Jump to content
Dogomania

hecia13

Members
  • Posts

    1307
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by hecia13

  1. U mnie było tak, był pies, wyżeł, miał wtedy 9 lat, i pojawiła się malutka koteczka. Pies na początku był zamykany w jednym pokoju, kot w drugim. Któregoś dnia po powrocie do domu zastałam jedne i drugie drzwi otwarte i kota żywego :D Od tej pory żyli sobie w zgodzie aż do śmierci psa pięć lat później... Bardzo za nim tęskniła, chodziła i miauczała żałośnie, kładła się tam, gdzie on leżał. Kocica potem pędziła każdego psa, który pojawiał się u nas "na przechowanie". Najpiękniejszym widokiem było jak z napuszonym ogonem pędziła za beaglem moich rodziców, który czmychał z piskiem. Dobermana, który całe życie ganiał koty ustawiła już pierwszego dnia. Od dwóch miesięcy mamy ślepego bokserka, kocica najpierw była obrażone śmiertelnie, potem potrafiła mu przylać po pysku jak ją wąchał (ale miękką łapą) wyjadała mu z miski, za co on ją skarcił. A teraz się demonstracyjnie ignorują :) Dodam, że kocica ma w tej chwili 14 lat...
  2. Kurcze, miałam dużego i ostrego psa (wyżła niemieckiego szorstkowłosego) i trójkę dzieci w odstępach rocznym i dwu-i-półletnim, potem jeszcze kota i w życiu by mi do głowy nie przyszło, żeby się zwierzaków pozbywać!! Pies był z nami 14 lat, kocica (dziś 14-letnia) jest cały czas.
  3. [quote name='Berek']Heciu13, czy do mnie odnosił się Twój post o braku obiektywizmu i agresji? Jeżeli tak - proszę uprzejmie o zacytowanie przykładów w/w. :razz: Basiu - psy raczej nie rozumują w sposób, jaki przedstawiasz. Nie moge się wypowiadać w imieniu innych dyskutantów, tylko w swoim własnym. A ja uważam co następuje: york powienien bezwzględnie być zadbany, a zwłaszcza - i dotyczy to psów strzyżonych jak i tych w naturalnym włosie - WYCZESANY. Kołtuny na yorku to coś co bardzo źle świadczy o empatii właściciela. :angryy: Natomiast uważam że nie należy popadać w przesadę. Zwłaszcza nie bardzo rozumiem czemu tak bardzo dobrze na psychikę yorka wpływa takie, na przykład, używanie prostownicy :evil_lol: . Lub hodowanie mu włosa dlugiego tak, że go pies przydeptuje. Postuluję również nie podążanie za pewnymi sformułowaniami uznawanymi za prawdy objawione (to zjawisko doczekało się nawet swojej nazwy! zwie się "lemingowatość" :lol: ) lecz raczej obserwowanie swojego psa oraz trochę eksperymentów, jaka doza pielęgnacji jest w zupełności wystarczająca. :cool1:[/quote] Ta wypowiedź nie była ani nieobiektywna ani napastliwa :D Poprzednie były złośliwe :shake: niestety... Agresję natomiast wykazywała Balbina12
  4. Szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem o co chodzi z miską i żarciem. Dlaczego dziecko ma chodzić koło pełnej miski a pies nie ma prawa jej bronić? Mój poprzedni pies miał rok ja pojawiło się pierwsze dziecko, dwa lata jak drugie. Dzieci wiedziały od małego, że psiej miski ruszać nie wolno, bo jest jego. Poza tym pies zjadał i miska była zabierana. Kiedy jadł, dzieci do niego nie podchodziły. Doskonale o tym wiedziały i kiedy były na tyle duże, że chodziły samodzielnie po mieszkaniu, trzymały się z daleka od jedzącego psa. A co zrobisz jak dziecko nauczone, że wasz pies pozwala sobie nawet z miski żarcie wyciągać, podejdzie do obcego psa i spróbuje tego samego z nim? Moim zdaniem zresztą dzieci powinny wiedzieć, że do obcych psów podchodzić nie wolno, bo psu ani dziecku nigdy nie można do końca zaufać, niestety :D
  5. [quote name='Balbina12'][LEFT][B]Berek-czytam twoje posty i stwierdzam,że jesteś bardzo mądrym i obiektywnym dogomaniakiem :wink: [/B] [/LEFT] [/quote] Niestety, obie jesteście nieobiektywne, i wręcz agresywne. Z waszych wypowiedzi wynika całkowity brak tolerancji. Dlaczego ktoś, kto chce swojego psa wystawiać, kąpać, czesać ma być gorszy? Dlaczego taki piesek jest gorszy? Nie lubię yorków, ale nie uważam, że są gorsze. Każdy ma prawo do tego co uważa za stosowne. Jeżeli wam przeszkadzają powyższe czynności, nie musicie przecież ich wykonywać, możecie strzyc swoje psy, nawet golić do gołej skóry, nigdy ich nie kąpać, albo wręcz przeciwnie. Czy wasze psy będą przez to gorsze? Nie, i lepsze też nie będą, te nie strzyżone i kąpane są takie same jak wasze, na litość boską :shake:
