Jump to content
Dogomania

Ekiana

Members
  • Posts

    1287
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ekiana

  1. Pamiętajcie o facebooku, Wasza aktywność jest bardzo ważna. Nic to nei ksoztuje, a naparwdę można wiele zdziałać. Im więcej ludzi dowie się o Butcherze tym większa szansa na zmianę jego sytuacji. Zwykłe klikanie "lubię to", "udostępniam" jest na wagę złota. Przekazujcie info o Butcherze dalej. Dla ułatwienia podaję po niżej linki: [url]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.280808391961168.62761.181992551842753&type=1[/url] [url]http://www.facebook.com/events/296608207040597/[/url]
  2. Biedulo, musi naprawdę przeżywać to wszystko. Co zresztą zrozumiałe bo najpierw był łapany, potem narkoza, transport w jakimś ciasnym samochodzie, a teraz więzienie w kojcu wśród obcych.... Nie mogę się doczekać jak upłynie trochę czasu i Butcher odżyje, zaufa. To będzie cudowny pies, tzn. już jest cudowny, ale brakuje mu wiary i odwagi. W sumie to nie wiadomo kto i jak go traktował nim trafił do ogródka gdzie przebywał ostatnie półtora roku. Też dziwne, że tak się boi zamkniętych pomieszczeń. Może ktoś go zamykał w jakiejś komórce i lał, a może był świadkiem czegoś strasznego, może uciekł hyclowi... To 5-letni pies, a te lęki z niczego się nie wzięły. Dobrze, ze do dzieci i ludzi jest przyjazny. Czyli gdzieś środeczku, w Butcherku, w serduszku gdzieś głęboko jest wielka potrzeba miłości i rodziny, którą chciałby się opiekować tylko się tak bardzo boi, że trzeba mu pomóc. Oby się to udało bo z tego co wiem pieniążków nie za wiele, a coś mi się wydaje, że Butcherowi będzie potrzeba więcej czasu niż innym pieskom. Mimo wszystko trzymam gorąco kciuki za pomyślność.
  3. Biedak - transport pod narkozą.... A jaki stres podczas łapania go aby w ogóle podać lek...
  4. To czemu nie napisałaś ?:)??????????????? hahaa
  5. Super - zapraszamy więc do adopcji Maciusia:):) Nie nazwałaś kotka, więc zrobiłam to za Ciebie. Niech będzie dla kogoś Królem Maciusiem Pierwszym wiecznym dzieckiem szukającym przygód:)
  6. a możesz jeszcze z 3 zdjęcia ładniejsze mi dosłać? Bardziej twarzą do aparatu?
  7. ale słodziak!!! Zostaw go u siebie - przy okazji edukacja dla dziecięcia jak należy zachowywać się przy kotku :)
  8. Tak, jak śpi jest słodki, ale tez jak jest śpiący z rana jest przerozkoszny taki hmm "ciepłe kluchy", siada okrakiem, wiesza język, przymyka oczy, albo patrzy mętnie w przestrzeń i tylko podaje łapy żeby go głaskać. I tak siada wszystko mu jedno na czym, szczególnie na kimś, na kolanach, na barkach, a czasem nawet na głowie leżącej osoby :) Przy okazji chętnie zapoznam się z książką polecaną przez Bros - byle nie była smutna bo od czasu "Białego kła" i "psa, który jeździł koleją" jakoś takich nie mogę :) A co do ćwiczeń z Miśkiem to ja nie mam do tego daru, niby próbuję, ale nie wychodzi mi. Łukasz natomiast ma "to coś", ale mu się często nie chce. No efekty są jakie są....
  9. Oki, cisza, cisza... No to streszczę... 28 czerwiec - spacer z Misiem, który wyrwał za motylkiem, a mnie splątała się smycz w dłoni i złamałam palec, pozostałe palce zwichnęłam. Pies mi nawiał, potem go jakoś złapałam przydeptując smycz. Ciągnę do domu, ale mokremu Misiowi (byliśmy nad rzeczką) zsunęła się obroża i znowu nawiał. Załamka. Lipiec głównie zdychałam z palcem na blaszce - Miś uważał, ze noszę mu zabaweczkę, a nie gips... Sierpień dalej gips (w sumie 2 miesiące) okazało się, że zrosło się źle, ale jednak nie ma sensu łamać, to palec serdeczny, ale prawej reki. Przy okazji odezwały się dolegliwości ze stawów. Wrzesień oczekiwanie na rehabilitacje, powolne wychodzenie z psem na bardzo krótkie spacery. Listopad - kończę pierwsza turę rehabilitacji, oszczędzam ręce, więc nie wypisuję się wiele. A teraz o Misiu. Generalnie jest grzeczniejszy, ale daleko mu do Stasi. Generalnie i tak na dużego, zdrowego, młodego psa to jest ogarnięty i smycz napina od czasu do czasu, ale nie ciągnie jak niektóre psy. Natomiast wyrywa jak go najdzie ochota, czasem robi hołubce widząc osobę znajomą, albo jakiegoś psa, albo ptaka, albo... motylka... :) No i tyle, co by za cicho nie było :)
