-
Posts
8127 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tripti
-
dobrze wyczytałam, że piesek ma szanse pojchać do hoteliku do ZuziM?
-
co do pana spod kościała z Zalesia (chłopaka z liceum) to po rozmowie okazało się, że to na pewno nie był Anioł. Co do wzrostu i wagi, pani z kliniki powiedziała, że Anioł ważył około 15 kg, mój pies ma ok 17 kg sięga mi do kolana (przy wzroście 170 cm), ale ma bardzo szczupłą sylwetkę i długie łapy, więc przez analogię Anioł też sięga w okolice tego kolana, a czy trochę przed czy do kolana to dla ludzi dzwoniących nie ma znaczenia, bo oni i tak patrzą tylko tak mniej więcej, nikt nie staje obok i nie porównuje.
-
on jest taki mini owczarkowaty, to kundelek, nie ma go jak inaczej określić, żeby ludziom przybliżyć. Może być lekko podobny do psa berneńskiego - ale to niekażdy wie jak taki wygląda, a na dodatek nie ma białej pręgi na pyszczku i tak długiego włosa... Jeszcze ten jasnowidz - ja w to nie wierzę, ale powiedzcie mi czy temu jasnowidzowi podaje się informację, gdzie pies zaginął, czy po prostu daje się zdjęcie, a on wskazuje na mapie. Jest możliwość na umówienie się na zapłatę po wskazaniu przynajmniej logicznego z naszego punktu widzenia miejsca? Bo jak wskaże miejscowość na podkarpaciu to przecież wszyscy wiemy, że to bedzie absurd...
-
zadzwoniła przed chwilą pani z informacją, że jej teściowa widziała pod szkołą w GOŁKOWIE podobnego psa, prosiłam o zdjęcie, ale nawet jak teściowa spotka tego psa ponownie, to nie zrobi zdjęcia - brak aparatu. Jednak powiedziała, że to duży pies, za kolano, ale wyglądał na biednego i zagubionego... Nie pamiętam czy ta szkoła była sprawdzana?
-
Oddam albo WYRZUCĘ. Może jednak chce ktoś takiego psa? Ma dom.
tripti replied to tripti's topic in Już w nowym domu
i to naprawdę ładna, młoda, zdrowa - wszystko przemawia na plus. Tu same plusy, a po drugiej stronie jedno wielkie milczenie:( jolek68 Twoje banerki przerażają, że aż tyle psiaków gubi się... ale i ludzie są tak różni, jedni szukają do upadłego zwierzaka, a drudzy wyrzucą jak niepotrzebną rzecz... Mam problemy z pisaniem na forum z przyczyn technicznych - wymaga to mega cierpliwości, a na dodatek urywa się sesja jak chcę edytować posty i tytuł:( Kto przygarnie Sonię??? Kto?? -
ale z prawie własnego doświadczenia, jeżeli ktoś naprawdę nie ma warunków na przetrzymywanie psiaka, to ten brak zainteresowania z ogłoszeń jest naprawdę przybijający, a dłużący się w nieskończoność czas jeszcze bardziej pogłębia to uczucie... Trzeba trzymać się tego, że na każdego przyjdzie kolej... cierpliwości:)
-
anetta jeżeli znamy całą prawdę, to po głębszym zastanowieniu się można założyć, że żyje - pies wychowany na ulicy umie sobie poradzic w trudnych warunkach, to nie jest to typ naszych kanapowców, to dorosły i sprytny psiak, do tego został trochę podleczony, odkarmiony, a i jest już bardziej odporny na trudne warunki atmosferyczne, bo to nie jego pierwsza zima na ulicy. Dobrze też, że boi się ludzi, to żaden "człowiek" go nie skrzywdzi.
