-
Posts
7007 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jostel5
-
Tak mi się wydaje,że to jest ta sama jamniczka,bo innej w schronisku nie widziałam. Jeśli zaś chodzi o jej wiek,to sprawa jest prosta-myślę,że Kinga pytała o to inną osobę niż ja.Mam takie wrażenie,że -może z powodu tak ogromnej masy psów-nie wszyscy pracownicy schronu znają ich historię...:( Postaram się dowiedzieć o suni więcej poprzez weta,który został tam świeżo zatrudniony i oczywiście o tym napiszę najszybciej jak będzie to możliwe! Głosujcie w Krakvecie na nasze schronisko! Bardzo proszę!!!
-
Te zdjęcia są moimi pierwszymi, więc wybaczcie jakość. Następne będą - myślę - dużo lepsze. Jak już wspomniałam wcześniej jestem już starszą panią, więc uważam, że i tak zdobyłam swoje małe Kilimandżaro. Poza tym ciągle jeszcze, kiedy tam jestem, nie umiem zapanować nad emocjami: więcej beczę niż oglądam.
-
"Eleganckich" boksów jest w schronie w sumie trzy ... Ogólny widok schroniska jest na pierwszej stronie wątku na zdjęciach dodanych przez kingę7, ale jeżeli trzeba ( trzeba !!! ) niebawem zrobię i tu wrzucę. A ten widok jest naprawdę przerażający - to jest "obóz koncentracyjny" dla psów! Te na łańcuchach przy budach są półdzikie. Podobno zdarza się, że jeśli któryś w nocy się zerwie, inne go rozszarpują. Tragedia.
-
W schronie jest mnóstwo szczeniaków! Znamienne jest to, że wszystkie są suczkami. Siedzą w pomieszczeniach biurowych, płaczą strasznie, ale przynajmniej mają dosyć ciepłe legowiska. Spójrzcie na te mordeczki trzech dziewczynek: [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/8199/dscn5230a.jpg[/IMG] [IMG]http://img196.imageshack.us/img196/5940/dscn5233q.jpg[/IMG] [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/9995/dscn5234.jpg[/IMG] Szczeniaki ludzie (???) wrzucają przez ogrodzenie schroniska. :( Największy "wysyp" był podobno w te 30-stopniowe mrozy.
-
[IMG]http://img509.imageshack.us/img509/1814/dscn5224.jpg[/IMG] Tę sunię w typie rotwailera "dobrzy ludzie" przywiązali do drzewa w lesie, nieopodal schroniska. Sunia ma około 2 lat i na moje oko jest już w zaawansowanej ciąży. :( Pewnie dlatego się jej pozbyli. I jeszcze dwie ślicznoty, łagodne, przyjacielskie, biedne: [IMG]http://img180.imageshack.us/img180/8058/dscn5222.jpg[/IMG] [IMG]http://img245.imageshack.us/img245/879/dscn5220.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img31.imageshack.us/img31/7628/dscn5214x.jpg[/IMG] Takie trochę podrośnięte szczeniaki - żywiołowe, radosne, ale kto się ma nimi zająć? [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/6181/dscn5229.jpg[/IMG] Maksia - weteranka, w schronisku od zawsze. Jest już stara, ale mogłaby jeszcze pobyć z kimś kochanym długie lata. Kocha wszystkich ludzi, nienawidzi innych zwierząt. Dlatego domek bez innego futrzaka na podwórku byłby dla niej idealny. [IMG]http://img686.imageshack.us/img686/6278/dscn5227.jpg[/IMG] Mała Łapka - słabo ją widać, niestety... Nie ma przedniej lewej łapy, ale radzi sobie znakomicie. Była operowana w schronisku. Wszystkie psy ją akceptują, a ona bezceremonialnie ładuje się do ich bud.
-
[IMG]http://img2.imageshack.us/img2/5059/dscn5212.jpg[/IMG] Jamniczka, która ma już podobno ponad 10 lat. Smutna, wycofana, bez nadziei na nowy dom. [IMG]http://img91.imageshack.us/img91/4738/dscn5213.jpg[/IMG] Trochę w typie ON-ka ... Pies - opiekunka :D zajmuje się Trzyłapką, której użycza swojej budy. Dobrze dogaduje się z innymi zwierzakami. [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/975/dscn5217d.jpg[/IMG] Dobra mamusia, ale tak przestraszona, że bała się wyjść z budy. Razem z nią są jej dzieci - 2 szczeniorki.
