-
Posts
8127 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tripti
-
Oddam albo WYRZUCĘ. Może jednak chce ktoś takiego psa? Ma dom.
tripti replied to tripti's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia bohaterki wątku:[IMG]http://www.dogomania.pl/]http://images47.fotosik.pl/242/548134f089f77977med.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/238/c8f9d6c658af9f5cmed.jpg[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/]http://images47.fotosik.pl/242/548134f089f77977med.jpg[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/]http://images47.fotosik.pl/242/548134f089f77977med.jpg[/IMG][IMG]http://images47.fotosik.pl/242/548134f089f77977med.jpg[/IMG][IMG]http://images40.fotosik.pl/238/f47dba51f16e94e4.jpg[/IMG][IMG]http://images41.fotosik.pl/238/2afb389afde7ec32.jpg[/IMG] -
Suczka, młoda, około 1 roku (raczej poniżej), mała, ok. 12 kg wagi. Imię tymczasowe SONIA. Sonia szuka domku tymczasowego i stałego. Domek tymczasowy najlepiej jakby był w okolicach Białegostoku lub Warszawy. Bardzo szybko przywiązuje się do ludzi, więc marzeniem byłby od razu domek stały. Odnajdzie się zarówno w mieszkaniu jak i w domku. Kilka słów o historii Soni. Piesek został podrzucony na jedno z osiedli w Białymstoku. Z tego co się dowiedziałam pojawił się tam około 2-3 tygodni przed Świętami. Suczka koczowała głównie w okolicach zakładu mechanicznego, ale chodziła też po pobliskim osiedlu domków jednorodzinnych. Tuż przed Świętami były straszne mrozy, spadł śnieg na wewnętrznej drodze osiedlowej było ślisko i niewiele brakowało, żeby potrącił ją jakiś samochód, na którym łatwo stracić panowanie przy takiej nawierzchni. Moi rodzice zgarnęli suczkę z ulicy kilka dni przed Świętami. Suczka miała odmrożony jeden bok i łapę. Przy wzięciu na ręce strasznie piszczała. Położona w domu na ławce pod kocem nie ruszała się przez ponad 3 godziny. Dostała ciepły rosół, który zjadła z apetytem i po kilku godzinach już merdała ogonem, a później odżyła zupełnie. Moi rodzice nie mogą mieć na razie na stałe pieska. Ja aktualnie mam dwie sztuki, więc więcej też nie mogę. Moja mama wzięła ją z ulicy, bo nikt inny nie zainteresował się sunią, a mamie serce by pękło gdyby jej nie pomogła. Ja szukałam pomocy w TOZie w Białymstoku – brak pomocy, a także wysłałam kilkanaście wiadomości do osób z dogomanii z województwa podlaskiego, plus jedna wiadomość na forum ogólnym – otrzymałam w sumie dwie odpowiedzi. Jedna osoba z dogomanii obiecała pomoc, przyjechała do moich rodziców i zabrała sunię do siebie do domu. [B]Jednak sunia puszczona wolno na podwórku ponoć uciekła i moja mama kolejny raz następnego dnia zabrała sunię z ulicy[/B]. [B]Niestety suczka ma cieczkę i już oddzielała ją od psa, więc istnieje ryzyko, że może być już szczenna, więc jak to tylko będzie możliwe będzie miała jak najszybciej zrobioną sterylizację. [/B] Informacje o Soni: [B]wiek:[/B] około 1 roku; [B]waga:[/B] ok. 12 kg [B]umaszczenie:[/B] szaro-beżowe [B]sierść[/B]: puszysta, ale krótka (podobna jak u huskiego) [B]wielkość:[/B] mała, do połowy łydki przy wzroście 170 cm [B]inne psy[/B]: łagodnie i pozytywnie nastawiona do suczek i psów [B]dzieci:[/B] idealna, spokojna, delikatna [B]agresja[/B]: zerowa [B]szczekanie:[/B] przez kilka dni pobytu szczekała raz na dobijających się do drzwi domokrążców [B]jedzenie[/B]: z apetytem je suchą karmę, mokrą karmę, rosół, gotowane mięsko. [B]czystość w domu:[/B] zdecydowanie utrzymuje [B]sterylizacja:[/B] TAK (połowa stycznia 2010 r.) W domu w przedsionku zostaje grzecznie sama na kilka godzin. Nie niszczy. Z ręki smakołyki psie lub jakieś mięsko bierze bardzo spokojnie i delikatnie. Reaguje na słowo nie wolno i daj