ivette......... brak mi słow, taki jest cudny....,
niestety pani, kursantak nie podejmie sie opieki nad dziadziem. ona i jej dzieci byli za, ale mieszka z niumi jeszcze jej mama, starsza kobieta i boi sie odpowiedzialnosci. wiec , dt w elblągu chyba aktualny
kilka dni temu zrobilam u nas akcje plakatowania slupow z info o tym ze poszukujemy wolontariuszy, domow tymczasowych itp. odpowiedziala na to z kolei moja klientka(ktora w czasie dni otwrtych schroniska odwiedzala nas kadzego dnia) i powioedziala ze ona moze brac zwierzeta do siebie.... ma przyjsc do mnie w piatek porozmawiac o tym, dowiem sie, czy w gre wchodza tylko nasze czy moze zgodzi sie wziac jakiegos przyjezdnego;)