, kochający domek :-)
×
×
  • Create New...