Jump to content
Dogomania

tripti

Members
  • Posts

    8127
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tripti

  1. to co dziś z wielką nadzieją sprawdzałam to miejscowość Uwieliny, ul. Główna, tamten psiak to już dziś piękny owczarek, merdający na człowieka ogonem i powoli podchodzący do ludzi. Ten pan co dzwonił i podał tą wiadomość to jak dziś po kilku dniach go ponownie zobaczył to był w szoku, że ten pies tak pięknie wygląda... Pies miał szczęście, bo jak nie znajdzie się właściciel to u nich zostanie. Odkarmili go ładnie. Cała akcja trochę trwała, bo w międzyczasie śledziliśmy innego psa, ale też dużego i w miarę zadbanego, bo pan myślał, że to może jego pies, ale przepadł nam na jakimś podwórku... a wcześniej śmignął szybko obok samochodów... Ludzie mylą psiaki, bo czasami tak bardzo chcą pomóc, że każdy myśli, że na zdjęciu pies inaczej wygląda niż na żywo...
  2. jadę sprawdzić jeden trop, dostałam telefon, że ktoś z okolic Prażmowa przygarnął kilka dni temu podobnego zabiedzonego psa. To kawałek ode mnie i dokładnego adresu pan, który dzwonił nie pamięta. Pies jest w domu u tego człowieka co go przygarnął. Dam znać jak wróce. Pies wychudzony z ubytkami. Nie chcę narazie robić nadzieji, ale może akurat.... Dam znać!
  3. ja dzwoniłam do pani z cukierni i niestety wczoraj, ani dziś nie widziała już tego pieska Anioła (?), ale ma to na uwadze, ma spisany numer, wie że są ogłoszenia i jak tylko pojawi się o od razu da znać. Dzwoniłam też na straż miejską, ale nie mieli takiego zgłoszenia, a do nich często napływają zgłoszenia o błąkających się psach..
  4. z tym może nie zamazaniem, ale schowaniem bardziej napisu, że uciekł z kliniki w BOBROWCU (chodzi głownie o to słowo), bo jednak pani jak podeszła miała rekację w stylu, ale to on w Bobrowcu uciekł, a tu Zalesie.... to najbardziej rzuca się w oczy, a później gdzieś w treści ogłoszenia jest, że błąka się po Zalesiu... To taki naturalny odruch, że jak ludzie widzą, że to nie dotyczy ich miejscowości to nawet do końca nie czytają ogłoszenia...
  5. zobaczcie jaki podobny do Bursztynka: [URL]http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Maly-piesek-domowy-Bemol-oddam-goracemu-sercu-W0QQAdIdZ180740229[/URL]
  6. mtf zalesie już wie i jest na wątku, a mtf zalesie nie mogę jakoś wysłać wiadomości prywatnej, ale dziękuje za propozycję plakatów, w sumie to pilnie to potrzebowałyśmy ich na ten wieczór, ale już było za późno na zorganizowanie tego, a wiadomość odczytałam jak wróciłam do domu..
  7. z nowych wieści od mojej mamy to: Sonia dziś przeszła operację. Narazie jest biedna i leży, mama przeraziła się trochę, że tak to wygląda, ale weterynarz ją uspokoił, że za kilka dni będzie już wszystko w porządku, grzecznie pojechała samochodem na zabieg i zachowywała się wzorowo. Dostała antybiotyk teraz i następny dostanie w sobotę. Sonia nie była szczenna, albo weterynarz nie chciał dodatkowo martwić mamy:) ale to naprawdę cud, że nie dobrał się do nie skutecznie jakiś psiak, bo obskakiwały ją ponoć równo. [B]Dziękuję Agucha za zaproszenie MickeyM:))) i dziękuje za przybycie:) Sonia [/B]nadal jest w białymstoku, musiała tam zostać zwg na koszty sterylizacji, w warszawie ceny są wysokie... poza tym tu w warszawie mogłaby tylko na siłę trafić do hotelu mi najbliższego czyli w jeziórku, do kojca, a to jednak średnie rozwiązanie:( do tego dodatkowe koszty, a tak miała warunki domowe. A powiedz mi jeszcze proszę czy ten domek tymczasowy to we Wrocławiu?