łapę. Była kiedyś psem domowym. W człowieka wtula się jak taka mała pitulanka, a żeby jej nie zostawiać to obejmuje nogę łapkami i przytrzymuje. Mimo tego co przeszła, dla niej każdy człowiek to nadal przyjaciel. Bardzo boi się kijka od mopa lub szufli do odśnieżania, więc mogła być bita. Sonia została odrobaczona i odpchlona. Robaki wyszły, a pchły padły. W styczniu 2010 r. została poddana sterylizacji - nie było żadnych komplikacji. Warunki adopcji: sprawdzenie potencjalnego nowego domu plus podpisanie umowy adopcyjnej z nowym właścicielem. [B][SIZE=4]Banerek Soni do pobrania dla chętnych:)[/SIZE][/B] [B][SIZE=4][URL="http://tiny.pl/hmx66"][IMG]http://img697.imageshack.us/img697/8258/soniabaner.png[/IMG][/URL][/SIZE][/B] [B][SIZE=4]P.S. tytuł wątku i pierwsze zdanie zwg na niską ilość odwiedzin zmienione, może ta zmiana przyczyni się do większego zainteresowania Sonią. Z góry przepraszam za taki "zabieg".[/SIZE][/B] [B][SIZE=4]Tekst napisany przez majqa: :)[/SIZE][/B] [SIZE=4][U][B]Młodość, urok, oddanie. Po prostu Sonia.[/B][/U][/SIZE] [SIZE=4]Ktoś przedświątecznie porządkował dom, a może i własną rzeczywistość (???). Wśród śmieci do uprzątnięcia znalazła się też [B]1 roczna[/B], [B]przekochana[/B], [B]urocza[/B], [B]szarością i beżem umaszczona Sonia[/B]. Biedactwo podchodziło do ludzi, usiłowało zwrócić na siebie ich uwagę, za nią bowiem mógł stać ratunek. Trud nie poszedł na marne, choć ufna Sonia musiała się zmierzyć z całą lawiną rozczarowań. Ludzie udawali, że jej nie dostrzegają, niektórzy ostentacyjnie odwracali się, jeszcze inni reagowali [/SIZE] [SIZE=4]zniecierpliwieniem.[B] W tłumie obojętności pojawiło się jednak w pełni człowiecze, wrażliwe serce, a wraz z nim i pomocna dłoń. [/B]Sonia została otoczona opieką na czas poszukiwania dlań docelowego domku. [B]Jak tu nie wierzyć, że po Ziemi stąpają anioły??? Zwracamy się do Państwa z gorącym apelem o włączenie się w cel nadrzędny, jaki przyświeca wybawcy sunieczki.[/B] [B]Jest nim napisanie happy endu jej historii.[/B] [B]Sonię z powodzeniem można polecić do każdego domu, w tym i w warunki w pełni mieszkaniowe. [/B]Jest zdrowym, delikatnym, łagodnym, spokojnym, posłusznym, bez cienia agresji stworzonkiem, zgodnym z innymi suczkami i pieskami, zachowującym czystość, sygnalizującym swoje potrzeby, nie niszczącym, chodzącym na smyczy, bezproblemowo jeżdżącym samochodem, reagującym na wybrane komendy (np."daj łapę", "nie wolno"), co z kolei smutne pewnymi zachowaniami zdradzającym obawę przed...biciem. [B]Sonia to jeden wielki, żywy, myślący i czujący wachlarz zalet![/B] Pierwotnie nie został on doceniony. Może to i dobrze?[B] Niech skorzysta ktoś inny, ktoś, dla kogo Sonia stanie się prawdziwą ozdobą i wspaniałym przyjacielem. Ma ku temu wszelkie zadatki.[/B][/SIZE] [SIZE=4][I][B]Osoby zainteresowane adopcją Soni proszone są o kontakt [/B][/I][/SIZE] [I][B][SIZE=4][COLOR=red]Sonia wczoraj 26 marca pojechała do nowego domku. Będzie mieszkać teraz w miejscowości Bemowo Piskie. Młode małżeństwo z dwójką małych dzieci. Narazie mam mieszane uczucia, ale tak to jest jak oddaje się psa obcym ludziom. Mam nadzieję, że wszystko się ułoży. Sonia jednak była już przywiązana do tymczasowych właścicieli i miejsca, widziałam to po tym jak traktowała mnie, jak nie chciała ze mną iść na spacer, jak próbowała uciec jak tata zniknął jej z pola widzenia. Mimo wszystko mam nadzieje, że jakoś to będzie.[/COLOR][/SIZE][/B][/I] [SIZE=4][U][COLOR=red]Dziękuje wszystkim, którzy przejęli się losem tej suni, za wsparcie, za ogłoszenia, za tekst do ogłoszeń, za obecność na wątku. Dziękuje bardzo bardzo mocno!!![/COLOR][/U][/SIZE]
-
Feluś z Duczek jest już w NOWYM DOMKU!!!!!!
