Jump to content
Dogomania

justika

Members
  • Posts

    1100
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by justika

  1. [IMG]http://i34.tinypic.com/200px1u.jpg[/IMG]
  2. [IMG]http://i36.tinypic.com/2dqvhp0.jpg[/IMG]
  3. [IMG]http://i34.tinypic.com/2wbxieh.jpg[/IMG]
  4. Kurcze myślałam,ze to nowe jedzenie dobrze działa na Shilkę i pomaga jej,ale ostatnio zauważyłam ,ze kupa już nie jest tak "ładna"jak na początku,a od dwóch dni Shilka dość mocno się drapie.I nie wiem,czy to wina jakiejś jej choroby,czy tego,że co spacer zjada jakieś świństwo na dworze(kaganiec już zamówiniony,czekam aż przyjdzie).W poniedziałek wizyta u weterynarza,więc zobaczymy co będzie.
  5. Jednak jazda samochodem jest dla Shilki bardzo stresującym przedsiewzięciem.Śliniła sie tak strasznie,że wszystko dookoła było mokre i wymiotowała niestety.Po wyjściu z samochodu przez 2 godziny spała i widać było,ze nie czuje się najlepiej.Nie wiem,czy to jej samo przejdzie, w przyszły poniedziałek jade na kontrolę do weterynarza i spytam o jakies środki, które mogłby jej pomóc. U moich rodziców Shilka jest prawdziwą księzniczką:).Wszyscy się nia zachwyczają(mocno muszę interweniować,zeby nie dawali jej nic do jedzenia,bo przecież kawałeczek najlepszej szyneczki je na pewno nie zaszkodzi:)), a i ona czuje się tam całkiem dobrze.Mogłam nawet na godzinke zostawić ją samą z rodzicami i nie rozpaczła zbytnio za mną.Cieszy mnie to:)
  6. Niestety w sklepach zoologicznych obok mnie nie ma plastikowych kagańców. w jednym to pani nawet była wielce zdziwiona,że coś takiego w ogole istnieje:).Zamówię chyba w jakimś sklepie internrtowym. Niestety też kurier nie dowiózł nam karmy(będzie dopiero w poniedziałek)i musiałam kupić Shilce jakąs w sklepie(oczywiście antyalergicznych nie ma,ale kupiłam jagnięcinę z ryżem-może jej nie uczuli). shilka czuje się chyba w miarę dobrze,jest wesoła, chętna do zabawy, niestety wczoraj po południu znowu zrobiła trochę nieciekawą kupę, no i drapie się jeszcze, czasami dość intensywnie.Wiem,że tą nową karmę je dopiero niecały tydzień i chyba muszę uzbroić się w cierpliwość jeśli chodzi o efekty.Dzisiaj po pracy wyjeżdżamy do moich rodziców,więc oprócz strsującej jazdy samochdem,czeka nas dużo biegania po ogrodzie i lesie(oby tylko nie padało).
  7. Tak zrobię. Pojadę dzisiaj do jakiegoś sklepu i postaram sie kupic,mam nadzieje,ze trafię z rozmiarem(po uprzednim zmierzeniu jej).Chciałabym aby ten kaganiec skończył naszą ciągłą walkę na dworze o różne porozrzucane śmieci:).
  8. Zabawka chyba już przeszła, bo jak do tej pory Shila załatwia sie normalnie i nie ma zadnych niepokojących objawów(zjadła ją w niedzielę wieczorem a załatwia sie często w gęstych krzakach i nie mam mozliwości zobaczenia co zrobiła:)).Także mam nadzieję,ze chociaż z tym nie będziemy mieli problemów:).Muszę w końcu wziąć się w sobie i kupić jej kaganiec.Co z tego,ze w domu je antyalergiczną karmę,jak na dworze jest w stanie pożreć najgorsze świństwo i mimo moich najszczerszych chęci nie zawsze jestem w stanie jej dopilnować by tego nie robiła.Pewnie nie bedzie chciała w nim chodzić,ale jakoś będziemy musieli sie przyzwyczaić. Dziękuję Wam,za to ,ze tu jesteście,czytacie i wspieracie mnie dobrymi radami:)
  9. [quote name='GoskaGoska']to co najgorsze, to za nią - czyli być w schronie - mała szczęściara- teraz ma troskliwych Państwa :loveu:[/quote] Cieszę sie,że tak myślisz:).bo ja ostatnio mam trochę wyrzuty,że fundujemy jej ciagły stres-a to strerylizacja,a to wizyta u weterynarza.A ona wrażliwa jest bardzo i pewnie takie wystuacje nie pomagają jej w dojściu do siebie.A z drugiej strony ona też funduje mi niemało stresu-wczoraj wieczorem zjadła parę kawałków gumowej zabawki i teraz nie wiem,czy to przeleci przez nia,czy trzeba będzie jakoś inaczej reagować:(.Zobaczę co się będzie działo jak wrócę z pracy-jak narazie jesr chyba ok-zjadla rano swoją porcje jedzenie i oczywiście jakieś znalezione świństwo na dworze(do tego jej zachowania też nie mam już sił:().
