-
Posts
7007 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jostel5
-
Bezio zaginął! Warko ,pomóż w poszukiwaniach Kudłatego!
jostel5 replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
Eee,nie... Pojedynczy-są,Paju,tylko tak to już jest,kiedy psiak jest ogłaszany i ma szansę na dom,zainteresowanie nim spada drastycznie...Tak samo było u Mailo... -
Nelce uszy fruwają,a Sarenia stoi jak cielątko i nie wie,o co "siostrzyczce" chodzi... Działka -faktycznie-faaajna...!:)
-
Nic nowego! Łapa sie zrasta ,a żeby zrosła sie zupełnie,trzeba jeszcze ok.2 tygodni.Później zostaną z niej usuniete druty i Księciunio będzie musiał sobie radzić "na czterech" ;) Czekamy też na wizytę p.Moniki...
-
Tobi ze schroniska w Białej Podlaskiej.Tobi pojechał do DS
jostel5 replied to Paja's topic in Już w nowym domu
Póki co,wciąż nie mam nikogo do wizyty...!:shake: Z domkiem rozmawiałam,ale optymistką jakoś nie jestem...Fakt,że nieufna ze mnie baba! -
Bezio zaginął! Warko ,pomóż w poszukiwaniach Kudłatego!
jostel5 replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
Paju,masz już światło??? Zerknij,kochana,czego jeszcze nie ma w pierwszym poście... Jak mija weekend? Bezio grzeczny? Pogoda ładna? -
Bezio zaginął! Warko ,pomóż w poszukiwaniach Kudłatego!
jostel5 replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
Dobrze,Paju,że nad tym czuwasz-posprzątam!:) Zaorany kabel-współczuję,chociaż okropnie mnie to rozśmieszyło... Do Szczecina dzwoniłam,poprosiłam już o wizytę i czekam na odzew. Śpijcie dobrze.:) -
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
jostel5 replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przyszłam sobie poprawić nastrój ,bo doła mam jak Rów Maryjański...;) :( Jutro jadę do schronu i na razie tylko to trzyma mnie przy życiu...Córeńki miziam czule ,no i spieszę donieść ,że dzisiaj zaadoptowałam sobie (tylko wirtualnie,niestety) Bursztynkę z naszego schronu...Nie jest saro- ani nelkopodobna ,ale też śliczna.:) Boi się wyjść z kojca,na razie przekraczamy tylko jego próg... A tu moje nowe psidło-strachulec nad strachulce-Bursztynia...:) http://www.bialapodlaska.schronisko.net/adopcja-id-68091.html -
Napędzik - niezłomny mały bohater za TM [*]
jostel5 replied to case's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czytam o Napędziku i cieszę się razem z Wami,bo to swietny psiak! :) No i mam prośbę... Szukam kogoś miłego i kompetentnego ,kto zrobiłby wizytę przedadopcyjną w Szczecinie dla psiaka z naszego schronu.Dobrze by było,by ten "ktoś" miał w oczach rentgena i prześwietlił domek do szpiku kosci,bo odległość jest porażająca.... Może jakaś szczecinianka mi nie odmówi...(dla pełnej jasności i z zastrzeżeniem ,że to nie kumoterswo....-mieszkam na lubelszczyźnie,ale pół życia spędziłam w Stargardzie...) Proszę o wiadomość na pw!!!!!! -
Przyszłam popodziwiać ,ale i poprosić....:)[B] Szukam kogoś miłego i kompetentnego ,kto zrobiłby wizytę przedadopcyjną w Szczecinie dla psiaka z naszego schronu.Dobrze by było,by ten "ktoś" miał w oczach rentgena i prześwietlił domek do szpiku kosci,bo odległość jest porażająca[/B]....;) Zaciążona Aga na pewno nie może sobie pozwolić na takie atrakcje,ale może inna szczecinianka mi nie odmówi...(dla pełnej jasności i z zastrzeżeniem ,że to nie kumoterswo....:evil_lol:-mieszkam na lubelszczyźnie,ale pół życia spędziłam w Stargardzie...) Proszę o wiadomość na pw!!!!!!
-
Zagłodzony owczarek - żyje, ma cudowny dom!!!Dziękujemy!!!
