elinka
Members-
Posts
3582 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by elinka
-
[quote name='dbsst'](...)dziękuję Ci elinko. I myślę, że na tym etapie wymiana zdań między nami dobrze, że się kończy. Jest tak jak uwazam i pewnie Ty również my sie nie dogadamy. Przynajmiej na pewne tematy. Oczywiście linku nawet nie zamierzam odpalać, ale dziękuję.(...)[/quote] Ale ja wcale tak nie uważam! Jeżeli rozmawiając ze sobą nie jest to wzajemna przepychanka i nakłanianie do swoich przekonań to jak najbardziej takie osoby mogą dogadać się ze sobą. Ostatecznie zawsze można to poćwiczyć na własnym mężu. :evil_lol: Jak to miło wiedzieć, że nie tylko ja szperam wśród jaj na półkach. U nas w Kauflandzie i Carrefourze można dostać nawet "0". :eviltong: link o jajkach: [URL="http://wyborcza.pl/1,76842,4530645.html?as=1&ias=3&startsz=x"]Śledztwo w sprawie polskich jaj[/URL] PS.Dziewczyny, tak szybko postujecie, że zanim coś odpowiem to już przerabiany jest inny temat. Normalnie nadążyć nie można.:placz:
-
[quote name='fiorsteinbock']Alicjo, nie przenos sie nie inne forum, absolutnie. Twoja rady sa bardzo cenne i dlatego chce zapytac o karmienie piersią a wlasciwie o diete w czasie karmienia. Czy karmiac dzieciaczki wszystko jadlyscie, czy np. unikalyscie, ktorys produktow. Znajoma mowila mi np. ze banany uczulaja i zeby nie jesc ich chyba do 3 miesiaca zycia malucha. Generalnie, zeby przez pierwsze miesiace nie jesc wszystkiego... Jak bylo z Wami?[/quote] [B]fiorst[/B], polecam książkę Magdaleny Nehring- Gugulskiej [I]" WARTO KARMIĆ PIRESIĄ" - [/I]poradnik dla matek oraz wszystkich, którzy pragną im pomóc ;) EDIT: [B] Spis treści[/B]: 1. Dlaczego warto karmić piersią? 2. Jak zmienia się pokarm? 3. Jak powstaje mleko? 4. Jak zacząć karmić? 5. Jak postępować, aby był pokarm? 6. Czy moje dziecko się najada? 7. Kilka słów o stolcach. 8. Kiedy odciągać pokarm? 9. Jak odciągać pokarm? 10. Jak podawać pokarm? 11. Mam płaskie brodawki. 12. Mam bolesne brodawki. 13. Jak postępować w okresie nawału pokarmu? 14. Co robić, gdy dojdzie do obrzęku lub zastoju? 15. Co to jest zatkanie przewodu mlekowego? 16. Co robić, gdy dojdzie do zapalenia? 17. A jeśli zapalenie nawraca? A jeśli tworzy się ropień? 18. Co trzeba wiedzieć o raku piersi? 19. Jak zacząć karmić po cesarskim cięciu? 20. Jak karmić bliźniaki? 21. Jak karmić wcześniaka? 22. Moje dziecko źle chwyta pierś. 23. Dziecko, które słabo ssie. 24. Moje dziecko ma żółtaczkę. 25. Mam za mało pokarmu. 26. Moje dziecko nie chce ssać. 27. Moje dziecko ma kolkę. 28. Czy moje dziecko ulewa? 29. Czy moje dziecko ma zaparcie? 30. Czy moje dziecko ma biegunkę? 31. Jak odżywiać się w czasie karmienia? 32. Czy da się żyć z alergią pokarmową? 33. Jak długo karmić? 34. Jak wprowadzać nowe pokarmy? 35. Karmienie i praca. 36. Karmienie, płodność i seks. 37. Odchudzanie, opalanie i sport. 38. Kiedy nie można karmić piersią? 39. Jak zakończyć karmienie? 40. Kilka słów dla rodziny. 41. Kilka słów o pielęgnacji. 42. Nie wierz we wszystko co mówią. 43. Co czytać? 44. Gdzie szukać pomocy? 45. Co to jest szpital przyjazny dziecku?
