-
Posts
37334 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by tu_ania_tu
-
Jak powstrzymać psa przed ucieczką kiedy poczuje trop.
tu_ania_tu replied to grazyna9915's topic in Ucieczki
nie nie, chodziło mi o to, ze sa psy które godzinami mogą aportować i to ich cały świat. U nas aportowanie, łapanie piłeczki prosto w paszczę, skakanie do patyczka, skakanie na pnie drzew i ogryzanie gałązek (ups!), szukanie smyczy i w nagrodę szarpanie się nią, szukanie innych "zgubionych" przedmiotów (zimą na topie rękawiczki) i elementy szkoleniowe. Ale duży pies musi też swobodnie pobiegać... A gdzie znajdę takiego który wie i krzywdy nie zrobi? -
[quote name='tatankas']No nie do poznania :)[/QUOTE] A niech nawet do Poznania jedzie, byleby dom był dobry ;-) Właśnie Alfred pojawia się z nowymi fotkami na 60 portalach ogłoszeniowych :-)
-
Jak powstrzymać psa przed ucieczką kiedy poczuje trop.
tu_ania_tu replied to grazyna9915's topic in Ucieczki
Odkopuję wątek... szkoda, ze muszę ale cóż. Chodzimy od dwóch lat na spacery w odludne i odpsione miejsca za towarzysteo mając rhodesiankę. Na początku nie mołam uwierzyć w opowieści że ona potrafi na godzine w lesie przepaść, potem mój pies zaczął sobie raźniej po puszczy brykać, czas oczekiwania na powrót się wydłużał... dzisiaj wygląda na to, że uczeń przerósł mistrza. Długo ćwiczyłam z psem powrót na lince (i nie raz dłonie przecięte miałam) - jakieś efekty były ale w nieleśnych klimatach, potem piłeczka też fajnie działała ale nie w tych najważniejszych momentach. Oczywiście łatwiej jest go ogarnąć gdy jesteśmy na spacerze sami, ale trzy godziny dziennie samemu na spacerze jest ostatecznie nudne, no bo ile można? A dog nie jest raczej psem którego można wymęczyć rzucając przez pół godziny piłeczkę, bo mu się to po 10 razach najnormalniej znudzi - nie jest maszyna do przynoszenia aportu, chociaż przyznam że i tego za pomoca linki udało mi sie całkiem nieźle nauczyć. Niestety mój pies nie może biegać z innymi na terenie gdzie się kolejne psiaki mogłyby przyłączyć, bo moglibyśmy mieć poważny problem, stąd też tylko odludzia w grę wchodzą. Od dłuższego czasu myślę o OE. Muszę skonsultować to z naszym szkoleniowcem - jeśli wie " z czym to się je" to chyba w końcu się skuszę. W sumie to dobrze że ceny za OE są takie wysokie - 100 razy zakup się przemyśli, więc i mniejsze prawdopodobieństwo, ze wpadnę w ręce szaleńców Kupiłm też jakiś czas temu gwizdek, ale jakoś jeszcze nie narałam do niego przekonania. Ale idzie wiosna, łatwiej bedzie psa nagradzać na spacerach bo ręce nie będa się odmrażać, więc zabierzemy się i za gwizdek -
Dzisiaj mija 30 dni od wyciągniecia Alfreda ze schroniska. Jedynie jeszcze widoczny troszke kręgosłup przypomina jakim był chudzielcem. Purina dobrze mu służy, ale Małgosia gotuje mu żeby chłopak miał urozmaicenie. Sprawuje sie dobrze, na spacerkach bardzo pilnuje sie człowieka, pozwala wymiziać sie dzieciom. To jest fajny pies:veryhappy: Weekendowa sesja zdjęciowa : [URL="http://www.radikal.ru"][IMG]http://s006.radikal.ru/i213/1103/a4/87b47ce24958.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.radikal.ru"][IMG]http://s005.radikal.ru/i210/1103/e6/35b8db070f4d.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.radikal.ru"][IMG]http://i029.radikal.ru/1103/32/ede5a83a162a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.radikal.ru"][IMG]http://s012.radikal.ru/i321/1103/ee/19bdec9ee5fd.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.radikal.ru"][IMG]http://s42.radikal.ru/i096/1103/2e/ee0e67d2ad57.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.radikal.ru][IMG]http://s56.radikal.ru/i153/1103/05/6ac40c89bf39.jpg[/IMG][/URL]