  8. już Marzenuś opisała, sprawdziliśmy wszystkie znane pustostany gdzie potencjalnie mógłby nocować, pozaczepiałyśmy ludzi na ulicach, popytaliśmy po domach, ale nawet starszy pan, który pewnie już jest zawsze w domu na tej ulicy czerniakowskiego nie widział i nie słyszał, aby ktoś takiego psa tu dokarmiał. Ludzie wskazywali inne psy błąkające się, ale niestety nie były w typie Anioła, to samo słyszałam od ludzi dziś w ciągu dnia, plus jeden fałszywy trop. Tak jak TZ Marzenuś mówił, on może być już w Gołkowie czy Głoskowie... a pani, która zadzwoniła wczoraj nie była pewna już tak bardzo dziś czy to ten pies był... Słusznie napisała osoba kilka postów wcześniej, teraz może nawet stron AniaRe (?), pytania były słuszne i nadal nie ma na nie odpowiedzi. Tzn jest taka, że mamy powiadomić jak zobaczymy Anioła koosiek lub inne osoby, ale co z dalej? [B]Jaki jest czas oczekiwania aż ktoś przyjedzie z pomocą???? [/B]Anda została zaproponowana jako jedna z alternatyw, bo są pod ręką, ale nie ma też gwarancji, że będą mogli pomóc. [B]Poza tym ich zadaniem jest odławianie psów z tego rejonu[/B], więc tak wysokiej kwoty raczej się nie spodziewam, a jak nawet psiak trafi do nich, to co za problem jechać i go adoptować, na giełdę chorego psiaka nie wywiozą, na giełdy jeżdzą w niedzielę, a mają też dużo pięknych innych na stanie. Co do giełdy oni po prostu nie mają innego wyjścia, nie mogą gromadzić psów, bo mają limit miejsc. Dobrze, że zainteresowała się tym problemem [B]mru[/B] i inne dziewczyny i bardzo napędzają adopcję zwierząt stamtąd.
  9. MyrkurDagur jak trafimy na jakiś trop to i tak będziemy Ciebie atakować telefonami:) to będziesz wiedziała pierwsza, to trzymaj wszystkie przydatne kontakty. Jeszcze ta lecznica Anda w Konstancinie Chylicach działa do 22 giej, to też jest w zanadrzu, tylko nie wiem czy naprawili palmera i czy mają jakąś siatkę
  10. dobra, zdejmiemy. Marzenuś może byc 19.30, bo tam moja osoba spóźnia się....:( to dzwoń, a jak coś to możemy zabrać kogoś z piaseczna
  11. oki, to będziemy w czwórkę to zawsze raźniej. Mam jeszcze pytanie, czy masz możliwość wydrukowania plakatu Anioła, chciałabym zapukać do jednego z domów na Czarnieckiego i dać plakat. Latarkę też mam malutką i kiepską:(
  12. trafny tekst powyżej. Niestety jak narazie żadna z osób zainteresowanych znalezieniem nie widziała go nawet. Trzymamy się miejsc, w których Anioł był widziany przez ludzi w ostatnich dniach. Ja chcę jeszcze dziś wieczorem sprawdzić pustostany gdzie może spać, no ale tak jak pisałam sama go łapać nie będę. Dziś spędziłam tam w ciągu dnia kilka godzin i nawet nie trafiłam na kogoś kto go widział... Jest ogłoszenie w gazecie lokalnej, do tego jest sporo ogłoszeń na słupacj i tablicach, ludzie widzieli je, ale niestety nikt z pytanych dziś nie widział uciekiniera. Marzenuś to jak? będziesz dziś o 19.15?????
  13. Marzenuś, to jak pod bankiem spółdzielczym na głównej o 19.15?
  14. jak na Głównej tzn ten przy banku spółdzielczym lesznowola, to ten sam mam na myśli.
  15. koosiek ja nie znam zalesia, więc dla mnie jak coś zlokalizować to tylko po ulicach lub po większych punktach. Tak jak pisałam, jeden pustostan jest przy banku, a drugi na przeciwko ul. REdutowej 34A. Podjedziemy dziś tam wieczorkiem samochodem, pewnie około 19stej. Nie wiem czy któryś z nich jest przy kebabie, może to jakiś inny, ale jakbyś mi dała ulicę to też sprawdzę za jednym zamachem. Łapać go sama absolutnie nie będę - bo z tego nic dobrego nie będzie tylko go przepłoszę, chyba że szczęśliwym trafem będzie w pustostanie i nie będzie miał żadnej drogi ucieczki. Miałam pachnącą kiełbaskę ze sobą, ale już rozdałam po drodze, ale wezmę coś jeszcze.
