Jump to content
Dogomania

tripti

Members
  • Posts

    8127
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tripti

  1. Gryzelda udało się ze zdjęciami Bunia?
  2. u mnie od soboty (zalesie górne - sklep mięsny) cisza:( ale jak będzie sygnał jakikolwiek nawet z podobnym psem, dam znać
  3. łapka, jutro postaram się zrobić ją na jakimś jasnym tle, może uda mi się nagrać jakiś sensowny filmik, bo w tym jej puchu tego nie widać, ale wygląda to naprawdę źle. [IMG]http://images46.fotosik.pl/258/8c15e38c05c0bf22med.jpg[/IMG][IMG]http://images37.fotosik.pl/254/acfb7afe245c177emed.jpg[/IMG] Pomijając fakt, że łapka jest chuda i ma jakieś namacalne narośle na kości, to żeby było obrazowo to u człowieka tak jakby kolano było wygięte w przeciwną stronę... mniejsze są też kości.. ale najgorsze, że to jest kłopotliwe dla kręgosłupa, miednicy, bo ją nie naturalnie przekrzywia:(
  4. [IMG]http://images43.fotosik.pl/258/5c45a2f26cb61916med.jpg[/IMG][IMG]http://images40.fotosik.pl/254/bab13773f7a0a3abmed.jpg[/IMG][IMG]http://images50.fotosik.pl/259/629520fd748d243emed.jpg[/IMG][IMG]http://images35.fotosik.pl/113/7ecd1a8d68211f20med.jpg[/IMG] Zdjęcia tak hurtem bez opisu, ale jakoś mi to ciężko idzie i nie za każdym razem udaje mi się wstawić.
  5. pewnie, że ratują!:) tu każdy grosz ratuje...
  6. Zuzia a mogłabyś przesłać zdjęcia pani zainteresowanej wcześniej Felkiem? Bunio jest w typie pińczerka (wagowo to może nawet łapie się na pińczerka miniaturkę). Negri narazie nie zawracajmy głowy wsteonymi rozmowami, narazie chodzi o wysłanie zdjęć i kilka słów o nim, jak spodoba się to już przekieruje się pania na Negrii, bo chyba najwięcej może o nim powiedzieć i wyczuć panią czy się nada na nową opiekunkę...
  7. jaki piękny:) Aga rozkręciłaś się z tymi wątkami, że nie nadąrzam śledzić:) Gdzieś mi ta spanielka umknęła... znalazła już domek?
  8. Tola - zaznaczam, beżowo/ruda mój typ i białe skarpetki:) narazie prześlę jednorazowo 10 zł ( :( ), poproszę o dane na pw.
  9. dziewczyny macie maile, przepraszam, że tak późno, ale musiałam biec na podwórko. Mała ma apetyt, więc korzystam:) do tego będę dawała jej psie cukierki z witaminami. Jest bajeczna:) [IMG]http://images46.fotosik.pl/258/63963e6b2f0d4789med.jpg[/IMG][IMG]http://images48.fotosik.pl/258/9cce7be6312fa6a9med.jpg[/IMG][IMG]http://images47.fotosik.pl/258/a2745183a044ad1dmed.jpg[/IMG][IMG]http://images43.fotosik.pl/258/1343d7aeaf9f5938med.jpg[/IMG]
  10. rtg to 50 - czy 55 zł, od ręki robią, także to mogę i jutro pojechać, ale narazie muszę pomyśleć, obraczus87 wyślę Ci maila normalnego, bo tu to zaraz coś mi zje. Fibi - mogłabyś podać mi maila prywatnego?
  11. tak, usg trzeba odpuścić, narazie zbędny wydatek. Ważniejsze jest rtg... Nie wiem czy sterylkę i łapkę mozna byłoby załatwic pod jedna narkozą, to zawsze mniejsze obciażenie organizmu, ale o to zapomniała zapytać się.
