-
Posts
940 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by choleraa
-
Napisałam parę zdań do allegro cegiełkowego, niestety tylko tyle mogę zrobić dla Kinia.. Schorowany, stary, samotny, zmuszony do przeżycia za parę groszy, odmawiający sobie wszystkiego.. Skąd my znamy ten scenariusz.. Sąsiadka z naprzeciwka- oddająca to co sama powinna zjeść swojemu kotu, kobieta na przystanku w dwóch różnych rękawiczkach i połatanym płaszczu, staruszek w aptece, z trwogą oczekujący rachunku za konieczne do przeżycia leki.. Patrzysz na te sceny i załamujesz ręce.. Chciałbyś pomóc, ale nie wiesz jak.. Dziś dajemy Ci możliwość pomocy samotnemu, opuszczonemu staruszkowi, którego dotknęła ciężka choroba.. Tak samo jak ludzie, których codziennie mijasz cierpi i nie można mu ulżyć w bólu, polepszyć życia, sprawić, by znów poczuł się godnie bez środków ku temu.. Niech te kilka groszy, które Ty zdrowy, silny, współczujący człowiek możesz poświęcić, będzie ukłonem w stronę starości i choroby, która jest nieodzowną częścią życia tak wielu z nas..
-
:loveu:Jaka śliczna, podobna do Cholerki.. Uwielbiam takie cudne kundelki..
-
Dziekuje Ci bardzo.. Normalnie tak mi sie cisnienie podnioslo.. Poczekam z odpowiedzia jeszcze do jutra- dziewczyny na pewno beda mialy jeszcze jakies pomysly co doradzic.. To ze szczeniecym buntem ma sens.. z drugiej strony, jesli jej nie przejdzie, to trudniej bedzie ja w doroslosci ucywilizowac, jesli zdecyduja sie ja oddac za rok.. Boze.. nie spodziewalam sie tego..
-
I mozecie byc pewne, ze meza zniszcze psychicznie, jesli ona zostanie oddana, a on nie pozwoli mi jej przygarnac.. Cholera, uzbieram na szkolenie, cala rodzina bedzie sie stukac w czolo i medzic kolejne 10 lat po co mi 2 psychiczne psy, ale jesli nie znajdzie sie ktos 100% pewny i zaufany- nie oddam
-
Mam zle przeczucia.. Napisalam maila do Pani od Cholerki, zeby wiedziec co slychac i dostalam taka odpowiedz: Witam, Nuka zdrowa i bardzo żywa.Okazało się że jest w typie jack parson terier, zarówno wizualnie jak i z charkteru, co mnie bardzo zaskoczyło,szczerze mówiąc nie byłam na to gotowa.Więc sunia strasznie zaczęła gryźć, również dzieci.Nie mogą jej nawet pogłaskać.Ja mam już wiele ubrań podartych,skacze i łapie zębami za ciuchy.Nie ma mowy o tym żeby synek sam z nią wyszedł na ogródek,gryzie do krwi:(Nasz kot też ucierpiał bo zdominowała go zupełnie,on już prawie po suficie chodzi,dotkliwie pogryzła go po głowie.Oczywiście psy tej rasy potrzebują ciągłych szkoleń i dużo wybiegu.Poświęcam jej więcej czasu niż swoim dzieciom,bo tego wymaga.Szkolę ją metodą klikera i nagród.uczy się dość szybko jednak nigdy nie będzie to spokojny pies kanapowy.Może zna Pani tę rasę psów,jeżeli nie proszę sobie poczytać to bardziej Pani zrozumie o czym piszę.Staram się ze wszystkich sił żeby ją dobrze wychować,jednak dzieci nie chcą żeby do nich podchodziła bo się boją a przecież miała być ich koleżanką.Kiedy zaśnie jest słodka i wtedy dzieci ją głaszczą. [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/9161/p1050285m.jpg[/IMG] [IMG]http://img714.imageshack.us/img714/2879/p1050290a.jpg[/IMG] [IMG]http://img815.imageshack.us/img815/571/p1050291.jpg[/IMG] Napisałam odpowiedz, ale jeszcze nie wyslalam.. powiedzcie czy nie spartolilam, czy nie powinnam jej ochrzanic, bardziej namawiac, przekonywac? Dla mnie chyba wazniejsze by bylo wiedziec ze mam wsparcie.. Szczegolnie, ze widac, ze im zalezy i nie bedzie to latwa decyzja- jesli w ogole zapadnie- a mam