  16. Skrzetuskiego jest cennym tropem, bo powtarza się, postaram się sprawdzić wieczorem ten pusty dom przy banku, bo to niedaleko do skrzetuskiego i ten pustostan na przeciwko ulicy Reduty 34A. Wieczorem psy nie wędrują tak bardzo. Do pustostanu na Reduty prowadziły ślady jakiegoś zwierzęcia, na pewno nie kota, ale teraz jak zweryfikowałam sobie wzrost Anioła, to mógł je w sumie zrobić pies tych rozmiarów, to świetna miejscówka na schronienie, dobrze wyposażona nawet w łóżko do spania;)
  17. to sprecyzujmy, do mnie dzwoniła wczoraj pani, która jak dziś się okazało pracuje w cukierni przy drodze, ale dziś już Anioła nie widziała. A ktoś wcześniej pisał o kobiecie z ul Czarneckiego, która go dokarmia, przeszłam tą ulicą kilka razy i wybrałam jeden skromny domek przy kaplicy po drugiej stronie. [B]To kto wie i skąd kto go dokarmia na ul Czarneckiego????[/B]
  18. Ja nie widziłam Anioła na żywo, ze zdjęcia wnioskuję, że to duży psiak, ale mniejszy od owczarka niemieckiego??? Mam rację? Ktoś wie ile on waży to można będzie przyrównać. Ten pies, którego dogoniłam, był łagodnie nastawiony i po prostu przemykał po tych ulicach, ale to zadbany psiak, duży i czarny z dłuższą sierścią, więc pewnie od kogoś z posesji. Puszki mogę też ja zostawić, ale nadal niewiadomo gdzie.... Obstawiam tam jeden domek, taki skromniejszy i nie ma tam żadnego psa przynajmniej na podwórku. [B]Jednak nikt kto wie nie chce powiedzieć jaki to numer domu, ale to niech przynajmniej napisze, że nie udzieli takiej informacji... będzie prościej.[/B]
  19. ja już niestety zakończyłam na dziś. Spędziłam tam kilka godzin, byłam przy banku spółdzielczym w lesznowoli dokładnie jego filii, tam obok jest niedokończony dom z cegły, może ktoś wieczorkiem może podjechać tam z latarką, może on tam nocuje? teraz go nie było. Kolejny pustostan na przeciwko ul. Redutowa 34A (taki ładny duży dom) to jest obok czarneckiego, na tyłach pustostanu jest budynek z numerem 13, ale nie wiem jaka ulica. Tam na pewno jakiś zwierz przebywał, ale ślady prowadzące były mniejsze niż Anioła, a w tym pustostanie są jakieś śmieci, pióra, gąbka i kanapa rozłożona, można się dobrze schować, bo są z trzy pomieszczenia. Miałam chyba 11 sztuk ogłoszeń, ale niestety wszystkie rozdałam:( Spędziłam trochę czasu też w okolicach kościoła, tam niedaleko goniłam tego podobnego psa, którego pan widział, ale to na 100% nie jest Anioł. W okolicy Al. Lipowej i Kordeckiego jest natomiast większy pies, podobny do owczarka belgijskiego - biegał luzem, jeden sąsiad powiedział, że to ktoś wyrzucił i jest tu od kilku dni, a druga pani, że to chyba "tego ruska" co mieszka tam na rogu, ale ona to psów nie lubi i go nie dokarmia, a ogłoszenia Anioła widziała. Rzeczywiście jest sporo ogłoszeń, w miejscach gdzie można się na nie natknąć. Przeszłam kilka razy ulicę Czerneckiego, wytypowałam tam jeden dom, który może dokarmiać Anioła, taki skromny, po przeciwnej stronie jak kaplica, jednak nie było tam żadnych śladów misek czy jedzenia, a reszta domów ma nawet po 4 gołośne psy, więc nie wiem czy Anioł by tam podszedł. Jak byłam w cukierni, to akurat ta pani co dzwoniła wczoraj tam pracuje, zbieg okoliczności, jak z nią rozmawiałam to już w sumie nie wie czy ktoś zabrał tego psa, bo dziś go nie widziała, ale na 100% nie jest pewna już czy to ten pies....:( przed cukiernią stoją w kartoniku okruszki, czyli zawsze jakieś jedzenie. A rekacje ludzi na moje pytanie, to miałam dziś przeróżne, aż nie chce mi się wspominać.... [B]Padła propozycja, że pani z czarneckiego która dokarmia Anioła zostanie zawieziona karma - czyli ktoś jednak zna ten adres???? nie jest to jakaś szczególnie długa ulica, ale może ktoś numer domu podać czy nie?[/B] Mam tylko nadzieję, że ludzie nie mylą Anioła z tym czarnym psiakiem....
  20. dobra, to jak znikam, pamiętajcie tylko o mnie jutro jakby był nowy trop:) dobrej nocki:)
  21. ja idę jutro zgodnie z planem zacznę od banku i ulicy Skrzetuskiego, na pewno będę tam już od 10tej, może uda mi się wcześniej, wezmę swoją starszą sunię, może akurat, jak się na niego wpadnę to od razu dam znać i będziemy się wtedy martwić.
  22. do góry i Kinia1984 zapodaj dane do przelewu za bazarek:)
  23. Będzie odzew na pewno, tylko trzeba zaczekać, ale na pewno Gryzelda od razu da znać:) Jakby znalazł się domek dla Felusia, to trzeba Gryzeldzie znaleźć jakiegoś innego psiaczka, bo smutno jej będzie:( ale ten Feluś to maciupki, dopóki nie zobaczyłam go na żywo to nie zdawałam sobie sprawy ile to te około 3,5 kg:)
  24. ja też żyje tą nadzieją... sterylka była umówiona na 19stego, a to wtorek, pomyliło mi się z poniedziałkiem, więc wieści będą jutro:) co tu jeszcze wymyślić, żeby zainteresować ludzi????
  25. Negri_2008 ma kawałek spory tutaj, poza tym narazie obłożenie 4 psów i do tego tragedię rodzinna. Pisała o tym na wątku psów z Duczek, to ją narazie może zostawić w spokoju:(
×
×
  • Create New...