-
[quote name='Alicja'][FONT=Arial][URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/96015.html"]elinka[/URL] wiem ze sie napracowałaś ...ale jako że wróciłam z pracy z moją kochaną:evil_lol: 25 wychowanków i przyszło mi czytać te wywody nasunęły mi sie takie myśli : - jak sie to stało że mój dziadek spożywacz :p wieprzowiny żył lat 88 lat babcia dożyła 87 ...zmarł se dziadziuś ze starości i zmęczony Altzhaimerem czy jak sie tam tego nimca pisze ...babcia z powiklam cukrzycy dorobiła sie jaskry ...a umarło sie kobitce na starość mój ojciec lat 72 wpiernicza wieprzowine i w życiu nie bolała go wątroba i te okołowatrobienne pęcherzyki :roll:..teściówko Hanno jako one sie zwą ... i jako żem przekorna straszecznie ...jak ktoś mi wyjeżdża z pismem świętym w zakresie spożywania ....z całym szacunkiem do tego w co kto wierzy , nawet będąc wegetarianką chyba nawpierniczałabym sie wieprzowiny na przekór Wiem miała być dyskusja ....ale to wygląda na wpieranie swoich racji [/FONT] [FONT=Arial] aha i nie bede sie przenosić na inne forum zawczasu piszę :diabloti:[/FONT] [FONT=Arial] i dokładnie , zgadzam sie z [B]lunarmermaid[/B] Co nas nie zabije to nas wzmocni :p[/FONT][/quote] No to wrócę jeszcze raz do tych nieszczęsnych palaczy. Niejeden palacz palił papierosy i też dożył 90 lat. Nie znaczy to jednak, że papierosy mu nie szkodziły. O ile się orientuję, większość religii wyklucza palenie papierosów. Czy z tego powodu też napalisz się ich kilka od razu na przekór? Zapytana o wieprzowinę odpowiedziałam. Pytania, pytania i ....odpowiedzi. Musiałabym teraz siedzieć trzy dni przy komputerze, aby na nie wszystkie odpowiedzieć. Napiszę krótko. W obecnych czasach trudno jest znaleźć bezpieczne pokarmy, co nie znaczy jednak, że trzeba pozostać obojętnym na sprawy żywności. W spożywaniu pokarmów powinniśmy kierować się zasadami zdrowego rozsądku. Jeżeli zauważymy,że jakiś pokarm nam nie służy, nie musimy pisać postów z zapytaniem, jaka jest tego przyczyna. Jeśli komuś jest z tym niedobrze, powinien starać się zmieniać dietę, używając mniejszych ilości tych szkodliwych pokarmów. Rozum powinien panować nad apetytem. Umyślna ignorancja, nie raz już manifestowana na tym wątku, zawsze mnie dziwiła. Nawet moja trzyletnia córka rozumie co jest dobre, a czego raczej nie powinna jeść. A jeśli zatęskni za galaretką, to w domu jest agar, nie musi jeść tej w przedszkolu z żelatyną. Na temat religii na tym wątku nie powinna toczyć się dysputa, dlatego nie będę tego tematu dalej rozwijać. Mogę jedynie polecić link: [URL="http://www.adwent.pl/pytania/formularz.html"]Kościół Adwentystów Dnia Siódmego w RP - Dział Pytań Trudnych - Zadaj pytanie [/URL] , gdzie można zadać każde trudne pytanie. Jeśli chodzi o podziały i uprzedzenia wspomniane przez [B]dbsst[/B] mogę jedynie zacytować List św. Pawła do Filipian 2:5 " Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie". [SIZE=1]pewnie za to dostanę baana :razz:[/SIZE]
-
[quote name='dbsst'](...)pozwoliłam sobie skrócić Twojego posta. Ja przypominam się, że czekam na źródła dotyczące szkodliwości wieprzowiny. Jeśli będziesz tak miła oczywiście. Z chęcią poczytam co jest tak szkodliwe w wieprzowinie co stawia ją na równi z papierosem i przed kurczakiem (który jak wiadomo jest jednym z bardziej "zanieczyszczonych" mięs) (...) :cool1:[/quote] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]Co prawda burza ucichła, ale skoro [B]dbsst [/B]ponawiasz pytania, zacytuję kilka tekstów:[/SIZE][/FONT][SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]To, że mięso wieprzowe obciąża organizm i wykazuje w pewnej mierze działanie zatruwające, wiadomo było mi już przed wojną. Mięso wieprzowe zawiera sutoksyny – czyli trucizny i czynniki obciążające obciążające organizm. Odnosi się to nie tylko do potraw sporządzonych z wieprzowiny, jak pieczeni wieprzowej, golonki, żeberek, kotletów wieprzowych itp., ale również do mięs peklowanych (szynka, słonina itd.) i do produktów wędzonych z tego mięsa, przerobionych na kiełbasę. [/SIZE][/FONT] [SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]Spożywanie wieprzowiny ze świeżego uboju wywołuje ostre schorzenia, jak zapalenie wyrostka robaczkowego, zapalenie woreczka żółciowego i kolki wątrobowe, ostre nieżyty jelit, nieżyt żołądkowo - jelitowy z durowym i paradurowym obrazem chorobowym, także ostre wypryski, czyraki, ropnie gruczołów potowych i inne. Wieprzowina ma również toksyczne działanie na zwierzęta. Na przykład psy rasy bokser pod żadnym warunkiem nie mogą otrzymywać wieprzowiny, ponieważ w krótkim czasie powoduje ona zachorowania na parchy (grzybice skóry) i swędzące schorzenia skóry, jak również ewentualne złośliwe cierpienia wewnętrzne. Osoby zagrożone zawałem serca również w żadnym wypadku nie powinny spożywać wieprzowiny. Dalszą substancją obciążającą organizm, zawartą w wieprzowinie, stanowią nie dokładnie jeszcze zidentyfikowane w toku badań specyficzne czynniki krwi, określone jako czynniki działające onkogennie - nowotworowo. Nie jest jeszcze dokładnie wiadome, czy i jak dalece te różne czynniki są ze sobą identyczne i czy przy powstaniu raka można nazwać je inicjatorami, tzn. czynnikami stanowiącymi przyczynę pierwotną, zgodnie z sugestią radzieckiego badacza Speranskiego, czy też jedynie indykatorami (wskaźnikami). Jednak krew świni jest zwykle bogata w te tworzące przetrwalniki wtręty, które według nowszych teorii ewentualnie traktować należy jako wydostające się z