Jump to content
Dogomania

ivette3

Members
  • Posts

    2430
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ivette3

  1. Dzięki liluś . Według mnie w punkcie "wady" nie jest już aktualne - "nieufny" On jest bardzo ufny i jednocześnie przymilny do każdego, kto okazuje mu zainteresowanie.Za pieszczoty łasi się i przytula.W oczkach ma błagalną wdzięczność.Tylko go wtedy głaskać i kochać.
  2. dzwoniłam do Agi w tej chwili.Obiecała, że tu za chwilę wejdzie i odpowie na pytania
  3. [quote name='paula_t']U mnie z czasem gorzej, bo w czwartek egzamin, ale i tak nie spodziewałam się długiego snu :eviltong:[/QUOTE] Dzięki Paula i Monika. Oby jeszcze ktoś z wątku odpowiedział na powyższy ( Wasz )apel :roll: .........
  4. [quote name='paula_t']Monika, dostałam wiadomość na pw.[SIZE=4][COLOR=#ff0000] Podeślijcie mi proszę zdjęcia i teksty/teksty na maila: [/COLOR][EMAIL="paula_t@vp.pl"][COLOR=#ff0000]paula_t@vp.pl[/COLOR][/EMAIL][COLOR=#ff0000] . [/COLOR][/SIZE]Jak dojdzie do mnie niedługo, to jeszcze dzisiaj go poogłaszam, bo nie ma na co czekać.[/QUOTE] [quote name='monika083']bardzo Ci dziekuje za odzew, [SIZE=4][COLOR=#ff0000][B]dziewczyny prosze podeslijcie Pauli info[/B][/COLOR][/SIZE], ona jest mistrzem oglszeniowym :) Ja bym chetnie to zrobila, bo mam czas ale nie ogarniam mojego kompa:/[/QUOTE] Kto zna wątek i się tym zajmie pilnie?
  5. [quote name='monika083']czy Misiek ma jakes deklaracje stale?[/QUOTE] o ile mi wiadomo ma bardzo mało deklaracji i wciąż się wykruszają.W Opolu mógły być gdyby miał deklaracie (kwotę zna Aga i chyba stali wątkowicze ).Do Częstochowy na darmowe DT z Opola,gdzie czuł się świetnie i miał swoją kanapę...został przeniesiony z powodów finansowych. O i;le wiem może tam wrócić ale skąd wziąć deklaracje? Za powrotem do Opola,moim zdaniem przemawia fakt,że on już zna tam opiekunów,ufa im.Po dramatach jakie przeżywa od przyjazdu do Czę-wy aż żal znów robić mu stres i posyłać w nowe miejsce.U mnie powinien być z tego samego powodu maksymalnie krótko aby nie zdążył się przyzwyczaić. Decyzji jednak ja podejmować nie będę .Jedyne o czym ja mogę i decyduję, to ostateczny termin jego pobytu u mnie - czyli najdalej do soboty.Potem (na moje dodatkowe nieszczęście)zostaję sama w domu i nawet gdybym chciała się jeszcze przełamywać, to nie mogę.To by mnie przerosło a psy byłyby skrzywdzone.Stąd moja dziś panika i powód alarmowania na wątku.Jestem wobec Was uczciwa i lojalna.Mam nadzieję i prawo oczekiwać tego samego w moją stronę.