  12. Lenkę to tak już na zapas, najpierw to trzeba ją troszkę naprawić:( [B]Bunia - polecić Bunia trzeba - jak fajna osoba to koniecznie i najlepiej jutro!!! [/B]
  13. warto na pewno by było, ale bez rtg wet nie mógł wiele powiedzieć, po oględzinach powiedziała, że może się udać a może nie - bo to nawet z wierzchu źle wygląda, jest wygięta w przeciwną stronę do tego dużo mniejsza, 1000 zł za taka operację to minimum i do tego trzeba dobrego chirurga dorawać, nie wiadomo też czy za pierwszym razem uda się ją złożyć, dlatego powiedziała, że mniej stresu będzie przy tej amputacji, bo tego u niej też nie będzie widać, no ale mnie ta amputacja przeraża, dlatego jestem za tym, żeby powalczyć. Ona nie używa tej łapki, łapka jej ewidentnie zawadza i przeszkadza.
  14. Zuzia - trzeba polecic Bunia - jest w typie pińczera... a jak nie to poproszę o numer, polecę moją Lenkę:) - nowy chwilowy nabytek:)
  15. ze zdjęciami powalczę za chwilę, wiele ich nie mam, bo dziś mieliśmy zamieszanie i wesoły kołowrotek. Byłam u weterynarza jednak dziś. Trochę podłamałam się tym co usłyszałam, ale po kolei: 1) sunia ma cieczkę, usg można zrobić koszt około 100 zł (ale pewnie coś się jeszcze utarguje), cokolwiek na usg wyjdzie dopiero po 3 tygodniu od pokrycia, weterynarz powiedziała, że aby mała została pokryta skutecznie to ktoś musiałby trzymać ją, bo przez tą nóżkę jest niestabilna, itd. Także raczej szczenna nie jest, bo pod względami fizycznymi to byłby cud, ale bagatelizować tego nie można. 2) zgryz - raczej wada wrodzona, lub uszkodzenie wczesnoszczenięce, ma tzw przodozgryz, ale to niczemu nie przeszkadza i tak juz zostanie. 3) [B]ŁAPA - poważny problem, jedno rozwiązanie to całkowita amputacja (koszt około 300-400 zł) lub próba połamania i poskładania ponownie, ale to można ocenić po zrobieniu prześwietlenia i musi to zrobić dobry chirurg (koszt minimalny 1000 zł plus pewnie więcej) - do tego trzeba szukać lecznicy która to zrobi. [/B] [B]Powody np. amputacji: łapa została złamana gdzieś w okolicy rzepki i jest wygięta w przeciwną stronę, do tego chuda, zawadza, ona nosi ją bezwiednie - istnieje ryzyko, że może się zaczepić o coś i zrobić sobie większą krzywdę, a główna przyczyna to to, że przez łapę ma nieprawidłową postawę - co za jakiś czas odbije się na jej kręgosłupie i lepiej zaradzić wcześniej niż później jak już trzeba będzie robić coś przy kręgosłupie. Do tego istnieje prawdopodobieństwo, że z biegiem czasu sama zauważy, że łapa jej przeszkadza i będzie chciała ją odgryźć...[/B] Sunia ma prawie rok. Pani weterynarz była nią zachwycona, powiesimy tam ogłoszenie, bo powiedziała, że jest piękna malutka i spokojna, także z domkiem się uda, ale marne szanse, że ktoś ją adoptuje zanim ją naprawimy, to są jednak spore koszty... Sunia zjadła trochę puszki z mokrą karmą, a rano kiełbaskę, ale to też musiałam zachęcać, od do tej puszki na nic nie udało mi się jej namówić do jedzenia, dlatego zdecydowalam się na weterynarza dziś - bałam się o brak apetytu, ale wet powiedziała że przy cieczce i stresie to naturalne. Szczęknęła trzy razy - czyli ma głos:) do tego ładnie zaczepia moje psinki, jednak bardziej jej pasuje ta mniejsza i młodsza. Koszt rtg to ok 50 zł, ale to w innej lecznicy, bo w tej co byłam nie mają... Kupię jej jutro inną obróżę, bo tą mam po mojej psicy i jest częściowo z łańcuszkiem, co nie jest wskazane zimą. Niestety spacerów na smyczce nie ma - wygląda to tak, że muszę ją zabrać na zewnątrz, a ona siada i siedzi przestraszona, ale małymi kroczkami oswoi się, w domu na smyczce zrobiła kilka kroków. Jak wróciłam do domu to podbiegła i wyłozyła się na grzbiet z merdającym ogonkiem:) Chipa nie ma....
