Jump to content
Dogomania

dota&koka

Members
  • Posts

    1016
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dota&koka

  1. chcemy jeszcze!chcemy jeszcze! bynajmniej ja :-)
  2. ślicznoty :-) miot krówek jest straszliwie fotogeniczny,prawda? powodzenia :-)
  3. czekam niecierpliwie :-) prawie tak niecierpliwie jak czekałam na dyzia a co do dyzia-chyba przejdę się jeszcze raz do wetki i poproszę o coś na odrobaczenie.mały wciąga wszystko nosem i to w niemałych ilościach,ale jedzenie przez niego po prostu przelatuje.co zje,leci robić koopę i to rzadzizne jak cholera.brzucho ma takie niczego sobie,ale reszta...szkoda gadać.to mi wygląda na robale. tyle że ja nie mam chwilowo na nic czasu :-( od dziś do g 21 jestem codzien sama w domu,w międzyczasie dziecko do i ze szkoły przyprowadzić,zakupy,obiad,sprzątanie i jeszcze do pracy skoczyć.dziś byłam z dziećmi w pracy,jutro też będą musiały ze mną jechać.a co gorsza,samochód wysiadł i grane jest metro.nie wiem co mam robić,szybko nie znajdę nikogo kto by posiedział u mnie w domu przed telewizorem te 3 godziny.masakra.a tu jeszcze trzeci pies do mnie na dniach przyjedzie.zwariuje,normalnie oszaleje :-(
  4. dineh,jak tam pierwsze chwile z dzieciakami?pewnie wesoło masz :-)
  5. kiedyś inaczej wychowywało się dzieci.w szacunku do każdego istnienia,do życia.we mnie mój ukochany śp tato zaszczepił wrażliwość jednym zdaniem wypowiedzianym po tym,jak jako 3-4 letnia dziewczynka zerwałam kilka niezapominajek w lesie.do dziś na samo wspomnienie o tym,łzy cisną się na oczy.od zawsze przynosiłam do domu różnej masci psy,koty,nawet ptaki,a rodzice nigdy nie wystawili żadnego zwierza za drzwi.leczyli,dokarmiali i znajdowali domki wśród znajomych. teraz ja przekazuję to swoim dzieciom może dzięki temu na starość nie pozbędą się mnie jak starego mebla...?
  6. kamień z serca że żaden szczylek nie zostanie w schronie :-) niestety zaraz pojawią się następne:placz:
  7. [quote name='dineh']ja chyba nie zasnę :D...tak się doczekać nie mogę :)[/QUOTE] hihi wiem jak to jest :-) najgorzej było w dniu kiedy dyzio miał przyjechać-siedziałam jak na szpilkach,na dodatek dzieciaki co chwilę pytały kiedy wreszcie to psie dziecko przyjedzie. Patryk strasznie mnie rozczula zaangażowaniem w opiekę nad dyziem.kiedy kładzie się spać,woła szczeniora do siebie,a kiedy ten już ułoży się buzia w buzię,"rozmawiają"sobie do snu chłopaki (dyzio już reaguje na swoje imię,ale tylko wtedy kiedy woła go patryk):loveu: koka czasem warknie na dyzia,wtedy patryk ją strofuje tym swoim słodkim,sepleniącym jeszcze głosikiem-koka,nie