  6. [quote name='joaska8']Ivette rozumiem Cię i podziwiam, że mimo, ze masz swoje zwierzaki trzymasz Misia u siebie póki co. Ja nie mogę go wziąć do siebie niestety :( gdybym tylko mogła to na pewno bym wzięła. Dopytywałam o hotelik ale nie ode mnie to zależy, Misiu kaski nie ma zbytnio więc możliwe, że do Opola pojedzie znowu. Pytałam kilku osób ale nie ma chętnych na wzięcie psa na tymczas.... Aga jest jego opiekunką więc do niej decyzja należy ja staram się pomóc. A co z sąsiadem? Coś tam Aga wspominała, ze może by go wziął czy coś?[/QUOTE] Niestety ani ten sąsiad o którym mówiłam Adze...ani wielu innych dziś już szukanych przeze mnie i moją córkę nie wezmą Misia.Bardzo wszyscy go wychwalają,podziwiają i na tym koniec. To masywny psiak i ludzie w blokach boją się jego gabarytów. Misio jest grzeczny.Jednak, czy będzie równie grzeczny jak wyjdę z domu na chwilę? Bawi się z Guciem i czasem dla zabawy (jak sądzę ) a nie złości powarkują panowie na siebie.Jak jestem blisko, nie ma obawy...ale odwagi zostawić ich samych w domu nie mam .Tak więc jestem ubezwłasnowolniona na tydzień a przecież w zeszłym tygodniu rzuciłam wszystkie sprawy i skupiałam się nad jednym : Aby Miśko nie zamarzł.Aga wie, bo rozmawiałyśmy często, że nawet jak zarzekałam się, iż nie pójdę następnego dnia szukać, bo swoje sprawy będę załatwiała, to i tak szłam szukać a obowiązki odrzucałam jak tylko się dało. Ja nie chcę pochwał ani podziękowań.Misiek ma się dobrze już i to jest moja nagroda.Ale na tym koniec powinien być z moimi na jego temat kłopotami.A tym czasem czekam na jakieś działania jak za karę .Znając dogo kara mnie nie ominie,bo już widać iż planów/działań : co? i za co? zrobić z Misiem nie ma.Więc przy odejściu ode mnie Misia,zacznie się krytyka mojego braku serca i czego komu jeszcze przyjdzie do głowy.Tylko gdy dziś jest czas uniknąć problemu...to jakoś burzy mózgów tu nie widać .
  7. Rozumiem, że każdy ma swoje sprawy,psy, rodzinę itd. Oczywiste jest też,że Aga ma inne psy, które nieco zaniedbała ostatnio szukając Miśka i teraz musi nadgonić stracony czas... Rozumiem,rozumiem,rozumiem... Tylko tak sobie myślę, czy ktokolwiek na tym wątku rozumie moją sytuację? Aż się prosi pomyśleć : "a niby po co macie się przejmować osobą obcą na wątku...przyszła i pójdzie...więc olać babę". Olejcie. Ale Miśkowi w tej chwili robicie krzywdę.A to Wasz Misiek , kochany podobno,a nie szukacie wyjścia dla niego.Wczoraj mogłam zachować się tak jak dziś tu widzę - Wy. Podskoczyć parę razy w górę piszcząc "hura!"Zostawić Agnieszce psa i iść spokojnie swoją drogą. Wiem, że minął dopiero dzień od znalezienia Miśka.Ale od problemu z Miśkiem2 minęło kilka dni i cisza... Każdy stracony dzień szukania wyjścia z tej sytuacji skraca czas na pomysły i realizację.Ale jak widać nikomu tutaj się nie spieszy. Spodziewam się, że jak przyjdzie dzień w którym oddam Wam Miśka nawet jeśli nie będziecie jeszcze wiedziały co dalej z nim zrobić, posypią się pod moim adresem gromy, że nie chcę zrozumieć itd...lub coś w tym stylu.Ale trudno. Niestety ja inaczej postąpić nie mogę. Wy macie radość bo Misio w ciepełku...a ja mam lęk przed hecą jaka wybuchnie już za kilka dni.Wy możecie sobie wejść lub nie na dogo...a ja mam ciąg dalszy nerwówki z zeszłego tygodnia, tyle że nie gdzie jest Misiek ? a co zrobić z Miśkiem? Do tego żal mi tego psiaka, który zupełnie niepotrzebnie przyzwyczaja się do mnie a z góry wiadomo, że nie ma szans aby został u mnie .Od Was zależy czy wróci do Opola,czy w inne najlepsze dla niego miejsce.Tutaj jednak nic konkretnie się nie dzieje . Próbuję od rana nawiązać na wątku do tematu,ale jakoś mało kto nagle tu zagląda i niewiele wynika z treści postów. Ale OK ! Nie mój wątek,nie moja sprawa.Nie będę Wam się ani narzucać,ani pouczać jak teraz powinien każdy postąpić. Każdy jest dorosły i ma prawo decydować o sobie.Ja też ! W związku z tym :[COLOR=#ff0000][B]Miśka oddaję w Wasze ręce najdalej w sobotę.[/B][/COLOR]To moja nieodwołalna decyzja. Zacznijcie więc już dziś kląć na mnie...a w wolnej chwili pomyślcie co zrobicie z psiakiem w sobotę.