  6. Mój ma ciemne opalizujące na zielono - oczy ślepego psa :-(
  7. Ja mam lepsze doświadczenia w tej materii :) Moje dzieci, cała trójka (juz dorosłe) urodziły się, kiedy pies już był (wyżeł niemiecki szorstkowłosy). I nie bawiłam sie w żadne "przygotowywanie" psa na dzieci. Urodziły się (jedno po drugim) i były. Starszych nie lubił i potrafił skarcić szczypnięciem w dupsko, najmłodszej pozwalał na wszystko. Kiedy zaczęli z nim wychodzić zaakceptował ich. Syn ma astmę i też słyszałam od różnych "znawców", że to pies, kot - na szczęście pani doktor była mądra, zrobiliśmy testy i okazało się, że owszem i na psa i na kota jest uczulony, ale w mniejszym stopniu niż np. na pyłki traw, a testy zrobione jak był nastolatkiem wykazały, że już ani na psa ani na kota nie jest uczulony...
  8. [quote name='vege*']moja sucz[/quote]Boże, dlaczego tak brzydko o niej mówisz?! Miałam kiedyś jamniczkę super-hyper rodowodową z papierami z prawdziwej, znanej wówczas (lata 70) hodowli. Sunia była piękna i równie chorowita, z różnymi problemami. Potem miałam wyżła niemieckiego szorstkowłosego - również po rodowodowych rodzicach, ale bez papierka, bo został uratowany przed uśpieniem, jako słaby i nie rokujący nadziei. Był naszym domowym psem przez 14 lat. Teraz mam boksera, również uratowanego przed uśpieniem, nie znam jego historii, nie wiem czy jest z pseudo, czy nie, ale dla mnie jest piękny i nie ma to znaczenia. Psa się kocha dla niego samego, nie dla papieru - ani nie dla jego braku. A "wystawowe manekiny" też są kochanymi psiurami i nie należy ich dyskryminować :D
  9. Przepiękny jest... Bardzo bym takiego chciała, ale mój bokserek jest ślepy i nie toleruje innych psów, boi się i kłapie :(
  10. [QUOTE]Mały czy duży - nieważne. Jeśli na terenie danej gminy/miasta obowiązuje przepis, że KAŻDY pies ma być na smyczy, to KAŻDY pies powinien na niej być. Nie trafiają do mnie argumenty w stylu "proszę się nie bać, on nie ugryzie"...[/QUOTE] Dokładnie tak!!! Miałam kiedyś jamniczkę, była wyjątkowo agresywna do dużych psów, im większy tym bardziej - potrafiła podbiec i użreć w zadnią nogę. One najczęściej patrzyły na nią z wielkim zdziwieniem - no ale to było 30 lat temu i duże psy to były tylko owczarki i dogi :) W tej chwili mam niewidomego boksera, z racji ślepoty nie mogę go spuszczać ze smyczy, chodzi na 8-metrowej flexi żeby mógł pobiegać. Czyli tak naprawdę kagańca nie muszę mieć, ale ponieważ mój pies cieszy się do ludzi i biegnie do nich, wyrywa się, a wygląda dość groźnie (ma lekkiego zeza, więc w połączeniu z niewidzącym spojrzeniem to dość strasznie wygląda) i ludzie się go boją, dla komfortu zakupiłam kaganiec Maszera i pies w nim chodzi. I nie ma problemu, kaganiec jest lekki, pies może swobodnie pysk otworzyć, ziajać, wywalać jęzor, i wszyscy są zadowoleni :D Niestety też dotyka nas problem psów biegających luzem... Na szczęście w mojej okolicy większość psów jest pod kontrolą, na smyczy lub luzem, odwołane odchodzą. Mój pies nie jest zsocjalizowany, nie znamy jego przeszłości, prawdopodobnie nie miał z psami do czynienia, bo jest nimi mocno zainteresowany, ale boi się i kłapie na oślep zębami. A wiadomo, inne pieski tego nie lubią... Dlatego staramy się jednak unikać spotkań towarzyskich :)
  11. U nas w łóżku sypia kot. Pies ma swoje posłanka :D
  12. Tak czytam sobie ten wątek i w głowie mi się nie mieści to co piszecie... Co to za różnica, czy pies jest rasowy czy nie,a szczególne, że większość tych "rasowych" to pieski z bazaru. Był też temat odciągania psów. Niestety ja też muszę to robić, ale mój pies jest niewidomy i bardzo źle reaguje na inne psy. Ciągnie do nich, chce wąchać, ale ja przychodzi co do czego, zaczyna kłapać zębami i psy się denerwują. Poza tym nie może być spuszczany ze smyczy, więc o zabawie nie ma mowy, niestety...