-
Ja w jasnowidzów nie wierzę, może w przypadku człowieka to jest łatwiejsze, ale w przypadku psa to chyba nikłe szanse. Jednak wszystkie inne metody zostały już chyba wykorzystane, tylko że taki jasnowidz to chyba musi dostać coś z czym zaginiona osoba/pies (?) miała kontakt... Są jeszcze specjalnie szkolone psy w policji i w wojsku - one mają też swoich opiekunów - może bardziej w tym kierunku poszukać? Tylko, że to wszystko o kilka tygodni za późno, teraz to już kilka razy padał śnieg, ślady zatarte, pewnie już nawet zadnego kocyka nie ma na którym Anioł leżał... Myślicie, że mógł wrócić do Szydłowca? to mało prawdopodobne, zabrali stamtą jego Gildę, mógł uznać, że tam nie jest bezpiecznie i tak cały czas liczę, że jednak znalazł jakąś swoja bazę w tych okolicach i "nową panią z kwiaciarni". Ostatnio miałam przypadek suni, którą ktoś wcześniej wyrzucił i oddałam ją na DT tymczasowy do jednej z dogomaniaczek to sunia uciekła po nocy i wróciła w to samo miejsce, z którego była zabrana, ale to było kilka kilometrów... a nie kilkadziesiąt, albo kilkaset. Po tych poszukiwaniach to już te dwie opcje wydają się prawdopodobne, że albo Anioł jest w okolicy, albo wraca do "domu". Są argumenty i do jednej i do drugiej opcji...
-
Mała suczka Gabi w typie terierka ma domek:):):)
tripti replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
Kinia a z jakiego ogłoszenia dzwonili-gdzie umieszonego, bo do mnie nikt z ogłoszeń w spr Soni nie dzwoni:( A jak domek nie byłby dobry dla Gabi, to może Sonia? przepraszam, że tak się wpycham:( ale to tak na wszelki wypadek... A wiesz, że przez zimę mi też pies schudł 1,5 kg, a je więcej i ogólnie jest okazem zdrowia, chyba też zapytam o te feromony;) Trzymam kciuki za domek i za wyniki! -
Mała suczka Gabi w typie terierka ma domek:):):)
tripti replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
Kinia a z jakiego ogłoszenia dzwonili-gdzie umieszonego, bo do mnie nikt z ogłoszeń w spr Soni nie dzwoni:( A jak domek nie byłby dobry dla Gabi, to może Sonia? przepraszam, że tak się wpycham:( ale to tak na wszelki wypadek... A wiesz, że przez zimę mi też pies schudł 1,5 kg, a je więcej i ogólnie jest okazem zdrowia, chyba też zapytam o te feromony;) Trzymam kciuki za domek i za wyniki! -
rozmawiałam dziś z panią szukającą pieska "stróżującego" i niestety pani zdecydowała się na czarnego kundelka od znajomych jej siostry, który został znaleziony przez nich jakiś czas temu i chcieli go zawieźć do schroniska, chociaż jemu się poszczęściło... poza tym ktoś jej skutecznie odradził onki bo przy drugiej rozmowie już powoływała się na dysplazję, itd..:( Przykro mi, ale będę mieć Atosa przy każdej najbliższej okazji.
-
Oddam albo WYRZUCĘ. Może jednak chce ktoś takiego psa? Ma dom.