  8. Oczywiście, że on świetnie może czuć się w mieszkaniu.Tylko, że moje mieszkanie trudno nazwać mieszkaniem- raczej dziuplą- jest bardzo małe :(.Do tego nie mam balkonu - tego rodzaju dom też by mu wystarczył ale z mniejszą ilością lokatorów lub z kimś silniejszym niż ja , kto dałby mu tyle możliwości ruchu na dworze aby mógł w domu mniej okazywać swoją ekspresję :) a bardziej chcieć poodpoczywać. Co do jego wymiarów. Jest bardzo proporcjonalny czyli zgrabniusi jak rasowy wilczurek.Nawet ogon nosi wcale nie jak kundelek, tylko do dołu i prosto :) (chyba,że się bawi,cieszy-to macha rogalem w górze). Zmierzyłam jego długość od nasady ogonka do karku - około 60cm,wysokość łap 32 cm, wysokość łap i tułowia-czyli od podłogi do środka karku 45 cm.Łebek ma dł 27 - od uszu do noska i szerokość za uszami,w najszerszym miejscu-15cm. [quote name='joaska8']zadzwonie za chwilkę [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] A na fb może niech Aga zrobi ogloszenie bo Ona zna całą sytuację jego i na fb psygarnij ogłosić trzeba to pójdzie w Polskę[/QUOTE] Czy coś wiadomo?
  9. [quote name='bela51']Nie sądzę, aby ONki nadawaly sie tylko na zwnątrz ( budy i kojce ). Doskonale adaptują sie w mieszkaniach. Miskowi na pewno spodobałoby sie w ciepłym domu. Oby tylko taki sie znalazł.[/QUOTE] Jemu się podoba ciepły dom.Jednak równie mocno podoba mu się wychodzenie na dwór i długi dystans spaceru.To nie jest kanapowiec.Fajnie aby mieszkał w domu ale z możliwością bezpiecznego wybiegu lub z osobą, która jest w stanie zapewnić mu niezbędną porcję ruchu.Ja niestety temu nie sprostam :( . Przez ostatni tydzień biegałam za nim po mieście i Aga śmiała się ze mnie czasem, że szybciej niż ona, choć dzieli nas spora różnica wieku.Niestety adrenalina związana z poszukiwaniami to jedno, a stan po tym i na co dzień to już inna sprawa.
  10. W temacie ogłoszeń i charakterystyki Miśka mam taką swoją sugestię. Misiek w moich oczach jest "miniaturą" onka .Wygląda jak dorosły mix ale wielkości młodego szczeniaka. Moim zdaniem ktoś kto lubi wilczurki będzie Miśkiem oczarowany. Do tego Misiek jest bardzo zaciekawiony "uczeniem się".Widać, że chce zrozumieć czego się od niego wymaga i skupia się na powtórkach zadania.Ten pies gdyby miał kogoś tylko dla siebie , byłby ideałem mądrości i miłości dla swojego opiekuna.
  11. Z tego co wiem od Agi, to nie ma w tym momencie nic.Oczywiście można rozważać hotelik czy płatny tymczas ale czy są na to fundusze? Nie wiem. Przyszłam na ten wątek aby pomóc w szukaniu zbiega i nie wczytywałam się w sytuację wcześniejszą. Nie chcę, poza tym przejmować roli Agi i ciotek kibicujących Miśkowi od dawna.Nie chcę -bo nie mogę ...choć bardzo mi żal tego psiaka.Jest kochany i grzeczny.