uszkodzonych komórek lub jako rozpadające się mitochondria. Bardzo ważnym toksycznym czynnikiem mięsa wieprzowego jest, dalej rozpatrując, wirus grypy, który według profesora Shope (Londyński Instytut Badania Wirusów) spędza lato w płucach świń i praktycznie zawsze wchodzi w skład kiełbasy. Ta osoba, która spożywa mięso wieprzowe, względnie płucka wieprzowe dodane do kiełbasy, z czym w normalnym przypadku jedzenia kiełbasy należy się liczyć, spożywa wraz z nią wirusa grypy. Toksyny z mięsa wieprzowego nie mogą być usunięte z organizmu drogą normalnych otworów odtruwających człowieka, jak z moczem czy z kałem i wydzielinami skóry w sposób fizjologiczny, czyli fazami wydalania działem wydalniczym, lecz muszą być usunięte sposobami patologicznymi (chorobami), tzn. przez zapalenia. Z drugiej strony, jeżeli nie spożywa się zbyt dużych ilości, zapalenia mogą nie wystąpić, a zamiast nich dochodzi do odłożenia cząstek mięsa wieprzowego (szczególnie cząstek śluzowych i tłuszczu) w tkance łącznej, co można poznać po rozrastaniu się "wszerz", otyłości, a u osób spożywających kiełbasę także po kształtowaniu się górnej części ciała na kształt walca, podobnie nóg i ramion (szczególnie przy spożywaniu szynki). Dopiero kiedy "dopełni się miarka" i organizm wyczerpie wszelkie możliwości uporania się z substancjami toksycznymi, kiedy odczują to jeszcze ewentualnie obwodowe naczynia krwionośne i naczynia krwionośne mózgu, a zwłaszcza naczynia wieńcowe serca, wskutek odkładania się śluzu i mas tłuszczu, dojdzie do przemian w celu pozbycia się substancji obciążających - jako ostatnia pomoc spowodowane zostanie zapalenie. Patrząc od strony ekonomiczno-społecznej, całkowity zakaz spożywania wieprzowiny dla każdego jest nie tylko usprawiedliwiony, lecz mając na uwadze napięte fundusze finansowe w resorcie lecznictwa nawet nieodzowny. [/SIZE][/FONT] [SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]I jeszcze kilka informacji naukowych na temat mięsa wieprzowego:[/SIZE][/FONT][SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2][B]Świnia wydala tylko 2% kwasu moczowego z organizmu[/B][/SIZE][/FONT][SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]98% tego związku pozostaje w jej tkankach. Nadmiar kwasu moczowego w organizmie człowieka jest przyczyną wielu chorób, na przykład dna moczanowej, kamicy nerek[/SIZE][/FONT][SIZE=2] [B][FONT=Arial, sans-serif]Mięso wieprzowe jest również źródłem zakażenia:[/FONT][/B] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]a) włośniem krętym „[/SIZE][/FONT][SIZE=2][I][FONT=Arial, sans-serif]Trichinella Spiralis”. [/FONT][/I][/SIZE][FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]Pasożyt ten występuje tylko u świń i dzików i różni się od innych pasożytów (występujących na przykład. u krów) tym, że larwy włosienia nie niszczy proces gotowania lub smażenia. [/SIZE][/FONT][SIZE=2][I][FONT=Arial, sans-serif]„Trichinella Spirali” [/FONT][/I][/SIZE][FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]powoduje:[/SIZE][/FONT][SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]- zapalenie błony śluzowej jelit „wrzodziejące”, - zatrucie pokarmowe, [/SIZE][/FONT] [SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]- zaburzenia metaboliczne, [/SIZE][/FONT] [SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]- zmiany skórne, [/SIZE][/FONT] [SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]- zapalenie naczyń na tle immunologicznym.[/SIZE][/FONT][SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]Osoby, u których doszło do osiedlenia się larw włośni w mięśniach (mięśniach pomocniczych w oddychaniu serca) zapadają na duszności i choroby, których nie można już wyleczyć, co w konsekwencji prowadzi do śmierci. Ktoś może powiedzieć, że nowoczesna nauka potrafi izolować i zabić włośnia krętego z mięsa wieprzowego. Odpowiedź jest jedna: tylko u tych świń, które są wyhodowane i gotowane sposobami naukowymi.[/SIZE][/FONT][SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]b) [/SIZE][/FONT][SIZE=2][I][FONT=Arial, sans-serif]„Taenia Solum”. [/FONT][/I][/SIZE][FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]Pasożyt powoduje zaburzenia trawienne, biegunkę, zaparcia, bóle głowy, brak apetytu.[/SIZE][/FONT][SIZE=2] [B][FONT=Arial, sans-serif] Mięso wieprzowe jest również powodem wielu chorób, tj.:[/FONT][/B] [/SIZE] [LEFT] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2] a) [/SIZE][/FONT][SIZE=2][I][FONT=Arial, sans-serif]Human Cysticerusis [/FONT][/I][/SIZE][FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]- atakuje tkankę mózgową, serce i oczy, [/SIZE][/FONT] [/LEFT] [LEFT] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]b) [/SIZE][/FONT][SIZE=2][I][FONT=Arial, sans-serif]Eryspeloid [/FONT][/I][/SIZE][FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]- powoduje wysoką temperaturę, zapalenie węzłów chłonnych, [/SIZE][/FONT] [/LEFT] [LEFT] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]wywołuje drgawki, [/SIZE][/FONT] [/LEFT] [LEFT] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]c) [/SIZE][/FONT][SIZE=2][I][FONT=Arial, sans-serif]Entamebu,[/FONT][/I][/SIZE][/LEFT] [LEFT] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]d) [/SIZE][/FONT][SIZE=2][I][FONT=Arial, sans-serif]Balantidum Coli[/FONT][/I] [/SIZE] [/LEFT] [SIZE=2] [B][FONT=Arial, sans-serif]Badania udowodniły ponadto obecność:[/FONT][/B][/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2] substancji [/SIZE][/FONT][SIZE=2][I][FONT=Arial, sans-serif]„mukopolysic”, [/FONT][/I][/SIZE][FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]substancji bogatej w siarkę, która jest czynnikiem[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]wywołującym choroby stawów, [/SIZE][/FONT][FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]duże stężenie hormonu wzrostu (GH), co prowadzi do deformacji tkanki organizmu.