  10. Shilka po strerylizacji zjadłaby konia z kopytami,więc royal jej smakuje i to bardzo:).Dzisiaj została wykąpana. w szamponie od weterynarza,więc mam nadzieję,że nie będzie juz tak bardzo sie drapać.Ogólnie czekamy aż wszystko sie unormuje,bo strasznie szkoda nam tego naszego psiaka.Ma ostatnio w życiu bardzo dużo stresu, więc chcemy,by wszystko wróciło do normy.
  11. [quote name='GoskaGoska']jak by nie lubiala Royala to są inne karmy antyalegriczne. A nie zwróciłaś uwagi na co sunia moze byc uczulona? Często psa uczula wolowina, kurczak - najbezpieczniejsze sa wtedy karmy z rybą lub owcą - moze nie będzie zle tylko trzeba dojść na co to ma. Jak juz się dojdzie co i jak , to będzie łatwiej- a nie dawałaś czasem własnie malej jakiś przysmaków wołowych?[/quote] Wydaje mi się,że Shilka może być uczulona na kurczaka.Ja jej do tej pory gotowałam właśnie albo udko,albo korpusy z ryżem.Ale dawałam jej też wędzone uszy świnskie-bo bardzo je lubiła.także zobaczymy jak będzie.Narazie musimy w ogóle sie zorientować,czy jej objawy wynikaja z uczulenia,czy może z jakiejś innej choroby.a jeśli to uczulenie,to potem będę po kolei coś jej dawała do jedzenia,patrząc,czy objawy występują. Dzisiaj zauważyłam,ze poprawiła się jej kupa-nie ma krwi i jest o normalnej konsystencji(w kolorze jasnego piasku).Także mam nadzieję,ze idzie ku dobremu:).
  12. Bylismy dzisiaj u weterynarza i niestety okazało się,że Shilka ma zapalenie spojówek, zapalenie uszu, zapaleniu gruszołu odbytowego, łupież a to wszystko ponoć z powodu alergi pokarmowej.W związku z tym musimy całkowicie przetawić sie na suchą karmę Royal antyalergiczną.Najgorsze,że Shilka nie może narazie jeść nawet swoich ulubionych świńskich uszu:(.Biedactwo nasze ukochane.Jeśli objawy nie zniknął z wciągu miesiąca,to będziemy musieli porobić wszystkie badania w kierunku choroby wątroby czy trzustki.Ale mam nadzieję,że aż tak źle nie będzie.Narazie zakrapiamy uszy i oczy i czekamy.
  13. Wczoraj moja księżniczka w ogóle nie chciała wyjść na dwór.Powodem był oczywiscie padajacy deszcz i wszechobecne błoto:).Ja,jak na wzorowego własciciela przystało,uzbrojona w parasol przeciągnełam ja w ramach spaceru dookoła osiedla.Miała tak zbolała minę,ze wiecej już tego nie zrobię-nie chce wyjśc to wyskoczymy tylko na siku i resztę dnia spędzimy w domu:).
  14. A powiedzcie mi ,takie ucho swińskie, wędzone ono jest chyba,to jest bardzo kaloryczną przekąską?Pytam,bo shila je uwielbia i męczy je tak długo aż całego nie pożre:).W zwiazku z tym kupuję jej ten przysmak,tylko nie wiem,jak często ona powinna go dostawać?