-
Spaniel mieszka z rodzicami Małgosi. Pewnie gdyby od pierwszego dnia Alfred trafił do domu gdzie jest inny pies nie byłoby problemu, a tak teraz nie rozumie dlaczego jakis maluch cos od JEGO pani chce
-
sorry:oops: wszystko przez to, ze miałam przez miniony tydzień tylko z doskoku dostęp do netu i juz sama nie pamietałam co i gdzie i kiedy pisałam. Zmienilismy Alfredowi karme i qpy sie poprawiły:multi: - to ta dobra wiadomośc z dzisiaj, niestety jest i ta niedobra - Alfred nie zaprzyjaźnił sie z Małgosi spanielem, jest wyraźnie zazdrosny:angryy: i spaniel dostał po futrze. Wiecej prób zapoznania psów nie bedzie:shake: Niestety póki co nikt o Alfreda nie pyta:shake:
-
w zeszła niedziele minęło 1,5 tygodnia i decyzja o spuszczeniu Alfreda ze smyczy na kontrolowanym terenie zapadła. Alfred wniebowzięty [URL=http://www.radikal.ru][IMG]http://s53.radikal.ru/i140/1102/81/7a52655b6182.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.radikal.ru][IMG]http://s002.radikal.ru/i199/1102/6c/3a07ae18dc70.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.radikal.ru][IMG]http://s003.radikal.ru/i201/1102/78/73054a4e928b.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.radikal.ru][IMG]http://i010.radikal.ru/1102/cc/33ecc157744b.jpg[/IMG][/URL] Chłopak jest cudowny, troche w prawdzie buszował po kuchni, ale zdaje się że i to zostało opanowane (mam nadzieje, że tak juz zostanie). Przywiązał się do Małgosi i Wojtka - w niedzielę stał przed domem z Wojtkiem, my z Małgosia wychodziłyśmy, ja szłam pierwsza, Małgosia zamykała jeszcze drzwi. Alfred wyrywał sie Wojtkowi, ale nie do mnie niestety ;-) przeszłam koło niego, totalnie mnie zignorował, nawet wzroku nie zawiesił na mnie....do Małgosi chciał koniecznie
-
[quote name='vena&vivi']Aniu zróbcie mu prosze badania krwi -morfologia i biochemia -to jakies 40zl a duzo sie sprawdza.[/QUOTE] Aniu on miał badania krwi natychmiast w dniu zabrania ze schroniska zrobione - wszystkie parametry ma w normie, tylko białych krwinek było wiecej ale to ze względu na goraczke która wówczas miał. On po gotowanym robi swietna qpę, to ewidentnie Acana mu nie słuzy. Dzisiaj bede miała 1/4 worka karmy z nizszej półki - puriny dog chow zobaczymy jak na tej bedzie. PS: u nas kosztuje badanie krwi 80 zł
-
[quote name='agnieszka32']Ale się dzisiaj z Was uśmiałam, jak mi Małgosia opowiadała o próbie wyciśnięcia pasty z pojemnika. A jeszcze bardziej - gdy usłyszałam, jak Ty, Aniu, wyciskasz pastę na deskę i łyżeczką ją zbierasz do konga :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ja nigdy nie miałam problemu z obsługą tubek :eviltong::eviltong::eviltong:[/QUOTE] No ale jak ty to robisz??? Wczoraj zabrałam swojego psa na spacer w Alfredowe okolice. Alez oni maja tam fajne tereny! Tylko uważac trzeba, bo widziałam białe dupki sarenek :-) , na szczęście tylko ja je zauważyłam. Alfredzio lubi obgryzać gnaty wołowe, oddaje sie tej czynnosci z pasja i zapamietaniem, wiec dostał ode mnie wczoraj dwa nowe dorodne. Niestety brzuszek Alfeda nie lubi karmy, którą dostał w spadku - kubki smakowe Alfreda nie narzekaja ale brzuszek mówi NIE. Musimy niestety na inna go przestawić. Ale tak czy siak, jakby ktos zobaczył dzisiaj Alfreda w zyciu by nie pomyslał, że to schroniskowa bida. Pieknie przytył!
