Jump to content
Dogomania

MagdaNS

Members
  • Posts

    4019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MagdaNS

  1. Myślę że lepiej będzie jak Offika wykąpie TZ :) Bo od samych zapachów mokrego psa dostaniesz torsji :)
  2. [B]Ulka18 [/B]a kiedy idzie ten program?
  3. Myślę że tak. W ogóle na tym szkoleni dowiedziałam się o wielu sprawach, o których nie miałam pojęcia. I faktycznie, jak z psiego punktu widzenia hierarchia w domu zaczęła funkcjonować jak należy, to z Emi nie było żadnych problemów "wychowawczych". A pies musi na każdym kroku wiedzieć, kto dominuje w stadzie i na pewno nie on :). Powinien mieć np. zakaz wchodzenia do atrakcyjnego pomieszczenia typu kuchnia czy sypialnia. U nas to była kuchnia i choć nie było do niej drzwi, Emi szybko pojęła, że tam wchodzić mogą tylko "szefowie", nigdy łapką nie przekroczyła progu łączącego kuchnię z przedpokojem. Poza tym dla psa podobno jest ważne, kto pierwszy przechodzi przez drzwi, kto pierwszy idzie po schodach - ten kto idzie pierwszy to rządzi :). Więc szybko musiałam zmienić zwyczaj puszczania jej pierwszej w drzwiach :). A co do witania to na początku treserka kazała mi nawet specjalnie szukać sobie jakiś zajęć typu powoli zdjąć buty, schować ubranie do szafy, rano umyć zęby i dopiero się przywitać, żeby ona nauczyła się, że ma czekać. Nauczyła się migusiem :). Może to śmiesznie zabrzmi, ale wiele rad z tamtego okresu wykorzystuję teraz przy wychowywaniu Martusi na człowieka :). Z Emi naprawdę zrobił się tak kochany i ułożony pies, że jak w zeszłym roku tragicznie zginęła pod kołami samochodu, to moi sąsiedzi nawet za nią płakali. Ludzie, którzy deklarowali się jako nielubiący psy, przy Emi po prostu "wymiękali". No bo waidomo, fajnie się lubi czy "kocha" dobrze ułożonego psa. Ja sobie nigdy nie daruję śmierci Emi. Była psem mojego życia i choć Reda i Kolusię też kocham to ta rana w moim sercu nigdy się nie zagoi. Wiem, kiedyś by i tak odeszła, ale to kiedyś mogło być odległe, miała zaledwie 6 lat....
  4. [B]Eloise gratulujemy!!! I życzymy dużo zdrówka!!!:Rose: [/B]Oczywiście dla Taty też gratulacje i wyrazy podziwu!!! PS. Ciesz się, że zasypiasz z Anią o 22 bo ja zasypiałam w pracy z głową na biurku i nawet jakby mi szef zagroził, że mnie wyrzuci z pracy, jak natychmiast nie otworzę oczu to by nie pomogło :). Nie mówiąc o tym, że przestałam prowadzić samochód bo zasypiałam za kierownicą w biały dzień :)
  5. [B]Ancia [/B]ja oduczałam moją poprzednią sunię Border Collie skakania po mnie z radości. Da się to zrobić, ale wymaga dyscypliny od WSZYSTKICH którzy mają z psem kontakt i jest na początku uciążliwe. Jak chodziłam z Emi na szkolenie, to pani treserka poradziła mi, żebym totalnie lekceważyła Emi, jak po mnie skacze. U mnie było tak, że po każdym powrocie do domu ona po mnie skakała. Więc pani mi doradziła, żeby w ogóle na to skakanie nie reagować, unikać kontaktu wzrokowego z psem, nie mówić nic, zachowywać się tak, jakbym w ogóle psa nie widziała i jakby on w ogóle nie skakał. Dopiero jak się uspokoi, podejść do psa i się przywitać. To ja mam być przywódcą stada i decydować o tym, czy i kiedy przywitam się z psem. Wiadomo, było ciężko, bo darła mi rajstopy, brudziła ubrania. Ale po kliku tygodniach udało się. Jak wracałam do domu to Emi czekała, aż do niej podejdę i się przywitam. Skłamałabym, jakbym napisała, że nigdy więcej po mnie nie skakała, ale to było już zupełnie inne skakanie i nie było tak, że ja wchodzę w drzwi obładowana siatkami i na to wszystko skacze na mnie z rozpędu pies :). Skakała z radości i jednak czekała na choć minimalne przyzwolenie z mojej strony. Mam nadzieję, że z Karmelem też Ci sie uda.
  6. [B]Agusiazet bardzo dziękuję!!! [/B]Zaraz podeślę konto na pw. Czy mam to wpisać do deklaracji stałych? Przepraszam, że się jeszcze wieczorami nie pojawiam na dogo, ale wciąż jest coś do robienia koło domu po ostatnich podtopieniach, u psiaków moich też na razie nie wszystko po staremu, bo się boimy kolejnych zalań.
