-
Posts
7007 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jostel5
-
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
jostel5 replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję wszystkim,którzy pomagają Sareni...!:) Andzike,byłyście już może u weta na przeglądzie po antybiotyku? -
Połamane, wycieńczone psie dziecko - ma ADHD i zostaje u mnie, O!
jostel5 replied to Soema's topic in Już w nowym domu
Cały czas zaglądam,czytam i podziwiam-żeby nie było,że nie...:) I trzymam kciuki:za Ciebie i Molly.Niech Wam się wszystko jak najpiękniej poukłada.Będzie dobrze...:) -
Alvaro czuje się lepiej...:) Z wielką przyjemnością wciąga podobno biały ser,co dobrze mu robi na kości,ale i na humor!:)
-
Bezio zaginął! Warko ,pomóż w poszukiwaniach Kudłatego!
jostel5 replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
No,ładnie!:) Paja opitoliła Beziowi głowę!!!:evil_lol::eviltong: Ciekawe,czy Bezio to doceni? CZEKAM NA ZDJĘCIA i nogami z niecierpliwości przebieram...! -
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
jostel5 replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:) :) :) :) Nie bądź takim skromniaczkiem...:) Twoje tymczasy mają u Ciebie dziadowski bicz i wszystko,co najlepsze.A te dziewięć godzin samotności to pryszcz wobec tego,co dostają ,kiedy już w domu jesteś. A w dzień przynajmniej porządnie się wyśpią...;) -
Joki - czarny pudelek średni znalazł najwspanialszy dom !!!
jostel5 replied to joanna83's topic in Już w nowym domu
Nieprecyzyjnie się wyraziłam...;) Sabinka zgodziła się na kastrację u Ciebie ,ale-gdy już tę kastrację ustaliłyście- z psiaka zrezygnowała i do wyjazdu nie doszło.Tylko o to mi chodziło.:) -
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
jostel5 replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nieczasowa dzisiaj jestem strasznie,ale -choć na moment se zajrzałam ;)! Życzę Wam spokojnej nocki i -też dziękuję za te wszystkie śliczne ogłoszenia.:) Niech przyniosą Sareni najlepszy dom na ziemi,taki na miarę domu Andzike...:) -
Joki - czarny pudelek średni znalazł najwspanialszy dom !!!
jostel5 replied to joanna83's topic in Już w nowym domu
Brawo,Cavani.Zawarłaś w swoim poście całą istotę rzeczy. Sabinko,ja Ciebie nie oceniałam.Po prostu przedstawiłam fakty,a że stawiają Cię one w bardzo niekorzystnym świetle,nie moja w tym wina. Pragnę Ci też przypomnieć,że chciałaś jeszcze zaadoptować Gacunię z Nowodworu-prawie w tym samym czasie,kiedy "pokochałaś" spanielka ,Jokiego. I żeby sprawę wyjaśnić do końca-z adopcji Jokiego zrezygnowałaś w momencie,gdy dowiedziałaś się o jego kastracji.Przypadek? Cavani chciała przyjechać do Ciebie z Białej Podlaskiej na wizytę przedadopcyjną razem z Jokim i -gdyby wizyta wypadła pomyślnie-Joki miał zostać...No ale Ty w tym czasie "kochałaś" już Gacunię ,a nam oświadczyłaś,że wyjeżdżacie całą rodziną za granicę... I tu Cię ocenię-kłamczucha z Ciebie. -
Joki - czarny pudelek średni znalazł najwspanialszy dom !!!
jostel5 replied to joanna83's topic in Już w nowym domu
Nie brzmisz mi ,niestety ,wiarygodnie.Prowadzisz jakaś przedziwną grę (po co?)-dajesz nadzieję,po czym okazuje się,że są jakieś trudności i tracisz zainteresowanie psem ,by zaraz zawracać ludziom głowę na innym wątku... Joki z Białej-z adopcji zrezygnowałaś 30.01. ,bo wyjeżdżasz za granicę..Zaraz później chciałaś zaadoptować Tosię ,Elmo i... pewnie jeszcze jakieś. Teraz zapłonęłaś gwałtowną miłością do pudelka Jokiego...Bo we wszystkich zakochujesz się na zabój,choć na bardzo krótko...Aha,a 5 marca założyłaś wątek spanielce,której "nie możesz zatrzymać". Mnie bardzo nie podoba się to,co robisz ,sabinko bądź agnieszko.cz.-bo przecież jeszcze takim nickiem podpisywałaś się na Dogomanii. -
Bezio zaginął! Warko ,pomóż w poszukiwaniach Kudłatego!