[/SIZE][/FONT][FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2] substancji, która eliminuje z organizmu człowieka witaminy E i A powodują [/SIZE][/FONT][FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]hipovitaminozę [/SIZE][/FONT][FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]substancji, która upośledza funkcje układu limfatycznego człowieka,[/SIZE][/FONT][FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2] cholesterolu, którego nadmiar we krwi człowieka jest przyczyną różnych chorób[/SIZE][/FONT][FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]min. miażdżycy.[/SIZE][/FONT][FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2] Kilka lat temu dr Hans Reckweg w pracy „Schweinefleisch und Gesundheit” (Wieprzowina a zdrowie) dowiódł, że mięso wieprzowe wywiera wprost fatalny wpływ na ustrój ludzki, a podawane pstrągom hodowlanym powoduje ich śmierć w ciągu kilku dni. [/SIZE][/FONT][FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2] Natomiast prof. Shep z Londyńskiego Instytutu Badania Wirusów ustalił, że wirus grypy „przezimowuje' i przechowuje się doskonale w tkankach mięsa wieprzowego, a „uśpiony” tam, atakuje organizm ludzki wtedy, gdy dostawszy się do ustroju, zastaje go osłabionym brakiem naturalnej odporności. Prof. Shep twierdzi również, że częste spożywanie wieprzowiny i jej wyrobów spowodować może zapalenie wyrostka robaczkowego, kolkę wątrobową, zapalenie stawów, czyraki, egzemę, grypę i – raka (!).[/SIZE][/FONT][SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]Wszystko to stanowi stanowi współczesny naukowy punkt widzenia na temat mięsa wieprzowego.[/SIZE][/FONT][SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]A oto co napisała na temat wieprzowiny już w 1865r. Ellen G. White ( Jak żyć, r.1 s.58 ):[/SIZE][/FONT][SIZE=2] „ [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]Wieprzowina, chociaż jest najbardziej rozpowszechnionym artykułem spożywczym, jest jednak jednym z najbardziej szkodliwych. (…) Bóg nigdy nie przeznaczył świni do jedzenia, w żadnych okolicznościach. Poganie używali wieprzowinę jako artykuł żywnościowy, a także mieszkańcy Ameryki używali wieprzowinę jako istotny składnik diety. Mięso wieprzowe nie smakowałoby naturalnemu apetytowi. Staje się smaczne przez mocne przyprawy, które czynią je jeszcze bardziej szkodliwym. Świńskie mięso bardziej niż inne wytwarza krew złej jakości. Ci co jedzą wieprzowinę bez ograniczeń, mogą tylko zachorować. (…)[/SIZE][/FONT][SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]Lecz jedzenie wieprzowiny szkodzi nie tylko zdrowiu fizycznemu. Ma ono wpływ na umysł, delikatniejsze uczucia ulegają przytępieniu wskutek używania tego wstrętnego artykułu spożywczego. Niemożliwe jest, aby mięso jakiegokolwiek żywego stworzenia było zdrowe, jeśli brud jest jego naturalnym składnikiem i jeżeli żywi się ono wszelką obrzydliwą rzeczą. Mięso świni składa się z tego, co ona zje. Jeśli ludzkie istoty jedzą jej mięso, wówczas ich krew będzie zepsuta przez te nieczystości, które przedostają się do nich przez wieprzowinę.” [/SIZE][/FONT] [SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]A ponieważ jestem praktykującą chrześcijanką, bardzo ważne dla mnie są te słowa:[/SIZE][/FONT][SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2][URL="http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=92&werset=22#W22"]PISMO ŚWIĘTE - Kpł 11[/URL] i Księga Izajasza 66:17[/SIZE][/FONT][SIZE=2] [B][FONT=Arial, sans-serif]Źródła, w których można znaleźć informacje na temat szkodliwości spożywania wieprzowiny:[/FONT][/B] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]Jan Schulz, Edyta Uberhuber „[I]Leki z Bożej Apteki[/I]”, s.42, Wyd. Chrześcijański Instytut Wydawniczy „Znaki Czasu”, Warszawa 1995r., wyd.11[/SIZE][/FONT][SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]Jan Schulz, Edyta Uberhuber „[I]Leki z Bożej Apteki – Dzieciom[/I]”, s.20, Wyd. Chrześcijański Instytut Wydawniczy „Znaki Czasu”, Warszawa 2002r., wyd.6[/SIZE][/FONT][SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2][I] Piotr Gradzikiewicz „[/I] [I]Chrześcijanin a zdrowie”, [/I] Wyd. Chrześcijański Instytut Wydawniczy „Znaki Czasu”, Warszawa 1983r.- prawdziwa perełka o nawykach i błędach żywieniowych. [/SIZE][/FONT] [SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2] [I][B]l[/B][B]inki:[/B][/I][/SIZE][/FONT][SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2][URL="http://www.medigo.pl/artykul/1194_Mieso___Najwazniejsza_jakosc__nie_ilosc.html"]Mięso - Najważniejsza jakość, nie ilość: Medigo[/URL] [/SIZE][/FONT] [SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2][URL="http://www.hito.pl/artykuly,99.html"]Wydawnictwo Hito - makrobiotyka, zdrowy styl życia[/URL] [/SIZE][/FONT] [SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2][URL="http://portalwiedzy.onet.pl/88679,,,,mieso_pokarm,haslo.html"]Mięso - pokarm - WIEM, darmowa encyklopedia[/URL] [/SIZE][/FONT] [SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2][URL="http://www.wegetarianie.pl/Article26.html"]Zwierzę