Jump to content
Dogomania

MagdaNS

Members
  • Posts

    4019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MagdaNS

  1. Dzień dobry z rana, mnie wczoraj oczy odcięły od netu - zapalenie spojówek :(. Trochę na budowlance się znam i powiem tak: pomysł z odwodnieniem kojców super i na pewno zda egzamin od strony odwadniającej, jeśli chodzi o wygodę psów, to skoro Biafra tak wymyśliła to im też pewnie będzie OK. Niestety, nie podzielam optymizmu co do domu. Naprawdę trzeba poczekać co najmniej 3-4 tygodnie niepadania aż grunt w miarę się ustabilizuje i poczekac na ekspertyzy geologiczne, czy jest sens ratować istniejący dom, czy lepiej budowac nowy... Ja wiem, że to brzmi starsznie, ale w tej chwili widzę na co dzień pracujące osuwiska, nawet jak się na to patrzy, to trudno uwierzyć, że grunt tak może zjeżdżać, a co dopiero jak się nie widzi. Będziemy pomagac Biafrze tak długo, jak będzie potrzeba, ale jeśli ma na razie gdzie schować głowę to powinna poczekać aż będzie ostatecznie wiadomo, co z jej domem. Najgorsze jest to, że on się jednak przekrzywił, to może mieć fatalne skutki dla całej konstrukcji, w końcu nie jest z gumy tylko mało elastycznych materiałów budowlanych. Pomożemy, tylko poczekajcie z jakimikolwiek pracami, aż sytuacja się ustabilizuje i eksperci na miejscu powiedzą "OK ten dom jest do uratowania". Dużo siły, spokoju i pozytywnej energii przesyłam dla Biafry. Czy jest coś potrzebne dla jej córeczki? Przecież dla takiego malucha to musi być dopiero trauma. Może jakieś zabawki, ubranka? Niech śmiało dają znać, coś się zorganizuje.
  2. [B]Kinga ma całkowicie rację, u nas w powiecie nowosądeckim te osuwiska też cały czas pracują, to jest rozpacz, bo co wyjdzie słonce, zaraz pada deszcz. W Gminie Lanckorona mają przyjrzeć się dokładnie domom, które ocalały i podjąć decyzję, czy się nadają do zamieszkania te, co ocalały[/B]. Nawet moja durna skarpa za domem, po tym jak od 6 tygodni codziennie pada, wygląda coraz gorze i też się zaczynam bać, że nam na dom zjedzie, dziś rano przywuażyłam, że kilka drzew przestało "trzmac pion" a to dobrze nie wróży dla satbilności skarpy. Więc nie ma co teraz szukać folii tylko zbierać trzeba ogólnie kasę na pomoc w odbudowie dla Biafry. Dal zobrazowania tego, co się tu dzieje dodam tylko, że w terenie gdzie przez ostatnie dni wcale aż tak intensywnie nie pada, ja przepompowuję z mojej działki po 100-150 tysięcy litrów wody na dobę żeby osuszać grunt i skarpę, a gdybym miała wydajniejszą pompę, to pewnie szło by jeszcze więcej.
  3. Ja też się przypomnę z numerem konta - poproszę prywatne Biafry, pieniądze są jej przecież potrzebne nie tylko na karmę czy amortyzatory...
  4. No właśnie też się zastanawiam, kto teraz będzie socjalizował i objadał Lorusia :). Mam nadzieję, że znajdzie się jakaś miła koleżanka :) [B]Halciu[/B] nieustająco proszę św. Antoniego od spraw beznadziejnych żeby Bunia się znalazła...
  5. ja też poproszę na pw prywatny numer konta Biafry, wprawdzie wiele nie dam rady jej wysłać, ale jak widać ziarnko do ziarnka... Pamiętam, jak ofiarnie pomagała rodzinie spod Tarnowa, jak jeździła i pomagała innym. Teraz nie możemy jej zostawić samej.
  6. Karmelciu, jak super, że się wreszcie doczekałaś !!! Tylko kto teraz będzie socjalizował i objadał naszego Lorka ???
  7. To zdjęcie biednej Kostaryki pod kocem to normalnie ściska za gardło... Bidusia... Niby rozumiem młodość, brykanie, głupota, radocha z byle czego, ale te kapiszony na odpustach to mnie też zawsze doprowadzają do rozpaczy. Też będę musiała we wrześniu zaopatrzyć się w środki uspokajające dla Reda i Kolusi. Najgorsze jest to, że taka strzelanina to zawsze trwa potem kilka dni. A dla szanownej jubilatki, Casablanki, która świętowała trzecią rocznicę szczęśliwego psiego życia ze swoimi ludziami przesyłamy moc uścisków, całusów, a Red i Kolusia machają ogonami!!!