tripti replied to tripti's topic in Już w nowym domu
Agucha, Mickey odezwała się kilka dni po mojej wiadomości i niestety wzięła już jakiegoś pieska, który być może zostanie u niej na stałe... -
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
tripti replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
Atos niestety nie jest za bardzo szczekliwy. Dwóch Kinia niestety nie, bo jednego już ma ze schroniska i on właśnie nie szczeka, ile mniej więcej ważą chłopaki, oczywiście osobno:) -
WYŻEŁ SUNIA w schronisku MA DOM /dziękuje wszystkim
tripti replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
i na dodatek pewnie każdy człowiek to przyjaciel:) ale spokojnie piękna jest to i znajdzie się dla niej domek. Tutaj pani szuka pieska, który szczekałby na obcych ludzi i w ten sposób ostrzegał przed intruzami, ale pewnie to nie ten charakter. To nie jest sunia z typu myśliwskich? -
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
tripti replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
czy któryś z chłopaków nadawałby się na stróża w domu z ogrodem? pani, która szuka pieska ma domek z ogródkiem pod warszawą i szuka pieska większego i szczekającego na obych, ostrzegającego jak ktoś kręci się po okolicy. Domek trzeba sprawdzić, z kobietą rozmawiałam przez telefon wczoraj, więcej napisałam na wątku Atosa od Waldiego, bo tak w pierwszym skojarzeniu pomyślałam o nim, ale nie wiem czy on szczeka:) a pani już jednego psiaka ma ze schroniska i on nie szczeka:) zabawne bo ludzie zazwyczaj szukają piesków nie szczekających za mocno:) -
WYŻEŁ SUNIA w schronisku MA DOM /dziękuje wszystkim
tripti replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
czy sunia mogłaby pełnić funkcję stróża? w domu z ogrodem pod warszawą, dla kobiety, która szuka ważne jest aby szczekała i ostrzegała przed obcymi i była większym pieskiem. Jakiś czas temu adoptowała pieska ze schroniska, ale on nie szczeka i aktualnie jest raczej przytulanką. -
zalogować się na tą dogomanię i coś napisać graniczy z cudem, u mnie wczoraj też nic, bliżej Zalesia spotkałam jeszcze fajny duet dużego owczarka z małym jamnikiem. Właśnie w tych okolicach ludzie wypuszczają psiaki na "zwiedzanie" i stąd tyle pomyłek. Ciekawe czy dziś dziewczynom udało się coś ustalić.... Wczoraj jeszcze do mnie zadzwoniła pani z ogłoszenia i myślała, że dodzwoniła się od schroniska, bo chciała adoptować psa. Pomyliła klinikę ze schroniskiem. Dziś MyrkurDagur też miała jakiś sygnał z ulicy Kmicica w Zalesiunku.
-
od wczoraj próbuję coś napisać na forum i do tej pory nie udało mi się, mam nadzieję, że teraz pójdzie jakoś. Wczoraj zadzwoniła do mnie starsza pani, która jakiś czas temu wzięła psiaka ze schroniska, ale niestety psiak pełni teraz rolę przytulanki, bo nie spełnił się w roli, która była dla niego pisana - niestety nie szczeka... Pani mieszka w domu z ogrodem w Zalesiu Dolnym i dzwoniąc do mnie myślała, że dodzwoniła się do schroniska (!?). Do sedna: pani szuka psa dużego i SZCZEKAJĄCEGO na obcych ludzi, pies ma pełnić funkcje stróżujące, czyli odstraszać potencjalnych włamywaczy... (dla mnie to trochę zabawne), ale może warto sprawdzić ten domek? Może akurat? piesek byłby na podwórku, ale też w domu, ważne żeby był większy i szczekał na obcych sygnalizując w ten sposób, że ktoś się zbliża lub kręci po okolicy. Co sądzicie o tym? Jeżeli obecny właściciel tymczasowy chciałby sprawdzić ten domek, to podam numer do pani, powiedziałam jej, że w poniedziałek albo ja albo ktoś inny się z nią skontaktuje. Czekam na wieści:)
-
od wczoraj próbuję coś napisać na forum i do tej pory nie udało mi się, mam nadzieję, że teraz pójdzie jakoś. Wczoraj zadzwoniła do mnie starsza pani, która jakiś czas temu wzięła psiaka ze schroniska, ale niestety psiak pełni teraz rolę przytulanki, bo nie spełnił się w roli, która była dla niego pisana - niestety nie szczeka... Pani mieszka w domu z ogrodem w Zalesiu Dolnym i dzwoniąc do mnie myślała, że dodzwoniła się do schroniska (!?). Do sedna: pani szuka psa dużego i SZCZEKAJĄCEGO na obcych ludzi, pies ma pełnić funkcje stróżujące, czyli odstraszać potencjalnych włamywaczy... (dla mnie to trochę zabawne), ale może warto sprawdzić ten domek? Może akurat? piesek byłby na podwórku, ale też w domu, ważne żeby był większy i szczekał na obcych sygnalizując w ten sposób, że ktoś się zbliża lub kręci po okolicy. Co sądzicie o tym? Jeżeli obecny właściciel tymczasowy chciałby sprawdzić ten domek, to podam numer do pani, powiedziałam jej, że w poniedziałek albo ja albo ktoś inny się z nią skontaktuje. Czekam na wieści:)