  12. [quote name='ania shirley']Wysłalby mi ktoś nr konta???[/QUOTE] Posłane :) -------------- [B]Misiek spędził noc spokojnie[/B].Jest grzecznym i czyściutkim pieskiem. Z moim Guciem zapoznawał się kilkanaście minut na dworze co wystarczyło aby spokojnie chłopaki zaczęli ze sobą funkcjonować.Ponad to Gucio jest nieco mniejszy od Miśka i widać, że czuje respekt przed gościem. Misiek2 był wniesiony do mnie szybko.Aga czekała wtedy na pokazanie go przez skypa.Ponad to tamten Misio2 jest trochę mniejszy od Gucia, więc Gucio dominował nad nim i szalał ze złości, że mu mała pchła biega po domu.Te czynniki chyba spowodowały, że dogadanie się Gucia z mniejszym psem, który wtargnął z impetem na jego teren było niemożliwe. Misiek1 na szczęście nie wywołał takiego problemu Jednym słowem fajnie jest....ale :roll: [B]Dziewczyny! [/B]Miejsce Miśka1 u molimoli jest zajęte. Dlatego po odnalezieniu "zbiega" wzięłam go do siebie w odruchu chwili i braku innej opcji na natychmiast. Jednak piszę wprost : [SIZE=4][B]nie mogę podjąć się tymczasu dla Miśka[/B] [B]na dłużej niż kilka dni[/B].Już go kocham, ale [B]fizycznie nie dam rady!!!!![/B][/SIZE] Ponad to Misiek potrzebuje z racji swoich gabarytów i trochę onkowej natury dużo ruchu, chłodniejszego pomieszczenia no i przestrzeni w domu. Żadnego z tych warunków nie mogę spełnić. Jakie są Wasze propozycje, pomysły ? Pytam, bo chyba radość ze znalezienia Miśka to nie koniec problemu i nie zostawicie Agi a w zasadzie teraz mnie z tym problemem samej sobie?
  13. Wybaczcie brak relacji obszernych teraz ale próbujemy same dojść do siebie i przy okazji ogarnąć psiarenkę jaka się zeszła w moim domu :D Na zaspokojenie pierwszych pytań odpowiem : To na 10000% MISIEK :) . Jest już spokojniejszy i zabawia się z Guciem piłką- robią to cudnie chociaż to dwa samce.Najwyraźniej Misiek ma dar przekonywania do siebie kumpli.Sunia Gamosia patrzy zaciekawiona i gdy "panowie" ją chcą zaczepić- warknie raz i obaj od razu wiedzą, że "babci" nie wolno denerwować. Kąpiel była niezbędna :oops: .....poza Misiem też chciałam pospać w domu :eviltong:. Jednak on wcale nie miał za złe kąpieli.Może nie była szczytem jego marzeń, ale nie protestował, a po wysuszeniu suszarką nawet pokazał większą aktywność i radość.Chyba uznał, że złe zapachy to przeszłość a nowe po wylizaniu są nawet bezpiecznie do zniesienia :D O akcji szukania i szczęściu znalezienia napisze danavas...ale jak odeśpi wrażenia ;) Dobrej nocy życzy Misiek :loveu:
  14. Misiek wybiera łoże do spacia :) [img]http://s1.postimage.org/41j5rco67/HPIM4074.jpg[/img] [img]http://s1.postimage.org/f2eawdgf3/HPIM4075.jpg[/img] [img]http://s1.postimage.org/fhpkpe2cf/HPIM4076.jpg[/img] [img]http://s1.postimage.org/ybbdme0kf/HPIM4078.jpg[/img] [img]http://s1.postimage.org/7eree2hr3/HPIM4085.jpg[/img]
  15. Misiek poprawia swoją toaletą po kąpieli :D [IMG]http://s1.postimage.org/66guead0f/HPIM4048.jpg[/IMG] [IMG]http://s13.postimage.org/f08t2o8w7/HPIM4051.jpg[/IMG] [IMG]http://s13.postimage.org/547q31347/HPIM4055.jpg[/IMG] [IMG]http://s13.postimage.org/x5lrgq8ef/HPIM4064.jpg[/IMG] [IMG]http://s13.postimage.org/nmc2n9kw7/HPIM4066.jpg[/IMG]