  15. Aha i jeszcze mam prośbę. Dajcie mi prosze namiary na jakiegoś dobrego weterynarza we Wrocławiu.chciałabym zrobić Shilce badanie krwi,ponieważ zauważyłam w jej kupie takie ciemne,prawie czarne miejsca.Przejrzałam forum i wystraszyłam sie,bo ponoć moze to oznaczać zaschniętą krew,a to oznacza jakies krwawienie wewnętrze.Chciałabym więc zrobić jej wszystkie potrzebne badania.Do tej pory jeździłam do weterynarza w schronisku,ale tam chyba nie zrobią jej tych badań.Wiec jeśli macie kogoś zaufanego,to podajcie mi proszę.Z góry dziekuję:)
  16. Shila ma strasznie duży apetyt(nie wspomnę już o apetytcie na okropne śmieci i stare jedzenie na dworze).Czy to jest skutek sterylizacji?Wcześniej tak nie było,ale nie wiem,czy ona jeszcze sie oswajała,czy już jadła normalnie.Teraz zjadłaby wszystko i o każdej porze dnia i nocy.Co mogłabym jej dac,zeby trochę ja "zapchało"a nie powodowało tycia(bo po sterylizacji suczki mają chyba większe tendencje do tycia)?
  17. Od dwóch dni zauważyłam,że Shilka strasznie dużo szczeka.I nie chodzi o to,ze szczeka,na dzwonek do drzwi(bo to normalne),ale denerwuje ją każdy szelest i kroki na klatce schodowej(mieszkamy w bloku i tych odgłosów jest naprawdę sporo).Szczeka prawie cały czas, dzisiaj obudziła mnie parę razy w nocy a i o 6 rano też dałą popis. nie wiem,co się z nią dzieje,bo wcześniej uważałam,że jest bardzo spokojnym i nawet trochę przestraszonym psem.Już nie krzyczę na nią za to szczekanie,tylko staram sie odwrócić jej uwagę, wołam do siebie i jak jest cicho to daję smakołyka.nie wiem czy takie postępowanie zadziała,ale coś muszę zrobić by ona nie reagowała tak gwałtownie,bo inaczej sąsiedzi mnie wyeksitują:(.
  18. Witam! Shilka została sama grzecznie w domu, gdy wychodziłam do pracy.Już generalnie nie stresujemy sie tym faktem za bardzo.Wczoraj wieczorem Shilka dała popis szczekania.Ktoś głośno rozmawiał na klatce schodowej i ona szczekała przez dobre pół godziny.Nie mogłam jej uciszyć i w końcu na nią krzyknęłam.Tak, mam wyrzuty sumienia,że tak postąpiłam:).Szczególnie,że ona sie poźniej na mnie obraziła i już do końca dnia do mnie nie podeszła:).Postanowiłam,że kupię sobie jakieś mądre ksiązki i będę z nią więcej pracowała.Tak żebyśmy obie na siebie się nie denerwowały. No i musimy nadal pracować nad zjadaniem różnych śmieci z dworu.Noszenie smakołyków średnio pomaga, bo ona owszem chętnie zje to co mam dla niej,ale potem i tak powróci do szukania starego jedzenia.Kupiłam jej również śmierdzące żwacze(w życiu nie czułam czegoś tak okropnego).Rzuciła sie na nie i pochłonęła w ciągu sekundy,ale na dworze poprawy nie zauważyłam.Ogólnie to jest bardzo kochany i cudowny piesek,tylko ja musze sie więcej nauczyć,tak,żeby nam sie lepiej współpracowało ze sobą.Podeślijcie mi prosze jakieś ciekawe pozycje(Sygnały uspokajające mam).
  19. A, czyli nasz Shilka nie jest żadnym wyjątkiem:).Świadczy to wręcz o tym,że jest normalnym łakomym psiakiem:).Ale i tak teraz będę bardziej pilnowała i jej i jedzenia na stole:)
  20. Wczoraj mieliśmy gości i Shilka zjadła ze stołu 4 kawałki sernika.Wyszłam tylko na chwilkę i gdy wróciłam wszystko było już rozrzucone i zostały same okruszki.Bardzo sie o nią bałam,czy jej to nie zaszkodzi.Mam nadzieję,ze jednak nie,ponieważ dzisiaj zachowuje się całkiem normalnie.Dopiero teraz dostała pierwszy posiłek i to w trochę okrojonej wersji, a wcześniej bylismy na długim spacerki,gdzie psiaczek trochę pobiegał.Teraz Shilka śpi zmęczona.Będę miała nauczkę, żeby bardziej pilnować i jej i stołu:).Co ciekawe, obok sernika,bliżej krawędzi,stała syneczka i jej nie wzięła.Straszny łakomczuch jest z tego naszego psiaka.Mam nadzieję,ze nie odbije się to na jej zdrowiu.