w człowieku - mroczna strona kotleta :: Wegetarianie.pl :: Wegetarianizm weganizm - Portal Społeczności Wegetarian[/URL] [/SIZE][/FONT] [SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2][URL="http://www.wegetarianie.pl/Article1115.html"]Niebezpieczna żelatyna :: Wegetarianie.pl :: Wegetarianizm weganizm - Portal Społeczności Wegetarian[/URL] [/SIZE][/FONT] [SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2][URL="http://znakiczasu.pl/szlachetne-zdrowie/145-czy-wiesz-co-jesz-mieso-ktore-truje-"]Czy wiesz, co jesz? Mięso, które truje (ZC 10/09)[/URL] [/SIZE][/FONT] [SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2][URL="http://nadzieja.pl/studia/polski/zdrowie.html"]NADZIEJA.PL - Serwis Chrześcijański : wspólne studiowanie Biblii : zdrowie[/URL][/SIZE][/FONT][SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2][B]l[/B][B]inki o mięsie ogólnie:[/B][/SIZE][/FONT][SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2][URL="http://www.wegetarianie.pl/Article1761.html"]Wolny wybór czy wybór nieświadomy... :: Wegetarianie.pl :: Wegetarianizm weganizm - Portal Społeczności Wegetarian[/URL] [/SIZE][/FONT] [SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2][URL="http://www.wegetarianie.pl/Article1871.html"]Wegetarianizm - aspekty zdrowotne :: Wegetarianie.pl :: Wegetarianizm weganizm - Portal Społeczności Wegetarian[/URL] [/SIZE][/FONT] [SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2][URL="http://www.wegetarianie.pl/Article1661.html"]Prawda o mięsie :: Wegetarianie.pl :: Wegetarianizm weganizm - Portal Społeczności Wegetarian[/URL] [/SIZE][/FONT] [SIZE=2] [B][FONT=Arial, sans-serif]audio:[/FONT][/B] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2][URL="http://odkrycia.org/watch/?v=1PAeNeuj2rP"]ODKRYCIA.ORG[/URL] [/SIZE][/FONT] [SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Arial, sans-serif][SIZE=2]Uff!, ale się rozpisałam.:mdleje:Idę spać.[/SIZE][/FONT]
-
[quote name='Maga100'][B]zrozumiałam, ze jak już podam mojemu synowi schabowego, to mogę też mu podpalić papierosa? Powtórzę raz jeszcze: kuriozalne.[/B] [B]Wieprzowina nie szkodzi. Tak jak nie szkodzą spaliny z przejeżdżającego autobusu, spryskany pomidor, piach z piaskownicy, kurz w domu, sierść psa i danonek. W takim czasach żyjemy i do takich czasów nasze dzieci nalezy przystosować, a nie izolować. [/B] [B]A jeżeli jesteś wegetarianką i dlatego nie podajesz mięsa dziecku, to to napisz, bo ten argument do mnie predzej trafi niż pisanie, ze wieprzowina jest szkodliwa dla zdrowia.[/B][/quote] Nie trzeba być wegetarianinem, żeby zrozumieć szkodliwość wieprzowiny i jej nie spożywać. Tak samo nie trzeba być palaczem, żeby zrozumieć szkodliwość palenia papierosów i ich nie palić. Żaden palacz nie może wskazać ani jednego pozytywnego skutku palenia nikotyny. Tak samo zjadacz schabowego nie może wskazać ani jednego pozytywnego skutku spożywania mięsa wieprzowego. No chyba, że damy upust swoim przyzwyczajeniom i upodobaniom smakowym. Magda100, gdybyś czytała uważniej moje posty to od razu uzyskałabyś odpowiedzi na swoje pytania, zanim jeszcze postawiłaś tu jakąkolwiek ripostę. Ale skoro tego nie doczytałaś to jeszcze raz Ciebie poinformuję, że nie jestem wegetarianką, chociaż unikam mięsa czerwonego, a wieprzowiny nie jadam już od 20lat. Nie wyróżniam mojej córki spośród rówieśników w przedszkolu. To co dziecko otrzyma w przedszkolu do jedzenia jest wynikiem troski o jej zdrowie, a nie chęcią wyróżnienia. Menu zajmuje się dietetyczka przedszkola, raczej trudno by było, aby robiła to trzylatka. Moja córka bardzo lubi chodzić do przedszkola, nie czuje się tam wyróżniana, co więcej jest tak samo traktowana przez wychowawczynie jak inne dzieci w grupie. A jeśli kiedyś jakaś inna mama zainteresuje się dietą mojej córki to będzie mi bardzo miło, że w jakimś stopniu będę mogła posłużyć radą. Aha!...chodzę również z córką do lekarzy, ale sięgam także po książki bo lubię poszerzać wiedzę. W wymianie doświadczeń z innymi mamami też nie widzę nic hańbiącego. I na koniec może Cię rozczaruję, ale córka jest zaszczepiona bo podzielam pogląd, że dzięki masowym szczepieniom opanowaliśmy szerzenie się niebezpiecznych chorób, takich jak ospa, polio, błonnica czy odra, które nas zabijały. Co nie zmienia faktu, że system opieki zdrowotnej obecnie nastawiony jest raczej na interwencję w ostrych przypadkach niż na działania profilaktyczne. Co jest tego przyczyną odpowiedz sobie już sama.
-
Czytam tutaj wypowiedzi różnych matek i normalnie nie wierzę własnym oczom.:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Czy to, że ktoś wie coś więcej, że robi coś o czym ja nawet nie pomyślałam albo jeszcze tego nie zrobiłam jest czymś poniżającym? Wręcz przeciwnie, wcale nie odczuwam z tego powodu kompleksów. Cieszę się, że mogę skorzystać z kogoś doświadczenia i porad. Nie zamykam świata na własnym czubku nosa, bo może się okazać, że jestem w błędzie. Sprawy dotyczące mojego dziecka są ważniejsze niż moje przekonania i pycha. Wniosek nasuwa się jeden, kto ma pytania i chce rozwiązać problem to sam poszuka odpowiedzi. Tu nie warto nic pisać bo wychodzi na to, że nikomu to pisanie tutaj nie jest potrzebne. Przecież wszystkie wiemy już wszystko najlepiej. :razz: Magda100, przykro mi, ale nie zrozumiałaś mojego postu dotyczącego intuicji matki. A papieros jak i wieprzowina, podobnie popularne, są bardzo szkodliwe dla zdrowia. Ale odsyłam do źródeł.
