Jump to content
Dogomania

Aysel

Members
  • Posts

    1382
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Aysel

  1. Śliczności! Mialam jamniora - to mądre psy Teraz choruje właśnie na długowłosego króliczego;)
  2. W ten weekend Desi po wyrywaniu wampirzych kłów, jak mówiłam :diabloti: Więc będzie zdechlak po głupim jasiu. Następny tydzień to 5-6 czyli Międzynarodowa w Poznaniu. A może by tak 11 listopada? Dzien wolny, środa? Może trochę ludu by się zeszło!
  3. Smallpati my zawsze będziemy tylko i wyłącznie nawiedzonymi właścicielkami małych psów które nie chcą 'skrzywdzić psa kagańcem', bo kaganiec fe!.. Niestety takie są realia..
  4. Ale żeście ucichli ! ;) Odzywać się :lol: Małe pytanie: od jakiego wieku przyjmują na wolontariat w schronie w Białym?
  5. Mamy transporterek - i plastikowy twardy i materiałowy miękki. Mamy dwie torby.. I jak z taką torbą idę (w miejscach zatłoczonych, gdzie ktoś mi może psa przyplaszczyć albo ukraść) od razu jestem brana za idiotkę ktora męczy psa. I myślę, że brak kagańca u mojego psa nikomu nie przeszkadza - mimo szczerych chęci jego nałożenia. Pies od szczeniaka ułożony, nie puszczam jej luzem, chyba, że na własnym podwórku, lub łące na której przeszkadza to co najwyżej konikom polnym które są zjadane ze smakiem (mieszkam na wsi zabitej dechami w której psy latają luzem, posesje nieogrodzone, generalnie pies jest - to biega po całym Gródku, gdzie ja sprzątam każdą kupkę mojego psa, z dogiem i kundelkiem przepisowo w kagańcu i na smyczy..). Mój pies jest ufny, aż za bardzo i nigdy nie ugryzłby człowieka, a innym psom po prostu schodzi z drogi - nigdy nie inicjuje spotkania. Gdyby rzucała się do większych psów lub w jakikolwiek inny sposób przeszkadzała to zrobiłabym jej ten kaganiec chociażby i z zakrętki do butelki. Mam dziwne wrażenie że właściciele psów typu jork czy chihuahua są brani za idiotów na wejściu.. edit. nie zauważyłam postów. Chihuahua,jak już ktoś napisał ma charakterystyczną budowę głowy. Ponadto jak powiedziała Vini. kagańców kupionych na necie niestety nie da się zmierzyć przed kupnem, a niestety nie stać mnie żeby wywalać kilkadziesiąt złotych na coś, czego nie użyję. Ale może przestańmy offtopować.. w sumie to powinno być w tematach o kagańcu.
  6. GameBoy - dla jasności, małego psa, a raczej suczkę to mam jedną. Mam doga niemieckiego i kundla jego wielkości. Roots23 - zastanawiam się czy widziałaś kiedykolwiek pyszczek u 1,5 kg chihuahua'y. Bo chyba nie wyobrażasz sobie jego wymiarów - kaganiec najzwyczajniej z niego spada.
  7. Ja osobiście szukam psa za granicą. Choć i w Polsce są dobre hodowle, ale tu, jak się dowiedziałam jest dość ciężko o dobrą eksterierowo suczkę, psa i owszem- znajdziesz. Póki co koresponduję z Litwą, mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie ;)
  8. Jestem z Vini: miło szczerych chęci kagańca na psa o wadze 1,5 kg nie znajdziesz, chyba, że - jak ktoś żartował na chihuahua'owym forum - zrobi się go z zakrętki od butelki..:lol:
  9. Vini. jak możesz ! a mój Wader?! :D Przecież on taki malutki dozio :loveu: Nie lubię komodorów, bo śmierdzą i mają brzydką sierść, po prostu odrzuca mnie ten filc. Nie lubię też buldogów angielskich, może dlatego, że są takie leniwe i zbyt masywne jak na swój wzrost. Nie lubię tego co ludzie zrobili z jorkami. Z teriera zrobili maskotkę :( Przykre.. No i nie cierpię labradorów - zapadły mi w pamięć po szkoleniu..(Waderowi też..)
