Jump to content
Dogomania

Ekiana

Members
  • Posts

    1287
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ekiana

  1. Psi pracoholizm... :) Fajny filmik, link po niżej. [video]http://www.psy.pl/moj-pies-tv/szkoleniowe-wideo/art7,pies-roku-2007.html[/video]
  2. Mogłam z wrażenia zapomnieć o linku :) zapatrzyłam się w sunie takie niesamowite podobieństwo - wyglądu i losu... [URL="http://www.dogomania.pl/threads/205386-Sonia-kolejna-sunia-z-Zielokni.-%C5%9Amier%C4%87-pana-ulica-ci%C4%85%C5%BCa-brak-deklaracji.-Pom%C3%B3%C5%BCmy!?p=16640718#post16640718"]KLIKNIJ TUTAJ[/URL]
  3. u mnie tak samo zawsze dziewczynki były. Pierwszy raz prowadzę rozważania o męskiej psiej anatomii :)
  4. Dziewczyny, Wy to się chyba znacie. Mam ogromną prośbę. Powiedzcie, czy to są jądra? Wasz Misiek świeżo po kastracji, więc pewnie obserwujecie to co ja... Zrobiłam swojemu psu fotkę, jest po kastracji, a od czasu do czasu pojawiają się takie kulki - podobnie miał gdy był szczenięciem młodszym i dopiero mu schodziły jajeczka. Czy Wy tu widzicie coś niepokojącego?
  5. [quote name='Ali9']Wesoło mamy to prawda :) na spacerkach z nosem przy ziemi...non stop, jak odrywa nos to tylko wtedy gdy wypatrzy jakieś inne zwierze. Mój tato najczęściej z nim teraz wychodzi więc on najbardziej go socjalizuje, zaczął ładnie na smyczy chodzić, możemy przejść obok każdego dużego psa i nie staje na dwóch łapach, nie rzuca się (kiedyś to było nie do pomyślenia). Teraz tato jak idzie z nim na spacer to coraz częściej wywija mu kolczatkę na drugą stronę, bo po prostu jest bardzo grzeczny i spokojny, lekkie szturchnięcie i wie o co chodzi. Cały czas robi postępy, więc na razie nie planuje żadnego szkolenia, może uda się go ułożyć bez tego :)[/QUOTE] Wychowywanie psa to sprawa głęboka i szeroka. Pewnie, że się da psa ułożyć na szturchańce i kolczatki. Obrócona kolczatka tworzy łańcuszek zaciskowy - przydusza psa jak ciągnie. Kolczatka przydusza i wbija kolce dodatkowo. Trudno żeby nie działało. Chociaż co bardziej uparte psy ciągną i tak bo w miejscu kolczatki skóra grubieje i traci wrażliwość. Poza tym pies jest podenerwowany. Trudno mu się dziwić. W związku ze szkołą miałam wykonać zdjęcie body art i w tym celu założyłam miśkowy kaganiec. Teraz wiem jak to jest, jaki ciężar, jaki komfort. Czy zakładał ktoś kolczatkę? Jestem akurat świeżo po wykładzie nt. komunikacji psów. Psy rodzą się z tą umiejętnością i wzbogacają ją przez całe życie, ale mogą się tez uczyć unikania rozmowy jeśli nie jest to wzmacniane pozytywnie. Mój pies jest strasznie gadatliwy, ale wcześniej rzeczywiście zauważałam tylko ułamek z tego co chciał przekazać - ale nie rozumiałam. Teraz trochę więcej, ale z pewnością nie wszystko. Jeśli Rysiek już jest okiełznany i prawie nie ciągnie, to może jednak przejdziecie na kantarek, nie będzie go nic bolało. A naprawdę Michaś na kantarku chodził bardzo dobrze. A jeszcze wracając do rozmawiania z psem to jest niesamowite, że można pogadać! Wiadomo, nie są to jakieś głębokie komunikaty o refleksji nad paradygmatem metafizycznej koncepcji bytu, ale pokazuje co mu się podoba, a co nie. Można wysyłając mu odpowiednie komunikaty przekonać o swoich intencjach i wiedzieć kiedy przystopować. Nie dlatego, że ugryzie, tylko żeby poczuł się jeszcze lepiej i bezpieczniej w naszym towarzystwie. Nie dowiedziałabym się wielu rzeczy gdyby nie to szkolenie z trenerką. I fajne jest to, że to już nie są spotkania tylko interwencyjne żeby nie robił tego co nam się nie podoba, ale żeby robił coś więcej i wiedział po co. To jest właśnie niesamowite, że pies potrafi (jak się go nauczy) tak wiele zrozumieć. Żałuję bardzo, że nasza Mika nie umiała nawet podać łapy. Po prostu nikt nie umiał z nią gadać w jej języku. Odczuwaliśmy co się jej podoba a co nie, ale naprawdę trudno jest nie znając określonych sygnałów (a są bardzo subtelne) zorientować się czy wyciągana właśnie ku psu ręka jest mile widziana czy nie, czy to, ze pies skacze na nas to objaw radości (jak często się uważa) czy stresu, czy pies ziewa bo jest śpiący, czy chodzi o coś znacznie innego. Dlatego polecam szkolenie - zwł. indywidualne.