jostel5 replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
Prześliczny jest! :) Zaczarowałaś nam psa...! I tak bym chciała, żeby ten ewentualny przyszły dom Bezia był podobny do Twojego,bo Bezio będzie bardzo,bardzo za Tobą tęsknił!:( -
Bezio zaginął! Warko ,pomóż w poszukiwaniach Kudłatego!
jostel5 replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
Cholera,denerwuję się tym strzyżeniem tak,jakby chodziło o mnie.Paju,sądzisz,że Bezio to przeżyje...?;););) -
Joki - czarny pudelek średni znalazł najwspanialszy dom !!!
jostel5 replied to joanna83's topic in Już w nowym domu
Sabinko,a dlaczego właściwie zrezygnowałaś ze spanielka ,Jokiego ze schroniska w Białej Podlaskiej?Nasz Joki znalazł szczęśliwy dom,ale -bardzo namieszałaś...Rozumiem,że nie chodziło o wyjazd za granicę,więc -o co właściwie...? -
Jestem na zaproszenie -później poczytam.
-
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
jostel5 replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Andzike ,a po diabła masz się męczyć z wyszukiwarką???;) Ja Ci mogę podrzucać wszystkie nelkopodobne...! Systematycznie,rytmicznie i jeszcze dłuuuugo,długo!:) Chałupkę ino sobie jakoś rozciągnij...:) Moje ślicznosci w dalszym ciągu takie grzeczne i miłe...? Czochranki dla obu córeczek-kudłatej i zamszowej!:) -
Bezio zaginął! Warko ,pomóż w poszukiwaniach Kudłatego!
jostel5 replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
Musiałaby ją mieć przed wyjazdem...Pani jest gotowa dać jej ds,o ile sunia okaże się łagodna.Mówi,że się zakochała...No,cóż...zobaczymy,jak ewentualnie wypadnie wizyta... -
Bezio zaginął! Warko ,pomóż w poszukiwaniach Kudłatego!
jostel5 replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
Oby! :) Rozmawiałam z panią z Grudziądza...Szukam kogoś na wizytę.Pani jest bardzo zainteresowana Sabą. -
Bezio zaginął! Warko ,pomóż w poszukiwaniach Kudłatego!
jostel5 replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
[quote name='paulina122']Aha czyli będzie SPA :D[/QUOTE] I pewnie efekt będzie oszałamiający,ale...jakoś nie umiem wyobrazić sobie Bezia stojącego nieruchomo w oczekiwaniu na nową fryzurkę.:lol::eviltong: Pani fryzjerka wie ,co to za indywidualność...?;) -
No,dobra,głodówkę przeżyją,ale....co to jest to takie śliczne portretowe "coś",co wyżebrałaś???Bardzo interesujące...
-
Jak ja mam teraz stąd zejść? [URL=http://img820.imageshack.us/i/p1110475.jpg/][IMG]http://img820.imageshack.us/img820/6919/p1110475.jpg[/IMG][/URL] Udało się! Zaraz podsadzą mnie,żebym mógł wsiąść do samochodu...:) [URL=http://img232.imageshack.us/i/p1110477.jpg/][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/3112/p1110477.jpg[/IMG][/URL] I jesteśmy na miejscu.:)Lekarze mówią,że będę zdrowy...!:) I wszyscy są tacy mili.:) [URL=http://img830.imageshack.us/i/p1110478.jpg/][IMG]http://img830.imageshack.us/img830/1384/p1110478.jpg[/IMG][/URL] :) [URL=http://img51.imageshack.us/i/p1110479y.jpg/][IMG]http://img51.imageshack.us/img51/2016/p1110479y.jpg[/IMG][/URL]
-
Alvaro w drodze do Warszawy...Przystanek na sioooo...Wykorzystany!:) [URL=http://img51.imageshack.us/i/p1110468.jpg/][IMG]http://img51.imageshack.us/img51/6372/p1110468.jpg[/IMG][/URL] Spacer spacerkiem,ale chętnie bym się poprzytulał... [URL=http://img560.imageshack.us/i/p1110469.jpg/][IMG]http://img560.imageshack.us/img560/4581/p1110469.jpg[/IMG][/URL] Wreszcie mogę pobiegać,czyli kicający Alvaro.:) [URL=http://img821.imageshack.us/i/p1110471i.jpg/][IMG]http://img821.imageshack.us/img821/4072/p1110471i.jpg[/IMG][/URL] Trochę się zmęczyłem... [IMG]http://img860.imageshack.us/img860/9057/p1110472.jpg[/IMG]