-
Słuchajcie, tego jeszcze nie było! Alfred wygrał w schronisku dwa bilety do kina Helios:crazyeye: Przed chwila zadzwoniła do mnie pani ze schroniska. Przyznam się, ze chciałam udać że nie słysze telefonu, bo jak tylko wyswietliło mi sie "schronisko" to zimny dreszcz po plecach przeszedł, ale się przemogłam. I tu taka niespodzianka:lol: "Rodzice" Alfreda dostaną wychodne do kina:multi:
-
tylko bez instrukcji obsługi :-) ja nie wiem jak sie ta paste wyciska - raz w życiu kupiłam i się okropnie namęczyłam i powiedziałam, że nigdy wiecej. Małgosia dzisiaj tez problem miała :-)
-
Moje pierwsze podchody do wrzucenia filmiku, mam nadzieje że bedzie widoczny [URL]http://www.youtube.com/watch?v=7qX6LcGGlek[/URL]
-
no pewnie, w koncu jedzonko w srodku wiec trzeba sie do niego koniecznie dostać. Wczoraj dostał od cioci Ani gnata wołowego na dzisiaj - wielka główka, mała rurka - że tak gnata opiszę, więc raczej krzywdy sobie chłopak nie zrobi.
-
Minęło 1,5 tygodnia i decyzja o spuszczeniu Alfreda ze smyczy na kontrolowanym terenie zapadła. Alfred wniebowzięty [URL=http://www.radikal.ru][IMG]http://s53.radikal.ru/i140/1102/81/7a52655b6182.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.radikal.ru][IMG]http://s002.radikal.ru/i199/1102/6c/3a07ae18dc70.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.radikal.ru][IMG]http://s003.radikal.ru/i201/1102/78/73054a4e928b.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.radikal.ru][IMG]http://i010.radikal.ru/1102/cc/33ecc157744b.jpg[/IMG][/URL] Chłopak jest cudowny, troche w prawdzie buszował po kuchni, ale zdaje się że i to zostało opanowane (mam nadzieje, że tak juz zostanie). Przywiązał się do Małgosi i Wojtka - wczoraj stał przed domem z Wojtkiem, my z Małgosia wychodziłyśmy, ja szłam pierwsza, Małgosia zamykała jeszcze drzwi. Alfred wyrywał sie Wojtkowi, ale nie do mnie niestety ;-) przeszłam koło niego, totalnie mnie zignorował, nawet wzroku nie zawiesił na mnie....do Małgosi chciał koniecznie
-
Na szczęście w piatek był juz grzeczny. Małgosia podjęła wszelkie możliwe kroki by nie dopuścić do dewastacji kuchni i podziałało, tylko w domu po całym dniu śmierdziało octem:razz: (pomysł z zostawieniem nasaczonej octem gabki w kuchni jest świetny, na pewno sprzedam go w przyszłości kolejnym domom zmagajacym sie z takim problemem). Mam nadzieję, ze Alfred sie ogarnie. Mam umowę z Małgosią że jak tylko szkodnik przesadzi to zabieram go do hotelu i wiem, że Małgosia nie odda go ot tak, ale sa granice...
-
Zawiozłam dzisiaj Alfredowi 2 konga i ucho. Mam nadzieję, ze zajmie sie wyciąganiem smaczków i nie będzie buszował po kuchni. Sa tez dobre wieści z dzisiajszego poranka - Alfredzio dał sobie wbić do głowy, ze noc spedza sie na pontonie a nie w łóżku ludzkim, robi w nocy jeszcze jakieś tam podchody ale już nie pcha się na siłę do łóżka i daje sie odesłać na ponton. Brawo! :)
-
Przykre, ale prawda jest taka że z pomoca stowarzyszenia dogowego nie ma w ogóle szans na adopcję - przerabialiśmy już taki temat niestety
-
Marchewa, kurcze ten pies jak na moje oko to nie ma nic w sobie z doga
-
Bałagan jakiś... [URL="http://www.radikal.ru"][IMG]http://i006.radikal.ru/1102/1c/cb2d0a6575b9.jpg[/IMG][/URL] Dobrze, że worków i chlebaka nie zjadł:-o [URL="http://www.radikal.ru"][IMG]http://s013.radikal.ru/i322/1102/9f/c415dff367f4.jpg[/IMG][/URL] Chlebek chyba teraz musi się namoczyć:roll: [URL="http://www.radikal.ru"][IMG]http://s001.radikal.ru/i194/1102/d2/5e916434102a.jpg[/IMG][/URL] Qrcze, chłopak mnie zmartwił, bo kolejna to już chyba faktycznie lodówka będzie:hot2:. Nie wiem ile chleba było w chlebaku, mam nadzieje że niewiele i że nic mu nie będzie po tym posiłku. Aj te psiury, same sobie krzywde robią:mad:
-
koniecznie daj znać, co i jak gdy go zobaczysz