  8. Blog Jarusia jest faktycznie jak balsam na duszy na to, co się wokół dzieje, wielkie dzięki Jelena :) A zdjęcia to w ogóle super sprawa, widać na nich, jaki Jaruś jest szczęśliwy u swojej panci :). Nie ma co Jarusiu, długo czekałeś, ale domek ci się super trafił :)
  9. No to dobrze Mureczko, że Loruś Cię nie zjadł na podwieczorek :). Podczytuję o jego kolejnych postępach i jestem pod niekończącym się wrażeniem Twoich psiejsko-czarodziejskich umiejętności :).
  10. Ledwie odnalazłam wątek po ostatnich przeróbkach dogo i moim braku czasu - a tu dziewczyna do domku się pakuje :). Trzymam kciuki!
  11. Dopiero dotarłam na wątek. Sunia prześliczna i faktycznie wygląda jak Gucio :). Allego ma super piękne, ale ja jednak jako zdjęcie główne, wyświetlające się z miniaturce to bym chyba dała to, gdzie się mizia noskiem z Murką, na obecnym ma takie trochę dziwne oczka, jakby była chora, a tam jest taka słodzizna :)
  12. Dzięki Monika :). Czy ktoś jeszcze? Tak naprawdę to tu strasznie cicho jest, poza kilkoma osobami nikt nie zagląda, a przynajmniej się nie udziela. Więc zanim pozakładamy konta bankowe i inne takie formalności organizacyjne rozkręcimy na całość ja ponawiam pytanie - CZY JEST SENS skoro ledwie żałoba opadła to wokół pomysłu cisza?
  13. Cześć Rudusiu, przelałam Ci zaległe składki za kwiecień i maj. Niestety, z finansami katastrofa, może od czerwca się poprawią :)
  14. [B]Bardzo dziękuję agacie51 za pierwszą deklarację stałą :). [/B] Mam nadzieję, że pojawi się ich więcej. Myślę, że regulamin zaproponowany przez Monikę z Katowic jest OK. Jako że podjęłam się prowadzenia finansów skarpety, oczekuję zgłoszenia się trzech osób do komisji przydzielającej środki. Piszę o trzech osobach, żeby była szansa że zawsze uda się złapać dwie z nich na podjęcie decyzji. Mam jeszcze pytanie: czy będziemy szczegółowo precyzować potrzeby, na jakie będzie pomoc ze Skarpety, a jeśli tak, to na jakie?
  15. Karmelko, obyś dostała fajny domek dziewczyno!!! Od razu powinna na nią czekać tam ADRESÓWKA.
  16. Każdy psiak jest trochę inny, Aprilka widać (jak Kolusia) jest bardzo wylękniona i "przewrażliwiona", stąd trzeba się do takich dziewczyn delikatnie "dobierać" do głaskania :). Bo - na przykład - taki Red to byłby wręcz niezadowolony, jakby się go po głowie nie pogłaskało, muszę go wytarmosić po głowie, on - dla odmiany - nie znosi pod brodą :). Aprilka malutka potrzebuje cierpliwego i doświadczonego domku. I czasu :).
  17. Hej, cieszę się, że powoli sytuacja się klaruje. Na pewno na początku pomoc tylko jednorazowa. Poza tym chyba jednak dla starszych psów pomocy nigdy za wiele, bo chyba u nich zawsze jest najgorzej. Czy ktoś mógłby zapodać linki do innych skarpet poza kundelkową skarbonką (bo tam mam) żeby można było poczytać, jak robią to inni?
  18. Oj, u Was wciąż coś się dzieje, Ania pełna pomysłów!!! Mi Martusia też wciąż suszy głowę o basen, ale póki nie przestanę przypominać wieloryba na urlopie to jakoś nie ma ochoty... Póki co od wczoraj walczymy z wodą, żeby nas nie podtopiło. Dziś zamiast w biurze siedzę w domu i ganiam włączając to jedną to drugą pompę, robię przekopy, żeby ułatwić wodzie spływanie we właściwym kierunku. Dobrze, że u nas potok wałów nie przerwał, jak w innych miejscach, tu na południu jest naprawdę katastrofalnie. Mielec, Dębica, Rzeszów - wszędzie stany alarmowe przekroczone. Dunajec wylał, drogi nieprzejezdne, w Gródku nad Dunajcem obsunęła się droga z mostem. A jeszcze co najmniej dobę ma intensywnie padać. Szkoda Offika, że znów musi iść do "karceru", wygląda na to, że jednak kręgosłup mu się daje we znaki.... Ja też muszę pilnować Reda z wagą, a on ciągle wyłudza jedzenie od gości i TZa, bo też ma chorą łapę i nie może za dużo ważyć.