tripti replied to Negri_2008's topic in Już w nowym domu
a ja widziałam dziś maluchy na żywo:) Pchełka jest przepiękna, a Feluś uroczy, ale one są maleńkie, moja mała klusia wyglądała przy nich na ... klusię;) aż szkoda, że Pchełka idzie już do domku, bo u Gryzeldy mają jak u Pana Boga za piecem:) -
Pierwsze to zapytać czy pozwolą wstawić tam budę dla tego psiaka, jak się zgodzą to dozbierac jeszcze trochę i kupić coś w rozsądnej cenie. A jutro intensywnie pytać czy ktoś może ma budę na zbyciu i jeszcze sprawdzić te markety. W weekend jest największa szansa, że ktoś będzie mógł pomóc ze wstawieniem tej budy i transportem. Ale dzieci jak najbardziej można poprosić, jak nie dla Stefana to bedzie dla innej biedy w zapasie, a zima w pełni.
-
kosu32 - banerek zostawiłam sobie jeszcze na chwilę na pamiątkę, bo to jeden z moich ulubionych rudzielców, uciekanica mała:) wiesz, teraz już w szkołach świątecznie, dzieci zaraz zaczynają przerwę swiąteczną, więc jak zrobią to dopiero po świętach:( a nawet po nowym roku:(
-
[URL]http://www.allegro.pl/item825786508_drewniana_ocieplana_buda_dla_psa_okazja_w_wa.html[/URL] 299 zł, tutaj porządna buda ze sklepu ogrodniczego z Zielonki, też kawałek od warszawy. [URL]http://www.allegro.pl/item846174051_buda_dla_psa_ocieplana_producent.html[/URL] 350 zł, odbiór z Nowej Iwicznej, to w sumie niedaleko od Kłobuckiej, która jest obok stacji kolejki Okęcie, tylko, że czas oczekiwania około tygodnia - to chyba za długo. Można jeszcze sprawdzić w marketach typu OBI, Leroy itd. Może są jakieś w pobliżu tej budowy? Gdzieś tam chyba jest real, a przy nim pewnie jakis "budowalny". Budę powyżej widziałam, ale ona może być w kiepskim stanie, ale wtedy przynajmniej pewność, że jej nikt nie sprzeda..
-
Maleńki, przerażony piesek błąka się w ŁOMIANKACH!
tripti replied to jhet's topic in Już w nowym domu
jak wygląda sytuacja pieska? -
Bursztyn już w nowym domku!!!Puc też ma dom!!!! U mnie :-)
tripti replied to Negri_2008's topic in Już w nowym domu
Negri_2008 a te szelki od enchantress? ta mała uciekinierka w nich chodzi, czyli jeszcze się mieści, ale one ze śliskiego tworzywa, to może niezbyt dobry pomysł w sumie... -
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
tripti replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
jakby trzeba było zawieźć im jakieś leki, albo jedzonko to dajcie znać:) -
Powodzenia w nowym domku:) fajna psinka!
-
Feluś z Duczek jest już w NOWYM DOMKU!!!!!!
tripti replied to Negri_2008's topic in Już w nowym domu
dzielna psinka:) i jak z tym domkiem u Pana w Szczecinie???? -
Mała suczka Gabi w typie terierka ma domek:):):)
tripti replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
ale ona piękna i już w pełni taka domowa:) -
Mamai ja również z podobnym pytaniem co agata51? jak sprawa wygląda? nie dałaś żadnych informacji od kilku dni, w sumie też nie było odzewu na moje pytanie o ogłoszenia. Czy mamy rozumieć, że znalazł się domek? jak to wygląda?