nadzieje, ze nie.. Witam, Nuka jest piekna i wspaniale wyrosła, widac, ze niczego jej nie brakuje.. Szczerze mowiac jestem bardzo zaskoczona, ze tak sie zmienila i ostro daje popalic- gdy byla u nas- pies aniol, czasami ciagnela dzieci za skarpetki, ale to w szalonej zabawie.. Wiem, ze to klopotliwe, bo moje maluchy tez plakaly i nie chcialy sie z nia bawic.. Jack russel i jack parson terriery jeszcze 10 lat temu byla ta sama rasa- mowilam, ze bedzie miec taki charakter i wyglad.. Nie chce krakac i zle wrozyc.. ale gdyby byly gorsze problemy, bedzie Pani wiedziała, ze nie da sobie rady i naprawde sie nie polepsza mimo staran i szkolen- prosze dzwonic.. Bardzo mi zalezy na tym piesku, nie pozwole, zeby trafil do schroniska.. Sama mam bardzo problematyczna suke- tez przygarnieta, zreszta widziala ja Pani. Miala 2 lata i cale zycie spedzila rodzac szczeniaki dla pseudohodowli.. Teraz ma 4 lata, dalej sprawia problemy, nie lubi dzieci, zachowuje sie agresywnie w stosunku do obcych ludzi i wszystkich zwierzat.. ale radze sobie.. kocham tego kundla i postawilam sobie za cel go ucywilizowac.. Mam nadzieje, ze i Pani jest twarda;) Jesli nie az tak, ma Pani moje wsparcie i chce byc pierwsza osoba, ktora dowie sie, ze nie dajecie rady. pozdrawiam Kaja
-
Ares - piekny 6cio letni amstaff juz w domu
choleraa replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Wiecie, że się boja o dzieci to ja jestem w stanie zrozumiec- moje maluchy pchaja sie do kazdego psa i jaki by nie byl- duzy, maly, w kagancu czy bez, zawsze im mowie, ze nie wolno dotykac obcych psow.. Nawet moj wlasny szczerzy do nich zeby.. A co do "mordercow".. Jak wszyscy wiedza mam buldozke i mialam sytuacje m.in. w tramwaju-gdzie siedziala na krociutkiej smyczy pod siedzeniem, a przerazone staruszki staly metr ode mnie i kazaly zabierac tego morderce.. Jak zaczelam sie smiac to pytaly czy wiem co trzymam w domu, bo sobie chyba nie zdaje sprawy.. Konduktor w pociagu kazal jej zalozyc kaganiec, bo sie bał.. (gdyby jeszcze miala pyska kawalek..) Ale sa i smieszne sytuacje;) Myslalam, ze poloze sie na chodniku ze smiechu, jak pan z dzieckiem przechodzil kolo mnie i synek go spytal pokazujac na Sasze:"tato, co to jest?" na co tata mu odpowiedział: "tego nie wie nikt":D lepiej bym tego nie ujela:D -
Przepraszam, ze tak dlugo trzeba bylo czekac- mam jakies zalamanie pisarskie, chyba zmeczenie materialu.. Wielki, silny, wspaniały- te epitety towarzyszyły mi przez cale zycie.. Mialem pilnowac, bronic, być strażnikiem mojej rodziny- tego ode mnie oczekiwano.. Uczono mnie od szczeniaka, ze ktoś taki jak ja musi pilnować porządku, być uparty, zeby wszyscy w kolo czuli się bezpiecznie.. i dlatego właśnie zostałem wyrzucony.. Ludzie zapomnieli jak mnie wychowali i zaczeło im przeszkadzać, ze tego przestrzegam.. Nadszedł czas, gdy to ja potrzebowałem pomocy, gdzie musiałem żebrać, by tym razem ktoś zatroszczył się o mnie.. Traciłem wolę życia, bo nie tego się spodziewałem po latach wiernej przyjaźni z człowiekiem.. Mnóstwo innych- mniejszych, słabszych, przyzwyczajonych do uległości czekała na swoją szanse, a jednak to ja zostałem zauważony- to o mnie pomyślano, że nie dam rady żyć w koszmarze schroniska.. Dziś jestem w trakcie szkolenia- wszystko to, czego nauczyli mnie w młodości- wierność człowiekowi, zapewnienie mu bezpieczeństwa, przyjaźni i miłości, przypominam sobie na nowo. Jeśli tylko zechcesz, udowodnię Ci jak ogromne jest moje serce.. Moje ciało to przy nim kruszyna..
