-
Posts
7007 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jostel5
-
Wycieńczona czarna Thelma-miła,ale bardzo przestraszona.Nie chciała wyjść poza bramę schroniska i w żaden sposób nie mogłam jej przekonać,że warto...Zawracała,szarpała się na smyczy,w końcu położyła się i nie chciała wstać.Nie chciałam jej stresować. Sara-trochę sznaucerka-delikatna ,drobniutka,bardzo potulna...Pięknie chodzi na smyczy,nie szarpie,pilnuje się,MIODZIK! Najpierw była przerażona,ogon miała podkulony aż pod brzuch,a kiedy nie słyszała już szczekania psów-odstresowała się i odżyła.Zjadła,dała się pomiziać, w końcu weszła do wieeeelkiej kałuży i tak sobie siedziała ...:) Widać było,że sprawia jej to dużą przyjemność. Sara ma na szyi spory liszaj ,taki zrogowaciały,łysy placek.Jako,że jest wirtualnie moja,spróbuję ją leczyć.
-
Jestem i już piszę,co w schronisku... Przede wszystkim mam zdjęć po kokardę,ale nie mogę ich skopiować ,bo dostałam je na e-mail i nie potrafię otworzyć..:( Wyświetla mi się komunikat ,że nie mogę ich obejrzeć w programie Windows i muszę coś tam zrobić,żeby je otworzyć,ale nie wiem co...Wy wiecie? Może komuś podeślę...Dostałam też programik do zainstalowania,by móc te zdjęcia zobaczyć i zaraz z tym powalczę.Mam nadzieję ,że to program idiotoodporny,bo -jeśli coś zepsuję albo skasuję niechcący - trafi mnie szlag. A teraz do rzeczy. Psiaki -jak już wiecie-mamy cudne. Z kilkoma byłam na spacerku ,weszłam też do kilku boksów. O Barneyu napisałam na jego wątku wczoraj (cuuuudny z niego pies ) i nie będę już tutaj tego powtarzać,bo zajmie mi to zbyt dużo miejsca. Mopik]-w ogóle nie chciał się pokazać.Gwizdałam,cmokałam,wabiłam na smaczki- NIC ! Wystawił na chwilę nos z budy ,a potem zaraz się schował...:( Jego kudłaty,beżowy kolega-też dzikus. Najeżony,warczący,chciał mi odgryźć rękę,kiedy usiłowałam go przez siatkę pogłaskać... Stefan-SŁODZIAK absolutny! :) Bardzo przytulaśny i śliczny. Na spacerku najpierw ciągnął jak głupi,a później-kiedy się wyszalał,szedł na smyczy bardzo ładnie! Wczoraj był jeszcze zadredziony i brudny,dzisiaj-został wykąpany , ostrzyżony :) ,no i okazało się,że to malizna leciutka...Bez kudełków waży ok.7-8 kg...A teraz to pachnące szamponem, kudłate cudeńko znowu stoi na łańcuchu! Domek jest bardzo chłopakowi potrzebny! (Zdjęcia odnowionego Stefana też mam). Lotka-przekochana! Miła,słodziutka przylepa o pięknej,zadbanej,mięciutkiej jak aksamit sierści.Macha ogonkiem,uśmiecha się,kiedy tylko widzi zainteresowanie człowieka. Klucha tłuściutka! Mała,ale jej ciężar czułam,kiedy trzymałam ją na rękach-może 12 kg? Nie chciała za nic wyjść poza bramę schronu,ale -gdy ją wyniosłam i pobiegała-nie chciała wracać i też trzeba było ją do kojca zanieść :( ! Na smyczy chodzi przyzwoicie i jest w niej sam czar! To typowy,domowy psiak-prosto na kanapę i do ozdoby domu i pańciostwa! Co do sterylki-jest obiecana lada moment,musi się tylko znaleźć miejsce na rekonwalescencję PO ,a wolnych pomieszczeń w schronie -chwilowo brak! Na niunię naprawdę warto poczekać-łamie serca w kilka sekund! Muszę zrobić chwilę przerwy w pisaniu...
-
Barney w Lubartowie,dt zamienił się w ds!!
jostel5 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
No to zaciskam kciuki i cierpliwie czekam na wieści. -
Barney w Lubartowie,dt zamienił się w ds!!
jostel5 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
No,kochany to on ani Fred raczej nie byli,o czym świadczy fakt ,jak się ich pozbyto... Zdaję sobie sprawę,że nieokreślony wiek jest problemem i również rozumiem sytuację związaną z tymi potencjalnymi domkami,ale przecież nie będę ściemniać,że wiem,skoro nie wiem...Rozumiesz mnie,prawda? Też jestem tym wszystkim skołowana... -
Barney w Lubartowie,dt zamienił się w ds!!
jostel5 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Tak jak pisałam wcześniej-wet mówi,że zęby ma "stare" ,ale to zawsze jest reguła? ZAWSZE? Kiedy nie oglądał jeszcze tych zębów ,powiedział,że boksio jest ok.1,5 rocznym psem,a nawet mniej..Nie wiem sama,nie znam się na boksiach! Aha,Elmira go widziała na żywo! Zębów mu chyba nie oglądała (nie pamiętam) ,ale też chyba zrobił na niej wrażenie niestarego psa.Zapytam. -
Barney w Lubartowie,dt zamienił się w ds!!
