Jump to content
Dogomania

jostel5

Members
  • Posts

    7007
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jostel5

  1. Piękny Bezio!:) To naprawdę zjawiskowy pies ,ale dlaczego wciąż taki nieprzewidywalny???:placz: Gamoń jeden!:eviltong: Paja,jestem pod wrażeniem tego,co widzę!:loveu:
  2. Uffff...!:) Aniu,a może zabrać jej ten podkład spod balkonu ,a podłogę jakimś domestosem potraktować,żeby zabić zapach siuśków...? Oby Sarenia nie chciała sobie tam zrobić kibelka. Ona się potrafi pięknie cieszyć! Aż tańczy ze szczęścia!:)
  3. Co zastaliście w mieszkaniu po pracy???Napisz szybciutko...
  4. [quote name='kinga_kinga7']Alvaro obecnie ma na swoim koncie [B]479,96,-zł[/B] i bardzo wszystkim dziękuje:multi:[/QUOTE] plus 100 zł od Arabiansanety,które są w " Różowej śwince",czyli razem 579,96 zł ,a do tego pieniądze zebrane przez Fundację-chyba ponad 400 zł. Dużo,ale i niedużo.... Alvaro czuje się już lepiej.Wciąż jest w schronisku,wciąż pod stałą opieką weta.Kiedy już szwy zostaną zdjęte,łapinę trzeba będzie rehabilitować.Niunio już w tej chwili ma bardzo słabe mięśnie-w chorej łapinie-częściowy zanik.Wszystko podobno da się naprawić,ale wymaga to ogromnej pracy ,no i -w dalszym ciągu-pieniędzy...
  5. Zaglądam z niepokojem ,co nowego u mojego wrażliwca ;)...Te nocne niepokoje Sary-spacery i ziajanie- to na bank stres! Brak siku i kupy-też.Ona ma naprawdę wyjątkowo delikatną psychikę,a to,co się teraz wydarzyło w jej życiu to prawdziwa rewolucja,której suczyna jeszcze nie ogarnia kompletnie.Zblokowało ją,bidulę ,całkiem,ale myślę,że kiedy niunia zrozumie,że nie trzeba się bać-wszystko wróci do normy.Aha,zauważyłam wiele razy,że ona bardzo szybko się uczy ,więc sikanie poza domem chyba też niedługo opanuje. Sarenia musi przyzwyczaić się też do temperatury w mieszkaniu,bo przecież do tej pory sypiała (i marzła) w budzie.Tak samo było z naszą Suzi,która też prosto z łańcucha trafiła na kanapę i dopiero po 3-4 dniach przywykła do temperatury w mieszkaniu. Wzruszyłam się tym "zakopanym" świńskim uchem,z którym Sara nie wiedziała ,co zrobić,ale sobie schowała... Niunia chyba po raz pierwszy ma coś własnego.:) W kojcu była kompletnie zdominowana przez inne sunie-jadła,kiedy one się najadły,nieśmiało podchodziła po głaski,ale tylko wtedy ,kiedy ją dopuściły.Wystarczyło,że któraś warknęła,Sara natychmiast kuliła ogon i uciekała do budy.Zresztą ostatnio prawie przez cały czas siedziała w budzie i zaczynało to wszystko wyglądać dość dramatycznie ,tak,jakby wpadła w jakąś depresję....Coś mi się wydaje,że domek u Andzike ratuje Sarze życie i dlatego jestem Ci,Andzike, za ten domek dla Sary dozgonnie wdzięczna.
  6. Zaraz będzie jutro,więc niech to "jutro" przyniesie Sareni samo dobro!:) Suczyna sobie wreszcie poleniuchuje bez stresu i szczekania psów, a także bezpiecznie wyśpi w cieple i na narożniku...:) Mam nadzieję,że obie z Nelą wyrosły już z wieku,kiedy niszczy się ,co popadnie podczas nieobecności dwunożnych domowników i że nie będą się wzajemnie nakręcać... No i marzę,by nie nalała i nie nakupczyła...Takie mam jakieś prozaiczne te marzenia ostatnimi czasy...;) Śpijcie wszyscy dobrze!:)
  7. A dwie inne suczyny są już poza schronem w bdt w Warszawie: Sara-u Andzike ,Louise -u p.Marka.:) Podróż zniosły znakomicie,chociaż Sara nie chciała siku po drodze,a Louise-już na miejscu... Obie są już wykąpane i wyczesane i ...pozostaje nam życzyć im szczęścia w nowym życiu poza bidulem,a także -szybko!-domków stałych.:)
