-
Posts
940 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by choleraa
-
Moja malpa tez tak robi:) kapiel= obraza majestatu;) oprocz tego zanim zdaze doprowadzic lazienke do porzadku, w pokoju na podlodze czeka na mnie niespodzianka.. Mojej swini kregoslup siada, mieszkam na parterze, a ona ma problem z wejsciem po schodach.. Wiedzialam, ze to nastapi- 2 lata w pseudo, rodzenie na umor, juz i takl miala lekkiego garba jak ja przygarnelismy, teraz ma 4 lata i zaczyna sie odzywac zle traktowanie w mlodosci..
-
skoro tak, to jak najbardziej jestem za.. allle...:) ten spis od tosca latte koniecznie musialby byc umieszczony oprocz gwiazdek, bo dla mnie na przyklad o wiele wazniejsze jest to, czy pies nie zje dzieci, a to ze halasuje moge olac.. tak samo nie interesuje mnie jak sie zachowuje w samochodzie, ale jak niszczy i to przy wlascicielu, to sie na niego nie zdecyduje.. Mozna znalezc 2 psy ktore maja po 3 gwiazdki- a jeden bedzie idealny i jego wady nie beda mi przeszkadzac, a inny kompletnie nie bedzie sie nadawal..
-
Moim zdaniem takie "gwiazdkowanie" jak pokazala Kamil nie ma sensu... Po co liczyć gwiazdki, skoro mozna wpisac liczby i bedzie latwiej.. A jesli chodzi o oglolny opis charakteru, nie poszczegolne elementy, to ok, tylko latwo w ten sposob mozna pogorszyc sytuacje- pies na skraju uśpienia, a czyms takim mozna mu niezle dowalic- ludzie pomysla ze jest zupelnie nieadopcyjny, bo ma 5 gwiazdek..
-
[quote name='ageralion']Padlam z smiechu, ktos taki komentarz probowal umiescic na naszej stronie :roflt: Skad pomysl, ze syna porzucilam, nie wiem. Ale ktos ma zdrowo nasr*ne w glowie :evil_lol: PS wiedzialam, ze to ktos ze schroniska :evil_lol: zalosne...[/QUOTE] ??? rozwin temat, bo mnie to zaintrygowalo.. Jak chcesz porzucić Alka, to ja go chetnie wezme na dt :D
-
Od domu do domu,buldożka Sasza nigdy nie zazna spokoju
choleraa replied to akucha's topic in Już w nowym domu
Przypomnialy mi sie rozmowy o bulwach zimujacych w domu- nie potrzebujacych kubraczkow, bo nie wychodza.. Zastanawiam sie czy one tez maja zakwasy na wiosne;) Sasza wychodziła, chociaz 15 min spacer do mojej mamy zwykle w polowie konczyl sie skakaniem na noge i wzrokiem "wez mnie na rączki":) -
Ach, ja zapomnialam zupełnie- jak byłam na akcji "Merlin", Magda(chyba tak miala na imie) prosiła, żeby rzucic troche światła na Kire, ktora mieszka z dziadkiem, ktory nie daje sobie z nia rady- on mieszka gdzies na Niebuszewie i trzeba by sprawdzic co sie z nia w tej chwili dzieje, bo w sumie to jakiekolwiek informacje sa przestarzale.. ps. Nie wiem czy nic nie poplatałam..