-
No,jestem...I już piszę,co i jak.:) Przede wszystkim-jest poprawa...!:) Łapina powoli,ale się zrasta! To ,co widać na kliszy z czwartkowego prześwietlenia, zostało bardzo dokładnie przeanalizowane przez dwóch lekarzy-weta i "ludzkiego":) .Obaj orzekli,że "zalewa",operacja zrobiona przez naszego ,bialskiego weta udała się w pełni ,a mały będzie sprawny!:) Alvaro był bardzo grzeczny,ufny i cierpliwy-ze stoickim spokojem zniósł szczegółowe oględziny chorej łapy i "całego psa":),nawet nie drgnął,gdy wet skubał mu chore miejsce,by pobrać "materiał" do posiewu (wyniki będą w przyszłym tygodniu)...Słodziak z niego nieprawdopodobny! Alvaruś dostał od pana doktora puszki karmy ,która ma mu pomóc chronić wątrobę (Hepatic-o ile nie przekręciłam nazwy),bo przyjmuje antybiotyki,a ponadto wapno z witaminkami do posypywania żarełka.Ma jadać dużo białego,chudego sera i ...niebawem będą efekty!:) W przychodni czekała na nas niespodzianka.:)Wyobraźcie sobie,że wirtualna Pańcia Alvara (p.Monika,ta która mieszka we Francji) poprosiła swoich Przyjaciół,by przyjechali poznać Alvara,porozmawiali o nim z wetem i wymiziali go od Niej.Państwo są lekarzami (p.Monika -również) i dlatego Alvaro miał naprawdę fachową konsultację!:) Wszyscy byli zachwyceni naszym Niuniem-jego urodą,ale też pięknym charakterem.Za 2-3 tygodnie pani Monika ma przyjechać do schronu,żeby osobiście poznać swojego podopiecznego i... zobaczymy,co dalej!;) Aha,za dzisiejszą konsultację,badania na posiew i inne, karmę ,odżywki -nic nie zapłaciliśmy! Pani Alvara przejęła nad nim opiekę finansową,a Jej Przyjaciele chcieli nam nawet zwrócić pieniądze za transport naszego niedźwiadka! Jestem przeszczęśliwa-to był niesamowity dzień i -jak widać-na świecie żyją jeszcze wspaniali,wrażliwi na krzywdę zwierząt LUDZIE! Później wstawię zdjęcia.:)
-
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
jostel5 replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wróciliśmy już z W-wy...:) Protokołu pokontrolnego nie będzie ;),bo istotą takich protokołów jest wydanie zaleceń,a tu zaleceń-brak!:) Oświadczam jedynie,że Andzike,Jej TZ oraz osobista suczynka,Nelka, to wyjątkowy DT dla tych wszystkich zastrachanych i zaniedbanych do granic możliwości psideł,którym bardzo niewiele osób chce dać szansę. Otóż przyznam z ręką na sercu,że w pierwszej chwili Sarenki nie poznałam!Sunieczka jest prześliczna! W nowej fryzurce wygląda bardzo "rasowo" i -tak jak mi to Andzike obiecywała już dawno-jej uroda (po zaledwie dwóch tygodniach w domu ) rzuca na kolana!Sarenia jest drobniutka (znacznie mniejsza niż na zdjęciach),delikatna,błyszcząca,mięciutka,zamszowa,rozmerdana ,ma wesołe oczka i cała jest taka jakaś ...domowa i kanapowa.Zupełnie inna! Malutka mnie poznała,bardzo czule się przywitała,a potem,nie wiedziała-biedna-co ma zrobić! Pewnie przez chwilę przemknęło jej przez łepek,że oto wakacje się skończyły i trzeba wracać do schronu,bo była jak ta rozdarta sosna!;) Chciała biec jednocześnie za Andzike i za mną,nie wiedziała,czy cieszyć się czy się bać. Kiedy szliśmy do samochodu,oglądała się za nami,ale ...pobiegła za Andzike-do domu!:) Przez całą drogę mieliśmy o czym gadać...Kierownik Marek na własne oczy przekonał się ,jaką metamorfozę przechodzą nasze psiaki,kiedy zahaczą;) o Dogomanię i chyba jest już o ich los zupełnie spokojny.Do tej pory,kiedy któryś z naszych psiaków szedł dzięki temu forum do dt lub ds,musiałam go (kierownika) piętnaście razy zapewniać ,że "wiem,co robię" i że "będzie mu/jej bardzo, bardzo dobrze".No i zobaczył...:) Fakt- wzruszył się okropnie i cieszę się,że Andzike to dostrzegła!