wolno,to jest mały psi dzidziuś! zadziwiające dla mnie jest to,że moje małe jeszcze jakby nie było dzieci tak dużo rozumieją.biorąc pako na dt bałam się,że się strasznie przyzwyczają i będzie zbiorowa histeria przy jego wyjeździe.ale kiedy dostałam wiadomość że jest dla pako ds,dzieciaki strasznie się ucieszyły że ma już chłopak swój prawdziwy domek.teraz nie mogą się doczekać kiedy dyzio znajdzie "swoich pańciów na zawsze" jak to mówi moja nika.ema trochę niekumata,pyta-mamo kiedy sprzedasz dyzia?na nic moje tłumaczenia że ja psów nie sprzedaję.ona wie lepiej hihi :diabloti:
  8. nie obyło się bez przygód,ale wróciliśmy do domu a było tak (dopóki nie przyszła burza :-( ) dwaj amigo: [IMG]http://i44.tinypic.com/2ih0ye9.jpg[/IMG] Pan na włościach ;-) [IMG]http://i43.tinypic.com/35n7g34.jpg[/IMG] jestem happy :-) [IMG]http://i44.tinypic.com/1h40o2.jpg[/IMG] więcej nadających się zdjęć nie ma.dyziul jest już zbyt ruchliwy :-) złapała nas ogromna burza z piorunami i trzeba było zmykać do domu.a po drodze zepsuł nam się samochód.buu :-(
  9. to zasługa Dyziula,jest strasznie fotogeniczny :-) po wczorajszym całodziennym pobycie na świeżym powietrzu,szczylkowi wrócił apetyt-nie wybrzydza,wciąga wszystko aż się trzęsie.kolacje wciągnął w mgnieniu oka,śniadanie dziś zjadł podwójne.bardzo mnie to cieszy,bo boczki mu wreszcie się zaokrąglą.rano w samochodzie dyzio zwymiotował kolacją i strasznie się stresował(ślinił i dyszał).w drodze powrotnej ,pomimo zjedzonych kilku posiłków,nie wymiotował.spał jak zabity:evil_lol: zaraz wybieramy się na naszą dziełeczkę,będzie znowu ganianie cały dzień.będą tradycyjnie fotki wieczorem :-)
  10. witajcie cioteczki. byliśmy dziś u mojej mamy pod warszawą.słoneczko,świeże powietrze,cisza,jedynie ptaszki śpiewają...ehh żyć,nie umierać :-) [IMG]http://i39.tinypic.com/6swbxu.jpg[/IMG] ja też,ja też chcę spróbować!(wyjadać robaki z ziemi :-( ) [IMG]http://i42.tinypic.com/2iqbyb.jpg[/IMG] nie krzycz,już nie krzycz że nie wolno żreć robali...a czemu nie wolno? [IMG]http://i42.tinypic.com/b6qdnc.jpg[/IMG] nie gniewasz się już na mnie?? [IMG]http://i43.tinypic.com/33k9b1w.jpg[/IMG] chyba sięnie gniewa,skoro położyła mnie na mięciutkie łóżeczko.. [IMG]http://i41.tinypic.com/mijsck.jpg[/IMG] na pewno się nie gniewa i na pewno mnie kocha :-D [IMG]http://i42.tinypic.com/2udyrlu.jpg[/IMG]
  11. a ja Wam na dobranoc coś pokażę: [IMG]http://i40.tinypic.com/2466idi.jpg[/IMG] moi dwaj synkowie :-) pokochali się bardzo :-) mało wyraźne,ponieważ nie chciałam ich obudzić. najważniejsze jest widoczne:)
  12. 5 sztuk na tymczasie w wawie?