  8. I Sara,która pojechała do Andzike.:)
  9. Jestem,wciąż żyję ;), obie suczyny już są w swoich dt,a my szczęśliwie dotarliśmy do domów...Paula,pw dostałam,jutro przeleję[B].Bezio-grzecznie tam![/B]
  10. A my już jesteśmy w domu...:) Wysiadłam z samochodu i mało nóg sobie nie połamałam,by dorwać się wreszcie do komputera...Bo Andzike powiedziała mi w rozmowie telefonicznej,że moje cielątko jest już po kąpieli i okupuje narożnik...:):crazyeye::multi::loveu: Dziwacznie się czuję wiedząc,że kiedy pojadę w przyszłym tygodniu do schronu,Sarenia już mnie tam nie przywita,że już jej prawdopodobnie nigdy "na żywo" nie zobaczę...Chce mi się płakać strasznie ,a jednocześnie tak bardzo się cieszę,że już jej tam nie ma...I wciąż aż nie chce mi się wierzyć ,że wreszcie-po tylu latach- jej los się odmienił! Andzike,bardzo,bardzo Ci dziękuję,że Sarenia jest u Ciebie ...To dla niej pierwszy dzień pięknego (wreszcie!) życia i myślę,że suczyna wykorzysta szansę,którą dostała od Ciebie i Losu :iloveyou::Rose: [SIZE="1"]Idę beczeć...
  11. Ostatnia noc Sareni w schronie.Warszawianki in spe ;) wyjeżdżają z Białej o 8.00. ,zabierają mnie po drodze ,a potem-będzie już tylko pięknie! [SIZE="1"]Ale mam stracha niewyobrażalnego!A przy tym-jestem szczęśliwa!Pomieszanie z poplątaniem...
  12. Dobrze.Kiedy już wrócę z Warszawy i jeszcze będę żywa,bo czuję się tak ,jakby przejechał mnie czołg...:shake::diabloti:
  13. Jakie cudne wieści...!!!:) Aż nie mogę uwierzyć,że Niunio tak zmądrzał,bo w schronie do wszelkich zabiegów fryzjerskich ;) trzeba było podawać mu sedalin... Miłość naprawdę czyni cuda!!!
  14. Paula,w poniedziałek zrobię przelew,oki ? Bo to już chyba pora opłat "za czynsz",tak?:)
  15. Jutro...I mam nadzieję,że to zobaczę na własne oczy,o ile ,oczywiście,nie wypluję wcześniej płuc ,a gorączka lub osłabienie (mam na zmianę) pozwolą mi doczołgać się do samochodu...:evil_lol:Nigdy jeszcze nie byłam taka chora...!:placz::shake:
  16. Oooo....! Gwiazda nasza telewizyjna!:) Będziemy oglądać!:) A jak to się stało,że suczyna robi się taka sławna?
  17. Jeżyk!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  18. No to już wiem....Na razie żadnego psiucha nie wyślemy do Włocławka...
  19. Sarenia ma w ekwipunku:czerwoną obróżkę i również czerwoną smyczkę,szampon "nie szczypiący w oczy' (żeby się nie bała),smaczki "na uspokojenie",a jutro kupię jej syrop...Co jeszcze,Andzike,co jeszcze??? Może jakiś kocyk też jej zapakować?
  20. A ja wiem,że we Włocławku odbyła się niedawno wizyta -czekam na wiadomości od Agaty69 ,bo Pani już mnie powiadomiła,że Agata była... Jeśli jest oki,to [B]który nasz psiak pojedzie do Włocławka...?[/B] Ma być nieduży i łagodny...Pani zobowiązała się przyjechać do W-wy,by odebrać tymczasowicza (-ów),a ja nie wiem,którego tam wysłać!!!:placz: Bo sprawę "skomplikowało" ;) jeszcze i to ,że Cavani chce wziąć na tymczas razem z Jagą ....Łatka! A oboje mieli jechać do p.Ani do Włocławka!
  21. Marczello -jak widać -łamie serca ,ale jest z niego też dżentelmen całą gębą! Fela wcześniej czy później to doceni-nie ma wyjścia!;)
  22. No ,wiem...znany krakacz jestem ,nic na to nie poradzę ! Do niedzieli zjem sobie pół palców! Ale oby do niedzieli!:)
  23. Nie widzę fotek!!!:nerwy::errrr::errrr::errrr::placz::placz: Nie widzę!!! Edit.Widzę!:) Jaki on puchaty! :) Cudny zgredek kochany!:)
×
×
  • Create New...