-
Faerie dopytaj się jeszcze dokładnie gdzie pod Radomiem są te szczeniaki, jaka to wioska dokładnie, może ulica?
-
Przykro mi z powodu tej całej historii. Jednakże są i tacy ludzie (?!!!), którzy jak chcą pozbyć się problemu rozwiązują go w lesie, jak mają odrobinę sumienia to zawożą do schroniska. Meti spróbowała jednak poszukać suni innego domu, dała ogłoszenie, znalazły się osoby, m.in. WY, którzy jej w tym pomogli. Jej sytuacja była naprawdę nieciekawa, dwójka malutkich dzieci, do tego od jakiegoś czasu chorych, nie ubierze się im kurtek i nie wyjdzie na spacer, a pies musi wyjść, malutkiemu dziecku niewiele potrzeba, aby stała się jakaś tragedia jak zostanie same w domu, można poprosić sąsiadkę o przypilnowanie dzieci, ale nie każdy ma takich sąsiadów, do których może zwrócić się z pomocą. Poza tym nawet z dziećmi na spacerze z wózkami, nie jest łatwo prowadzić tak żywiołowego psa, sama bez wózka nie zawsze jestem w stanie utrzymać swoją sunię szczególnie jak zobaczy kota. Ludzie którzy adoptowali Metaxe, sami mi przyznali, że warunki Meti nie miała warunków i że nie wyglądało to kolorowo, także oni jako naoczni świadkowie zrozumieli tą sytuacją. Jedyna sprawa, która już teraż bardzo mnie martwi, to ta narośl na uchu. Trzymajcie mocno kciuki, żeby to nie była żadna zmiana nowotworowa:( jeszcze 7 dni i wizyta u weterynarza na kontrolę. Metaxa będzie tęsknić i być może nigdy nie zapomni, ale jak będzie kochana i będzie jej dobrze, na pewno szybko przywiąże się do nowych właścicieli, najważniejsze teraz, żeby była zdrowa. Meti odwiozła sunię do nowych właścicieli, odwiedzi ją też w piątek, także los Metaxy nie jest jej obojętny. Z tego co mówili nowi właściciele, będą w stanie jej zapewnić to czego oprócz miłości potrzebuje, czyli stałą opiekę człowieka i możliwość rozładowania jej energii. Mimo wszystko proszę bardzo o kciuki nadal zaciśnięte:)
-
Feluś z Duczek jest już w NOWYM DOMKU!!!!!!
tripti replied to Negri_2008's topic in Już w nowym domu
właśnie te warunki sanitarne.... nie mogę nadal się dowiedzieć, w którym budynku robione są te sterylki:) każdy mi odpowiada, że na miejscu w schronisku, ale mi chodzi o konkretny budynek:) ale mniejsza o to, anouk92 wysłałam Ci wiadomość na pw, mam nadzieje, że skutecznie, jak nie to daj znać:) -
Bursztyn już w nowym domku!!!Puc też ma dom!!!! U mnie :-)
tripti replied to Negri_2008's topic in Już w nowym domu
[B]są nowe wiadomości od Negri_2008[/B] (niestety problemy z działeniem forum, ale być może jak wieczorkiem będzie działać to będą nowe fotki, narazie sama relacja): "Bursztyn jest fantastyczny. Ma ogromny potencjał na wspaniałego piesia. :-) Lubi pieszczoty i cudnie okazuje radość: tańczy i tak śmiesznie podnosi te swoje chude długie łapiny. W przypływach wielkiej radości obejmuje moją rekę tymi łapkami i tak trzyma, żeby ręka jak najdłużej była przy nim. Ale każda nowa sytuacja lub osoba, której nie zna powoduje, że ucieka do łazienki :-( Puc trochę gorzej się oswaja a właściwie nie gorzej tylko inaczej. Woli trzymać się z boku i nie jest taki wylewny. Ale rownież lubi pieszczoty tylko trudno go do tego przekonać. Jak już pozwoli się głaskać wtedy mruży oczy a nawet odsłania brzuszek. Nie ma mowy, żeby wziąć go na ręce: wyrywa się ale nie można go na siłę przytrzymywać. Ale już nie dziabie i też pięknie tańczy na powitanie :-)" W obu przypadkach to nie będzie łatwa adopcja. Oba psiaki będą potrzebowały czasu aby przyzwyczaić się do nowej osoby i miejsca. Nie będzie to trwało tak długo jak oswojenie ich z nami jednak