Jump to content
Dogomania

jostel5

Members
  • Posts

    7007
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jostel5

  1. A ja się jakoś martwię,że nie wyszła z budy...Może jest jej źle,może się bała... Już ja ją trochę znam... Tak czy inaczej-już niedługo! I to mnie pociesza...:)
  2. A Ty,Andegawenko,masz wielkie serducho dla psiuchów (w tym naszych,bialskich) i wrzucasz na wątki super mordeczki oraz inne cudeńka...Dziękuję Ci za WSZYSTKO!:buzi::iloveyou::B-fly:
  3. Skończyłam czytać!:) Całość!!!:) Jestem poruszona,wzruszona do łez,rozśmieszona i wszystko naraz.:) Będę tu zaglądać ZAWSZE i Z WIELKĄ PRZYJEMNOŚCIĄ!:)
  4. Andzike-Pan mówił,że to nie będzie przypadek...;) Ma się z Tobą na te spacerki umawiać....;)
  5. Dzisiaj Alvaro ma już odstawione leki przeciwbólowe i ma się regenerować bez wspomagaczy. Zauważcie na zdjęciach,że kiedy wet majstruje mu przy łapinie,Alvaro nawet nie ma namordnika...:) Taki to z niego pies-łagodny,ufny,cierpliwy...
  6. A ja rozmawiałam dzisiaj z dt Louise i suczyna faktycznie w niedzielę opuści schron...Pan nie chce kocyka,bo ma,nie chce smyczy,bo ma...Nie ma obroży.Z karmy się ucieszył. A ja mam stracha,co będzie,jeśli suczydło nie zechce jeść suchego...? Trzeba będzie chyba podrzucić jej też jakieś puszki,bo nie wiem,czy Pan potrafi gotować. Aha,na spacerki Pan ma chadzać z Luizką tymi samymi ścieżkami,którymi chadza Amdzike z Nelą i aktualnym Tymczasowiczem.:) [B]Lunarmermaid[/B]-mydło też się przyda!:)
  7. Andzike-Czarodziejka robi takie jakieś fiku-miku ...;)
  8. "Żebym ja jeszcze dobrze się na tym miejscu prezentowała i nikomu nie przyniosła wstydu....Boję się trochę,chociaż też bardzo,bardzo cieszę..."-to powiedziałam ja Sar(n)a...;)
  9. Masz rację z tą umową.Tylko-jak ona powinna wyglądać,żeby było dobrze...? Niestety jestem ignorantką w takich sprawach-wyłazi brak doświadczenia,niestety... Edit.Płaszczyk i golfik zakupiłaś.Fakt.Zakładam,że dostaniesz i to,i to...:)
  10. No,cóż...! Dziadowski bicz zadziałał bez pudła!:) Niech Marcelek rozkochuje dalej,panna też zaraz pójdzie za nim w ogień!:) Szczęścia we własnym domku,psiaku,na całe dłuuuuuugie życie!:)
  11. Masz rację,ale skąd wziąć na to pieniądze....?Psów jest ponad trzysta,wciąż nowe,chorujące szczeniory,powypadkowe różne,których leczenie jest bardzo kosztowne...Poza tym psiuchy muszą jeść,trzeba kupić opał,gaz,zapłacić za wodę,benzynę ,pracownikom-pobory...Nie takie to proste....
  12. Cavani,skoro do W-wy ma pojechać Luizka,może powiesz jutro kierownikowi Markowi,żeby jakoś ją szczepnąć p/wściekliźnie...? Kurczę,w niedzielę z jednego kojca ubędą dwie laski...:)
  13. [quote name='muzzy'][url]http://www.youtube.com/watch?v=qj2oEQHsfoQ[/url] - obejrzyj. Chociaż raz.[/QUOTE] Obejrzałam i bardzo się wzruszyłam... A Dropkowi życzę szczęścia w nawiązywaniu nowych przyjaźni.Niech Bandzior nie myśli,że Dropek go nie spacyfikuje.:) Albo odwrotnie...;)
  14. [quote name='Andzike'] Co do Alvaro to chyba raczej odpada ze wględu na leczenie, [B]ale co sądzicie o Lessi?[/B] Właśnie dzisiaj Luizą zainteresowała się Fundacja...;) Luizka to sunieczka,która mieszka w kojcu z Sarą i trochę dominuje inne panny,choć bez agresji szczególnej...Fakt jest jednak faktem,że to ona tam rządzi! :) Na zdjęciu wygląda na sporą,ale to taki collak w wersji black i mini...:)Miła jest bardzo i lubi ludzi.W stosunku do dzieci-oki. Jeśli Pan chce jej pomóc-jestem jak najbardziej ZA ,choć oczywiście żałuję,że nie padło na Jeżyka...;)