  19. Witajcie, cieszę się, że się robi u nas ruch i "burza mózgów". To fakt, kundelkowa skarbonka jest i jest świetnie zorganizowana, więc warto skorzystać z ich doświadczeń. Jest też skarpeta jamnikowa, więc nie ma się co dublować. Talcott faktycznie bywała na wątkach różnych psiaków i to niełatwe zadanie zrobić skarpetę dla psów, które były Jej szczególnie bliskie. Ale jeśli ta skarpeta ma upamiętniać Jej działalność to tak powinnyśmy zrobić. Jak tak czytam wątki, na których była Talcott i o których psiano już wcześniej, to faktycznie Talcott chyba najbardziej ukochała sobie psiaki starsze, które miały mniejsze szanse na adopcje i pomoc (wiadomo - straszy psiak na deklaracji to zagrożenie dożywocia.) Jeśli chodzi o wpływy, to na pewno mamy pieniążki, jakie zostały z wieńca. Do tej pory nikt też nie odebrał od córki Talcott rzeczy, które podarowała ona na bazarek. Napiszę dzisiaj i dowiem się, czy rzeczy nadal czekają i jak można je odebrać - takie było życzenie Talcott, by je sprzedać na bazarku na pomoc dla psiaków. Chyba najtrudniej będzie wymyślić zasady udzielania pomocy. Trzeba się zastanowić, czy będziemy udzielać tylko jednorazowych pomocy i na co, czy też np. stałych dopłat i na jaki czas np. dla starszych psów wyciągniętych na płatne DT. Róbmy róbmy burzę mózgów, każdy pomysł się liczy!
  20. Kochani, zgodnie z sugestiami założyłam osobny wątek Skarpety: [url]http://www.dogomania.pl/threads/185536-Skarpeta-im.-Talcott?p=14672927#post14672927[/url] Mam nadzieję, że zjawicie się na nim tak licznie, jak się licznie zjawialiście i deklarowaliście na początku tego wątku, żeby nie było tak, że "cała para poszła w gwizdek". Na wątku skarpety piszcie wszystkie swoje sugestie i uwagi organizacyjne, tak żebyśmy w ciągu najbliższych dni mogli tę Skarpetę faktycznie zorganizować. Jeśli odzew w sprawie Skarpety będzie tak samo mizerny jak był na tym wątku, to myślę, że nie ma się co oszukiwać - nie będzie sensu jej zakładać, jeśli będzie się tym interesować tylko kilka osób.
  21. Trochę śmieszna dyskusja na wątku a propos finansów... Murka co miesiąc robi rozliczenia bardzo czytelne. Pisanie, że pies ma sznase na dom jak ma lepsze rozliczenie finansów to w ogóle jakaś paranoja... Nie wiem, co miała na celu ta dyskusja. Łatusiu malizno, gdzie ten Twój domek....
  22. OKI, założyć nowy wątek to chwila, więc nie ma problemu. Mi chodzi na razie o to, żeby zrobić to kompleksowo - uzgodnić wspólnie regulamin skarpety, chcę mieć "publiczną" aprobatę na zaproponowaną formę prowadzenia finansów, żeby po miesiącu czy dwóch nie wpadł jakiś pyskacz, że się szarogęszę, tym bardziej, że na dogo jestem stosunkowo niedawno, raptem 8 miesięcy. Także finansami się zajmę i proponuję w tym celu założenie na moje nazwisko osobnego konta w banku, które by obsługiwało tylko tę skarpetę i nic więcej, tak żebym nawet co miesiąc mogła wrzucić tu wyciągi bankowe dla przejrzystości finansów. Proponowałabym któryś z banków, w których prowadzenie rachunku internetowego jest bezpłatne. Ale najważniejsze, to jest ustalenie zasad, kto wyrażałby zgodę na udzielnie konkretnej pomocy (nie da się tutaj ani stosować pełnej demokracji ani władzy autorytarnej), kto może się o pomoc ubiegać, ile razy i w jakiej wysokości. Jak wiemy, Talcott szczególnie bliskie były psy starsze oraz jamnikowate. Więc mam taki pomysł, żeby nie dublować Kundelkowej Skarbonki, tylko faktycznie założyć skarpetę, która by wspierała psy bliskie sercu Talcott. Dlatego proszę osoby, które lepiej niż ja znały Talcott o propozycję beneficjentów naszej przyszłej skarpety, ja sobie popatrzę na sposób dystrybucji i rozdziału kasy w innych skarpetach i coś zaproponuję. No chyba że chcecie, aby ta dyskusja formująca szczegóły skarpety odbyła się już na jej nowym wątku, to założę wątek, zostawię rezerwę kilku postów na wpisanie na początek ostatecznych zasad funkcjonowania i tam będziemy gadać - a tu zostawimy miejsce na wspomnienia i prośby o opiekę Kasi nad naszymi przyjaciółmi, przekraczającymi TM.
  23. Cześć malutki, zaglądam do Ciebie i posyłam całuska, dobry domek na pewno się znajdzie
  24. Aprilka jest tak wtulona w Murkę, że mnie aż ściska w gardle ze wzruszenia... A po tym, co pisała bianka0 to panie faktycznie nie nadają się do żadnego zwierzaka, każdy chce choć trochę ciepła i zainteresowania. Kochana sunieczka, na pewno znajdzie dobry, kochający i wyrozumiały domek :)
×
×
  • Create New...