właściciel będzie musiał dać im czas i nie powinien się zniechęcać. Z takimi domami jest trudno i prawie wcale ich nie ma więc zaczynam się martwić :-( Tak to jest, gdy psy najważniejszy okres dla socjalizacji ( między 6 a 8 tygodniem życia) przebywają z dala od ludzi. Po tym czasie już same problemy a im starszy psiak tym gorzej - wiadomo. Co do ich wieku - ja też byłam bardzo zaskoczona. Wetka dała im mały zapas ale trzeba liczyć, że są między 7 a 8 miesiącem. Zgubiły trzonowe zęby i a pozostałe już mają stałe. Justynko jeżeli chcesz, to przeklej na forum wszystkie informacje o psiakach, które Ci napisałam. Mam kilka nowych zdjęć więc wieczorem jak znajdę chwilkę to powstawiam. :-) W domy faktycznie urwanie głowy z czterema psami. Małe sikają i kupkają :-) wszędzie pełno zabawek, misek z wodą :-) Ale jest git. Stary Dingo trochę się wycofał z tego interesu. Przebywa głównie w córki pokoju. Czasami wejdzie do pokoju i nakrzyczy na małe i pójdzie. Miśka zachwycona :-)" Trzeba jakoś zabrać się za ogłaszanie przynajmniej Bunia, ale Puca też, odzewu pewnie na drugi dzień nie będzie. A Negri_2008 też trzeba troszeczkę odciążyć. Czekamy na foteczki:) -
z tego wszystkiego nie wiem, ale wydaje mi się, że nie ma, przynajmniej ja jej nigdzie w ogłoszeniach nie spotkałam, ale to jeszcze nic nie znaczy. Tu najwięcej będzie wiedziała jej tymczasowa właścicielka... Mamai jak to jest z ogłoszeniami? są gdzieś jakieś inne? ale nie zmienia to faktu, że ta psinka potrzebuje większej ilości ogłoszeń, bo odzew chyba nie ma żadnego...
-
wygląda na to, że Metaxa trafiła na bardzo dobrych nowych właścicieli. Dzwonił dziś do mnie nowy właściciel, głównie zapytać o to czy możemy jakoś pomóc ze sterylizacją, ale dodatkowo trochę porozmawialiśmy. Metaxa oczywiście piszczała w tle:) Pan zaprowadził ją dziś do weterynarza, bo ciągle się drapie, Meti chyba w tym wszystkim nie wspomniała im, że sunia może mieć alergię pokarmową, ale to już wiedzą. Mają lekki problem z jej apetytem, bo nie wszystko chce jeść, gotowali jej wołowinkę, zjadła też rosół chętnie. U weterynarza została odrobaczona, odpchlona, i miała czyszczone uszy, bo coś z nimi nie tak. Poza tym jest jeszcze smutna wiadomość jak na razie, Metaxa ma na jednym uchu niepokojące zgrubienie i to w sumie spowodowało wizytę u weterynarza, nowy właściciel ma się zgłosić z nią za 10 dni, ponieważ ta zmiana może być zmianą nowotworową. Mam nadzieję, żę tak nie będzie:(((( oni stracili już jednego pieska i bardzo to przeżyli. Trzymajmy kciuki za jej zdrówko. Na razie wierzę w to, że to zwykła narośl. Sunia jest bardzo bardzo energiczna, u weterynarza było groźnie:) kłapała dziobkiem:) ale obyło się bez ran szarpanych;) Pierwsza noc była trudna, ale w końcu sunia ulokowała się w łóżku z nowymi właścicielami i przespali wszyscy mniej lub bardziej tą noc. W piątek zabierają Meti i jadą z nią razem do domu, aby jeszcze zobaczyła sunię. A w weekend Metaxa jedzie na działkę pod Warszawę wybiegać się. [B]Mam pytanie, czy zna ktoś jakąś tańszą klinikę weterynaryjną w okolicy Mokotowa, która przeprowadziłaby sterylkę???[/B] Ja znam schronisko w Celestynowie, ale tam jest bardzo daleko i ci ludzie raczej nie znieśliby tego widoku, ponieważ nawet Paluch ich przeraził i nie weszli nawet do środka, a Celestynów wygląda trochę inaczej nż Paluch...kto widział, ten wie o czym mowa:) Czyli na razie wieści z nowego domku pomyślne, oprócz tej narośli na uchu:( Wiem już kogo męczyć o wizytę po adopcyjną - obraczus87:)
-
Feluś z Duczek jest już w NOWYM DOMKU!!!!!!