  7. Założyłam już konto. Prowadzenie konta jest bezpłatne, tak samo przelewy przez internet. Wpłaty z zagranicy też są za darmo. Zrezygnowałam z karty do konta, bo to niepotrzebne koszty. Jest funcja lokaty nocnej, co oznacza że automatycznie na każdą noc jest lokowana połowa środków z rachunku na oprocentowanie 5% w skali roku. Pewnie dużo z tych odsetek nie będzie, ale zawsze coś. Zainteresowanym będę wysyłać numer konta na pw, myślę, że nie ma takiej potrzeby aby każdy kto chce czytał moje dane osobowe ;).
  8. Hej Ancia, dawno mnie u Was nie było, a tu takie śliczne zdjęcia i "wesołe" przygody :). Martwi, że musiałaś przejść operację i to pewnie poważną, skoro tak daleko od domu, ale dobrze, że wracasz do zdrowia. Agrafka faktycznie rządzi się na całego, skoro już nawet parapety sobie zagrabiła :). Nie wiem, co poradzić, bo moja Zuzia owszem, siadywała na parapetach, ale bez strat w doniczkach, jakaś ostrożna była. Za to z namaszczeniem wydrapywała ziemię z doniczek stojących na podłodze :). Zdjęcia tej dwójeczki to po prostu powalają na kolana, cudne!!! Trzymajcie się zdrowo!
  9. Śliczny Offik :) Nadal musi mieszkać w klatce? No i co na to Ania :) ?
  10. Hej, jestem :). W piątek oczywiście nigdzie nie pojechałam, część dróg była zalana, na inne schodziły osuwiska, cały dzień walczyłam z pompami. Pod wieczór sytuacja wydawała się OK, przestało nareszcie padać, poszliśmy spokojnie spać... W sobotę rano mieliśmy zalaną kotłownię, podtopioną piwnicę i zalany garaż, gdzie mieszkają psiaki. Ich domek był bezpieczny, bo jest na podwyższeniu na peletach, karmę przezornie też wyniosłam wyżej, ale psie miski i inne rzeczy pływały. Psiska musiały się mocno zdziwić jak rano wszyły wprost z ciepłego sapania do wody... Podtapiają nas wody gruntowe i podskórne, leje się tego cała masa. W czasie największych naporów wody pompowaliśmy nawet po 400 tysięcy litrów wody na dobę. Od soboty świeci słońce, suszymy wszystko. Dobrze że to wody gruntowe, więc nie ma szlamu. Jakby ze 3 tyg. nie padało to ziemia by obeschła. Najgorzej że u sąsiadki u góry zaczyna się robić osuwisko, na nas by to raczej nie zjechało, bo 200 m dalej, ale wesoło nie jest, na razie nic groźnego, ale strażacy monitorują. Dzięki wszystkim za dobre myśli, naprawdę pomogły. A jak tam Mielec i hotelik w Brzyściu? Nie zalało Was? W tym tygodniu idę do naszego wójta żeby nam zrobili nowy rów melioracyjny prze 12 posesji, to by znacznie pomogło przy takich zalaniach i woda miałaby gdzie spływać, a nie na domy. [B]Tola[/B] Red został dzisiaj specjalnie od Ciebie wymiziany i bardzo dziękuje :)
  11. Jestem :) Po trzech dniach walki z podtopieniami jest już w miarę OK :). Jutro działam z założeniem konta :)
  12. Tego co się u nas dzieje od wczoraj nie da się opisać słowami. Od godziny 20 do 3 nad ranem szalały burze i nawałnice nie do opisania. Red miał ogon podwinięty pod siebie i trząsł się jak osika, Kolusia nie lepiej. O 23 zaczęło nas zatapiać, samochody wyprowadzałam do góry do sąsiadki. Do 3 rano walczyliśmy, żeby woda się jak najmniej do nas wlewała. Dom i psi dom udało się obronić. Woda trochę opadła, ale cały czas leje deszcz. Sącz podobno sparaliżowany, Kamienica i Łubianka wylewają. Dunajec jeszcze się trzyma. Biegam tylko od pompy do pompy i do psiaków i z powrotem do domu do Marty. Ledwie żyję, TZ pojechał tak zdechnięty do pracy, a ja o 16 mam rozmowę w sprawie pracy. Koszmar wokół nas nie do opisania.
  13. [B]obarczus8 [/B]bardzo dziękuję za deklarację. Niestety, na razie walczę z wielką wodą, nie zdążyłam w środę założyć konta wAlior Bank. Jeśli się zgodzisz kilka dni poczekac, to z góry bardzo dziekuję.