-
Od domu do domu,buldożka Sasza nigdy nie zazna spokoju
choleraa replied to akucha's topic in Już w nowym domu
Dawno sie nie odzywalam.. U nas sezon grilowy, ogniskowy, piknikowy- zarowno pies jak i my ciagle w ruchu:) az jej sie schudło od tych wycieczek;) Zakupilam obroze na kleszcze, bo juz mi sie zdawalo, ze jakas lachudre na szyi wyczulam, ale to tylko strupek byl.. Po pierwszym wypadzie Sasza miala takie zakwasy, ze wszystkie 4 lapy sztyne miala rano- na fotel sie wczolgiwala;) ale nic dziwnego, zimowe 3 minutowe spacerki (sama sobie ustalila, ze dluzej na mrozie nie siedzi) zaskutkowaly kiepska kondycja. Teraz u nas sloneczko, ale wiatr okrutny- Sasza opala sie w domu;) [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/2681/dscf1573f.jpg[/IMG] [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/540/dscf1574g.jpg[/IMG] [IMG]http://img847.imageshack.us/img847/8571/dscf1575v.jpg[/IMG] -
Porzucony Merlin/Ajron zostaje na stale w DT :D
choleraa replied to toska_latte's topic in Już w nowym domu
tak tez mowil wet- jesli znajdzie sie blizna-byla kastracja, jesli nie, to jest poprostu... nie wiem jak to nazwac..."wybrakowany"?? -
Porzucony Merlin/Ajron zostaje na stale w DT :D
choleraa replied to toska_latte's topic in Już w nowym domu
Matko, calkiem inna mordka! Widze, ze spodobal mu sie nowy pan- wszedzie gdzie on tam i pies:) Bedzie dobrze:) -
Porzucony Merlin/Ajron zostaje na stale w DT :D
choleraa replied to toska_latte's topic in Już w nowym domu
No i ma wg mnie jakies platfusowate przednie lapy, ale wet nie widzial w tym nic dziwnego [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/790/dscf1436m.jpg[/IMG] no i pogryzione ucho- stare blizny i chyba nowa, ale nie jestem pewna, czy to nie taka uroda ucha.. Zwrocilo to uwage Magdy. [IMG]http://img204.imageshack.us/img204/2797/dscf1441s.jpg[/IMG] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/8826/dscf1442o.jpg[/IMG] Tak nawiasem mowiac, to dawal sobie robic wszystko- balam sie ze mnie uzre jak go wyciagalam na sile z samochodu, a on nawet nie warknal, dziewczyny w tozie go tarmosily i zero odruchow.. -
Porzucony Merlin/Ajron zostaje na stale w DT :D
choleraa replied to toska_latte's topic in Już w nowym domu
Tu w przychodni.. [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/72/dscf1444v.jpg[/IMG] [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/9917/dscf1443j.jpg[/IMG] a tak wygladal prawie caly czas- jakby oczy mu mialy wyjsc z orbit.. [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/4109/dscf1438t.jpg[/IMG] [IMG]http://img545.imageshack.us/img545/9409/dscf1437.jpg[/IMG] [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/1966/dscf1435n.jpg[/IMG] [IMG]http://img848.imageshack.us/img848/8491/dscf1433j.jpg[/IMG] -
Porzucony Merlin/Ajron zostaje na stale w DT :D
choleraa replied to toska_latte's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img30.imageshack.us/img30/792/dscf1451i.jpg[/IMG] [IMG]http://img38.imageshack.us/img38/2241/dscf1449r.jpg[/IMG] Tu z kolezanka- wspaniale sie z nia dogadywal, wrecz osmielala go troche do ludzi [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/4449/dscf1448m.jpg[/IMG] [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/2984/dscf1447d.jpg[/IMG] To zdjecie jest od razu po powrocie od weta.. widac ze jest szczesliwy, ze wrocil do "domu".. [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/8425/dscf1445v.jpg[/IMG] -
Porzucony Merlin/Ajron zostaje na stale w DT :D
choleraa replied to toska_latte's topic in Już w nowym domu
Jestem juz, Merlin jest malutki jak na pita- wazy 20 kg, ale z ta waga wyglada dobrze. W ogole fizycznie niczego mu nie brakuje (oprocz jajek- jak sie okazalo, ale bedzie trzeba sprawdzic czy ma blizne, bo tak strasznie sie bal, ze nie dalo sie go dokladnie obejrzec) Kaganca boi sie jak ognia, kiedy probowalam mu go zalozyc wyszczerzyl do mnie zeby, ale nie zeby ugryzc- gdyby chcial,to by to zrobil.. Jest STRASZNIE zastraszony, najlepiej czul sie w samochodzie, gdzie mial dach nad glowa i siedzial w kacie- kiedy trzeba bylo go wyciagnac to niemal sila.. Bedzie z niego wspanialy towarzysz, kiedy sie do kogos przekona- babeczke u ktorej byl traktowal juz jak swoja- tylko do niej podszedl, zeby zapiela mu smycz i spokojnie przy niej szedl nie tarzajac sie po ziemi i nie szarpiac.. a jak sama powiedziala- zobaczyla go pierwszy raz dzis rano.. Strasznie potrzebuje dobrego czlowieka, jest zagubiony, nie wie komu moze zaufac.. Okropnie mi go szkoda.. -
Porzucony Merlin/Ajron zostaje na stale w DT :D
choleraa replied to toska_latte's topic in Już w nowym domu
Juz dogadane;) -
Porzucony Merlin/Ajron zostaje na stale w DT :D
choleraa replied to toska_latte's topic in Już w nowym domu
Nie moge pomoc niestety.. Wrocil moj Kamyk, a on nie zgodzi sie na 2 psy.. Poza tym po swietach w koncu ide do pracy, a sam na sam z Sasza psychicznie nie wypocznie na pewno..