  6. Psy po kastracji mają tak? [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/jadra.jpg[/IMG]
  7. Nie ma sprawy. Sonia już na wątku Rycha. Biedna mała. Co do Venty to bardzo się cieszę, szkoda tylko, że tyle pracy w wypromowanie jej - także w mediach nie odniosło skutecznego rezultatu. Ale liczę, że raz uderzono w stół i nożyce się odezwą może szczęśliwie dla Soni.
  8. Zobaczcie! Jak by Ryśka siostra, buzia w buzie, oczy w oczy!! [IMG]http://images37.fotosik.pl/729/c66eaf7349b5033cmed.jpg[/IMG] Tutaj link, może wspomożecie, nie ma grosza, a pan zmarł. [IMG]http://images35.fotosik.pl/593/21132e512677a129med.jpg[/IMG]
  9. jaka ładna! Bardzo podobna z buzi do Ryśka - psa uratowanego przez Ludwe i przekazanego mojej przyjaciółce Ali. Zaraz ją podeślę na jego wątek :)
  10. A tak w ogóle to mam pytanie praktyczne do osób, które mają doświadczenie z psami kastrowanymi. Czy pies po kastracji ma wzwód? Tzn. czy siusiak mu wychodzi? I czy czasem pojawiają się takie okrągłe kuleczki jak by schodziła kolejna para jąder? :) ... bo Misiek coś takiego właśnie ma :) Zastanawiam czy to nie mutant 4 jajowy. Niby mnie uspakajała trenerka, że ok. Ale mnie to nie przekonuje. Zrobiłam nawet zdjęcie....
  11. Spoko, Misiek ma lożę na tylnym siedzeniu i swoją matę, więc tylko ją brudzi. Byliśmy tam z 3 godziny, więc Michaś zdążył wyschnąć, a przynajmniej piasek na nim. Ale on jest taki rozkoszny jak się cieszy, że się zapomina o wszystkim patrząc na to. Kiedy jest się w sklepie nawet nie patrzysz na cenę zabawki bo on się tak cieszy z każdej i tak umie docenić, że to jest dosłownie bezcenne. Chociaż muszę uprzejmie donieść :), że wczoraj pierwszy raz popsuł zabawkę. Dostał na "po operacji" taką piłkę obszytą pluszem z nogami, rękami i buzią. No i troszkę obgryzł nogę. Zabrałam, oddam jak zszyję. To i tak niezły wynik, bo to pierwszy raz kiedy zniszczył. Reszta zabawek jest szanowana :) Tak samo z piachem na nim. Był taki zadowolony, mało nie wyskoczył z siebie. A to brodził w wodzie, a to kopał, a to leciał za piłką, a to sam sobie znalazł jakąś rozrywkę, albo dostawał ataku szału biegowego i zataczał koła osiągając takie prędkości, że nie jeden haszczak by się nie powstydził. Następnego dnia - czyli wczoraj był taki grzeczny na spacerze jak by wdzięczny za przygody z poprzedniego dnia. Po prostu wow :) Tak samo z siateczką reklamówką, no może i robi bałagan, ale on tak je uwielbia, to co? Nie dam? :) Mówię "siad", 'łapa", "głos" i rzucam reklamówkę, a on w szale radości ją rozrywa, szarpie, rozciąga. Bajzel totalny, ale jaka iskra w oczach, jaka radość w sercu :) A co do jego wielkości to on mały jest - z pewnością nie większy od Stasi. Tylko wiadomo - jak skoczy na dwie łapy to już buzia w buzię równy ze mną :) A skakać lubi, Stasia była bardziej stonowana. Szanowała się ;) W samochodzie na tyłach z powodzeniem zmieści się jeszcze jedna osoba wraz z Michasiem. A on jest niesamowitym obserwatorem. Lubi wypatrywać pieski i dziewczyny. Wbija wzrok, długo odprowadza spojrzeniem, czasem szczeka :) Bywa, że niektóre samochody go denerwują i wtedy robi się zadzior, ale to rzadko.