  13. ......................................
  14. Według [url=http://www.dogfoodanalysis.com/]Dog Food Analysis - Reviews of kibble[/url] w sześciostopniowej skali jakości karm RC ma 2 gwiazdki, czyli jest to karma mniej niż przeciętna. Główne zarzuty to niska jakość ziarna w karmie, niewystarczająca zawartość mięsa i kontrowersyjny wypełniacz, czyli pulpa buraczana (uboczny produkt z cukrowni), która u wielu psów powoduje alergie, infekcje uszu i inne problemy. Purina Dog Chow jest jeszcze gorsza: zarzuty to niewystarczająca zawartość mięsa, niska jakość ziarna i produktów mięsnych, produkty uboczne, tłuszcz nieznanego pochodzenia, i znów pulpa buraczana. Generalnie karma nie polecana. Karmy z 6 gwiazdkami (z tych dostępnych u nas) to: Orijen i Taste of the Wild (dostępne w Krakvecie) Karmy z 5 gwiazdkami: Acana Znalazłam tę stronę jak szukałam karmy dla mojego boksa, Royal mu nie pasował absolutnie, Puriny Dog Chow też nie chciał. TotW pakuje niemozliwie :D
  15. Mam Flexi Maxi taśma 8m do 50 kg i ślepego boksera, który lata na niej w kółko jak koń na lonży :D Sprawdza się doskonale.
  16. Kupiłam Maszera bokser-pies, ale cały czas się zastanawiam, czy nie włazi psu w oczy... Pewnie nie, ale tak to z boku wygląda. Pies jest ślepy i potrafi walnąć w jakąś przeszkodę tym kagańcem. Niemniej jednak nie protestuje przeciwko noszeniu tego cebra :eviltong: wywala ozór na całą długość (od dołu są spore dziury przez które jęzor wisi) i swobodnie otwiera paszczę. [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=a878eb5b7d1ae3dc"][IMG]http://images40.fotosik.pl/183/a878eb5b7d1ae3dcm.jpg[/IMG][/URL]
  17. hecia13

    Kupozbieracz

    W mojej okolicy nikt nie zbiera... Nie ma koszy (żadnych), sporo psów puszczanych jest luzem i walą kupska gdzie popadnie np. na klatkach schodowych - nikt nie zbiera. Z chodnika też nie zbierają, a widok psa zgiętego w pół na środku chodnika wcale nie jest rzadkością. Ale i tak jest lepiej niż za czasów mojego poprzedniego psa (9 lat temu został uśpiony) - wtedy przejście ulicą to była walka o życie... Niestety to efekt tego, że ludzie mniej psów mają. Pamiętam, że jak wychodziłam z moim poprzednim psem, to spotkałam pijaczka w stanie wskazującym (mieszkam w takiej rozrywkowej dzielnicy :)) który jak mnie z psem zobaczył to się rozczulił i powiedział "O! to porządna kobieta, psa wyprowadza. A inne to nie wyprowadzą i potem człowiek w domu tylko się ślizga!" :D
  18. Córka idzie z boksiem, z przeciwka idzie mama z dzieciakiem. Dzieciak pokazuje na psa i mówi "o! zobacz, KROWA!" :D
  19. [QUOTE]RC maja 2 gwiazdki ;-). [/QUOTE] Oho, może spadła, ostatnio jak sprawdzałam były 3
  20. Moja córka (18 lat) i jej koleżanki były z naszym boksiem na spacerze, psu przyglądał się jakiś facet. W pewnym momencie mówi: "dziewczyny, ale macie brzydkiego psa!" Na to koleżanka mojej córki: "Sam pan jest brzydki!" Dobrze mu powiedziała :D
  21. U nas odwrotnie. Pies zawsze odwraca się od nowej karmy, TotW z dzikim ptactwem pochłania jak szalony. wg. [url=http://www.dogfoodanalysis.com/]Dog Food Analysis - Reviews of kibble[/url] ta karma ma 6 gwiazdek (na 6 możliwych), recenzje są bardzo pochlebne, z tego piszą nie zawiera żadnych szkodliwych konserwantów. Dla porównania, karmy RC mają 3 gwiazdki.