  10. An1a, no dobrze, ale czy jest sens usypiać psa, który ma 18 miesięcy, a Mój pies na ringu to istny 'anioł' jeśli tak można nazwać, prócz adhd (bo na ringu, jeśli jest z kimś innym niż mamą chodzi naokolo człowieka i nie chce się ustawić). I dla mnie głupotą jest gadanie, że pies agresywny na spacerze już na wystawy jeździć nie powinien. A ja mówię tylko i wyłącznie o agresji na spacerze. Nic więcej. A ringówka, żeby nie zapeszyć jest tak samo dobra do utrzymania psa co inne 'narzędzie zbrodni' czyli np. kolczatka. Jeśli zaatakowałby kogoś na ringu - napewno nie jeździłabym z nim na wystawy, a z wystawy na wystawę, można powiedzieć, że jest coraz lepiej. Przed ringiem zdarzają się powarkiwania na resztę młodzieży ale to normalne. Nikt nikogo nie przemądrzy - taka jest niestety prawda, ale przestańmy postrzegać ludzi stosujących kolczatki jako katów swoich psów. Wypowiadają się tu często ludzie którzy nie mieli do czynienia z molosem na spacerze (nie mówię że zawsze!). I nie mówię tu o małym molosie tylko takim ponad 70 kg samcu. Molos to niestety pies ktoremu należałoby pokazać gdzie jest jego miejsce. Wyobrażacie sobie mastifa demonizującego swojego pana? Bo ja widziałam takie zjawisko - widziałam psa (molosa) za wszelką cenę szkolonego pozytywnie, mającego ogromny można powiedzieć zły - temperament, niestety niekiedy niepohamowany..
  11. Jeśli chodzi o służby mundurowe nie wiem jak jest w wojsku, ale podejrzewam, że podobnie jak w straży granicznej. Musisz normalnie zostać pracownikiem straży granicznej, czyli przejść wielomiesięczne szkolenia, doszkalanie i ileśtam stażu. Nie jestem pewna, ale chyba zgłaszasz coś takiego do komendanta, że chciałbyś być przewodnikiem. Dostajesz psa (i nie jest to pies rodowodowy - państwo nie ma na to pieniędzy, dostajesz owczarka (najczęściej) w typie), jedziesz na żmudne szkolenie (najczęściej kolczatkowe), próby, testy, szmesty. W ogóle się nie opłaca. Jak już mówiłam musisz być mundurowym, nie możesz być tylko i wyłącznie przewodnikiem psa, to jest jakby dodatek. Jest cos z wykrywaniem narkotyków itp., że chyba może to prowadzić cywil, ale już wiecej nic nie mówię, bo naplączę, wiem z autopsji - ojciec pracuje na granicy a daleki wujek byl przewodnikiem psa.
  12. an1a, a co powiedziałabyś na to, jakby Twój słodki i przyjazny do innych szczeniak dojrzewając zamienił się w potwora? Nie wszystkie dogi takie są, niby skąd mieliśmy wiedzieć, to sprawa indywidualna każdego psa. Jasne, może najlepiej pousypiać wszystkie dogi, mastify, dogi kanaryjskie - są wielkie, można nad nimi nie zapanować fizycznie, po co je trzymać? Na wystawach co drugi molos jest w kolczatce, no może przesadzam, że co drugi, ale jest ich sporo.
  13. Nieżyjący już Bruno.. Niezwykle wrażliwy na ludzi doberman, a jednocześnie uparty i dążący do swego. I on zawsze będzie na pierwszym miejscu. Gdy się urodziłam on już był, towarzyszył mi gdy stawiałam pierwsze kroki, niejednokrotnie nieźle dawałam mu w kosc - ten pies wszystko to znosił ze stoickim spokojem.. Był niesamowity.. kundelek - mój Cezarek ;) Miał być dog, wyszło niewiadomo co ;) Jest mądrzejszy od niejednego człowieka Niepokonana chihuahua Desi tak samo jak Cezar - mądra mozna powiedzieć od urodzenia ;) Kropka - jamniczka krótkowłosa standart.. pokonał ją nowotwór gruczołu mlecznego.. była dzielna, dożyła niemal 14 lat.. Dog niemiecki - wiele pracy, wysiłku, bólu ale ta dostojność... Niufy - piękności, ale nie dałabym rady.. Wilczaki czechosłowackie - no jak je widze na wystawach to normalnie mam złe myśli kupienia sobie kiedyś takiego stada ^^ Rosyjskie toye - pięknosci na długich nóżkach, ni to chihuahua ni to ratlerek, a charakter jak u doga. i moja wielka, niestety niespełniona (i wątpliwe żeby została spełniona) miłość.. czyli.. charty perskie! Ta piękna sierść, sylwetka, ucholce, mądre oczy.. za całość.. Ogólnie kocham charty, za tą sylwetkę, za grację, ale nie mam szans na takiego psa znając moja mamę - dla niej chart wygląda jak szczurek..