  16. MISIEK W kąpieli i w towarzystwie współlokatorów : [IMG]http://s1.postimage.org/yqzz199pb/HPIM4038.jpg[/IMG] [IMG]http://s1.postimage.org/3lb9qrnmn/HPIM4043.jpg[/IMG] [IMG]http://s1.postimage.org/bs39icdpb/HPIM4045.jpg[/IMG] [IMG]http://s1.postimage.org/b3uezeezj/HPIM4046.jpg[/IMG] [IMG]http://s1.postimage.org/66guead0f/HPIM4048.jpg[/IMG]
  17. [quote name='ania shirley']Wysłalby mi ktoś nr konta???[/QUOTE] Dzięki za pamięć i troskę.Kasa bardzo potrzebna, bo Aga wydała majątek na paliwo.Jutro poślę dane Agi.Dzisiaj przyziemne sprawy wstrzymujemy i zapraszamy na sesję zdjęciową :) MISIEK PO GIGANCIE :( [IMG]http://s9.postimage.org/6imnfs5un/HPIM4026.jpg[/IMG] [IMG]http://s9.postimage.org/ag9x56snz/HPIM4027.jpg[/IMG] [IMG]http://s9.postimage.org/h80c81hnj/HPIM4031.jpg[/IMG] [IMG]http://s9.postimage.org/lif03mmqn/HPIM4032.jpg[/IMG] [IMG]http://s9.postimage.org/mn929097j/HPIM4033.jpg[/IMG]
  18. [quote name='Awit']Boże pozwól Miśkowi wrócić...........[/QUOTE] Tym razem nie Boga a ludzi potrzeba. Misiek jest na Wyczerpach.To pewne.Jest fota,którą ktoś Agnieszce dziś pokazał.Aga teraz dojechała do domu i opisze resztę. Szkoda,że rano mimo prośby i podobno deklaracji,że ktoś pojedzie na Wyczerpy ...nie była tam ta osoba lub była zbyt krótko :( A to powód radości - czyli dowód, że maluch żyje i jest wreszcie konkretniej niż dotychczas zlokalizowany - przynajmniej na dzień dzisiejszy. [IMG]http://s8.postimage.org/vwwrzr7sl/2013_01_17_260.jpg[/IMG]
  19. [quote name='danavas']od poczatkiu jest problem z tym zbieraniem... te pierwsze trzy dni kiedy mogliśmy Misia złapać, bo ktos go widizął ze smyczkami mamy juz za sobą... mam doła jak stodoła i nawet sie upić z żalu nie moge bo w każdej chwili ktoś może zadzwonić i tzreba bedzie wsiasć w auto......[/QUOTE] Aga ! Wsiadaj na drzwi od tej Twojej STO[B]DOŁY[/B] i fruwaj do Czę-wy:roll:.Może trzeba faktycznie spróbować jeszcze raz objeździć rejony Promenady i wołać tego zbiega. CIOTKI I WUJKOWIE ! Kto może stawić się jeszcze dziś na Promenadzie? Spróbujmy zrobić obławę masową :(. Kto może jeszcze posponsorować paliwo ? Aga straciła ponad 400zł tylko na tankowanie przy kursach za Miśkiem :( Dołóżcie choć po 5zł .
  20. [quote name='lilk_a']pisałam o tym wcześniej ;)[/QUOTE] Dzwoniłam już do Molimoli i jak wróci do domu- bo teraz jest w pracy- zrobi próbę imienia i da tutaj znać .:roll:
  21. [quote name='lilk_a']ivette , jeśli masz kontakt z molymoly to przekaż jej żeby sprawdziła tego drugiego miśka imieniem "ziomek"[/QUOTE] Moli zagląda tutaj więc sprawdzi.Jednak nie wiem czy to wiarygodny sprawdzian, bo ten maluch wczoraj na zawołanie Misio! wystartował do mnie jak torpeda i ogonem mało jak śmigłem nie uniósł się do góry:roll:.Jeśli on reaguje na ton głosu a wcale nie na konkretne imię to możemu mu tak imiona zmieniać a on będzie się cieszył...tylko co nam z tego? [B]Liluś- a czy ktoś o takiego pieska z imieniem ZIOMEK pytał ?[/B]
  22. Przekazuję info od Agi: Doszły wpłaty od [B]poker[/B] 20 zł i od [B]Marta507[/B] 40 zł [B]na poszukiwania..[/B] Dzięki w imieniu Miśka i oby wysiłki wreszcie zaowocowały :(