  13. niech się chłop cieszy że nie musiał ich znosić ;-)
  14. [quote name='mmd'] Dorota, a Ty który kawałek?[/QUOTE] ja jestem kawałek dalej w drugą stronę,ale jak już pisałam,mogłabym zawieźć samochodem sleeping na wizytę.ja sama raczej się nie nadaję
  15. ale możnaby sbd poprosić,mogłabym ciotkę zawieźć brymem :-) boszz jakby Pan się zgodził wziąć na gapę dosię,byłoby przecudnie
  16. do mnie też nie,bo ja robiłam ogłoszenia Tosi i Baksikowi :-)
  17. nie drażni Was że ja tak często piszę? przed chwilą wróciliśy z parku.Dyzio nie wiedzący po co się wychodzi na dwór,brykał jak mały koziołek,zaczepiał wszystko i wszystkich(a ten co tak stoi?rusz się!goń mnie!-tyczyło się krzaka) a na koniec zwalił wieeelkie kupsko,trochę brzydsze od poprzedniego.ciężko było zebrać ;-) wracając,mały przeżył ogromny szok.stanęliśmy na światłach,niestety trafił nam się przejeżdżający tramwaj.biedny dyziul mało nie padł na atak serca.ze strachu wlazł mi w nogawkę spodni (zmieściła się tylko głowa). ogólnie spacerek po parku bardzo się szczylowi podobał,powrót już trochę mniej
  18. dyzio zjadł kilka psich chrupek,nie "ludzkich" :-)
  19. małe wybredziochy ;-) moja koka zje wsio co jej pod dziób podstawię,ale najbardziej lubi puszkę zmieszaną z bułką (z chlebkiem to już nie bardzo) czasem daję jej puszkę,bo zdarza się że mi się nie chce,albo nie zdążę ugotować.i trzęsie się na widok swoich ukochanych końcówek kosteczek z kurczaka.specjalnie zostawiamy takie ze skórką i chrząstkami :-) Dyzio w chwili obecnej jest po obiadku-zjadł tylko kilka chrupek :-( była też kupa (o zgrozo na dywanie) ale ładna półtwarda.chyba niepotrzebnie histeryzowałam :-)
  20. [quote name='mmd']Następne fotencje [IMG]http://img535.imageshack.us/img535/6978/dsc01147f.jpg[/IMG] [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/8252/dsc01149ck.jpg[/IMG] [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/3463/dsc01146t.jpg[/IMG][/QUOTE] chłopak jest stworzony do miziania:loveu:
  21. szczylek przebadany,jaja poświęcone :-) gówniarzowi nic nie jest.dostał witaminy w zastrzyku,strasznie przy tym histeryzował,mało sie nie poryczałam razem z nim. brzuszek mięciutki,gardełko czyste,serduszko bije równo.ogólnie na dzień dzisiejszy stan szczeniorka zadowalający.mam mu dawać więcej pić,jest troszkę odwodniony-przez biegunkę,a tej przyczyną może być wszystko-rozłąka z rodzeństwem,nowe miejsce,nowa sytuacja dotąd nieznana,brak akceptacji mojej suki.dopóki nie wymiotuje,mam go tylko obserwować.nie chce jeść gotowanego le przepada za suchym?dawać suche.nie daję byle czego-brit-więc nic mu nie będzie.powoli krok po kroku starać się go przekonywać do gotowanego,zamiast ryżu ugotować makaron,a nuż mu posmakuje. z dyziem praktycznie jak z dzieckiem-swoim też muszę czasem podogadzać :-)
  22. zgłoszę mojego tymczasowicza: [COLOR="#2e8b57"]Imię:[/COLOR] Dyzio [COLOR="#2e8b57"]Płeć:[/COLOR]pies [COLOR="#2e8b57"]Wiek:[/COLOR] 4mce [COLOR="#2e8b57"]Miejsce pobytu:[/COLOR] DT warszawa [COLOR="#2e8b57"]Województwo:[/COLOR]mazowieckie [COLOR="#2e8b57"]Szczepienia:[/COLOR]tak [COLOR="#2e8b57"]Historia:[/COLOR]urodził się w schronisku w busku zdroju,zostało tam 5 jego rodzeństwa:( [COLOR="#2e8b57"]Rozmiar:[/COLOR]będzie średni kiedy dorośnie [COLOR="#2e8b57"]Charakter:[/COLOR]super psiak,na początku bardzo zagubiony z racji przebywania od urodzenia w schronie.w chwili obecnej rozbrykany,wesoły,przylepny szczylek.uwielbia dzieci-ma z nimi wspaniały kontakt [COLOR="#2e8b57"]Kontakt:[/COLOR]dorota-m-b@wp.pl 505 898 848 [COLOR="#2e8b57"]Wątek:[/COLOR]wspólny z rodzeństwem i dwoma innymi maluchami:[url]http://www.dogomania.pl/threads/182711-BA-agam-o-pomoc-dla-szczeniakA-w-potrzebne-ogA-oszenia-i-DT-zanim-dorosnAE[/url] [COLOR="#2e8b57"]fotka:[/COLOR]: [IMG]http://i43.tinypic.com/9lbecg.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...