  14. Onomato-Peja.. tyle czasu dyskusji, a Ty niestety kolczatka be, kolczatka fe, ludzie używający kolczatki sadyści. Onek to nie dog niemiecki czy mastif, zresztą zacznijmy od tego, że masz suczkę - suczki z reguły (nie mówię, że zawsze) są spokojniejsze. Suczka nie reaguje na każdą ciekącą sukę (no chyba jasne) w sąsiedztwie ciągnąc Cię za sobą, co pies robi. To samo do innych samców - dojrzewający samiec chce się ich pozbyć, a jak? Siłą. I wybacz, ale to nie jest wina wychowania, złego prowadzenia czy co tam jeszcze sobie dopiszesz tylko psiego charakteru. Nie wywalę psa, bo ciagnie, nie będę też prowadzić go na miękkiej, bo kręgosłup i tak mało brakowało żeby połamał. A zmieniłam zdanie co do kolczatki wlasnie po tym incydencie. Wcześniej wolałam ryczeć na spacerach i niejednokrotnie ryć brodą o asfalt byleby psa nauczyć. I wiesz co? Po tych wszystkich upadkach, bezowocnych trudach naprawdę straciłam nadzieję, że cokolwiek jest w stanie powstrzymać mojego psa od ciągnięcia. Kolczatka odpowiednio stosowana - jest. I niestety, ale tak to wygląda, dajesz psu jeden impuls - napewno mniej go to boli niż to jak dusilam go na miękkiej obroży. I nie mów że się za mało starałam - bo nawet nie wiesz ile mnie to kosztowało trudu.. I wiesz co? Bałam się pierwszej wystawy.. Pies był grzeczny jak nigdy i nie gryzł stojących obok niego innych samców, często w tym samym wieku. To samo było na kolejnych (z tym że więcej się kręcił ;)). Tylko raz zdarzyło mu się kłapnąć zębami na buldożka francuskiego który go zaczepił - nienawidzi buldożków. Nie jestem przeciwniczką szkoleń pozytywnych. Pozytywnie szkolę chihuahua'ę. I nie dlatego, że kocham ją bardziej od doga (kocham wszystkie tak samo), ale dlatego, że jest to spokojna, ułozona od szczeniaka suczka. Taki ma charakter - uległa, spokojna, może mało to do chihuahua'y podobne, ale cieszę się że chociaż jednego psa mam tak spokojnego. Ona po prostu daje się tak szkolić i wiem, że nie kazdy pies jest taki jak mój dog.. Widziałam dogi na smyczy automatycznej.. naprawdę, są takie egzemplarze, ale są też inne.. Ostatnio miałam własnie onka na spacerze - 45 kg (nie znam sie na onkach ale chyba tyle waży dorosły?) to tyle ile ważył mój dog jako szczenię. I byłam w stanie utrzymać tego onka na normalnej obroży, ale wychodzę z założenia, że po dogu to już nic mi nie straszne :evil_lol:
  15. Martens, mówisz że trzeba kupić dla każdego psa. U mnie jest z tym problem, bo dla chihuahua'y NIE MA kagańców:roll: Na całe szczęscie pies jest spokojny i ułożony, więc jakimś cudem pekaesem nam pozwalają jeździć. A w autobusie miejskim Desi siedzi w torbie. :roll:
  16. Aysel

    Jak zostać hodowcą

    To ja, przepraszam, że odgrzebię tak stary temat, ale chciałabym zapytać o może taka głupią rzecz.. Od jakiego wieku (osoby zakładającej hodowle oczywiście) jest możliwość założenia hodowli (18 czy 16 lat?) Nie żebym zakładała :shake: Ale chcialabym po prostu wiedzieć.
  17. Sunshine, o tak, uszy świńskie to jest przysmak numer jeden ;) Fajny jest odgłos jak mój je miażdży :diabloti:
  18. A z 'bonusową' (w sensie niewystawianą) chihuahuą wpuszczą? Bo na dwa dni jedziemy z dogiem i chyba nie ma sensu jej zostawiać..