-
ADOPTOWANY !! Border Colli - MARLEY - na Paluchu !!!
elinka replied to Agaszka's topic in Już w nowym domu
A może umieście info o suni na forum Border Collie? [URL="http://www.bordercollie**********/index.php"]Jest to miejsce spotkań dla miłośników psów rasy Border Collie. Tutaj dzielimy się radościami i kłopotami związanymi z posiadaniem bordera. Szanujemy wszystkie psiaki niezależnie od ich pochodzenia i zbieżności z wzorcem rasy. - Forum Border Collie[/URL] -
ADOPTOWANY !! Border Colli - MARLEY - na Paluchu !!!
elinka replied to Agaszka's topic in Już w nowym domu
[U].................. [/U] -
Hmm....z tym przemieszczaniem się Miauczerka w transporterku to bardzo zagadkowa sprawa. :hmmmm: Co do odrobaczania to moja Kicia dostaje właśnie takie same tabletki jak psy (Pratal, o ile dobrze pamiętam nazwę?). A z tymi kropelkami na grzbiet to chyba jednak chodzi o pasożyty zewnętrzne. Dodo, a wet nie powiedział na co to?
-
[quote name='Iza i Avanti']Asiorku! Ależ ja nie biorę wszystkiego do siebie ;-) To, jak i co piszę, zawsze jest przesiąknięte nutką hmmmmmmm.... autoironii? Czytam... może nie sprawdzam wszystkich informacji, ale staram się być na bieżąco. W miarę... Ale jakoś bardziej mam zaufanie do pediatry Zuzki, niż do tego co wyczytam. :-)[/quote] A ja u pediatry goszczę dopiero wtedy, gdy zachoruje moja córka. A że w poczekalni zawsze dłuuuuuuuga kolejka, nawet nie można co za dużo o coś panią doktor pytać. Dlatego chętnie czerpię informacje z książek, czasopism, netu, a nawet z Biblii. Wypytuję inne matki - koleżanki, wszystko weryfikuję i dopiero na końcu słucham tego co ma do powiedzenia pediatra. Jeśli chodzi o moje dziecko nigdy nie ufam żadnemu człowiekowi, nawet pediatrze. Moja córka mając dwa latka bardzo ciężko chorowała. Będąc z córką w szpitalu widziałam nienaganne starania lekarzy i poświęcenie pielęgniarek. Była nawet chwila, że rozpłakałam się z powodu beznadziejności sytuacji. Jednak zauważyłam, że zawsze potrzebna była ta weryfikacja ze strony matki. Instynkt macierzyński pomagał mi wybrać te najsłuszniejsze rozwiązania. Dlatego wcale nie uważam zdrowia dziecka za zabawny temat. Naprawdę, nie ma co tu żartować, że się jest niedouczonym. Zresztą kto z nas jest? Oczywiście, nikogo tutaj nie oceniam, każdy niech robi to, co uważa dla siebie za najwłaściwsze. Wątek jest poradnikowy, a więc rozumiem, że tylko o porady tu chodzi. Ktoś coś napisze, ja coś napiszę i na tym to wszystko tu polega. A jeśli jeszcze ktoś trzeci na tym skorzysta to świetna sprawa. W końcu wszystkie tutaj jesteśmy dla naszych brzdąców, prawda? :loveu::loveu:
-
[quote name='Iza i Avanti']To wychodzi na to, że jestem niedouczoną i wyrodną matką... Eeeeeeeeeech... A ja naprawdę uważam, że można wszystko, ale bez przesady... I to się tyczy wszystkiego- karmienia dziecka, żywienia mnie i TZ-ta czy też sierściucha... Jedyne, czego w domu nie jemy to słodyczy... I fast food'ów.[/quote] Iza nie znam Ciebie, ale przypuszczam, że jesteś dobrą i troskliwą mamą. ;) Jednak czy jesteś pewna, że można wszystko, ale bez przesady? Jeśli by tak było to skąd te wszystkie choroby, po co te wszystkie badania i ostrzeżenia specjalistów, wreszcie po co nasze osobiste doświadczenia? Życie to najlepszy tester. Zwróć uwagę, że nawet zwierzęta wszystkiego nie jedzą (za wyjątkiem Sierściucha, oczywiście ;):loveu:). Ludzie jedzą wszystko i na wszystko chorują.
-
Czyli to prawda, że mleko krowie jest dla cieląt, a kocie dla kociąt. Wszystko zgodnie z gatunkiem. Dla nas świetną alternatywą może być mleko sojowe. Jeśli chodzi o mleko krowie to bezpieczne jest mleko skwaszone. [SIZE=1]Asior, o tym, że robisz świetne banerki to już dawno wiedziałam. Ale skąd Ty bierzesz te linki??? [/SIZE]:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='Iza i Avanti']Zanim cokolwiek podawałam dziecku, za każdym razem kontaktowałam się z naszą pediartą, która jest diabetologiem w Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Dlatego też, nie pisz mi o ignorancji!!! Wspominając o szczepionce, nie miałam na myśli tego, że załatwi wszystko... Dotyczyło to różnych przedstawianych tu opinii n.t. szczepić czy nie szczepić. Również jej dzisiejsze menu jest konsultowane.(...)[/quote] Izo, a odpowiedz mi, proszę, dlaczego w parkach na ścieżkach zdrowia świeci pustkami, natomiast w przychodniach panuje powszechny ścisk i tłok? Czy nie jest to popularne zjawisko, że leczymy objawy, a nie eliminujemy przyczyn? Dlatego ta szczepionka jest dla nas wygodnym rozwiązaniem. Ignorancja króluje pośród nas na dobre. Pisząc o tym nie chodziło mi osobiście o Ciebie, to nasza zbiorowa przywara. :wink: Oczywiście, sprawy mają się trochę inaczej, jeśli chodzi o szczepienia ochronne dzieci, zarówno te obowiązkowe jak i dodatkowe. Córkę zaszczepiłam na wszystko. Jedynie miałam wątpliwości co do MMR II (MMR I na szczęście już nie stosują). Jeśli chodzi o lekarzy to niejeden już zachęcał do lampki wina dziennie, że to niby dobre na krążenie. Osobiście zachowuję dystans nawet w gabinecie lekarskim, co nie znaczy, że uchybiam medycynie. Przykładowo: piszesz, że dajesz wodę Żywiec swojej Zuzi. A co na to diabetolog z Centrum Zdrowia Dziecka? Przecież wszystko to, co pisały tu dziewczyny o Żywcu nie jest wyssane z palca, sama widziałam program w TV na ten temat. Widzisz, lekarze czasami idą na rękę pacjentowi, oni mają na uwadze również naszą psychikę. Nawet weterynarz kiedyś mi powiedział, że większy problem ma z właścicielami niż ze zwierzakami. Zresztą co tam lekarze, skoro nawet gotowe zupki w słoiczkach dla tych najmłodszych są ze schabikiem. Ale o tym cioteczki pisały już kilka stron wcześniej. :-) [quote name='Iza i Avanti'] A Ty jesteś/będziesz/ byłaś pewna tego, co Twojemu dziecku podadzą w żłobku/przedszkolu/szkole? Jeśli tak, to gratuluję...[/quote] Moja córka od września zaczęła uczęszczać do przedszkola i już w sierpniu na zebraniu organizacyjnym zaznaczyłam w ankiecie, czego moje dziecko nie je (zaznaczam, że moja córka jest zdrowa, nie ma żadnych alergii pokarmowych). Codziennie dokładnie czytam menu, byłam nawet gotowa donosić zamienne potrawy dla córki. Ale po rozmowie z dietetyczką robi to przedszkole. Gdy jest schabowy, córka dostaje pierś z kurczaczka. Gdy jest galaretka dla córki mają kisiel. W grupie jest jeszcze jedno takie dziecko. Czyli jeśli się bardzo chce i w przedszkolu można przypilnować dietę.