  22. [QUOTE]Proponowałabym też zamienić szelki na zwykłą skórzaną obrożę. Szelki niepotrzebnie dają psu komfort ciągnięcia - w obroży nie jest tak miło.[/QUOTE] U mojego ślepego boksera jest odwrotnie... W obroży ciągnie zdecydowanie gorzej niż w szelkach.
  23. Wszystko to fajne co tu piszecie, ale dotyczy normalnych psów. Mój jest niewidomy i żadne metody uczenia chodzenia na luźnej smyczy nie skutkują (ma skłonności do skręcania w lewo, zatrzymany krąży w kółko). Jest silny i rwie się, o zgrozo, do ludzi (w celach przyjacielskich, ale oni tego nie wiedzą i boją się go). Chodzi w szelkach, o obroży nie ma mowy, ciągnie jeszcze bardziej... Sprawdzają się szelki EasyWalk, ale tylko przez jakiś czas, potem przyzwyczaja się do nich i znów zaczyna ciągnąć. O żadnym skupieniu nie ma co marzyć, smakołyki go kompletnie nie interesują, kiedy wokół są ludzie i psy. Kolczatki nie używam i pewnie nie będę używać, poszukuję indywidualnego szkoleniowca, który sobie z nim poradzi. Niestety konwencjonalne metody nie działają...
  24. [quote name='shin']Dobrze, ze nie pozwalacie, ale powiem ci, ze ludzie sie boja, bo... boksery to cholernie silne psy. Sam uwielbiam boksie [mielismy jednego, dawno temu, kochany byl], co nie zmienia faktu, ze jak rozpedzone suczydlo mi skoczylo na twarz, to mialem wstrzas mozgu [czego?! :crazyeye:] - a chciala sie tylko przywitac :evil_lol:[/quote] Tak, ja też dlatego się [B]nie dziwię[/B], że się boją, szczególnie widząc jego wyraz "twarzy" ;) z tym zezującym okiem i takim dziwnym spojrzeniem. Ale jeśli ktoś się zna na psach, od razu rozpozna, że mój pies jest ślepy :) To jest kolejna sprawa która mnie denerwuje, właściwie już nie denerwuje, tylko śmieszy. Jak się ludzie dowiadują, że on nie widzi, zaczynają się użalać i dawać "dobre rady" że "może lepiej pieska uśpić, po co go męczyć". A jak im mówię, że właśnie od uśpienia został uratowany, to patrzą na mnie jak na wariatkę :eviltong: To też jest śmieszne.
  25. Mój bokserek jest ślepy i do tego jedno oko ucieka mu w bok. A strasznie rwie się do ludzi, którzy w popłochu przed nim uciekają, on rzeczywiście wygląda dziwnie... Wczoraj na spacerze (nigdy nie jest spuszczany z powodu swojej ślepoty) zainteresował się parą ludzi z jakimś ciułałowatym maleństwem na smyczy. Córka złapała go za szelki, on się wyrywał, a państwo krzyczeli "trzymajcie go!!". W sumie było to dość zabawne, ale trochę się nie dziwię ludziom, którzy go nie znają, że się tak boją. A to jest naprawdę bardzo przyjacielski pies i rwie się do nich, bo chce ich z bliska powąchać... Oczywiście nie pozwalamy mu na to :)
×
×
  • Create New...