  19. sibelius, to kaszlanie lepiej sprawdzić u weta. Ale ja byłam u weta i to nic takiego. A od hodowcy dowiedziałam się że to normalne - chi to w pewnym sensie histerycy, no i jak nakrzyczysz jak wpierdziela okruszki spod stołu to zaczyna się duszenie. To wygląda jakby pies się dusił. Wtedy trzeba zasłonić nosek, tak jak do czkawki, żeby zatrzymać dosłownie na chwilę dopływ powietrza. Oczywiście nie dusimy psa, robimy tak tylko do chwili gdy przestanie 'kaszleć'. U mnie pomaga. No świeżb to świeżb - wszystko wg zaleceń weterynarza. Karma - hm to zależy od psa. Bo np. moja na RC była super, ale nie chciała go jeść. Zmieniliśmy na Acanę, na Acanie jakby lepiej. Przypadkowo kupiłam Orijen i tego wcina że uszy się trzęsą (ale nie daję tak na stałe, bo ktoś mi powiedział, że on niedobry jest na dluższą mete (prawda to?)). Ostatnio na krajowej w Łodzi kupiliśmy próbkę Fitmina, wcina jeszcze lepiej niż Orijena, ale o Fitminie nic nie wiem, nie daję jako stały, tylko jako smakołyk, więc niech się wypowie ktoś bardziej doświadczony. Ogólnie rzecz biorąc to wszystko trzeba po trochu wypróbować, bo każda Chi ma inne upodobania i inny organizm.
  20. wiem, że są po rosyjskich liniach, ale przestraszyła mnie kobieta, mówiąca na wystawie, że kupiła swojego z rosji, ale nikomu więcej nie radzi, bo czasem wciskają złe egzemplarze. Ale powiedzcie mi, czy naprawdę cena to 6000 za szczeniaka?.. Jakoś ciężko mi uwierzyć, wiem, że slabo znana rasa, w dodatku mała, ale mimo wszystko.. Cena aż tak wygórowana?
  21. Witam. Bardzo podobają mi się toye, ostatnio zaczęłyśmy się zastanawiać z mamą nad kupnem suczki (szczeniaka - najlepiej w odcieniach czerwieni, albo czarny podpalany) . Tylko hmm takiej bardziej wystawowej :) I stąd nasuwa się kilka pytań, ponieważ wiem, że toyi w Polsce jest niestety mało i mało hodowli ma szczenięta (chodzi mi o naprawdę dobre, wystawowe szczenięta). I takie pytanie - czy jest sens kupienia psa z innego kraju? Chodzi mi o te bliższe państwa, raczej nie rosję, w sensie część z moskwą, ale może obw kaliningradzki czy litwa? Pytałam się kobiety na wystawie i mówiła, że w Rosji są hmm.. słabe psy :< Że w tej chwili w Polsce są również dobre hodowle (tyle, że suki są pewnie rezerwowane kilka lat wcześniej..):roll: I jeszcze takie pytanie, mam nadzieję, że mnie nie zabijecie i nie wyzwiecie od materialistek - czy ceny toi naprawde są od 6000 w górę ? Czy ja źle patrzę?
  22. Taniec Motyla, takie pytanie - czy suczka jest już zarezerwowana? :diabloti:
  23. Jakub, przepraszam w takim razie, wszyscy pisali do Ciebie jak do dziewczyny i ja niestety też ;) Ale taks, z tego co ja zauważyłam, to on zaczął żądać odpowiedzi dopiero gdy zaczęliście pytać kompletnie nie na temat. Chłopak zadał pytanie i to chyba jasne, że oczekuje normalnej odpowiedzi a nie rozpętania się dyskusji o wsobnym czy o prawdziwości hodowli. Ludzie, przestańcie pisać bajki i zacznijcie odpowiadać na pytania.. W sumie to właśnie po to tu jesteśmy, a nie po to, żeby jechaćó
  24. Ale słuchajcie, naprawdę nie naskakujcie na nią.. Przecież ona nie robi nic złego. Pyta się, bo chce wiedzieć. Pyta, bo się denerwuje, czy jeśli dojdzie do krycia nic nie stanie się dla pieska. Dla mnie to jest jasne, i to nie powód żeby dyskutować o tym czy to krycie to bedzie z pieskami w typie czy z pieskami z metryką. Zapytała - odpowiedzmy. Myślę, że dziewczyna wyraźnie powiedziała co ma na myśli i wyraźnie napisala że jej ciocia zakłada hodowlę psów RODOWODOWYCH. Czy naprawdę macie problem z czytaniem? Nauczcie się rozumiec innych.. Choć trochę szacunku, to naprawdę nie boli..:roll:
  25. Pierwszy raz o takich przypadłościach słyszę :-o Mi się wydaje, że powinno być normalnie, bez żadnych ingerencji, psy sobie poradzą. Yorki to też psy, przecież jakoś się rozmnażają..
×
×
  • Create New...