  15. Ale się dzieje!!!:) Szkoda,że nie mogę tego wszystkiego suczydłu powiedzieć,choć to tak bystre stworzenie,że pewnie już coś przeczuwa...;) Andzike,szampon jej kupię,nie wiem jeszcze jaki,ale kupię.Z nutą owoców egzotycznych może nie,bo psidło zwariuje nam od tych nowości ;)... Aha-przywiozę Ci też płaszczyk,który kupiłaś na bazarku dla Białasa Alvaro-jutro mam go odebrać.:)
  16. Psi Czar jest zatem cudny,kochany i należą mu się serdeczne podziękowania!:) Sarenia pewnie nie podziela -póki co-mojego entuzjazmu,ale przecież dążenie do doskonałości musi czasem "boleć" ;)... Nie wiem tylko,jak Ty,Andzike (i Twój TZ, i Nela), przetrwacie do poniedziałku z Sarą,która będzie rozsiewała swą naturalną ;) woń....Nie jest to zapach fiołków ani wanilii,za to -intensywny...!
  17. Pewnie,że się zgadzam!!!:) I też uważam,że Pan powinien mieć głos decydujący,chociaż tak sobie marzę,że wybierze jednak Jeżyka....;) [B]Andzike[/B],Sar(n)a kwalifikuje się na jeden,[B]już dawno upatrzony[/B], narożnik ,bo jestem przekonana,że na żadnym innym nie będzie jej tak dobrze!!!:) Trochę nam się komplikuje sytuacja z dt we Włocławku-wizyta będzie dopiero w piątek,ale miejmy nadzieję,że wszystko się uda i te dwie bidy (Jaga i Łatek) jednak tam pojadą... Sonia przestała srulić!!!:)
  18. To jest ,niestety,ten betonowy boks z tyłu schroniska,w którym wcześniej stacjonowali Mailo i Bezio...:(
  19. [quote name='Paja']Potrzebny mi krótki tekst do gazety codziennej dla Beza i jakieś ładne zdjecie czas jest do piątku rano pózniej bedzie sie przez cały tydzien w gazetach ukazywał. Kontakt zapewne na Jostel5 podam bo ona ma lepsze gadane...ja moge tylko dokończyc to co ona zacznie...[/QUOTE] Paula-jutro napiszę!!! Dzisiaj mam roboty (pracowej) "po kokardę"! Zresztą-zawsze mam...:angryy:
  20. No to do plebiscytu przystąpiły: 1.Jeżyk (jostel5)-bo adopcyjny i długo w schronie. 2.Tobi (Paja)-bo....nie wiem...:) Pewnie dlatego,że się Paji wyśnił i cioteczka ma wyrzuty sumienia. 3.Szarutka (Kinga)-bo pogodna i przyjacielska,więc łatwo się zadomowi... Kto jeszcze ma tu coś do powiedzenia????
  21. [url]http://img845.imageshack.us/img845/5527/img00151201103010759.jpg[/url] Nie można się nie uśmiechnąć...!:) Zakochańce (platoniczne ;))dwa!:)
  22. Cioteczki i wujkowie,musimy koniecznie wybrać szczęściarza,który ma szansę na BDT w Warszawie,u Pana,u którego wizytę robiła Andzike. Rozważałam Mosirkę (Ritę),ale ...zmieniłam zdanie,bo -jak wiadomo-kobieta zmienną jest...;) Teraz moim faworytem jest Jeżyk. Uzasadnienie.Jeżyk to jeszcze młody psiak,śliczny i nieagresywny-więc adopcyjny, a poza tym-indywidualista,który potrzebuje ruchu i swojego człowieka na co dzień.Jego szanse na dobrą adopcję ze schronu z roku na rok spadają...Mój głos na Jeżyka.:) Przez cały dzień zamartwiam się o nasze obesrańce-Sonię i Fifulca...Sonia ponadto rzyguli i nie chce jeść.Nie wiem,czy wet nie będzie musiał interweniować (Fifek z Elmirką u weta już był)...Na szczęście Pańciostwo Soni są bardzo wyrozumiali i bardzo się o suczynę troszczą.Naprawdę miała szczęście,że do Nich trafiła,bo wiem,że jest zaopiekowana jak każdy pies,który ma obok siebie wrażliwych ,odpowiedzialnych LUDZI!:)
×
×
  • Create New...