  10. i najedzona :) ostatnio wspominaliśmy jak nie mogliśmy zasnąć bo Stasi tak burczało w brzuchu (świeżo po adopcji), ale nie chciała nic jeść, więc robiliśmy podchody z różnościami. Ech Stasiu... byłaś jedyna, wymarzona, idealna, ale najważniejsze, że po prostu byłaś.
  11. Może być?:) Mam nadzieję, że "nasze dzieci" szybko znajdą domek. Nie mogłam tak wakacjować zostawiwszy je. Później wyjedziemy nad to morze, ale stronka działa :)
  12. [quote name='LadyBell']U mnie regularnie mają robione Landrynka, Lulka, Lizak. Lenoxowi odświeże dziś wieczorem lub jutro. ( Czy litera L, ludwa to jakaś Twoja ulubiona?? ;) ) Za Florkę wezmę się w okolicach weekendu, ale jak ktoś może pomóc to bardzo proszę. Nie ma co marnować pieniędzy na wykupywanie pakietu, zwłaszcza że z kasą chyba krucho. Ja zrobie co mogę, ale jakby jakaś ciotka chciała pomóc to byłoby super = większe szanse na adopcje. Ludwa ściągniesz jeszcze jakieś ludki na wątki podopiecznych?? Swoją drogą 4DogS powinny mieć własny wątek z aktualnościami, listą podopiecznych, linkami do ich wątków itp. Myślę że ludzie chętniej tam zajrzą niż na wątek ostrowski, który aż chce się omijać szerokim łukiem ze względu na kąśliwe posty. I dobrze by było ściągnąć jakoś więcej wolontariuszy ( i dt) chociażby takich wirtualnych, bo ogłoszenia to teraz już chyba jedyny ratunek dla psów z hoteli. Bo na wątki zaglądają tylko stali bywalcy, którzy zwykle mają pod swoją opieką własne bidy. Może uderzyć z poszukiwaniami bardziej na FB? Wybaczcie że się tak Wam wcinam.[/QUOTE] Spoko, dobre masz pomysły i mamy podobny pogląd dlatego zapraszam na stronkę po małym liftingu. [url]http://sos4dogs.pl[/url] To jeszcze nie nie jest to co ma być docelowo, ale myślę, że spełni swoją funkcję.
  13. Może się zainteresują jak będzie jej ogłoszenie na stronce. Zapowiadam premierę liftingu naszej stronki [url]www.sos4dogs.pl[/url] Dziś późnym wieczorem. :) Czuwajcie!!! :)
  14. [IMG]http://img853.imageshack.us/img853/2940/091zd.jpg[/IMG]
  15. bez obaw :) Misio wykastrowany :) I jest naszym jedynym synkiem :)
  16. oj dzieje się dzieje, jak napiszę to padniecie. Ale naprawdę jeszcze nie mogę. Z Misiem wszystko w najlepszym porządku. Proszę o wyrozumiałość i cierpliwość, pzdr! :*
  17. Tak, wygląda naprawdę świetnie :) Pani napisała tak: "Witam. Kastorek zdrowy w dobrej formie. Super Ciapek. Pozdrawiam"
  18. A ja też mam nowiny od Kastorka :) Jest zdrowy, wszystko dobrze :) i troszkę fotek na dowód :) [IMG]http://www.ekianet.eu/dog/kastor/64.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/dog/kastor/65.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/dog/kastor/66.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/dog/kastor/67.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/dog/kastor/68.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/dog/kastor/69.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/dog/kastor/70.jpg[/IMG]
  19. A jak się teraz Rysiek czuje? Wiesz, jak byłam kiedyś ze Stasią u weterynarza w przejściu jak się idzie na pocztę tam na "moim" osiedlu - nie pamiętam teraz ulicy" - zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. I zawsze przechodząc tam oglądałam różne plakaty o medycynie chińskiej dla psów i kotów, o zabiegach akupunktury. Może byś poszła z Ryśkiem tam - nie na leczenie, tylko tak żeby pogadać o tym mięśniu, który ma wpływ na serce itd. tak dla zasięgnięcia wiedzy dodatkowej. Mnie przyjmował facet w średnim wieku po 40. Też byłam pod wrażeniem wiedzy jaką miał i tego co mówił, a potem sobie to oczywiście zweryfikowałam u stasiowego onkologa i wszystko się potwierdziło.
  20. Ojoj, ja taka nie na bieżąco. Biedny Rysiek. Strasznie mi przykro, że tak się pochorował. A do, którego weta teraz chodzicie? Życie to jednak jest bardzo słodko-gożkie... bo już będziecie obchodzić szczęśliwą rocznicę ryśkowej obecności w Waszym domu, a my z kolei tragiczne odejście Stasi z naszego - też rok niedługo. Ryś cały w skowronkach penetruje łąkę - Ryś chory, kładący się na trawkę. Ale najważniejsze, że z Ryśkiem lepiej. Mam wielką nadzieję, że to tylko był epizod z przeziębieniem. Fajnie, że znaleźliście taką fajną wetkę, która wzbudza zaufanie.
  21. No tak, jak chłopaki mają motywację to im się chce popisywać :)
×
×
  • Create New...