  14. Wydaje mi się, że chyba najkorzystniej będzie w Aloir Banku: [url]http://www.aliorbank.pl/pl/klienci_indywidualni/konta_osobiste/konto_z_lokata_nocna[/url] mają to samo co wszystkie inne, a oprócz tego automatyczne lokaty nocne. W ING czy mBanku można założyć darmowe drugie konto oszczędnościowe i samemu przelewać pieniądze za darmo między tymi rachunkami, ale rozwiązanie Alior jest praktyczniejsze, mniej czasochłonne. Co inne członki komisji na to?
  15. [quote name='lilo']Magdo mysle ze najlepiej zalozyc konto w tym banku w którym Ty masz skoro będziesz za nie odpowiedzialna. Bedzie Ci je najłatwiej obsługiwac , no chyba że nie masz jakies wysokie opłaty albo brak dostepu przez internet.[/QUOTE] Lilo ja mam w PKO BP i mi wszystko jedno w jakim banku, byle był dostęp przez internet i jak najtaniej, bo szkoda środków skarpety na utrzymywanie rachunku bankowego :)
  16. Przeczytałam wątek suni Kali i też uważam, że jest ona w pilnej potrzebie, ale nie wygląda na przekroczone 8 lat. Przychylam się do wniosku Agusizet żeby o pomoc dla suni zwrócić się do Kundelkowej Skarbonki. I nie chodzi o jakąś spychologię, tylko fakt, że Skarpeta Talcott ma pomagać przede wszystkim staruszkom. Przy na razie bardzo ograniczonych środkach włąsnych musimy zabezpieczyć pieniądze przede wszystkim na pilną pomoc staruszkom.
  17. Kochane cioteczki, wpisy pouzupełniane na pierwszej stronie, jeśli coś mi umknęło, to dajcie znać. Przeczytamy wątek pierwszej suni zgłoszonej do pomocy i damy odpowiedź. Prosimy o doprecyzowanie, jaką kwotę na pomoc w diagnostyce miałaby ewentualnie wyłożyć Skarpeta. Mam nadzieję, że teraz, jak już jesteśmy w pełni zorganizowani, więcej osób zacznie tu zaglądać, bo na razie poza agatą51 nie mamy żadnych stałych deklaracji, a pieniądze pozostałe po zakupie wieńca szybko się skończą. Pozostało mi jeszcze założenie konta osobnego dla Skarpety, na razie awaryjnie mogę służyć swoim normalnym kontem, ale docelowo - tak jak pisałam - chce założyć konto, na które będą wpływać wyłącznie pieniądze dotyczące Skarpety. Zastanawiam się między mBankiem, Inteligo, ING i Alior Bankiem muszę jeszcze raz dokładnie sprawdzić, żeby konto i przelewy były - najlepiej - za darmo :).
  18. [B]Eloise, [/B]moje autko to za rok dostanie dowód osobisty :) Więc w dalsze podróże jeżdżę pociągami, np. do mamy do Szczecina
  19. Kiedyś Was nawiedzimy z Martusią w tej Warszawie, zobaczycie :) A może i Wy sie kiedyś na prowincję wybierzecie???
  20. Podczytywałam co u małej Meliski a tu takie dobre wieści! Powodzenia w nowym domku Maleńka!
  21. No tak, my już dawno nie mamy wózka i nie mamy gdzie schować nocnika, korzystamy z ubikacji albo... trawki :)
  22. Czyli wyszło dokładnie na to, co mi się udało rozszyfrować odnośnie faktury na wątku Rudusia.. Chyba tylko jedyne niedomówienie powstało odnośnie VATu, bo chyba nigdzie nie było pisane, że do ceny 10 zł za dzień dojdzie podatek VAT, ale szczęście w nieszczęściu, że to tylko 7%. Koszty zabepieczenia przed ektopasożytami, nawet podzielone na 3 psy, też zupełnie niemałe, ale mniemam, że takie sprawy były uzgadniane z osobami odpowiedzialnymi za psy. Znaczy się, teraz trzeba grzecznie co miesiąc czekać z przelewami na wyliczenie z faktury i pamiętać, że 10 zł/ za dzień to netto, na fakturze będzie jeszcze doliczony VAT.
  23. To gratuluję postępów z pieluszką, u nas nadal cały czas w użyciu, choć Martusia starsza. Chcę wykorzystać okres letni do odzwyczajenia. Zabieracie ze sobą nocnik na imprezy plenerowe????
  24. A nie można tam po prostu zadzwonić i porozmawiać? Tak chyba byłoby najszybciej, bo to już trzeci tydzień, jak próbujecie się dowiedzieć, o co chodzi z fakturą. Uważam, że za pobyt powinniśmy płacić tak jak było ustalone, ale w przelewach dopisywać też za jaki okres płacimy.
  25. Ale ta dziewczyna jest śliczna :) Mam nadzieję, że szybko znajdzie domek :) Naprawdę urocza, a jakie minki potrafi robić!!!
×
×
  • Create New...