  16. tak, jutro będą te informacje (muszę trafić na dyżur tego weta co m.in. przyjmował pieski z duczek, bo tam obiecał sterylkę dla Gabi za 130 zł, poza tym przy brodawczakach Meli zaproponował trzy razy tańsze leczenie i do tego skuteczne:)) Zdjęcia będą wieczorkiem.
  17. jak zwykle ekspresik:) problem jest taki, że już wiem - MA CIECZKĘ, do tego już chyba ostatnie dni - wnioskując po kolorze i częstotliwości krwawnienia, ale jutro weterynarz sprawdzi. Do tego nie wiadomo co robiła wcześniej, czy jej np york nie pokrył... Nie pamiętam ile kosztuje usg, ale jak nie jest szczenna to można z tym poczekać, jak jest to jest awaria... Dziś dostałam smsa od fibi, że mała nie była odrobaczona i jadła chappi. Cenne wiadomości, bo hurtem muszę wszystkie odrobaczyć, a do tego Lenka nie chce jeść gotowanego nawet z ręki, więc kupię jej chappi (chociaż nie popieram, ale coś jeść musi). Głodna nie jest, bo dałam jej kiełbaskę krakowską. Łapa przeraża...
  18. z tymi deklaracjami właśnie tak jest, no ale zostawić ich na ulicy też nie można było... przykro mi:( może jednak coś jeszcze ruszy się...
  19. Pieniążków narazie żadnych nie brałam, za weterynarza założę. Pójdziemy jutro lub pojutrze, w zależności kiedy mój weterynarz będzie miał dużyr w klinice. Mała już po "praniu", grzecznie i spokojnie to zniosła (niestety taka była konieczność, bo intensywnie "pachniała"). Moja waga pokazuje 4,3 kg - drobnica niesamowiata tyle, że puszysta. Po kąpaniu i suczeniu włos miała piękny karbowany, jak wyschła to rozprostował się. Mała ma na moje oko około lekko poniżej roku. Ma piękne stałe ząbki wykształcone juz zupełnie. Jutro się wyczeszemy i przygotujemy do sesji zdjęciowej. Niestety ma coś z wargą, powarkuje nawet jak zbliża się tam rękę, do tego nie gryzie żadnych kosteczek, ani psich twardszych smakołyków. Trzeba to sprawdzić, bo moje psy szczególnie na początku obwąchiwały jej dolną wargę. Moja sunia na początku po przyjściu do domu zaznaczyła, że to jej dom kładąc się na Lence, a teraz obserwuje z boku co wyprawia moja tymczasowa Melka z Lenką..... biegi, turlanie się po ziemi, itd. Mała jest zdecydowanie za człowiekiem, jest bardziej zainteresowana nawet nami niż psami i najchętnie to tryniłaby się na rączki. Przychpodzi na każde zawołanie. Jest cichutka, ani razu nie szczeknęła, tylko powarkiwała na początku. Mam nadzieje, że york z którym mieszkała nie był samcem, bo być może mała ma cieczkę. Jak ją przyniosłam do domu i postawiłam na jasnej podłodze, to zauwazyłam małe plamki krwi, obejrzałam ją, ale nie ma skąd krwawić, a piśkę a powiększoną, ale żeby wiedzieć, że to cieczka to muszę złapać ją na "gorącym uczynku" lub usłyszeć to od weterynarza. Moje suczki nie mają cieczki, więc to nie one:) Obroża - rzecz nieznana, smycz tym bardziej, ubrana na próbę w obrożę i smycz siedziała 10 min obrażona w kącie, ale nauczy się:) siuku zrobiła do kuwetki. Wie co to kanapka, łóżko, fotel:) od jakiegoś czasu ogon jej chodzi jak szalony. Problem jest jeszcze jeden, tylna łapa, została złamana lub zmiażdzona, Lenka na niej nie chodzi, do tego