jostel5 replied to dudson13's topic in Już w nowym domu
Przerażające,same psie tragedie!:( -
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
jostel5 replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kurdę,jak ona (Sarenia) szybko poczuła się "miastowa"!!! Calutkie swoje życie stała przykuta łańcuchem do budy na wielkim placu pełnym innych nieboraków ,a tu nagle-na smyczy chodzi-jakby robiła to zawsze,bez smyczy-jeszcze lepiej ,barłożyć nauczyła się już pierwszego dnia u Andzike,schody i winda-spoksik,ulica,ludzie ,samochody-bez paniki i histerii...:crazyeye: To jakiś -cholera!-psi geniusz!!! Kocham ją strasznie! :loveu: [SIZE="1"] [SIZE="1"]Aniu,robię mały przelewik na jakąś ekstra przyjemność dla wypłoszka.Nelkę niech Sarenia też poczęstuje...;) -
Zaczyna się w naszym schronie robić niefajnie z jedzeniem dla psiaków....:) Kopiuję list skierowany do wolontariuszy-prośbę o pomoc... "Moi Drodzy!!! jeżeli chodzi o dostawców jedzenia dla psów to konkretne ilości dostajemy tylko z Horbowa . Od czasu do czasu jeżdżę ,jak nazbierają odpowiednią ilość,do MARPOLU w Łukowie - to też nieodpłatnie. W Sedarze w Międzyrzecu i u Łojewskiego z Włodawy - płacimy. W Białej Podlaskiej zabieram ze Stokrotki a od czasu do czasu przywozi "MILO" i hurtownia PUBLIMAR ul.Sidorska 2C. – to wszystko też nieodpłatnie, ale nie są to ilości wystarczające do nakarmienia psów. I to wszystko, nawet jak ktoś inny coś przywiezie to tylko okazyjnie i niewielkie ilości.Tak więc dużo więcej potrzeba! proszę o szybkie sporządzenie listy do kogo w sensie jakich nowych hurtowni mięsnych czy zakładów mięsnych możemy wysłać nasze wspaniałe dwie wolontariuszki Asię i Anetę z dobrą prośbą o wsparcie... w postaci jedzenia jakiegokolwiek... proszę o przysłanie propozycji wprost na maila jak najszybciej i samemu też szukanie w imieniu stowarzyszenia... (oraz też zgłaszanie z kim rozmowy już zostały podjęte) zatrwożona o kolejny dzień przeżycia już 350 zwierzaków... EP p.s. pierwsza lista zakładów mięsnych wygenerowana z Zumi do proszenia o jedzenie dziś udało się że wspaniała PANI AGNIESZKA Ż. OFIAROWAŁA 500 ZŁ I KUPIŁA KORPUSÓW KURZYCH PO 1.54ZŁ ZA KG ! niestety schroniska niestać na zakup po większych od 0,20 groszy za kilogram więc musimy prosić firmy o tańszą pomoc bądź w postaci darowizny za np. w zamian za podpisanie umowy o utylizację odpadów nienadających się już jako żywność dla ludzi" Cholernie się martwię o te nasze zwierzaki! Wszystko jest ważne,ale głodne być nie mogą!!!
-
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
jostel5 replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ma być bardzo ciepło ,poczujecie wiosnę!:) A gdzie jest ta działka,o ile nie jestem zbyt wścibska...?;) Andzike,ja w kwestii Sary w ds u Andzike ;) protestować nie będę NIGDY! Przenigdy!:) -
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
jostel5 replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak...zaproponowałam sznaucerki Malawaszki...może któryś dobrze się poczuje w niedomowych warunkach... -
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
jostel5 replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jest pierwszy domek zainteresowany Sarą,ale....NIE PODOBA MI SIĘ! Ludzie starsi,podobno psiolubni,ale osiołek miałby mieszkać w "pokoiku przy garażu"-cokolwiek to znaczy....NIE CHCĘ!!! -
Cudny fotoreportaż!:) Sarenia przechodzi psichoterapię! :) Na ostatniej fotce-SŁODKA ,bo wreszcie wyluzowana!!!:) Kudłacze w kupie to kupa szczęścia i psiejskiej urody,a Bella jest naprawdę bella...:)
-
Jest "Mój pies"!!!!:) Nasze GWIAZDY bardzo reprezentacyjne! :) No,dzwońcie ,ludziska!!!;) Takie psiaki to szczęście w domu i wielka miłość na czterech łapach! Domek Soni już o tym wie...:) Pozdrawiamy,domku i dziękujemy za Sonieczkę i Wasze serducha!:Rose: A wracając do Negry,nad której powrotem do schronu wciąż bardzo boleję...:bigcry: Suczydło nie jest agresywne wobec ludzi,co potwierdziła jej 20-dniowa Pani... Negra po prostu nie zaakceptowała jamnika-rezydenta....Fakt faktem,że jamnior też darł na nią od początku japę...
-
Bezio zaginął! Warko ,pomóż w poszukiwaniach Kudłatego!
jostel5 replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
Głęboko wierzę,że -oprócz pracy Paji-Beziowi pomogła też numerologia....;) Miałam dziś kolejny telefon w jego sprawie,z woj.podlaskiego...Niestety,dom z dziećmi...Czekamy na tego właściwego CZŁOWIEKA-gdzieś przecież jest...:) -
Lusia -jamnikowata,niewidoma..pojechała do Warszawy:):)
jostel5 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Lusia nie wie,jak to jest widzieć,dlatego nie odbiera swojego kalectwa tak jak psiak,który stracił wzrok. Fakt,że nie widzi jest dla niej stanem naturalnym.Inne zmysły znakomicie zastąpią jej wzrok... -
No,nie jest źle....:) Wyniki będą dopiero jutro o 12-ej (te z Warszawy) i zupełnie nie wiem,dlaczego to tak długo trwa.Księciunio przez cały czas jest "na antybiotyku",wcina jak głupi ten biały ser i chce chodzić! Nudzi się chłopakowi strasznie,ale przecież trudno mu się dziwić... Bardzo pocieszające jest to,że często dzwoni do schronu p.Monika-wirtualna opiekunka Alvara.Z tego,co się orientuję Pani niedługo przyjedzie do Polski i ma też być w schronie u naszego Niunia...Wiecie,tak sobie marzę,że może Alvaruś niedługo pojedzie z Panią do Francji....Pani mieszka pod Paryżem,w domu z ogrodem,jest baaaardzo psiolubna i "od zawsze" pomagała schroniskowym biedakom.Podobno,kiedy przed laty zamieszkała we Francji i czuła się bardzo samotna,zaadoptowała ze schroniska psiaka,który żył sobie z Nią szczęśliwie aż do swojej naturalnej śmierci.Pani ma urnę z jego prochami ,mnóstwo wspólnych zdjęć i wiele wspaniałych wspomnień. Bardzo mnie to wzrusza... No a teraz Alvaro bardzo leży pani Monice na sercu....:)