  12. A tu jak nam nawiał o jest jego powrót :) [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/757.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/758.jpg[/IMG] I ostatne spojrzenie na wodę przed odjazdem... [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/759.jpg[/IMG]
  13. Najpiew kąpiele, a potem "kopu kopu":) [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/751.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/752.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/753.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/754.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/755.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/756.jpg[/IMG]
  14. Wspaniale było patrzeć jak Misiek się tak super bawi. [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/742.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/743.jpg[/IMG] Trzeba było też chwilkę odpocząć :) [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/744.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/745.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/746.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/747.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/748.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/749.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/750.jpg[/IMG]
  15. Tutaj zabawa na całego :) [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/731.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/732.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/733.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/735.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/736.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/737.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/738.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/739.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/740.jpg[/IMG]
  16. Świeżo namaszczony kroplami na kleszcze wparował do wody :) Nie spodziewał się, że straci grunt spod łap i nawet troszkę przepłnął. Ale potem już się nie odważył. Tylko aportował jak piłeczk do niego przypłynęła. Nie bał się się jednak tochę wchodzić do wody. W lecie będziemy mu towarzyszyć i pewnie się oswoi. Fajnie, że lubi wodę. [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/721.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/722.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/724.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/725.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/726.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/727.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/728.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/729.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/730.jpg[/IMG]
  17. W zeszłą niedzielę pojechaliśmy na wycieczkę do Dąbe. Misiek był w siódmym niebie:) [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/719.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/720.jpg[/IMG]
  18. Ryby bardzo intensywnie pachną, więc niektórym mogą intensywnie śmierdzieć :) Mi się wydaje, ze może już lepiej kupić tą karmę, którą miał. Możesz jeszcze kupić kilogram Orijena na spróbowanie. Zdjęcia super, ostatni weekend sprzyjał spacerkom.
  19. Nie, tu chodzi o to, że Łukasz nie może mnie przytulać bo Misiek od razu po nas skacze i gryzie Łukasza :) Dziś byliśmy na fajnym wykładzie o mowie ciała psów i komunikacji. I właśnie tam się dowiedzieliśmy, że to wcale nie zazdrość tylko próba rozdzielenia konfliktu. Psy jak się "przytulają" to już jest walka, więc Michaś mnie zwyczajnie broni. Miś pochodzi od ras kontrolujących. A dziś byliśmy nad jeziorkiem i będę miała mega pakiet zdjęć. Ale nie wiem czy jutro zdążę je zgrać. W każdym razie już niebawem będzie co oglądać. Namaściliśmy Misia kroplami na kleszcze, a on poszedł do jeziorka...
  20. Są gusta i guściki. Ja pamiętam jak nakupowałam też różności dla Staśki i oddawałam dla psów pilnujących posesji obok naszej działki. Przynajmniej się najadły. Właściwie to mama oddawała w moim imieniu, ale mówiła, że były ucieszone bardzo. Wiem, że ta Acana to koszt, ale może zamiast się z nią umęczać - odsprzedać, albo dać pieskowi temu od cioci. Albo podawać Ryśkowi z rosołem bez przypraw. Mój Michaś taką kombinację ubóstwia. U nas Misiek tez zaczął grymasić. Normalnie worek 13 i pól kilo starczał na miesiąc licząc z zegarkiem. W grudniu to nawet w święta musieliśmy jechać dokupować bo skończyła się wcześniej. Teraz mamy już minął miesiąc o 9 dni, a my mamy jeszcze 1/3 paczki.
  21. A jak u Was z przytulaniem? U nas Michaś nie pozwala - Łukasz od razu dostaje szczypa w tyłek, albo Gryzaki po rękach. Michaś zawsze skacze i uspakaja się dopiero jak on sam jest głaskany.
  22. My ze Stasią chodziłyśmy jak damy :)
  23. My to od weta wyszliśmy już w kołnierzu. Nasz Michaś właśnie na samym początku był wielce zainteresowany swoim obszarem strategicznym. Mooby mogły tak podziałać leki rozluźniająco, że przełamał się czy nie,ale koopesia poszła. Może mu zakotwiczy w umyśle, ze to przecież fajne, może zapamięta i będzie praktykował.
  24. Byłam tu na samym początku i wracam dopiero teraz. Przyznam szczerze, że mój Misiek (Michaś) jest tak absorbujący, że ciężko mi znaleźć więcej czasu na czytanie wątków. Ale o Miśku-Moobim pamiętam cały czas. Biedny wystraszony i jeszcze ten siusiak. Cieszę się, że w ogóle sprawa tak ruszyła do przodu, chociaż wiele to wszystkich kosztowało sił, zaangażowania, determinacji, o pieniądzach nawet nie wspominam. Bardzo się cieszę i bardzo Wam gratuluję. Sprawy idą ku lepszemu. Jestem pełna podziwu LILUtosi - im więcej takich świadomych, empatycznych i mądrych osób tym mniej psich nieszczęść. Oczywiście trzymam kciuki za kastrację! :)
×
×
  • Create New...