jest ona wygięta w nienaturalny sposób i chuda, ale raczej już nie boli.... Lenka to piękny, maleńki, żywy, mega wesoły, do tego cichutki i bardzo bardzo za człowiekiem (mimo wszystko) piesek. Tak jak się umawialiśmy, narazie do 17stego lutego, być może znów mi przesnie się wyjazd to wtedy jeszcze tydzień dłużej, ale to będę wiedziała na początku przyszłego tygodnia. Jak to cieczka, to będziemy się wtedy martwić, a ze sterylizacją, to ten mój weterynarz na poprzednie bezdomne biedy proponował nam atrakcyjne ceny za sterylki, także może tu też się uda. Trochę kołtunów mała ma, to jutro się wyczeszemy. [B]Naprawdę super psinka, kto ją adoptuje będzie miał z niej wiele radości i pociechę, że hej![/B]
  20. jolek68 porozmawiać nigdy nie zaszkodzi:) może akurat, siostra obiecała, że postaram sie wygospodarować czas na zrobienie zdjęć, ale narazie konkretnie nie umie powiedzieć. co do ogłoszenia w dodatku kuriera porannego, to w tym tygodniu były prawie same schroniskowe biedy, ale dreag obiecała pomóc podłatwić coś na przyszły tydzień, więc może wtedy coś ruszy. evl to niby długo i nie, ale jak ktos nie był czasowo przygotowany na psa, to na pewno z jego perspektywy długo, może to taki niemrawy okres, najpierw Święta, później ferie zimowe i do tego uciążliwa zima, ale miejmy nadzieję, że coś ruszy do przodu, torchę ogłoszeń w lecznicach jest, trochę w necie, może z kurierem uda się i MUSI być dobrze, prawda?
  21. chciałam napisać, chociaż już kilka razy pisałam na wątku Anioła, [B]że nr 2 Borys, już dawno został odnaleziony przez właścicieli,[/B] ale wcześniej został wywieziony pod Poznań i tam już zostanie, bo ma ponoć lepsze warunki niż miał, tak postanowili poprzedni właściciele.
  22. fajnie by były gdyby była możliwość zabrania jej w miarę szybko do weterynarza, określiłby wiek mniej więcej i zobaczył co z tą nóżką ma (o ile to ona kuleje, bo już się gubię), żeby z małej nie wyrósł niedźwiadek;) dodałam też zdjęcie na wątku domów tymczasowych, może wpadnie komuś w oko...
  23. wysłałam dziś zdjęcia pani, która zadzwoniła z ogłoszenia, ale treść przekazała jej koleżanka, więc nie widziała zdjęć, ale jak pani usłyszała, że Sonia waży 12 kg to było za dużo, więc na wszelki wypadek wysłałam też Bunia i Lenkę, bo płeć i wygląd pieska w sumie dowolny, byle mały.
  24. nie 6 kg za dużo, tylko 12 kg... chodziło o moją tymczasowiczkę. A ja zapytałam czy wazy około 6 kg, bo tyle na oko wygląda jak dla mnie. Jak podaję zainteresowanym osobom informacje, to również wagę, bo mały dla mnie piesek to od 1 kg do 15 kg, więc wolę to sprecyzować:)
  25. oki rozumiem, ciekawe jak to będzie, trzymam kciuki aby było jak najlepiej:) z opowieści to trafla chyba na fajnych ludzi. Ważne też to, że nie będzie zostawała na długo sama w domku, skoro Państwo już na emeryturze. Z jednej strony fajnie, a z drugiej troszkę smutno, a dla Was to już bardzo smutno będzie:( A ja chyba kojarzę Lulu z Palucha, czy to nie była pupilka Iwony (Iwonka wspomagała lub nadal wspomaga pieski z duczek)? taka czarna z dłuższym włosem? nie za duża?
×
×
  • Create New...