tripti replied to Negri_2008's topic in Już w nowym domu
tak sobie teraz pomyślałam, że może warto rozważyć grupową sterylizację w Celestynowie, sprężyć się na jedną sobotę i zawieźć i Gabi i Felka? wliczając odległość to w sumie na dwóch psinkach wyjdzie dużo taniej, można tam potargować się, za moją sunię (17kg) nie z Celesynowa powiedzieli mi około 100 zł, z tego co ludzie mówią to wykonują tam zabiegi przyzwoicie, tylko nadal nie mogę się dowiedzieć gdzie konkretnie, w którym budynku, bo to jednak musi być pomieszczenie czyste. Do tego być może będzie też Metaxa z wątku na dogo do sterylizacji, więc może jakoś hurtem? całą sobotę zająć? Trzeba się zastanowić. Lady, Zojka przeżyły tam sterylizację, więc może nie jest tak źle. -
Feluś z Duczek jest już w NOWYM DOMKU!!!!!!
tripti replied to Negri_2008's topic in Już w nowym domu
Gryzelda a daleko masz do dworca wawa śródmieście/centralna? bo możesz przyjechać do piaseczna, mogę Cię odebrać z dworca i do weterynarza. Z centrum do Piaseczna jedzie się około 30-40 minut. Autobusem nie ma sensu, bo będzie po 18stej konkretny korek. Z tego co pamiętam mieszkasz w centrum...? -
Feluś z Duczek jest już w NOWYM DOMKU!!!!!!
tripti replied to Negri_2008's topic in Już w nowym domu
tylko wiesz co, w tygodniu to chyba do 20 stej tutaj, także może można coś pokobinować, ale na saską bliżej... -
z tego co wyczytałam w wątku to do około 15 grudnia, ale pewnie można to negocjawać, bo przecież w 4 dni cud się nie wydarzy...
-
właśnie, taka piękna a nikomu w oko nie wpadła....:( poprosiłam dziewczyny, które robiły ogłoszenia dla Metaxy, żeby narazie jest zostawiły, jak ktoś zadzwoni w sprawie Metaxy polecę tą sunię. Będę jeszcze zapraszać ludzi na wątek, trzeba rozruszać trochę, bo nic tu się nie dzieje:( [B]agata51[/B] - zostań proszę na wątku i czuwaj jakby ktoś z Twoich znajomych czy znajomych znajomych chciał taką pięknotę:)
-
Meti opisała już mniej więcej co i jak. Może tym razem wyjdzie wszystko w porządku, ale najpierw jednak trzeba sprawdzać domki. Meti odwiedzi Metaxe w piątek, pewnie da znać co i jak. Za to obraczus87 dała mi przyzwolenie na przypomnienie Jej o wizycie poadopcyjnej, także będę się z tym przypominać, może nie na ten piątek, ale pewnie w niedługim czasie to nastąpi. Nie zmieniam narazie tytułu wątku, przynajmniej do piątku. [B]Dziękuje wszystkim bardzo bardzo serdecznie za pomoc w znalezieniu nowego domu dla Metaxy!!!! Jesteście kochani i wielcy. Bez Was to by nie udało się!!! Bardzo bardzo dziękuje za zainteresowanie, troskę o los suni, za ogrom ogłoszeń, za banerki, za rady i wsparcie.[/B] Mam nadzieje, że to będzie w 100% udana adopcja, chociaż wszystko wyszło bardzo szybko, chaotycznie i nie po kolei, ale czasami nie można nad tym zapanować. Musi być dobrze!!!, ale profilaktycznie wstrzymuje się ze zmianą tytułu do piątku, a z zamknięciem wątku do wizyty obraczus87. Pewność o dobry los zwierzaka - najważniejsza!!! [B]Dziękuje jeszcze raz!!![/B] A i jeszcze dziękuje za wstępne deklaracje dla suni. Metaxa pozostawiła w swojej skarbonce 10 zł od cioteczki iwna5702. Zapytam na co chce przeznaczyć swoją deklaracje.