-
[quote name='Iza i Avanti']Tak se czytam i czytam ;-) I wiecie co? Zuzka od 6 miesiące wpierdziela Danonki i Danio... Wodę pijała i pija Żywca... Kubusie również. Zaszczepiona na pneumokoki i inne takie... nie dajmy się zwariować! Wszystko, ale z umiarem :-)[/quote] O, błoga ignorancjo! Pewnie, robić i jeść to co się lubi. Kto by tak nie chciał? Przecież szczepionka załatwi wszystko. [quote name='Iza i Avanti'](...)A teraz (ma 2,5 roku) jest na etapie zup, w których zje wszystko, makaronów i kotletó schabowych, ew. piersi kurcząt zrobionych jak schabowe, ew. ryby zrobionej jak schabowy...[/quote] No tak, można jeść i robić wszystko, ale po to mamy rozum, aby wybierać to co dobre dla nas i naszych dzieci. Przecież to na nas, rodzicach ciąży ta odpowiedzialność. Takie małe dziecko nie potrafi dokonać wyboru, zje to co mu mama na talerzyku poda. Skąd wiesz, czy ta wieprzowinka nie odbije się w dorosłym życiu Twojej Zuzki jakimiś powikłaniami metabolicznymi czy chorobą wzroku (że nie wspomnę o wysokiej kancerogenności wieprzowiny)? Palacze też palą papierosy i twierdzą, że im papieros nie szkodzi no bo trzymają się przecież dobrze. Ile to już razy słyszałam stwierdzenie, że dym dobrze konserwuje.
-
No i mamy kolejną historię malowaną nieszczęściem ludzkim i zwierząt pod jego panowaniem. :nonono2: PS. Dodo, pytałaś się o ceny karm dla kotów. Obiegłam dzisiaj wszystkie supermarkety, byłam wszędzie. :mdleje: Sprawdziłam ceny w Tesco, Lidl, Carrefour, Kaufland, Netto i wychodzi na to, że najtańsza karma jest po 3,38zł za kilogram w Carrefourze ("Koci przysmak" z kurczakiem, z jedynką w paczkach 2kg po 6,75zł).
-
[quote name='fiorsteinbock']Która dla nas lepsza, gazowana czy niegazowana? ostatnio znajoma czytala, ze wg. najnowszych zalecen jednak gazowana :crazyeye:[/quote] Fiorst, ja bym jednak pozostała przy wodzie niegazowanej. Ta zwykła, oczywiście dobra woda nigdy nie może zaszkodzić. Natomiast co do gazowanej trzeba chociażby czekać na zalecenia, zawsze są jakieś wątpliwości. [quote name='clockwork']:crazyeye::crazyeye:musicie tyle gadać??? kiedy ja to poczytam ??? :mad::cool1:[/quote] hi, hi.... to prawda. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [quote name='Asior']dziewczyny uczulam Was też, żebyście jako pierwsze mięsne danie dla dziecia nie dawały kurczaka... tylko indyka.. Znajoma mi tak tłumaczyła, ze kurczaki są pasione sterydami i innymi uzdatniaczami.. A indyki ponoć są zbyt delikatne i nie mogą im podawać sterydów, tylko po prostu je pasą, znaczy tuczą... ale żadnych chemicznych substancji....[/quote] Asior, od dzisiaj kupuję tylko indyki. :eating:
-
[quote name='moana'](...) [COLOR=DarkGreen]Swoją drogą śmiem twierdzić, że jedzenie w polskich sklepach, w porównaniu z irlandzkim rynkiem jest świetne! Irlandczycy nie produkują już razowych chlebów (na szczęście operatywni Polacy się za to zabrali)[/COLOR][COLOR=DarkGreen]. (...) Jak przyjeżdżam do Polski, to jem i jem i jem... :evil_lol:[/COLOR] (...)[/quote] Tak, tak. Będąc to tu, to tam byłam, niestety, zmuszona do kupowania czegoś białego i dmuchanego, nielitościwie klejącego się do zębów. Trudno było to nazwać chlebem. Teraz sama sobie piekę chleb (no chyba, że mi się nie chce to wtedy idę do sklepu). A jak pachnie w domku, ech...:saint1:. Mąkę pszenną i żytnią z pełnego przemiału (razową, graham) można bez problemu kupić w młynach, a więc nie ma z tym problemu. Dodatkowo kupiłam sobie od rolnika ziarno pszenicy i mielę je w zwykłym młynku do kawy. Polecam taką alternatywę. Pieczenie chleba nie jest trudne. A jaki pyszny jest taki chlebek. Tylko uprzedzam, później ten ze sklepu już nie smakuje. ;) Zresztą teraz, jeśli ktoś nie je mięsa, a przynajmniej wieprzowiny, to trzeba by się pytać w sklepach piekarniczych o chleb wegetariański. :fadein: :evil_lol::evil_lol: Chleb żytni zachowuje swoją wilgotność, ale chleb z mąki pszennej już nie. Dlatego do pieczywa pszennego trzeba dodać jakiś tłuszcz. No, a wiadomo, margaryna jest zbyt droga. Piekarnie sięgają po tańsze rozwiązanie, po....smalec. :-o Swojego czasu z racji