  23. Byłam na Parkitce .Obeszłam w zasadzie całą od środka -po brzegi.Miśka nie ma.Psiarze niby go kojarzą ale na zasadzie podobieństwa a nie konkretnych rzeczy jak smycz czy obroża. Trafiłam do gabinetu wet. [B]"Świat zwierząt "[/B] na Parkitce .Pani, która tam ze mną rozmawiała zna historię Miśka z FB.Przyjęła kilka ogłoszeń ode mnie i obiecała dopytywać o zgubę. Z Parkitki ul. Łódzką obeszłam OBI,potem obok blaszaka na Okólną i całą długością Okólnej w kierunku Jana Pawła rozkleiłam ulotki.O Miśku nikt tam nie słyszał. Był też tel., że Misiek pokazał się ponoć koło ZUS na Okólnej.Byłam tam na początku wyprawy.Niestety nic nie znalazłam....nie licząc psa kundelka o wyglądzie małego wilczurka szczekającego za ogrodzeniem domku.Podeszłam ale pies dokładnie wiedział jak sobie wrócić na legowisko umieszczone koło drzwi domu....Może rano ktoś właśnie jego tam widział - tyle,że biegającego poza ogrodzeniem.Często właściciele puszczają w tym rejonie swoje psy na taki dłuższy wybieg . Jestem załamana :( Nie dziwcie się, że ludzie nie łapią psów.Ktoś kto nie chciał i nie chce mieć zwierzaka lub jeśli już ma i wie, że więcej nie da rady zatrzymać u siebie musi mieć obawy, że złapie biedaka,ten okaże się innym psem-nieszukanym i robi się kłopot.Ja wiem po sobie.Nawet przykład z wczoraj. Poczułam straszną panikę kiedy przyglądając się Miśkowi2 coraz bardziej widziałam,że to nie "ten"Należę do tych "durnowatych" którzy nie potrafią odejść zostawiwszy biedaka skoro nie okazał się poszukiwanym.W domu dwa psy z czego jeden prawie 4 letni brykacz, który zwykle lubi się bawić z okolicznymi psami, a na Miśka2 zareagował jak na wroga najgorszego. Chętnych (lub mogących) do zatrzymania znajdki brakuje .Misiowi2 się udało, bo Molli mogła go przygarnąć.Ale co w razie następnego? Co z Miśkiem właściwym gdy się znajdzie?
  24. Rzecz w tym,że ten maluch szedł za chłopcem dość długo - jak wynikało z relacji tegoż chłopca.Trwało to dość długo.Potem chłopak stał z psiakiem i czekał na mnie jednocześnie rozmawiając telefonicznie z danavas .To też trwało sporo.Nikt go tam nie szukał , nikt nie nawoływał a pies nie miał najmniejszej ochoty od chłopaka odejść.Potem szłam z nim na smyczy do siebie do domu i całą drogę rozglądałam się czy ktoś z okolic - spory kawałek drogi - jednak nie szuka psa.To samo w drodze do Molli, najpierw z córką obeszłyśmy teren gdzie chłopak nam go przekazał.Spotkałyśmy znajomego, który mieszka tam i on nie rozpoznał w tym psiaku żadnego znanego sobie z osiedla psiaka.Potem pies szedł na smyczy z nami do Molli i w żadnym razie nie chciał odejść a nadal nikt go nie szukał.Było już późno i na ulicach dobrze by było widać i słychać... [B]A teraz nowe info o Miśku 1. Są sygnały ,że widziany był dziś 1/ Warszawska/Rząsawska - jeśli macie możliwość , to niech ktoś tam się wybierze. 2/Widziany był też dzisiaj rano podobno na Parkitce- dostałam smsa od danavas chwilę temu i pójdę rozglądać się.Tutaj również, kto może niech popatrzy.[/B]
  25. Dorzucę jeszcze to co się jako-tako nadaje do pokazania ze zdobytych na miejscu fot. [IMG]http://s8.postimage.org/61f8ukr5x/Zdj_cie0405.jpg[/IMG] Po przemieszczeniu w inne miejsce-światło : [IMG]http://s8.postimage.org/srednkadh/Zdj_cie0410.jpg[/IMG] [IMG]http://s8.postimage.org/vziv0lwn9/Zdj_cie0411.jpg[/IMG] Patrząc wtedy na dworze(skulone uszy,trzęsące ciałko i niechęć do oderwania z ciepłych ramion aby zrobić zdjęcie) -a później gdy psiak się rozgrzał,poweselał i rozgościł na kanapie u Molli widać różnicę nie tylko Miśka1 do Miśka2 ale też Miśka 2 do samego siebie:roll: .Tam na miejscu jednak tej pewności nie było a on przecież zostać tam nie mógł.
×
×
  • Create New...