  21. A my z Shilką robimy psiakom ze schronisk bardzo dobrą reklamę.Wszyscy znajomi którzy do nas przychodzą lub do których my chodzimy(bo shilka zawsze idzie z nami,zeby towarzysko sie rozwijać:))są zachwyceni,ze Shilka taka mądra, grzeczna i wpatrzona w nas.I wtedy my od razu mówimy,ze psiaczki ze schronisk takie właśnie najczęsciej są:).szczególnie wszyscy są zafascynowani tym,ze ona tak dąży do tego, by być blisko nas, patrzy ciągle gdzie jesteśmy:).Także mam nadzieje,ze jeszcze wiele psiaczków znajdzie swój domek:).
  22. Z Shilką jest już dużo lepiej.Wczoraj,gdy wróciłam z pracy cieszyła sie bardzo i oczywiscie chciała po mnie skakać:).Niestety nie pozwalałam jej na to i ona trochę sie zasmuciła.ale "zeszłam do parteru" i w wtedy porządnie sie przywitałyśmy.Potem byłyśmy na dłuższym spacerku i Shilka całkiem normalnie już biega i zaczepia inne psy(to też narazie staram się jej jeszcze ograniczać,zeby przypadkiem rana sie nie uszkodziła).Po spacerze i jedzeniu Shilka oczywiście zasnęła(ja równiez skorzystałam z tak pięknie zainicjowanej popołudniowej drzemki).Ale jak już sie obudziła, to nie odstępowała mnie na krok.znowu chodziła za mną wszędzie-jak za starych dobrych czasów:).Pobawiła sie nawet trochę swoją kością do gryzienia,więc myślę,że wraca do formy.Dzisiaj rano po spacerku też domagała sie uwagi,ale potem przypomniała sobie,ze przecież ja wychodzę do pracy,więc położyła się grzecznie i chyba zasnęła.Apetyt ma ogromny, nadal zbiera wszystkie śmieci z dworu(wczoraj połknęła tak obrzydliwy kawałek kości,że na sam widok miałam mdłości:)), swoje jedzenie zjada bardzo szybko i domaga sie jeszcze.Weterynarz powiedział ,ze więcej ma nie tyć,bo przez 3 tyg przybyło jej 600gram:), także staram się jej nie dokarmiać.Rana goi sie bardzo ładnie, nie myślałam nawet,ze po 4 dniach będzie tak"ładnie"wyglądała.Nie jest ani zaczerwieniona,ani spuchnieta.Także mam nadzieję,że wszystko wraca do normy. Dzięki za wsparcie, dobrze,ze tu jesteście i moge o wszystkim co dotyczy Shilki Wam napisać:)
  23. No mam nadzieję,że będzie dobrze.Trochę mam wyrzuty sumienia,że zafundowałam jej tyle cierpirnia:(.ona dopiero co sie do nas przyzwyczajała, a tu znowu tyle bólu.mam nadzieję,ze szybko wróci do formy.
  24. Shilka jest troche smutna.mam nadzieję,że to pozostałość po strerylizacji,może rana ją mocno boli.na dworze zachowuje sie w miarę normalnie,choć nie pozwalam jej skakać i za dużo biegać.Ale w domy tylko leży.nie chodzi na mną, nie zaczepia,nie kładzie sie nawet obok mnie tylko w jakims bezpiecznym miejscu.apetyt mam i to nawet dośc spory,bo wczoraj wieczorem "sępiła"nawet nasze jedzenie,czego zazwyczaj nie robi.Ale dzisiaj rano po spacerze zjadła i położyła sie,nawet nie podchodząc do drzwi, kiedy ja wychodziłam. Nie wiem co o tym mysleć,czy to normalne zachowanie pooperacyjne, czy też coś jej dolega.rana wyglada chyba dobrze, jest taka trochę zgrubiona w okolicy szwu,ale kolor ma normalny,nie jest ani zaczerwieniona,ani nie ropieje. Poradzicie mi cos?
  25. Juz jestem:).Psiaczek i mąż stęsknieni i w miarę dobrej kondycji.Shilka je już normalnie,dzisiaj bylismy na spacerku,pochodziła sobie troszke.ogólnie widać,że jest trochę słaba,ale mam nadzieję,że wraca do normy:)
×
×
  • Create New...