wykonywanej pracy miałam okazję odwiedzić kilkanaście piekarni w naszym województwie. Wszędzie na zapleczach widziałam ustawione beczki smalcu. Dlatego nie kupuję już żadnego pieczywa pszennego, żadnych drożdżówek czy pączków. W sklepach sprawdzam etykietki na ciastkach, paluszkach, herbatnikach. Jeżeli w składzie jest tłuszcz piekarniczy, a nie roślinny to tego też nie kupuję. Kupując chleb w piekarni pytam się wprost, czy do wypieku chleba dodawano smalec? Zresztą wieprzowina w postaci tłuszczu, żelatyny czy białka wieprzowego dodawana jest obecnie niemal do wszystkiego. Można ją znaleźć w wędlinach i parówkach drobiowych, w jogurtach, a nawet w serkach, które tak chętnie podajemy swoim maluchom. A przecież znając szkodliwość wieprzowiny nie karmimy nią nawet naszych psów. :shake:
-
[quote name='olga7'](...)Teraz dzięki dobrym ludziom -jak rodzice czy udzial sąsiadki w karmieniu-mają az 2 razy dziennie karmienie.(...)[/quote] już prostuję "...mleko i biały ser kupiony od gospodyni (ale innej)...". Niestety, żadna sąsiadka ze wsi nie pomaga nam w karmieniu kotów.:shake: [quote name='olga7'] A kocie trofea -te prezenty dla domowników upolowane przez domowe koty-to głównie chyba celem pochwalenia się są przynoszone-jako powód dumy kota wobec ich właścicieli-nie tylko celem dokarmienia pani czy pana domu;):evil_lol:. A być może jedno i drugie.:evil_lol:[/quote] Olga7, doceniam Twoje próby usprawiedliwienia tego myszowatego zamachu Kici na moja mamę, ale upieram się przy tym, że kotka nas jednak dokarmia.:kociak::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
BURKA- czeka na dom 2 lata- nareszcie znalazła dom! :)
elinka replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Burka jest wspaniała i znalazła wspaniały domek. :eviltong: :multi: -
Szczytno- potrzebna pomoc dla suni!!! Za TM.
elinka replied to martynaOlsztyn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='gazzy']Dalia siedzi w schronisku z drugą sunią i szczeniaczkiem. Przytyła i ma się bardzo dobrze.(...) Suńka je jak słoń. A może ona jest szczenna? -
[quote name='olga7']Elinka,czy ja dobrze rozumiem,że te koty jedzą suchy chleb /czy rozmoczony/ ..? chyba b.glodne są faktycznie....:( żal tych wszystkich bezdomnych kotow ..:([/quote] One są tak głodne, że nawet suchy chleb jedzą. Wykradają go sobie kto pierwszy, ten lepszy. Gospodarz jak ma suchy chleb, to wiem, że moczy im go we wodzie, coś tam dodaje (prawdopodobnie resztki od obiadu), czasami doda też im trochę mleka od tej swojej jedynej krowy. Jak ktoś mu da ryby, to kotom przypadną wypatroszyny (ale jest jeszcze konkurencja, tzn. psy). Jednak chleb suchy stanowi tam podstawę jedzenia, dlatego potrzebne są jego jak największe ilości. Wtedy wiadomo, że koty dostaną coś jeść. Inaczej zostaje pasza dla kaczek i kur, a i tej nieraz zbraknie. W sezonie, gdy są wczasowicze, porcje te są bardzo skąpe, czasami nawet i tego nie ma. Ale dopóki jest tam moja mama, to przygotowuje kotom jedzenie dwa razy dziennie. Moczy im chleb w jakimś tłuszczu, daje resztki od obiadu, mleko i biały ser kupiony od gospodyni (ale innej), to co nie zje nasza rozpieszczona Kicia, złowione przez ojca ryby i wszystko inne, co tylko ma, a może im dać. Ogólnie nie nadąża z ich karmieniem, bo są stale głodne i nie dają rodzicom żyć. A swoją drogą zawsze mnie dziwi, że koty te nie polują na myszy (przynajmniej tego nie widać patrząc na ich głód). Nasza wypasiona lelusia potrafi nieraz kilka razy dziennie przynieść na sam środek pokoju upolowaną mysz, a tamte koty jakby tylko czekały na pomoc ludzi. A ile razy taka mysz jeszcze żyła i uciekła!!! Raz wieczorem, kiedy mama leżała już w łóżku to Kicia podrzuciła mamie taką żywą mysz na poduszkę (chciała mamę nakarmić). Chyba nie muszę opisywać co to się dalej działo. :eek2: :evil_lol: :evil_lol:
-
Futrzaki z Tomaszowa Maz. - NOWE ZDJĘCIA! Przepełnienie w schronie!
elinka replied to GrubbaRybba's topic in Już w nowym domu
[B]NusiaiJa[/B], zdjęcia dotarły. Są świetne, chociaż nie wiem czy to jest odpowiednie określenie biorąc pod uwagę miejsce i bohaterów fotek.:p