-
Oto obiecane zdjęcia, przepraszam za ich jakość, ale nie mam jeszcze doświadczenia. Później będą lepsze :D A psiaki z Białej Podlaskiej wyglądają tak: [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/2953/dscn5210.jpg[/IMG] Sunia, która ma około 2 lat i nieziemsko błękitne oczy. [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/8347/dscn5216j.jpg[/IMG] Błękitnooka bardzo czeka na swojego człowieka i kocha dzieci.
-
Miło,że jesteście! Hmmm...dzisiaj nie było już tak źle,udało mi się wejść między budy! Mam 35 zdjęć i później będzie więcej,bo p.kierownik mówi,że chce współpracować! Niestety,niewiele o tych psiakach wie...trzeba będzie chyba improwizować w tych ogłoszeniach...:( No i znalazłam jamniczkę,o którą (chyba) któraś z Was pytała... Zdjęcia są w "obróbce",ale...czy ja będę umiala je wstawić???? Błagam o instrukcje!
-
Obawiam się,że ze zdjęciami nic nie zdziałasz! :( Mnie dzisiaj odmówiono fotografowania psów-szczególnie zależało mi na tych przy budach.Powód? "Bo mogą panią pogryźć"...Uzyskałam łaskawe zezwolenie na wykorzystanie zdjęć ze strony internetowej schroniska ewentualnie robienie zdjęć z "bezpiecznej" odległości,czyli z daleka...Jestem wściekła,a Ciebie,Paulinko,podziwiam,że wciąż próbujesz.No,cóż ? Jutro spróbuję pojechać tam znowu,może nie będzie p.kierownika,a może zrobię zdjęcia szczeniaków...te mnie chyba nie pogryzą...;)
-
Obawiam się,że ze zdjęciami nic nie zdziałasz! :( Mnie dzisiaj odmówiono fotografowania psów-szczególnie zależało mi na tych przy budach.Powód? "Bo mogą panią pogryźć"...Uzyskałam łaskawe zezwolenie na wykorzystanie zdjęć ze strony internetowej schroniska ewentualnie robienie zdjęć z "bezpiecznej" odległości,czyli z daleka...Jestem wściekła,a Ciebie,Paulinko,podziwiam,że wciąż próbujesz.No,cóż ? Jutro spróbuję pojechać tam znowu,może nie będzie p.kierownika,a może zrobię zdjęcia szczeniaków...te mnie chyba nie pogryzą...;)
-
Zajrzałam i bardzo się ucieszyłam,że COŚ się tu dzieje...Dziękuję w imieniu Białej i okolic,że osoby z tak daleka nie są obojętne na los "naszych" psiaków. :) Oczywiście mogę pomóc w tej sytuacji,ale...jestem już starszą panią i boję się ,że np. nie umiałabym chyba zrobić dobrych jakościowo zdjęć, dletego proszę o wsparcie ;)Poza tym uważam,że w grupie siła,dlatego -Kingo-pojedźmy tam razem i spróbujmy coś zdziałać obie...może znajdziemy jeszcze inne osoby,które chcą pomóc,ale nie wiedzą jak...? Póki co,ja też nie mam żadnego doświadczenia.
-
Witam wszystkich serdecznie! Mieszkam w okolicach Białej Podlaskiej i zdarzyło mi się być w bialskim schronisku.Mam tam zaadoptowaną wirtualnie sunię,której jeszcze nie widziałam "na żywo",bo pracownicy schronu nie potrafili wskazać mi miejsca,gdzie Sara przebywa...Warunki są tam faktycznie katastrofalne ,psiaków mnóstwo i być może dlatego nie mogłam znaleźć wśród nich tego "mojego" ,ale...czy to jest normalna praktyka? Nie mam jeszcze doświadczenia w pomaganiu skrzywdzonym zwierzętom (poza tą wirtualną adopcją i trzema przygarniętymi suniami w domu) ,stąd może to trochę naiwne pytanie...
-
Witam wszystkich serdecznie :) Mieszkam w okolicach Białej Podlaskiej i zdarzyło mi się być w bialskim schronisku-mam tam zaadoptowaną wirtualnie sunię.Warunki bytowania psiaków są faktycznie przerażające,poza tym,co mnie zaniepokoiło-NIKT spośród pracowników schronu nie potrafił mi pokazać "mojego"psa...Być może ma to związek z tym,że jest ich tam aż tak dużo,ale...czy to normalna praktyka? Nie mam żadnych doświadczeń związanych z pomaganiem skrzywdzonym zwierzakom (oprócz tej wirtualnej adopcji i trzem "przysposobionym" suniom ,które mieszkają ze mną),stąd to -możliwe,że naiwne-pytanie...