jostel5 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
[quote name='Soema']Kurde no... ja nie wiem co mam myśleć o tym wieku :( boksie z reguły do później starości chcą się bawić itp.. Jest domek, muszę go sprawdzić. Ale oni stracili niedawno dwa boksie w krótkim czasie, psiak musi być młody :shake: może wybiorą innego i DT się zwolni :niewiem: ciągle myślę..[/QUOTE] Myśl,myśl,bardzo proszę ...Dt to też jakieś rozwiązanie...Durna jestem z tym wiekiem Barneya-każdy mówi co innego... -
Barney w Lubartowie,dt zamienił się w ds!!
jostel5 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
[quote name='Soema']Jostel, ile on ma lat.....? I jak z innymi psami go oceniasz, dogadałby się z innym samcem.suką? Gdybam! Ale... szukam.[/QUOTE] Myślę,że z suką-spokojnie się dogada ,do psów się wyszczerza.Wobec Freda był podobno dominujący,ale to była inna relacja ,wychodził z pozycji starszyzny...Soema,on nie jest stary,na pewno! Bawić się chce,biegać...Nie potrafię precyzyjnie określić jego wieku,może 4 ,może 5 lat...? Może być też młodszy niż się nam wydaje .Moim zdaniem na zdjęciach ze schronu wygląda "poważniej" ;) -
[quote name='kinga_kinga7']stan na 30.03.2010 r. - 252,42 04.05.br. + 30,- zł. - Bassety 05.05.br. + 100,- zł. - Bassety 11.05.br. + 72,-zł. - Jostel5 ( 42+20+10 ) 14.05.br. + 40, zł. - Małgorzata 17.05.br. + 20,-zł. - Syla 17.05.br. + 25,-zł. - Ogonek2 (Magda) 20.05.br. + 10,-zł. - kinga Stan konta na dzień 20.05.2010 r. - 549,42 Chyba majku gdzieś zgubiłaś...;) I jeszcze Wasabi...Chyba ,że oboje są w tej dacie u samej góry...
-
Barney w Lubartowie,dt zamienił się w ds!!
jostel5 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kapsel']No to ja Jostelku za wyczerpujący i piękny opis boksia bardzo dziękuję ...i idę ryczeć... :-([/QUOTE] Nie rycz! Domek MUSI się znaleźć! -
Barney w Lubartowie,dt zamienił się w ds!!
jostel5 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Byłam dzisiaj w schronie,widziałam się z Barneyem i ... :) byliśmy nawet na wspólnym spacerku... Barni nie schudł,apetyt ma w normie.Kiedy została przypięta mu smycz-piesio oszalał...Kompletnie zapomniał o miziankach sprzed chwili,o mało nie staranował bramki kojca , prawie przeciągnął mnie twarzą po płytkach chodnikowych,a po drodze do bramy głównej chciał: 1) zjeść dwa duże psy (Trójłapkę zlekceważył..) ;), 2)przegryźć smycz (nawet kilka razy) , 3) połamać sobie łapy -bo zaplatał się dokumentnie w pięciometrowej smyczy i nie można go było zatrzymać,tak parł do przodu... Przy tym wszystkim nie reagował na wołanie,cmokanie,mizianie i szczerze mówiąc,myślałam ,że g**** ze spacerku...! :( Za bramą jeszcze chwilę poszalał ,a potem [B]objawił się jako zupełnie inny, grzeczny Barney,który:[/B] 1)potrafi chodzić na smyczy,choć przez pierwsze 15 minut ciągnie jak lokomotywa, 2)zna komendy "chodź" ,"siad" i bezbłędnie je wykonuje, 3)bardzo lubi polędwicę drobiową,której 5 minut wcześniej NIENAWIDZIŁ ,a przynajmniej "miał ją gdzieś", 4) umie uśmiechać się od ucha do ucha, 5) jest jeszcze całkiem młody-silny,energiczny,z żywym spojrzeniem i wciąż czarną mordką bez siwizny. Podsumowując,słodziaka Barneya wsadzić z powrotem do kojca nie byłam w stanie ,poszedł tam z p.kierownikiem ,a ja sobie chlipałam w tym czasie cichutko za murkiem...:-( Barni musi mieć wspaniały dom,MUSI! Zdjęcia będą jutro -mam nadzieję... -
Przeczytałam post Renatki,jeszcze raz przegryzłam naszą z Renatką rozmowę telefoniczną i myślę,że karma karmą ,ale trzeba jednak zacząć od analiz-moczu i krwi..Pewnie,że nie musi się to odbyć tak hop siup ,ale trzeba.Będziemy przynajmniej wiedzieć,co na pewno mu nie dolega,bo dolega pewnie wiele...Dzisiaj byłam w schronie,pytałam o ew.rozwolnienia Fifiego-nie miewał takowych...Może to jednak kwestia zmiany jedzenia? W schronie przez wiele lat jadł tak ,jak inne psy ,raczej tłusto ,obywało bez żadnych diet i nic się nie działo ,teraz- jak widzicie... Pieniądze na weta i analizy mamy -są deklarowane wpłaty za maj ,a Ketunia zasponsorowała przecież Fifiemu pierwszy miesiąc u Renatki... EDYTUJĘ ,bo zapomniałam napisać,że na karmę jakoś będziemy skrobać-co? Musimy sobie poradzić...