-
Allllle uroslo psisko!:) Piekny jest! Zdjecia są super, wspaniały domek, psiak szczesliwy, widac, ze mu dobrze..
-
Ares - piekny 6cio letni amstaff juz w domu
choleraa replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
"Są rzeczy, które trzeba zrobić, i robi się je, ale nigdy o nich nie mówi. Nie próbuje się ich usprawiedliwić. Są nie do usprawiedliwienia. Po prostu się je robi. A potem o nich zapomina." Ojciec chrzestny idac za rada don Corleone i Kany;) skonczmy ten temat -
Ares - piekny 6cio letni amstaff juz w domu
choleraa replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Mysle, ze moj problem z "poczuciem wlasnej wartosci" wplywa pozytywnie na moja rodzine.. Caly czas czuje, ze cos jest nie tak, ze moge zrobic wiecej i lepiej, co skutkuje postępami.. A boli, kiedy po 2 latach starań moj pies sie cofa, podczas, gdy jeszcze pol roku temu byl prawie "normalny".. Gdybym nie probowala Cie zrozumieć, napisalabym kolejny łzawy tekst o porzuconym, niechcianym psie.. A napisalam tak, zeby nikogo nie skrzywdzić, zebyście sie nie poczuli zle.. Nie rozumiem tez dlaczego mam nie podzielić się swoimi problemami z przyjaciólmi z forum.. Jesli chodzi Ci o to, ze jestem niedowartosciowana i zadam pochwal, to uwierz mi, ze nie sadziłam, ze Marta bedzie pisac w superlatywach o mojej sytuacji.. ps. przeczytalam raz jeszcze Twoja wypowiedz i nie rozumiem czy w koncu "mam problem z poczuciem wlasnej wartosci", czy "zbytnio wierze we wlasne sily"..;) -
Ares - piekny 6cio letni amstaff juz w domu
choleraa replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Wspaniale, nowi czlonkowie forum.. Badzcie przygotowani na to, ze my kochamy zdjecia:) Bardzo sie cieszę, ze Ares dalej moze byc szczesliwy:) -
Tiga - znaleziona w centrum miasta pitbullka - ma dom :)
choleraa replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Moge zaprosic na bazarek? :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/205519-Psio-kocie-gad%C5%BCety-na-TTBS-do-polnocy-12.04?p=16644887#post16644887[/url] -
Zapraszam mile panie na moj pierwszy w zyciu wlasnoreczny bazar psio-koci:) [url]http://www.dogomania.pl/threads/205519-Psio-kocie-gad%C5%BCety-na-TTBS-do-polnocy-12.04?p=16644887#post16644887[/url]
-
tak niesmialo zakloce spokoj, ale musze... Moj pierwszy w zyciu bazarek- zapraszam:) [url]http://www.dogomania.pl/threads/205519-Psio-kocie-gad%C5%BCety-na-TTBS-do-polnocy-12.04?p=16644887#post16644887[/url]
-
Ares - piekny 6cio letni amstaff juz w domu
choleraa replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
zapraszam na psio koci bazar [url]http://www.dogomania.pl/threads/205519-Psio-kocie-gad%C5%BCety-na-TTBS-do-polnocy-12.04?p=16644887#post16644887[/url]